07.02.07, 14:03
Wczoraj facet po 9 miesiacach zerwal ze mna, zrobil to strasznie zimno, bez
uczuc, nie biorac pod uwage nawet jskiejs proby wypracowania zwiazku i
dojscia do siebie. W ogole nie przypuszczalam ze dojdzie do rozstania, bo nic
nie wskazywalo na to (nie bylo wiekszych klotni, zdrad, itp)...
Czuje sie fatalnie...
Obserwuj wątek
    • chooligan Re: Zerwal 07.02.07, 14:08
      To może nie zerwał?
      • dalia101 Re: Zerwal 07.02.07, 14:11
        Przykro mi, współczuję, ale przeważnie tak to jest, nic nie widzimy, a później
        szok.
    • myyks Re: Zerwal 07.02.07, 14:10
      paulla121 napisała:

      > Wczoraj facet po 9 miesiacach zerwal ze mna, zrobil to strasznie zimno, bez
      > uczuc, nie biorac pod uwage nawet jskiejs proby wypracowania zwiazku i
      > dojscia do siebie. W ogole nie przypuszczalam ze dojdzie do rozstania, bo nic
      > nie wskazywalo na to (nie bylo wiekszych klotni, zdrad, itp)...
      > Czuje sie fatalnie...

      Lepiej wcześniej niż później...
      Załóż (i taka jest prawda), że tak jest lepiej:)
    • floo77 Re: Zerwal 07.02.07, 14:31
      >>>zerwal ze mna, zrobil to strasznie zimno<<<
      bo to zimny drań był, no i zimą zrywamy na zimno ;))

      ale jest Ci źle, bo zerwał czy - że zerwał na zimno? może tak było mu łatwiej
      (hm.. ja zawsze ich usprawiedliwiam, niech ktoś mnie spoliczkuje ;))

      nie martw się. zawsze to jakiś krok naprzód, zamiast małej stabilizacji (eh...)
      • myyks Re: Zerwal 07.02.07, 15:39
        floo77 napisała:

        > >>>zerwal ze mna, zrobil to strasznie zimno<<<
        > bo to zimny drań był, no i zimą zrywamy na zimno ;))
        >
        > ale jest Ci źle, bo zerwał czy - że zerwał na zimno? może tak było mu łatwiej
        > (hm.. ja zawsze ich usprawiedliwiam, niech ktoś mnie spoliczkuje ;))
        >
        > nie martw się. zawsze to jakiś krok naprzód, zamiast małej stabilizacji
        (eh...)

        Chętniej klapsa w pupę:)
    • brak.polskich.liter Re: Zerwal 07.02.07, 15:43
      Coz, shit happens. Wiadomo, ze przykro, ale byloby przykro tak czy siak,
      niezaleznie od formy zerwania. Osobiscie uwazam taka forme (koniec i juz, bez
      histerii, lez, miotania sie jak wesz na grzebieniu i prob "ratowania zwiazku")
      za mozliwie najlepsze rozwiazanie. Odzalujesz, odplaczesz, a potem zycie bedzie
      znowu piekne.
    • hultaj78 Re: Zerwal 07.02.07, 15:55
      jakiś taki sezon chyba.
      gdzie się nie odwróce to zerwania.
      jakby gdzieś snajper anty-kupidyn siedział w krzaczorach i tylko walił do
      ludzi...
      • dalia101 Re: Zerwal 07.02.07, 15:58
        a wokół mnie same rozwody, cóż takie życie, widać nic nie jest na zawsze
        • myyks Re: Zerwal 07.02.07, 15:59
          dalia101 napisała:

          > a wokół mnie same rozwody, cóż takie życie, widać nic nie jest na zawsze

          Diamenty są na zawsze:)
          I diamenty to najlepsi przyjaciele kobiety
          I diamenty są szlachetne....
          • dalia101 Re: Zerwal 07.02.07, 16:05
            ale nie zawsze te diamenty są w tych samych rękach (kobiecych), czasem
            zmieniają właścicielkę
            • myyks Re: Zerwal 08.02.07, 13:09
              dalia101 napisała:

