Gość: rena
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
09.04.03, 21:42
Drodzy Panowie
Powiedzcie mi, dlaczego tak kochacie dogryzać swoim partnerkom, kiedy
prowadzą wasz kochany samochód? Mam prawo jazdy od 4 miesięcy, robię po 1500
do 2000 km miesięcznie. Mój mężczyzna stara się jeździć ze mną i nieustannie
wysłuchuję, że jeżdżę zbyt pasywnie, zachowaczo i zarzut koronny: za mało
dynamicznie. Zanim zrobiłam prawko, przysięgał, że nigdy, ale to przenigdy
nie będzie się wtrącał, kiedy będę prowadzić. A teraz są wieczne kazania. Czy
kobiety naprawdę są tak złymi kierowcami? Czy naprawdę to, że nie zasuwam 80
na godz. tam, gdzie jest ograniczenie do 50 i staram się jechać jednym pasem
dyskwalifikuje mnie jako uczestnika ruchu drogowego?!