mftk
07.02.07, 22:22
Czym jest dla was panowie "potencjał kobiecy"? Dla mnie (a jestem kobietą) to
jest kombinacja zaradności życiowej, inteligencji, poczucia humoru, własnych
pasji, życia "cała parą naprzód". Jakież moje zdziwienie, kiedy rozmawiając
wczoraj z moim ex dowiedziałam się, że według niego kobiecy potencjał
sprowadza się PRZEDE WSZYSTKIM do wyglądu! Ciuch, figura i proszę bardzo -
mamy kobietę z potencjałem.
Dla mnie wygląd jest ważny, ale nie najważniejszy.
Nie kryję, że ta rozbieżność okazała się jedną z wielu rozbieżności, które
nie pozwoliły nam na dalsze bycie ze sobą.
A dla was czym jest "potencjał kobiecy"? Jak go rozumiecie? Co macie na myśli
mówiąc do swojej kobiety "masz niesamowity potencjał w sobie"?
Bardzo, bardzo mnie nurtuje...
Pozdrawiam - mftk