              > ale nie zawsze te diamenty są w tych samych rękach (kobiecych), czasem
              > zmieniają właścicielkę

              Ty mówisz o klejnotach... i nie zawsze są one nawet rękach:)
      • brak.polskich.liter Re: Zerwal 07.02.07, 16:12
        hultaj78 napisał:

        > jakby gdzieś snajper anty-kupidyn siedział w krzaczorach i tylko walił do
        > ludzi...
        >

        Moze to w zwiazku z nadchodzaca St Valentine Massacre? Rownowaga w przyrodzie
        musi byc :D
    • avital84 Re: Zerwal 07.02.07, 16:04
      A ja Ci powiem tak, szklanka jest do połowy pełna:)
      Ciesz się, że nie jesteś już z takim "dupkiem" i że to jego tchórzostwo nie
      wyszło po np. 90 miesiącach:)
      W tym stawie jest dużo rybek, może trafisz na jakiegoś karpia tym razem. Bo
      płotka to może co najwyżej stanąć w gardle:)
      powodzenia na nowej drodze życia:)...lepszej:) zobaczysz;)
      • brak.polskich.liter Re: Zerwal 07.02.07, 16:18
        Koles moim zdaniem zachowal sie w porzadku: doszedl do wniosku, ze nie ma ochoty
        ciagnac znajomosci, powiedzial to lasce wprost i tyle. Nie sciemnial, nie
        oszukiwal, nie zdradzal - wiec dlaczego dupek? To, co zrobil nazwalabym uczciwym
        postawieniem sprawy.
        Zerwanie to nie koniec swiata.
        • avital84 Re: Zerwal 07.02.07, 16:20
          nie dupek dlatego, ze zerwał, dobrze zrobił skoro czuł, że musi
          ale po 9 miesiącach chyba należą się dziewczynie jakieś słowa wytłumaczenia.
          może chciałaby wiedzieć dlaczego, może chciałaby zrozumieć...ale po co myśleć o
          potrzebach innych, lepiej nie mówić nic bo tak jest najłatwiej
          • triss_merigold6 Re: Zerwal 07.02.07, 16:29
            Jakby jej wytłumaczył, że np.:
            - poznał inną i jest fajniej
            - zmęczył go dany układ
            - w łóżku mogłoby być lepiej
            - zaczęła go wkurzać
            to poczułaby się panna lepiej?
            • avital84 Re: Zerwal 07.02.07, 16:36
              ja bym chciała wiedzieć prawde...nawet najgorsza prawda jest lepsza niż
              niewiedza, ale facetom czasem trudno to zrozumieć, mówie facetom, bo to głównie
              on mają tendencję do przemilczania pewnych spraw
              • brak.polskich.liter Re: Zerwal 07.02.07, 16:44
                OK, tyle, ze z tej drugiej strony (porzucajacej) powiedzenie takiej prawdy to
                troche jak kopanie lezacego. Po co do jednej nieprzyjemnosci (bycie porzucona)
                dokladac kolejna, tj. dowiedzenie sie, ze facet pukal na boku Twoja kolezanke,
                albo ze bylas kiepska w lozku, albo ze go wku..al Twoj piskliwy glos, albo ze
                jestes nudna jak flaki z olejem?
                • gruszka_na_wierzbie Re: Zerwal 08.02.07, 23:51
                  i tak źle i tak niedobrze...
              • monilisa Re: Zerwal 08.02.07, 17:56
                Zgadzam sie..To jest wyjatkowo irytujace..przemilczanie.Wydaje sie ze to brak
                odwagi..dziecinada
                • triss_merigold6 Re: Zerwal 08.02.07, 18:20
                  Nie, jasne. Powinien jej szczerze walnąć coś w guście "poznałem laskę lepszą w
                  łóżku".
          • brak.polskich.liter Re: Zerwal 07.02.07, 16:33
            avital84 napisała:

            > ale po 9 miesiącach chyba należą się dziewczynie jakieś słowa wytłumaczenia.
            > może chciałaby wiedzieć dlaczego, może chciałaby zrozumieć...

