maaax
15.09.05, 18:17
ponizej opinie ekonomisty-internauty z Forum Frondy "Rafała" :
Przy propozycji PiS tj z pierwszą stawką 18 % i pozostawieniem kwoty wolnej
wszystcy zyskują 1 % od dochodów z pierwszego przedziału ponad kwotę wolną. W
przypadku stawki 15 % bez kwoty wolnej punkt krytyczny znajduje się gdzieś
1500 złotych miesięcznie. Poniżej tych dochodów znajdują się ci, którzy na
stawce 15 % stracą, w stosunku do propozycji PiS. W okolicach 1150 złotych
miesięcznie jest granica poniżej której stracą na stawce 15 % również w
stosunku do obecnej stawki 19 %. Faktycznie grupa stratnych byłaby większa, to
znaczy objęłaby zarabiających nieco więcej gdyż likwidacji uległyby wszystkie
ulgi. Przecież podano, że efektywna stawka dla pierwszego przedziału wynośi
średnio 13,6 %. To mówi statystyka. Czy ktoś to kwestionuje ?Tajemnica tkwi w
wielkich liczbach. Może i dodanie komuś kto zarabia 1000 złotych miesięcznie 1
% od nadwyzki nad kwotę wolną, czyli ca 100 złotych rocznie to nie jest wiele.
Ale to jest coś. Zabranie mu podobnej kwoty to też coś. To większe coś bo w
biedzie te kwoty nie są równe pomimo równości arytmetycznej. Najbardziej
bulwersujace w propozycji PO jest jednak to, że zabranie owych 100 złotych
powiedzmy 10 milionom podatników ( emeryci, plus rencisci, plus najnizej
zarabiający ) daje kwotę 1 miliarda złotych. Jak podzielić ten miliard na 500
tysiecy najwiecej zarabiających to wychodzi po 2 tysiące na podatnika. Tak
więc propozycja PO to propozycja sfinansowania obniżki podatków dla
najzamożniejszych przez podwyżkę dla najuboższych.Tak nie można.Propozycja PiS
nie zabiera najzamozniejszym. Ona im mniej dodaje. Dodaje za to wszystkim.
------
Ja rozumiem, że wprowadzenie dwustopniowej progresji, nawet przy obecnych
progach, ze stawkami 18 % i 32 % będzie dla zarabiających 3-4 tysiące na
miesiąc również korzystne lub, w najgorszym przypadku, neutralne. Odpowiedni
ruch progami podatkowymi może zapewnić neutralność zmiany w najgorszym z
przypadków ( zysk 1 % do dawnego pierwszego progu, zysk 14 % od dawnego do
ewentualnego nowego najnizszego progu oraz strata 2 % pomiedzy pierwszym, a
drugim progiem )Podatku liniowego nie można wprowadzić z dnia na dzień bez
zastanowienia ze względów opisanych wyżej w watku i w wielu innych wątkach na
FF. Ja płacę podatek progresywny według wszystkich stawek w tym większość
wedle najwyższej. Nie jest to sprawiedliwe i rozsądne, szczególnie zważywszy,
że pracuję tylko ja, w dodatku 150 kilometrów od domu i utrzymuję trójkę
dzieci, którymi zajmuje się żona, która nie pracuje zarobkowo, ale wahałbym
się nazwać to grabieżą zważywszy słabość i niedoinwestowanie mojego państwa
oraz sytuację współobywateli pozbawionych pracy i zasobów. Proszę bardzo
wprowadźmy stawkę liniową PIT, ale jako część kompleksowego rozwiązania, w
którym jest system wspierania rodziny - to jest przyrostu naturalnego mającego
podstawowe znaczenie dla przyszłosci narodu ( chyba że wolimy sprowadzić do
pracy Arabów i brzydzimy się rodzinami wielodzietnymi rozmnażającymi się jak
króliki, które za nic mają samorealizację i nieskrępowaną wolność wyboru ),
jest zgoda co do zróżnicowania opodatkowania konsumpcji ( VAT i akcyza - chyba
że uważamy kupno Rolexa i wycieczki na Mauritius za równie cenne dla państwa
jak kupno bułki i podręcznika ) podobna zgoda co do opodatkowania majątku (
kataster, podatek od spadków i darowizn, chyba że uważamy że z własności
wynikają prawa, ale nie obowiązki ), jest system obowiążkowych ubezpieczeń
emerytalnych, rentowych i zdrowotnych ze ściśle zdefiniowanymi świadczeniami (
chyba, że uważamy że każdy powinien zadbać o siebie i godzimy się na to aby
mało zaradni i odpowiedzialni orazechowcy płacili na naszych oczach najwyższą
cenę za swoją niefrasobliwość.
--------
Koncepcja 3X15 tylko z pozoru jest prosta. Już Tusk i Rokita coraz częściej
przebąkują o rekompensatach dla najubozszych, którzy stracą. Czyli co ? Z
lenistwa lub niekompetencji nie policzyli konsekwencj wprowadzenia w zycie
swojego hasełka, albo z wyrachowania skłamali i teraz się wydało. Co lepsze ?
Wybierz sobie. Po drugie ratując się proponują rekompensaty czyli zasiłki, z
którymi chcieli walczyć jak z zarazą i które komplikują system. Mają jakiś
pomysł na tanie wyliczenie i rozdzielenie tych zasiłków oraz uniknięcie
oszustw i wyłudzeń ? Też uważam, że system podatkowy powinien być jak
najprostszy. Dwie stawki są prostsze niż trzy. Kwota wolna na małżonka i
dzieci jest prostsza niż dziesiątki ulg i odliczeń wymagających
skomplikowanego dokumentowania i sprawdzania. PiS proponuje rozwiązanie realne
i praktyczne - możliwe do wprowadzenia prędko. Jak to się wprowadzi i sprawdzi
to można będzie pójść dalej.
Co do Rolexa, Mauritiusa i luksusu to dotykamy waznego problemu : czy państwo
ma mieć zdanie na temat modelu konsumpcji i ma prawo promować jedne zachowania
konsumpcyjne i karać inne czy nie ? Uważam, że dla realizacji celów narodowych
ma. Ma w granicach wyznaczonych przez podpisane i wiążące umowy międzynarodowe
prawo promowania własnych producentów. Więc jeśli może to powinno opodatkować
wycieczkę na Mauritius wyżej niż wycieczkę do Krakowa, a Rolexa bardziej niż
budzik kuchenny montowany w Pcimiu. Może i wielu pożąda luksusu, ale państwo
nie jest od spełniania pożądań i zachcianek tylko od zapewnienia
bezpieczeństwa i warunków rozwoju obywatelom. Kupowanie luksusów nie zwiększa
bezpieczeństwa i nie bardzo służy rozwojowi. Luksusy w biednym kraju zwykle
pochodzą z importu. Ich kupowanie nie tworzy miejsc pracy i nie zmniejsza
dystansu cywilizacyjnego do czołówki. Zamiast w lokowanie oszczędności w
luksusy państwo powinno raczej wspierać ich lokowanie w inwestycje produkcyjne
i infrastukturalne, bezposrednio lub pośrednio przez fundusze inwestycyjne i
lokaty w bankach. Niech więc zwolni z podatku dochody inwestowane tamże, a
opodatkuje jedynie wypłaty. Obecnie wpłaty do funduszy i na lokaty pochodzą z
dochodów netto po opodatkowaniu. Wtedy i progresja byłaby mniej bolesna dla
bogatych, bo oszczędzajac mogliby opóźnić moment opodatkowania do czasu
konsumpcji oszczedności na emeryturze najpewniej według stawki z niższego
przedziału.