            A, o to chodzi. Po 9 miechach zwiazku faktycznie byloby ladnie, gdyby pan podal
            powod zerwania. Tyle, ze "powod" to dosc pojemne okreslenie. Nie wiemy, czy
            gosciu cos dziewczynie powiedzial na odchodne, czy nie. Dla mnie osobiscie
            deklaracja "nie chce juz z Toba byc, bo nie/odwidzialo mi sie/znudzilas mi
            sie/juz Cie nie kocham/whatever" bylaby zupelnie wystarczajaca. Ale znam panie,
            dla ktorych takie stwierdzenie byloby wstepem do "alez, misiu, dlaczego,
            dlaczego juz mnie nie kochasz? Powiedz..." Byc moze, gosciu ograniczyl sie do
            deklaracji minimum i tyle.
            Cokolwiek by nie powiedzial i tak nie pocieszyloby autorki watku i nie
            zmieniloby faktu, ze koles z nia zerwal.
        • dalia101 Re: Zerwal 07.02.07, 16:22
          Wiesz, to łatwo tak powiedzieć komuś z boku. Czasem wydaje się że to koniec
          świata, no ale oczywiście nie do końca życia. Oklepane, ale czas leczy rany,
          prawda!
          • amisz6 Re: Zerwal 08.02.07, 18:45
            takie jest to ŻYCIE z jednej strony piekne cudowne a z drugiej niesamowice
            brzydkie.az zyc sie nie chce.:)
    • country_grill Re: Zerwal 08.02.07, 19:15
      I znow zgadzam sie z mezczyznami, takie zimne zerwanie moze i bardziej boli, ale
      prawda jest taka, ze wywody na temat 'dlaczego' zawsze wywoluja niepotrzebne
      dyskusje ktore i tak niczego nie zmienia, a czlowiek sie wylko niepotrzebnie
      dodatkowo denerwuje i potem wszystko miele tysiac razy. Dla niego moze byla jak
      flaki z olejem, moze zwyczajnie sie znudzila, a moze poznal inna - to nie ma
      znaczenia, bo kiedys [mam nadzieje] pojawi sie taki, dla ktorego bedzie swietna,
      ciekawa, w lozku bedzie zajebiscie i w ogole cacy. Jak ktos odchodzi, to i tak o
      odchodzacym mysli sie nie za dobrze, wiec takie zimne znikniecie tez pozwala
      myslec gorzej o nim, co paradoksalnie pozwala sie szybciej podniesc - bo
      przeciej oz zlym mezczyzna byl i w ogole potwor. Lepiej predzej niz pozniej, po
      9 miesiacach boli, ale po 9 latach bolalo by bardziej. Nie ma co sie dolowac,
      tylko podniesc, wyprostowac i isc dalej z podniesiona glowa, coby ten wlasciwy
      zobaczyl nas w tlumie. Taka jest moja filozofia. I szanowac sie dziewczyno,
      szanowac.
    • tunrida81 Re: Zerwal 08.02.07, 22:24
      Może on miał i ma taką zasadę. Poznaje dziewczynę, jest z nią góra 9 miechów i
      następna, a potem następna. Wtedy nie ma powodu, poprostu lubi zmieniać panny
      jak rękawiczki. Pęłno takich jest, niestety.
    • cohesion Re: Zerwal 10.02.07, 20:19
      paulla121 napisała:

      > Wczoraj facet po 9 miesiacach zerwal ze mna, zrobil to strasznie zimno, bez
      > uczuc, nie biorac pod uwage nawet jskiejs proby wypracowania zwiazku i
      > dojscia do siebie. W ogole nie przypuszczalam ze dojdzie do rozstania, bo nic
      > nie wskazywalo na to (nie bylo wiekszych klotni, zdrad, itp)...
      > Czuje sie fatalnie...

      Przykre, ale idż z tm na inne forum, to nie jest temat na forum dla mężczyzn, chyba ze chcesz dostać klapasa:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka