Dodaj do ulubionych

Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :(

16.02.07, 08:43
Cześć wszystkim,

mam taki problem, jestem już od półtora roku z jedną kobietą, jest nam razem
cudownie, mamy wspólne plany na przyszłość, wszystko nam się układa. Jest
jednak sprawa, która mnie strasznie męczy, otóż już na początku naszej
znajomości przyznała mi się, że wcześniej raczej pruderyjna nie była i
prowadziła dość bujne życie towarzyskie, miała wielu kochanków. Zdarzały się
jej też różne skoki w bok. Ona uważa że to przeszłość i nie ma to teraz
znaczenia ale ja boję się, że skoro wcześniej tak lekko jej przychodziły różne
rozrywki to też i teraz w pewnym momencie jak poczuje nudę, to sobie skoczy na
bok :( Czy jest tak, że jak ktoś posmakował już 'rozrywkowego' życia to będzie
chciał do niego okresami wracać? Bardzo ją kocham i nie chcę jej zranić
pytaniami o to, ale jednocześnie bardzo mnie to męczy i jestem ogólnie
zazdrosny o to wszystko co się wcześniej w jej życiu działo.
Obserwuj wątek
    • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 16.02.07, 09:02
      zadrość o przeszłość
      dlatego jestem zdania, że lepiej nie pytać, nie wiedzieć, nie mówić, nie
      przyznawać się
      czego oczy nie widzą...
      i wtedy można spać spokojnie, bo prawda dla niektórych jt zbyt prawdziwa;)
      • jaca-placa Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 16.02.07, 09:13
        Najgorzej, gdy facet bez tzw przeszłości zaczyna spotykać sie z kobietą ok.30
        letnią, "wielokrotnie przełozoną"... Potem człowiek się zastanawia ilu i na
        jakie sposoby spaskudziło twoja dziewczynę/narzeczoną/zonę. Szkoda zdrowia na
        to. Dlatego też warto szukać dziewic i cenić dziewictwo u kobiet.
        • mikoli1 Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 16.02.07, 09:17
          No ja jestem właśnie takim przypadkiem :( Sam mam wiele mniejsze doświadczenie i
          wiele skromniejszą przeszłość. Ale przecież nie powiem jej teraz: "wynocha z
          mojego życia", za bardzo się zaangażowałem, kocham ją i chcę z nią być..
          • lambert77 Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 16.02.07, 09:29
            więc co za problem??? Kurde ludzie życie to nie bajka. Wcale nie musi się
            puszczać z nudy później równie dobrze może poprostu odejść albo co gorsza ty
            się będziesz puszczać... Tylko spokój Cię uratuje chłopie więc nie marudź i
            ciesz się jej hmmm doświadczeniem.
          • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 16.02.07, 09:29
            no to po co sobie głowę zaprzątasz jej przeszłością?
            i w ogóle co ta za straszna przeszłość? co? nie jt dziewica? powiedziała,że nie
            jt dziewicą, więc widziały gały co brały.
            Teraz nie lamentuj.
            A jak nie to zostaw dziewczynę w spokoju i poszukaj równie niedowiadczonej.
            Będziesz wtedy spał spokojnie.
            ;)
            • poprioniony Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 16.02.07, 10:02
              > i w ogóle co ta za straszna przeszłość? co? nie jt dziewica? powiedziała,że nie
              > jt dziewicą, więc widziały gały co brały.

              Jakze "spojne" rozumowanie. Biorac pod uwage, ze i panienka majaca za soba
              jeden epizod jak i bohaterki seksualnego rekordu swiata podpadaja
              pod kategorie "no przeciez widzialy galy ze niedziewice braly".
              No ale kobietom to widocznie lata, czy ich fagas puknal 10 czy 1000 lasek :-)
              • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 16.02.07, 10:09
                Lata. mógł wysłać parę lat wcześniej do panny list z życzeniem, coby nogi
                trzymała razem. Wtedy pretensje byłyby uzasadnione.
                ;)
                • mikoli1 Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 16.02.07, 10:12
                  Ale ja nie mam do niej żadnych pretensji a nie żalu! Zauważcie, że to jest MÓJ a
                  nie JEJ problem. Nie chcę być hipokrytą, każdy ma prawo robić, co mu się podoba
                  o ile nie krzywdzi innych. Mimo takiego racjonalnego podejścia, to jednak w
                  głębi coś mnie męczy i to jest właśnie ten mój problem. I piszę o tym, aby się
                  poradzić, co mam zrobić, żeby mnie to męczyć przestało :)
                  • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 16.02.07, 10:19
                    skoro nie możesz o tym nie mysleć i Cie to męczy to zmień dziewczynę, tak
                    będzie lepiej dla was obojga
                    • myyks Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 16.02.07, 18:34
                      menk.a napisała:

                      > skoro nie możesz o tym nie mysleć i Cie to męczy to zmień dziewczynę, tak
                      > będzie lepiej dla was obojga

                      Nie słuchaj jej...ona nie wie co czyni.
                      Ja bym ten niepokój pielęgnował, podsycał... staral się dowiedzieć. Masz tyle
                      materiału, któy pomoże Ci ją zadowolić, tylko musisz odgrzebać te pokłady i
                      przłożyć na język działań...
                      Im więcej emocji w związku tym lepiej...
                      • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 08:40
                        zależy o jakich emocjach mówimy;)
                        a jak się facet nie uwolni od przeszłości, to ani kroku w przyszłość nie zrobi;)
                        • myyks Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 11:57
                          menk.a napisała:

                          > zależy o jakich emocjach mówimy;)
                          > a jak się facet nie uwolni od przeszłości, to ani kroku w przyszłość nie
                          zrobi;
                          > )

                          Niech zamknie oczy...łatwiej wtedy iść???
                          • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 12:06
                            ciemność, że oczy wykol?;)
                            Ja nie widzę tu problemu. W jedna albo w drugą. A nie rozwodzi się i pyta na
                            forum co robić, rany Święcibora. ;)
                            • myyks Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 14:13
                              menk.a napisała:

                              > ciemność, że oczy wykol?;)
                              > Ja nie widzę tu problemu. W jedna albo w drugą. A nie rozwodzi się i pyta na
                              > forum co robić, rany Święcibora. ;)


                              Nie wiem...
                              TAk czy tak proponuje zacząć rozwiązłe życie.... Może nie lepsze, ale inne...:(
                              • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 14:22
                                Komu proponujesz? Temu przezywajacemu rozterki?;)
                                i co znaczy lepsze, gorsze..... Jakieś kryterium oceny?;)
                                • myyks Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 14:25
                                  menk.a napisała:

                                  > Komu proponujesz? Temu przezywajacemu rozterki?;)
                                  > i co znaczy lepsze, gorsze..... Jakieś kryterium oceny?;)

                                  Tobie...
                                  Jako kryterium oceny: rzut monetą (albo kromką chleba z masłem..)
                                  • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 14:37
                                    mnie taka rada jt niepotrzebna
                                    żyję po swojemu, choć nie do końca tak jakbym chciała;)
                                    • myyks Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 14:50
                                      menk.a napisała:

                                      > mnie taka rada jt niepotrzebna
                                      > żyję po swojemu, choć nie do końca tak jakbym chciała;)

                                      Poprzednio pisałaś o propozycji... do tego się odnoszę:P
                                      Niestety jestem wujkiem Zła Rada....
                                      • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 14:52
                                        ja z tych co niezbyt często słuchają rad
                                        częstu muszę się sparzyć, by się przekonać
                                        nie uczę się na błędach innych;) niestety (?)
                                        nazywam to doświadczeniem, błędy są wtedy, kiedy niczego nie uczą;)
                                        • myyks Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 15:35
                                          menk.a napisała:

                                          > ja z tych co niezbyt często słuchają rad
                                          > częstu muszę się sparzyć, by się przekonać
                                          > nie uczę się na błędach innych;) niestety (?)
                                          > nazywam to doświadczeniem, błędy są wtedy, kiedy niczego nie uczą;)

                                          Juz o błądzeniu pisałem.... podtrzymuję:P
                                          • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 15:54
                                            pewnie może nawet masz rację, ba, nawet mogę błądzić, ale muszę spróbować, by
                                            wiedzieć , przekonać się;) kosztowne to ale cóż, taka karma;)
                                            • myyks Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 16:04
                                              menk.a napisała:

                                              > pewnie może nawet masz rację, ba, nawet mogę błądzić, ale muszę spróbować, by
                                              > wiedzieć , przekonać się;) kosztowne to ale cóż, taka karma;)

                                              To też...
                                              Ale miałem na myśli gubienie i znajdowanie, czy jakoś tak:)
                                              • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 16:10
                                                ... z mądrym, niż.. z głupim;)
                                                hmm czy mądry ma odpowiedź na wszystkie wątpliwości i pytania? Nawet moje? I
                                                skąd bedę wiedziała, miała pewność, że to co mówi jt PRAWDĄ?
                                                a może to jt tak jak to twierdzili filozofowie (czy któryś z nich): istnieje
                                                tylko to co widzisz, czujesz, dotykasz...
                                                ;)
                                                ja się zastrzelę
                                                • myyks Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 16:49
                                                  menk.a napisała:

                                                  > ... z mądrym, niż.. z głupim;)
                                                  > hmm czy mądry ma odpowiedź na wszystkie wątpliwości i pytania? Nawet moje? I
                                                  > skąd bedę wiedziała, miała pewność, że to co mówi jt PRAWDĄ?
                                                  > a może to jt tak jak to twierdzili filozofowie (czy któryś z nich): istnieje
                                                  > tylko to co widzisz, czujesz, dotykasz...
                                                  > ;)
                                                  > ja się zastrzelę


                                                  Widzę wątpliwości...Hi, hi...
                                                  Narodziły się.
                                                  Istnieje tylko to, czego chcesz.
                                                  Świata nie ma - jest tylko w Twojej głowie.
                                                  Nie strzelaj, szkoda:)
                                                  • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 17:12
                                                    one były, są i mnie nie opuszczą aż do śmierci;)
                                                    to, co chcę... no zebym nie zachowywała się jak struś: głowa w piasek i udaję,
                                                    ze mnie nie ma;)
                                                  • myyks Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 18:19
                                                    menk.a napisała:

                                                    > one były, są i mnie nie opuszczą aż do śmierci;)
                                                    > to, co chcę... no zebym nie zachowywała się jak struś: głowa w piasek i udaję,
                                                    > ze mnie nie ma;)

                                                    Stań na asfalcie - pomoże. Zaboli trochę:)
                                                  • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 20.02.07, 08:56
                                                    Drastyczne rozwiązanie;)
                                                  • myyks Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 24.02.07, 11:59
                                                    menk.a napisała:

                                                    > Drastyczne rozwiązanie;)

                                                    NIeeee...
                                                    Chcesz pomocy?
          • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 16.02.07, 15:41
            ja uważam, że kobieta która prowadzi swobodne życie ma to we krwi,
            niektóre kobiety tak mają...to kwestia zasad, które się ma albo
            się ich nie ma... uczciwości wobec siebie samej...
            • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 16.02.07, 15:52
              Zasady. Wielka rzecz.
              kiedyś zasadniczo , z zasady czarnych nie wpuszczano do kin, knajp i sklepów,
              gdzie chadzali biali. Zasady.
              Względne to jt i tyle.;)
              • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 16.02.07, 17:37
                Jak ich brak to potem jest płacz i człowiek się gubi.
                Jak panna jest łatwa to taka będzie do końca życia,
                bo taki ma charakter "słaby".
                • myyks Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 16.02.07, 18:32
                  kookardka napisała:

                  > Jak ich brak to potem jest płacz i człowiek się gubi.
                  > Jak panna jest łatwa to taka będzie do końca życia,
                  > bo taki ma charakter "słaby".

                  No i w ten oto sposób mamy dokładny podział kobiet na te łatwe i mniej łatwe,
                  oraz zakonnice...
                  Czy każda może sobie wytatuować na lewym uchu, do której kasty należy?
                  Ułatwiłoby to życie....
                  • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 16.02.07, 22:41
                    > Ułatwiłoby to życie....

                    jak mam problem "nie do rozwiązania" to stosuję metdę eliminacji...

                    zakonnicę poznasz po szatach zakonnych - tu zadanie masz ułatwione,
                    łatwa sama Ci się do łóżka wpakuje, ewentualnie tak pokieruje sytuacją,
                    żebyś myślał, że to Ty ją tam zaciągnąłeś i wcale nie będzie zastanawiała się
                    nad tym, czy to co jest między wami ma jakąś wartość, do tych spraw podchodzi
                    konsumpcyjnie, w kajeciku stawia przy imionach ptaszki ;)
                    zostają te mniej jak to pięknie ująłeś łatwe
                    • myyks Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 17.02.07, 12:35
                      kookardka napisała:

                      > > Ułatwiłoby to życie....
                      >
                      > jak mam problem "nie do rozwiązania" to stosuję metdę eliminacji...
                      >
                      > zakonnicę poznasz po szatach zakonnych - tu zadanie masz ułatwione,
                      > łatwa sama Ci się do łóżka wpakuje, ewentualnie tak pokieruje sytuacją,
                      > żebyś myślał, że to Ty ją tam zaciągnąłeś i wcale nie będzie zastanawiała się
                      > nad tym, czy to co jest między wami ma jakąś wartość, do tych spraw podchodzi
                      > konsumpcyjnie, w kajeciku stawia przy imionach ptaszki ;)
                      > zostają te mniej jak to pięknie ująłeś łatwe

                      Rzeczywistość jest trudniejsza...
                      są jeszcze skrytki, zakonnice utajone, trudniejsze dla zasady...
                      Poza tym zawsze daję szansę myślenia, że to ja jestem zaciągnięty:P

                      Czasmi jadam w Domu Polskim, a czasem w MCDonalds...
                      • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 10:46
                        "trudniejsze dla zasady" to rzeczywiście jest bez sensu...
                        należy robić to na co przychodzi ochota, tylko wcześniej trzeba
                        zastanowić się czy warto - a to czy ktoś uzna, że warto czy nie,
                        zależy od wewnętrznego poczucia uczciwości i lojalności wobec siebie,
                        odpowiedzialności za to czy konsekwencją jakiegoś zachowania nie będzie
                        potem brak szacunku do samego siebie.

                        Są kobiety, które latają z pierwszym lepszym, bo tak bardzo lubią seks
                        i są takie, które najpierw pomyślą czy z tym człowiekiem warto
                        ( mimo, że uwielbiają seks). Te kóre dla sportu zaliczają facetów mają
                        to we krwi i nie zastanawiają się czy warto....
                        Dlatego wyżej napisałam, że są kobiety, które mają tendencje do łatwego
                        nawiązywania bliższych stosunków i robią to bez oporów.
                        W takiej sytuacji rzeczywiście autor wątku może mieć obawy, czy aby na pewno
                        jego kobieta dla sportu nie będzie skakała w bok bo tak lubi uprawiać seks
                        bez zastanowienia się.
                        • myyks Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 11:59
                          kookardka napisała:
                          > Są kobiety, które latają z pierwszym lepszym, bo tak bardzo lubią seks
                          > i są takie, które najpierw pomyślą czy z tym człowiekiem warto
                          > ( mimo, że uwielbiają seks). Te kóre dla sportu zaliczają facetów mają
                          > to we krwi i nie zastanawiają się czy warto....
                          > Dlatego wyżej napisałam, że są kobiety, które mają tendencje do łatwego
                          > nawiązywania bliższych stosunków i robią to bez oporów.
                          > W takiej sytuacji rzeczywiście autor wątku może mieć obawy, czy aby na pewno
                          > jego kobieta dla sportu nie będzie skakała w bok bo tak lubi uprawiać seks
                          > bez zastanowienia się.

                          Najedzony nie szuka gorliwie jedzenia i nie zjada byle czego...
                          U głodnych jest odwrotnie.
                          • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 12:14
                            Wszystko zależy od tego, czy rzeczywiście jest najedzona,
                            i czy w pożywianiu się szuka tych samych dań, czy lubi róznorodność
                            i na ile jej obecny kucharz jest w stanie sprostać oczekiwaniom ;)
                            • myyks Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 14:20
                              kookardka napisała:

                              > Wszystko zależy od tego, czy rzeczywiście jest najedzona,
                              > i czy w pożywianiu się szuka tych samych dań, czy lubi róznorodność
                              > i na ile jej obecny kucharz jest w stanie sprostać oczekiwaniom ;)

                              Tak, zawsze można szukać drugiego, trzeciego i n-tego sensu.
                              Jeden człowiek szedł po pustyni - miał tylko śliwki, które z głodu chciał
                              zjeść. Ale pierwsza była z robalem - wyrzucił ją. I tak samo z pozostałymi.
                              Chyba nie doszedł...
                              Drugi idąc ze śliwkami, gdy zgłodniał wyjął pierwszą, obejrzał i zjadł. Była
                              dziwnie słodko-słona. Resztę też zjadł bez zbednego zastanowienia - miał
                              przynajmniej szansę dojść...

                              Nie wszystko musi byc popiep... jak kokardki w czasie sztormu...
                              • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 15:46
                                > Nie wszystko musi byc popiep... jak kokardki w czasie sztormu...

                                ale z Ciebie burak...
            • tygrysio_misio Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 18.02.07, 13:42
              jakas glupia jestes czy co?

              pomys logicznie...to czym operujesz to sa bzdety z TV TRWAM...nic nie maja do
              rzeczywistosci

              rzeczywistosc jest taka,ze zasady moralne sa roznorakie i nikt nie moze
              powiedziec ze jakies sa lepsze albo gorsze...moralnosc jest rzecza bardzo
              wzgledna i bardzo ruchome sa jej granice

              a najwieksze dewotki za mlodu na starosc maja szerzej rozwarte nogi niz
              te "latwe" jak to nazwalas


              pomysl sobie tak: jesli kobieta/mezczyzna nie ma partnera a seksualnosc
              przypiera go do muru to czy nie moze sobie raz na pare miesiecy przygarnac
              kogos na noc/dwie?? Czy to oznacza,ze w stalym zwiazku taka osoba tez by latala
              za pierwszymi lepszymi??

              jesli jakas osoba nie chce miec stalego zwiazku to czy nie moze czasem puscic
              sie na miasto?? I czy to potem oznacza, ze bedzie sie puszczac jak znajdzie
              sobie tego jedynego??

              czy jak kobieta/mezczyzna nie znalazla jeszcze tego jednago jedynego to oznacza
              ze ma nic byc z nikim w ogole?? A jesli probuja byc w roznych zwiazkach i
              ciagle im sie nie udaje przez co liczba partnerow sexualnych wzrasta z kazdym
              nowym zwiazkiem...to czy oni beda "latwi" do konca zycia??

              co to w ogole oznacza ze ktos jest "latwy" ??
              przeciez kazdy robi to co chce a to ze ktos chce czesniej wclae nie oznacza ze
              jest "latwy" tylko "nienasycony"...bo powiedzenie ze ktos jest "latwy"
              albo "trudny" jest jednoznaczne z traktowaniem tego kogos jak przedmiot...

              "trudny" do zdobycia moze byc jakis cenny przedniot..ale nie czlowiek...a jesli
              dzielisz ludzi na "latwych" i "trudnych" to z jakiej dziedziny przedmiotow
              jestes??

              dziwisz sie potem ze kobiety traktuje sie jak przedmioty....jak Ty sama siebie
              tak traktujesz
              • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 09:26
                Hmmm a może od razu jakąś granicę wyznaczmy co? od której randki można iść z
                kimś do łóżka, coby przez kogoś za trudna już być uznaną? Uznaną podkreślam, bo
                zazwyczaj panowie sobie takimi duperelami głowy nie zawracają;)
                Łatwy.. trudny.. matulu, hmmm niektórzy nie stawiają znaku równości między
                seksem i uczuciami. Da się to rozgraniczyć.

                Tygrysio Ty też nie należałaś do żadnej oazy albo innego przykościelnego
                przybytku?;))
                • myyks Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 14:22
                  menk.a napisała:

                  > Hmmm a może od razu jakąś granicę wyznaczmy co? od której randki można iść z
                  > kimś do łóżka, coby przez kogoś za trudna już być uznaną? Uznaną podkreślam,
                  bo
                  >
                  > zazwyczaj panowie sobie takimi duperelami głowy nie zawracają;)
                  > Łatwy.. trudny.. matulu, hmmm niektórzy nie stawiają znaku równości między
                  > seksem i uczuciami. Da się to rozgraniczyć.
                  >
                  > Tygrysio Ty też nie należałaś do żadnej oazy albo innego przykościelnego
                  > przybytku?;))


                  Seks należy uprawiać wtedy, kiedy przyjdzie pora. Może to byc pora pierwszej
                  randki - ja jestem za.
                  NIektórzy robią to wirtualnie bez randki...ich wybór. A na randkę zakładają
                  pasy cnoty...
                  • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 14:50
                    ot, mówia i deklaruja jedno, a czynia drugie;)
                    • myyks Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 14:51
                      menk.a napisała:

                      > ot, mówia i deklaruja jedno, a czynia drugie;)

                      Wstyd, strach, kłamstwo...
                      Uwielbiam je obnażać:)
                      • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 14:52
                        towarzyszą człowiekowi zawsze lub prawie zawsze;)
                        obnażaj;)))
                        • myyks Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 15:36
                          menk.a napisała:

                          > towarzyszą człowiekowi zawsze lub prawie zawsze;)
                          > obnażaj;)))


                          Hmmm...
                          Miałem na myśli kobiety. Jak to można je obnażyc przy użyciu neta....
                          Chyba, że pełna współpraca:)
                • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 16:39
                  menk.a napisała:

                  > Łatwy.. trudny.. matulu, hmmm niektórzy nie stawiają znaku równości między
                  > seksem i uczuciami. Da się to rozgraniczyć.

                  Oczywiście, że się da. To tak jak możesz zjeść z kimś pizzę lub nie.
                  Kwestia tylko tego, czy masz ochotę na pizzę czy większą przyjemność
                  sprawia Ci jedzenie jej z tą właśnie osobą. Są tacy, którzy jedzą pizzę
                  z każdym kto postawi, a są tacy, którzy jedzą z tymi z którymi mają
                  ochotę spędzić miło czas.

                  Nie rozumiem skąd u Was tyle jadu, może na zasadzie "uderz w stół".
                  Nie ma nic złego w tym, że ktoś ma ochotę nadstawiać tyłek na prawo
                  i lewo,to jego wybór i jego sprawa. Nie oceniam tego, pisze tylko, że
                  to wynika z podejścia do życia i wewnętrznych zasad.

                  Nie z każdym mam ochotę zjeść pizzę. Ja nie muszę tego akceptować,
                  nie akceptuje tego też autor wątku, bo nie może sobie z tym dać rady,
                  co oznacza, że jednak jakies tam negatywne emocje budzą się u facetów,
                  których kobiety jadają pizzę z kim popadnie.
                  • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 17:15
                    oceniasz, wbrew temu co piszesz oceniasz;)
                    • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 17:26
                      To są tylko Twoje nadinterpretacje.
                      Nie czytaj między wierszami,bo ja piszę wprost.
                      • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 17:32
                        tak, piszesz : z bylekim, z kim popadnie, z każdym, kto postawi, mają to we
                        krwi, bez zasad, ....
                        ;)
                        • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 17:43
                          To są Twoje oceny. To Ty kwalifikujesz czy słowo ma znaczenie
                          pozytywne czy nie. Wybacz,ale ja nie mam na to wpływu.

                          Ja stwierdzam, że tak kobiety podchodzą do spraw związanych z seksem.
                          Nie oceniam ich, bo to ich wybór i ich wola i ich późniejszy ewnetualny
                          wstyd i zażenowanie przed opowiadaniem o tym.
              • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 15:57
                > jakas glupia jestes czy co?

                nie obrażaj mnie,to po pierwsze...

                po drugie, każdy ma prawo wyrazić własne zdanie na temat zaproponowany
                przez autora wątku, tak ? no więc ja je wypowiadam i mało obchodzi mnie,
                czy Tobie się to podoba czy nie.Nie musisz tego akceptować ani się z tym
                zgadzać.

                Tobie brak kultury, co miałam okazję stwierdzić po powyższym poście,
                czego jeszcze więcej Ci brak, nie wnikam, bo mało mnie to obchodzi.

                Powtórzę jeszcze raz - jak panny są chętne i łapią okazję,żeby sobie pofikać
                to mają to we krwi a autor wątku może mieć słuszne obawy...

                I skończyłam z obą rozmwawiać, bo nie jesteś dla mnie partnerem do dyskusji.
          • ascenth Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.04.07, 10:41
            Głupol jesteś. Doceń, ze Twoja kobieta jest z Tobą szczera. Potwierdzasz tylko
            tezę, że najlepiej sprzedać wygodne kłamstwo niż powiedzieć prawde. Prawda w
            oczy kole!
        • tomekjot Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 10:44
          No tak ale te 30-stki to z kims to do cholery robiły. Czy naprawde wszystkiemu
          winna jest kobieta. Bez przesady pan0owie.

          jaca-placa napisał:

          > Najgorzej, gdy facet bez tzw przeszłości zaczyna spotykać sie z kobietą ok.30
          > letnią, "wielokrotnie przełozoną"... Potem człowiek się zastanawia ilu i na
          > jakie sposoby spaskudziło twoja dziewczynę/narzeczoną/zonę. Szkoda zdrowia na
          > to. Dlatego też warto szukać dziewic i cenić dziewictwo u kobiet.
      • ankaty1 Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 21.03.07, 23:12
        hmmm... a ja jestem dziewczyna, ktorej chlopaka meczy moja przeszlosc... autora
        listu moge zapewnic, ze te myslenie o przeszlosci ukochanej jest bez sensu a
        juz bycie zazdrosnym jak najbardziej bezpodstawne... wiem sama po sobie, ze nie
        jest milo sluchac, kiedy patner zarzuca ci jakies wspomniena, ktore cie nie
        interesuja. jezeli dziewczyna jest z toba to napewno z milosci, a dreczac ja
        wspomnieniami ranisz! nie rob tego, postaraj sie zapomniec i zyj zyciem
        zwiazanym z nia a nie wczesniejszym!!! ja swojego chlopca przekonalam i jest
        nam teraz bardzo cudownie, a meczyl mnie przez ok 10m-cy ale bardzo go kocham i
        wytrzymalam!!!
    • kukuryku-fiku-miku I co żal dupe ściska, że twoja kobieta maiła 16.02.07, 10:01
      wieksze powodzenie niż ty? się tym nie przejmuj kobiecie do powodzenia u płci
      przeciwnej wystarczy być chętną. faceci nie maja tak łatwo ;-/
      • gelimer Pierdoły wygadujesz. 16.02.07, 10:27
        Facet z natur ma sklonność do rywalizacji. A wiadomo jest, że ci najlepsi to
        leżą na cmentarzu. Pamiętasz faceta jako kawał gnoja a na nagrobku ma
        napis "Ukochany tatuś, dziadek itp.". Trochę przerysowuję ale faktem jest, że
        niestety ciężko jest wygrać z kims kogo już nie ma. W twoich wyobrażeniach
        urasta on (lub oni) do niebotycznych rozmiarów. O dziwo nie boli to faceta
        wtedy kiedy powie mu o tym osoba trzecia, ale wtedy kiedy powie to ukachana, bo
        to oznacza, że pamięta i myśli. Tak skonstruowana jest męska psychika a kobiety
        nie wiedząc o tym chcą być szczere i akurat za to trudno je winić. A skutki są
        jakie są.
        • szalona-krowa sam piszesz pierdoły 16.02.07, 11:09
          najlepsi to posuwają królową balu a nie leżą na cmentarzu.
          "ciężko jest wygrać z kims kogo już nie ma"
          kto wygrał to chyba widać po tym kto posuwa panienke. i co z tego że panienka
          pamięta wybrała obecnego i to jego jest na wierzchu.
          ciekawe czy koleś miałby podobne obiekcje gdyby sytuacja była odwrotna tzn.
          on miał by wiele kobiet a jego obecna miała by bardzo uboga przeszłość? Nie
          wydaje mi sie wtedy wszystko było by ok. stad wniosek ze zal mu tego że on mial
          za mało a nie tergo że ona miala za dużo.

          • wraczek Re: sam piszesz pierdoły 16.02.07, 11:14
            Wybacz, ale podobne zachowanie prezentują faceci gdy się dowiedzą o jednym
            byłym nawet kiedy sami mieli ich kilkadziesiąt. A smierć tego byłego
            paradoksalnie nawet wzmacnia ten efekt, bo nie ma już żadnej możliwoći by się z
            nim porównać. Tak skonstruowana jest po prostu męska psychika.
            • warchol-krzycza-niezaprzeczam Re: sam piszesz pierdoły 16.02.07, 18:23
              Nie wiem skąd tak dobrze wiesz jakie zachowania prezentują faceci. Nie mamy w
              zwyczaju zwierzać sie innym facetom.
              IMO twoje wyobrażenie o męskiej psychice jest błędne.
              maja przynajmniej jest skonstruowana zupełnie inaczej i dobrze mi z tym.
              • gelimer Jak zwykle seria wypowiedzi facetów bez wad. 19.02.07, 11:50
                Kiedy ktoś opisuje jakąś męską cechę, która nie do końca jest pozytywna nagle
                odzywają się głosy facetów, którzy w swoim mniemaniu tej cechy nie mają.
                Ciekawe dlaczego?
    • camel_3d a sam swiety jestes? 16.02.07, 13:21
      no zakladam, ze jestes jescze prawiczkiem..
      chyba ze jestes weity i czekasz z seksem do slubu.

      dopoki nie byla prostytutka to jest ok:)
    • tygrysek27 mikoli1 .... 16.02.07, 13:59
      powiem ci jedno - bardzo dobrze że się wyszumiala i z niejednego pieca jadła
      chleb
      mozesz byc pewien że skoro pasujesz jej i pasuje jej poczucie stabilizacji,
      bezpieczeństwa i uczucie jakim się darzycie - nic takiego nie zrobi

      pewnych rzeczy trzeba doświadczyć aby wiedziec co wybrać
      • toniejestlogin Re: mikoli1 .... 16.02.07, 15:26
        Wiesz, co... masz rację.

        Ale mnie - podobnie jak autora tematu - też to męczy. Moja żona też
        miała "bogatą" przeszłość. Ja miałem dwa kilkuletnie związki - ona 9 krótkich +
        różnego rodzaju romanse, flirty itd... jest młodsza ode mnie. Kłóciło mi się,
        że dwudziestoletnia kobieta (wówczas) miała kilkunastu kochanków.
        Nie podobało mi się to, że traktowała seks tak lekko, naturalnie, powszechnie -
        że uprawiała seks w rozmaity sposób ("tu" i "tam"). Szukałem potwierdzenia w
        opiniach innych, ankietach, badaniach internetowych - było różnie. Generalnie
        moich rówiesników częściej dziwił taki zakres doświadczeń w tym wieku niż
        rówiesników żony. Ja - jak pewnie i moi rówieśnicy - zostałem tak wychowany, że
        jeśli idzie się z kimś do łóżka, to to coś oznacza, jest to ważny krok - a nie
        zwykła rozwywka czy sport.
        Natomiast bardzo sobie ceniłem to, że potrafiła mi (na moje szczegółowe
        pytania) wszystko opowiedzieć.... i ok. Przyzwyczaiłem się, przeszedłem nad tym
        do porządku dziennego. Czasem jakies słowo lub gest mi to przypominają, ale nie
        ma to wpływu na moje uczucia do niej. Z perspektywy czasu - a minęło 4 lata -
        wolę to wiedzieć, niż nie wiedzieć.
        • mikoli1 Re: mikoli1 .... 19.02.07, 09:13
          > Natomiast bardzo sobie ceniłem to, że potrafiła mi (na moje szczegółowe
          > pytania) wszystko opowiedzieć....

          Mi się wydaje, że gdyby mi też wszystko opowiedziała do końca, to by było dla
          mnie lepiej, przestałaby działać wyobraźnia i domysły, a to jest czasem
          najgorsze. Tylko że ja nie wiem jak jej to zasugerować, bo ona wyraźnie o
          pewnych rzeczach nie chce mówić. A nie chcę jej zranić ani sprawić przykrości
          natarczywymi pytaniami. To bardzo delikatna kwestia.
      • myyks Re: mikoli1 .... 16.02.07, 18:12
        tygrysek27 napisała:

        > powiem ci jedno - bardzo dobrze że się wyszumiala i z niejednego pieca jadła
        > chleb
        > mozesz byc pewien że skoro pasujesz jej i pasuje jej poczucie stabilizacji,
        > bezpieczeństwa i uczucie jakim się darzycie - nic takiego nie zrobi
        >
        > pewnych rzeczy trzeba doświadczyć aby wiedziec co wybrać

        Tygrynio wrócił...
        Zbiegł z klatki?

        A na temat: takie panny są nic nie warte. Wymienic na typ, któy ma
        zainstalowanego firewalla na wszystkich innych facetów oprócz tego jednego. I
        tego się trzymać.
        A pan zapewne czekał do tej pory cierpliwie i zaspokajał się sam (wszak nie
        można zdradzić ze sobą)... I tego też się trzymać. Ojciec dyrektor wynagrodzi.
    • clockwork.orange Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 16.02.07, 18:22
      ja tez mialam bogata przeszlosc a teraz kocham jednego faceta i w zyciu bym go
      nie zdradzila, tak ze nie ma co uogolniac. naprawde mozna sie wyszumiec i miec
      dosyc.

      inna sprawa ze gdy bylam z kims w zwiazku, to zadne skoki w bok mi sie nie
      zdarzaly. ale skoro dobrze wam razem to dalabym sobie spokoj z przeszloscia :)
      rownie dobrze moglbys sie zamartwiac gdyby byla dziewica, ze na pewno zechce
      sprobowac z kim innym... szkoda czasu.
      • myyks Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 16.02.07, 18:29
        clockwork.orange napisała:

        > ja tez mialam bogata przeszlosc a teraz kocham jednego faceta i w zyciu bym
        go
        > nie zdradzila, tak ze nie ma co uogolniac. naprawde mozna sie wyszumiec i
        miec
        > dosyc.
        >
        > inna sprawa ze gdy bylam z kims w zwiazku, to zadne skoki w bok mi sie nie
        > zdarzaly. ale skoro dobrze wam razem to dalabym sobie spokoj z przeszloscia :)
        > rownie dobrze moglbys sie zamartwiac gdyby byla dziewica, ze na pewno zechce
        > sprobowac z kim innym... szkoda czasu.

        Nie wierzę Ci....
        Jak tak mogłaś? Z innymi facetami to robić...Oj, umiera mój świat!
    • jakub_234 Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 17.02.07, 10:41
      Jakub da Ci dobra rade. Jesli jej sie bedziesz trzymal to nie bedziesz cierpial:
      Po1. ludzie sie nie zmieniaja.
      Po2. po nie wchodz do tej samej rzeki 2x
      Po3. nie ufaj na 100% NIGDY
      Po4. w dupie miej...

      Moze nie sa to profesjonalne rady, ale wierz mi na slowo. Jesli sie bedziesz
      ich trzymal...nie zostaniesz zraniony przez kobiete juz nigdy! Oczywiscie dalej
      mozesz byc nonszalancki czy jaki tylko chcesz...ale zazsady najpierw!
    • renebenay mikoli1.... 17.02.07, 12:05
      Bardzo dobrze ze,dziewczyny poznaja wiecej partnerow bo w zyciu jest jak przy
      kupnie butow,przymierza sie wiele par butow zanim znajdzie sie wlasciwe-moral z
      tego ze,Ciebie wybrala bo cie NAPRAWDE KOCHA i teraz tylko zalezy od Ciebie czy
      naprawde zasluzyles na jej uczucie.
      • xvqqvx Chyba mu chodzi o coś innego. 17.02.07, 14:37
        Mam wrażenie, że autor wątku boi się, że jego też może zdradzić jak tych,
        których ongiś "kochała"...
    • listekklonu Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 18.02.07, 09:22
      Myślę o swoich koleżankach i wbrew pozorom mam wrażenie, że bardziej skłonne do
      skoków w bok są te w typie cichej wody. Doświadczenia z przeszłości nie muszą
      być minusem, pewnie dziewczyna jest na przykład świetna w łóżku. To, że
      wcześniej traktowała seks bardzo lekko wcale nie musi znaczyć, że tak będzie
      dalej. Ludzie się zmieniają. Może po prostu wcześniej, aż do czasu związku z
      Tobą, nigdy nigdy tak naprawdę nie kochała? Równocześnie nie dziwię się, że
      jesteś zazdrosny, bo chyba każdy by był. Może warto sprawdzić, czy ogólnie jest
      prawdomówna - w stosunku do Ciebie, do swojej rodziny, znajomych?
      • yvona73pol Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 18.02.07, 11:32
        a co tu ma do rzeczy porada pt. nie wchodz 2x do tej samej rzeki?
        brak logiki, ciociu dobra rada.... oups, wujku raczej ;))))))
        • myyks Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 14:23
          yvona73pol napisała:

          > a co tu ma do rzeczy porada pt. nie wchodz 2x do tej samej rzeki?
          > brak logiki, ciociu dobra rada.... oups, wujku raczej ;))))))

          Słusznie...
          To znaczy jeden numerek z jedną kobietą i potem zmiana.
          Podoba mi się ta rada:)
          Tylko czy Panie pójdą na współpracę?:(
          • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 16:24
            > Tylko czy Panie pójdą na współpracę?:(

            z powyższych postów wnioskuję, że kobiety w stylu tygrysia-misia
            i menki...
            • myyks Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 16:50
              kookardka napisała:

              > > Tylko czy Panie pójdą na współpracę?:(
              >
              > z powyższych postów wnioskuję, że kobiety w stylu tygrysia-misia
              > i menki...
              >
              A jaki to jest styl?
              I jak mniemam Twój jest inny - jaki?

              PS. to był wyrzut, czy pochwała?
              • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 17:12
                > PS. to był wyrzut, czy pochwała?


                ani wyrzut ani pochwała... to tylko podpowiedź gdzie szukać.

                Moje podejście do tematu już znasz,nie zamierzam precyzować bardziej,
                bo to moja sprawa i nie obchodzi mnie co sobie do tego dopowiadasz.
                • myyks Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 18:22
                  kookardka napisała:

                  > > PS. to był wyrzut, czy pochwała?
                  >
                  >
                  > ani wyrzut ani pochwała... to tylko podpowiedź gdzie szukać.
                  >
                  > Moje podejście do tematu już znasz,nie zamierzam precyzować bardziej,
                  > bo to moja sprawa i nie obchodzi mnie co sobie do tego dopowiadasz.
                  >
                  Wiem, że nie potrzebuje podpowiedzi.
                  Daruj sobie...

                  Ale nieładnie...
                  • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 21:41
                    Wiem, że nie potrzebuje podpowiedzi.
                    > Daruj sobie...
                    >
                    > Ale nieładnie...


                    przyjęam do wiadomości, że Ci się to nie spodobało.
                    • myyks Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 24.02.07, 12:01
                      kookardka napisała:
                      >
                      >
                      > przyjęam do wiadomości, że Ci się to nie spodobało.

                      To źle przyjęłąś..
                      to była ocena Twojej wypowiedzi o inych paniach na forum.

                      Dlaczego mnie to nie dziwi...:)
                      • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 27.02.07, 11:06
                        > To źle przyjęłąś..
                        > to była ocena Twojej wypowiedzi o inych paniach na forum.

                        ja nikogo nie oceniam i nie mam wpływu na to, jak interpretujesz
                        moje słowa... gdybym napisała, że to są panienki lekkich obyczajów
                        ( oczywiście dosadniej,ale cenzura nie puści) to mógłbyś mieć słuszne
                        pretensje. Ja tego nie napisałam, natomiast Tobie się to z tym kojarzy
                        i to chyba Ty powinienes przeprosić za swoje nadinterpretacje moich słów.
                        • myyks Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 27.02.07, 12:09
                          ja nikogo nie oceniam i nie mam wpływu na to, jak interpretujesz
                          > moje słowa... gdybym napisała, że to są panienki lekkich obyczajów
                          > ( oczywiście dosadniej,ale cenzura nie puści) to mógłbyś mieć słuszne
                          > pretensje. Ja tego nie napisałam, natomiast Tobie się to z tym kojarzy
                          > i to chyba Ty powinienes przeprosić za swoje nadinterpretacje moich słów.

                          Najpierw przeczytaj co napisałaś, w jakim kontekście i na jakiego posta. Potem
                          skonultuj się z kimś i zastanówcie się wspólnie, czy masz racje pisząc te
                          rzeczy na górze.

                          Innym rozwiązaniem jest domniemanie, że logika nie istnieje, lub jest równie
                          pokręcona...
                          • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 27.02.07, 12:25
                            To że kobieta rozdaje swój tyłek na prawo i lewo (bez zastanowienia,
                            bo po prostu lubi się tak rozdawać)jest stwierdzeniem faktu.
                            To, że jest łatwa i facetowi łatwo ją zaciągnąć do łóżka, bo nie
                            zastanawia się nad tym z kim idzie, też jest stwierdzeniem faktu.

                            To, że ktoś lubi cukierki i pochłania ich duże ilości też jest
                            stwierdzeniem faktu.

                            Jaki mam wpływ na to, że lubiącego cukierki nazwiesz łakomczuchem
                            i jeszcze uznasz, że jest to obraźliwe a potem napiszesz, że to ja
                            obraziłam, bo Ty sobie coś tam nadinterpretowałeś ?
                            • myyks Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 27.02.07, 13:24
                              Jesteś doskonałym przykładem na potweirdzenie opinii o kobiecej logice.
                              I tu nie trzeba byc kokardką.
                              Anjpierw przeczytaj, co napisałaś i pomyśl.
                              I to jest tzw full stop.
    • gczern Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 19.02.07, 08:35
      No i po co się męczyć? rzuć ją i znajdź sobie 14sto latkę najlepiej ze wsi
      (taka mocno katolicka i wierna , wiek da pewną szansę że jeszcze jest dziewicą)
    • anyone.sueno A mnie męczy jej PrzYszłość... 19.02.07, 17:13
      Przeszlosc juz byla, tu nic sie nie zmieni.

      Mnie meczy PRZYSZLOSC mojej dziewczyny.

      Gdyz nie mam jej nic do zaoferowania.
    • tuniatunia Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 20.02.07, 16:44
      Odpowiem Ci teraz z perspektywy kobiety z - do pewnego stopnia - podobnymi
      doswiadczeniami, jak jej:

      Przed moim obecnym mezem mialam kilku kochankow. Zasadniczo nie da sie zadnej z
      tych "relacji" nazwac zwiazkiem. Malo tego - byl i taki przypadek, ze spotykalam
      sie z pewnym facetem wylacznie dla sexu. Nawiazywanie tego typu relacji nie
      stanowilo dla mnie przy tym zadnego problemu, a co wiecej - nie powodowalo to u
      mnie rowniez kaca moralnego. Po prostu uwazalam i uwazam nadal, ze o ile sie
      przy tej okazji nikogo nie krzywdzi to nie ma nic zlego w poszukiwaniu
      przyjemnosci nawet bez zwiazku z glebszymi uczuciami. Zreszta - to sprawa
      indywidualna.

      Kiedy poznalam meza miałam 20 lat. teraz - po juz przeszlo 8 latach znajomosci -
      narzekam od jakiegos czasu na monotonie io brak tej "burzy", szczegolnie
      towarzyszacej sprawom lozkowym. Jednak NIGDY nie przyszlo mi do glowy go
      zdradzic. Nie potrzebuje tego, naprawde. I nie moge sobie tego w ogole
      wyobrazic. Kluczem to takiego podejscia jest milosc, ktora wprzeciwienstwie do
      pozadania - wzmocnila sie przez caly nasz zwiazek.

      Wiec - moim zdaniem wszystko jest kwestia laczacego Was uczucia i jego sily - to
      ono determinuje istnienie i ewentualnie skale zagrozenia zdrada.

      No jedno musze nadmienic. Faktem jest, ze jak juz pisalam - nie bedac przed
      mezem w zadnym wlasciwie "zwiazku" nie mialam tez okazji nikogo ewentualnie
      zdradzic, takze tutaj sie nie wypowiem co do kwestii "powrotu do pzeszlosci".
      Sadze jednak - tak na czuja - ze moj mechanizm, o ktorym napisalam wyzej,
      prawdopodobnie dziala tez w takim przypadku.

      A co do opowiadania o przeszlosci. Napisales w ktoryms z postow ze wolalbys
      wszystko dokladnie wiedziec.... No nie wiem. Ja osobiscie nie chcialam wiedziec
      nic o mezu. i zaluje, ze sie dowiedzialam, bo dopiero wtedy tak naprawde
      rozbuchala mi sie wyobraznia. No i kierujac sie ta logika nie wtajemniczalam
      meza jakos szczegolnie w moja przeszlosc. Po jakims czasie sie jednak dowiedzial
      o wszystkim. Niestety - nie ode mnie (no bo z dwojga zlego wolalabym mu to sama
      powiedziec). No i stanowi to pewien problem do dzis. Zreszta sam mi wielokrotnie
      mowil, ze ogromnie zaluje tej wiedzy i wiele by dal, by o tym nie wiedziec.

      Wiec uwazaj zeby sobie samemu krzywdy nie zrobic. Jak to mawial starozytni
      chinczycy - ciekawosc to pierwszy stopien do piekla ;-)

      T

      • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 23.02.07, 16:24
        no i ciekawe czy autora wyobraźnia nadal zabija?;)
        • mikoli1 Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 24.02.07, 17:31
          Niestety, wciąż męczy.
          Miałem okazję porozmawiać na ten temat z moim przyjacielem, i okazało się, że ze
          swoją kobietą miał identyczny problem. W jego przypadku powiedziała mu ona całą
          prawdę i on twierdzi, że mu pomogło, choć nie uniknął sytuacji, kiedy np. w
          czasie jakiejś kłótni wygarnął jej to i owo z przeszłości.
          Tak więc teraz, z pytania "jak sobie poradzić" rodzi się pytanie: "jak, w
          delikatny sposób, skłonić kobietę do uzupełnienia tych luk w mojej wiedzy, tak,
          aby nie poczuła się urażona i żeby nie sprawić jej przykrości" ....
          • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 27.02.07, 12:04
            No i po co? Potem Ty jej będziesz wypominał 'to i owo z przeszłości'.
            Nie wiesz i już się męczysz. Jak się dowiesz to zamęczysz tę dziewczynę.
            Daruj sobie.
    • grey_wolf Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 24.02.07, 11:29
      dyskusja, która się na tym wątku rozwinęła jak zwykle nie dała odpowiedzi na
      zadane przez autora pytanie.

      To czy kobieta z bujną przeszłością jest dobra/zła/łatwa/bez zasad itp. to tylko
      kwestia interpretacji. Jasne że dla oazowiczów i opcji toruńskiej każda która
      straciła wianek przed ślubem jest zła, rozwiązła i takie tam.
      Dla większości facetów będzie normalna, część boi się takich wiedzących czego
      chcą kobiet na dłuższą metę.
      Ci ludzie, którzy z daleka krzyczą "dziwka!" w większości mają niską samoocenę i
      w duchu zazdroszczą tym, którzy mają odwagę zaszaleć. Poza tym co to znaczy
      bujna przeszłość? Seks bez zobowiązań z jednym partnerem, dziesięcioma,
      dwudziestoma pięcioma plus jeden stały/dłuższy związek?
      Zresztą "bujna przeszłość" nie musi wynikać jak tu pisała kookardka z wyjątkowo
      luźnych zasad, czy braku kręgosłupa moralnego. Może wynikać np z nieumiejętności
      stworzenia związku, strachu przed związkiem, niechęci doń po zranieniu przez
      kogoś. Może wynikać z ciekawości, towarzystwa itp itd powodów jest za pewne tyle
      ilu ludzi.
      Poza tym roztrząsanie tego jest bezsensu również dlatego, że pokutuje w naszym
      kraju idiotyczne rozróżnienie, otóż jak kobieta ma wielu partnerów to dziwka, a
      jak facet to Casanova, macho i generalnie same pozytywy. Tylko powiedzcie, gdyby
      wszystkie kobiety były takie święte, to z kim my macho byśmy sypiali? Seks z
      prostytutką nie jest tak nobilitujący jak "zaliczenie" iluś tam panienek.


      Wracając do meritum mikoli1 pytał jak sobie z tą zazdrością o przeszłość
      poradzić, co zrobić by nie bolało?
      Co do opowiedzenia wszystkiego, opinie są sprzeczne, ja uważam, że warto się
      dowiedzieć, ale na to musi przyjść odpowiedni moment, trzeba dojrzeć do takiej
      wiedzy, zbyt wcześnie opowiedziana przeszłość będzie gnębiła nawet bardziej niż
      niewiedza.
      Macie jakieś inne pomysły jak samemu sobie pomóc?
      • kol.3 Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 24.02.07, 20:06
        Autor wątku ulega schematom. Wydaje mu się, że dziewica to osoba uczciwa, a ta
        co miała 1,2,3, facetów przed nim to jakby mniej. Człowieku jak Ty mało wiesz o
        kobietach. W dzisiejszych czasach w kraju tak załganym jak nasz, dziewczyny
        imają się różnych sposobów, żeby zachować błonę wiedząc, że będą miały do
        czynienia z konserwatywnymi palantami, którzy osądzają ludzi po pozorach.
        Bzykają się w innych miejscach, łapiąc rożne choroby. Głośna była historia
        faceta który załapał HIV od swojej żony - dziewicy.
        Nie zatruwaj życia tej kobiecie i sobie.
        • xvqqvx Chyba chodzi mu o coś innego? 27.02.07, 10:07
          Zajrzałem po dłuższej nieobecności do tego wątku i...
          Mam wrażenie, ze autorowi tak naprawdę nie chodzi o liczbę partnerów tej panny, ale o to, że "zdarzały się jej skoki w bok".
          I boi się, że tak naprawdę nie zmieniła się jak mówi, ale nadal lekko traktuje wierność i jak coś w tym związku będzie nie tak (a złe chwile w każdym się zdarzają), to go zdradzi, bo to tylko kilka miłych chwil z innym.
          • kookardka Re: Chyba chodzi mu o coś innego? 27.02.07, 11:31
            Otóż to - jak ktoś ma we krwi działania pod wpływem impulsu
            i bez zastanowienia się, to tak łatwo się nie zmienia swoich nawyków.
        • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 27.02.07, 11:42
          > Wydaje mu się, że dziewica to osoba uczciwa, a ta
          > co miała 1,2,3, facetów przed nim to jakby mniej. Człowieku jak Ty mało wiesz
          > o kobietach.

          Otóż to, bo to nie od ilości partnerów zależy...
          zalezy od tego czym kierują się te dziewice czy te co miały 2,3
          czy powyżej decyzdując się na sex - czy to była chęć zaliczenia kolejnego,
          bo lubią ten sport, czy coś głębszego i na chwilę podejmowania decyzji,
          wartego zaangażowania.

          Nie masz gwarancji, że dziewica nie stanie się nagle tą, która zacznie
          prowadzić bujne życie ( bo podejdzie do tych spraw jak do uprawiania
          sportu na coraz to innych przyrządach ;)... wszystko zależy od tego
          czy ma bajzel w głowie czy nie i czy wie czego chce, ma jakiś system
          własnych wartości, których przestrzega i nie będzie się tego potem
          wstydzić...
      • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 27.02.07, 11:27
        > Ci ludzie, którzy z daleka krzyczą "dziwka!" w większości mają niską
        samoocenę
        > i
        > w duchu zazdroszczą tym, którzy mają odwagę zaszaleć. Poza tym co to znaczy
        > bujna przeszłość? Seks bez zobowiązań z jednym partnerem, dziesięcioma,
        > dwudziestoma pięcioma plus jeden stały/dłuższy związek?
        > Zresztą "bujna przeszłość" nie musi wynikać jak tu pisała kookardka z
        wyjątkowo
        > luźnych zasad, czy braku kręgosłupa moralnego. Może wynikać np z
        nieumiejętnośc
        > i
        > stworzenia związku, strachu przed związkiem, niechęci doń po zranieniu przez
        > kogoś. Może wynikać z ciekawości, towarzystwa itp itd powodów jest za pewne
        tyl
        > e
        > ilu ludzi.

        Wbrew pozorom, zaszaleć jest bardzo łatwo ( wystarczy porozdawac swój
        tyłek na prawo i lewo, chętni zawsze się znajdą) i jak się potem okazuje
        nie ma czego zazdrościć. Ja nie chciałabym być na miejscu ani autora
        wątku ani jego partnerki.Bujna przeszłość wynika często z braku
        myślenia - dokładniej, z działania pod wpływem impulsu, bez zastanowienia
        się, co będzie dalej...Brak zasad i kręgosłupa powoduje takie lekkomyślne
        zachowania,które potem w przyszłości odbijają się czkawką.

        Nie rozumiem powodu ataków na mnie,ale nie wszystko muszę rozumieć.
        Nie trzeba być dewotką święto..ą, żeby tak poatrzeć na ten temat.
        Wystarczy trochę pomyśleć zanim się coś zrobi i przeanalizować
        jakie mogą być konsekwencje.

        Pomyślcie czy chcielibyście mieć córkę, która tak bujnie żyje
        i czy chcielibyście żyć ze świadomością, że Wasza partnerka
        ( to do panów) ma taką bujną przeszłość.
        Pomyślcie, czy tak łatwo przyznać się ( to do kobiet)
        swojemu partnerowi do ilości kontaktów z okresu bujnego życia...
        hę ???

        A może jest czego się wstydzić ?
        • grey_wolf Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 27.02.07, 14:37
          ...a ja myślę droga kookardko, że właśnie należysz do tych co pierwsi krzyczą
          "dziwka". Zarzekasz sie jak możesz że nie oceniasz, a z drugiej strony z
          niesamowitą pogardą piszesz o tych z którymi się nie zgadzasz "wystarczy
          porozdawac swój tyłek na prawo i lewo" ziejesz takim jadem, że aż się przykro
          robi "Brak zasad i kręgosłupa powoduje takie lekkomyślne zachowania". Dalej
          piszesz, że nie chciałabyś być ani autorem, ani jego panienką, co znaczy tyle,
          że nie masz zbyt "bujnej przeszłości", że nie masz zbyt dużego doświadczenia.
          Mało tego, piszesz w sposób, który sugeruje frustracje na tym punkcie, tak
          jakbyś po cichu zazdrościła tym, co więcej życia użyli, bo Ty nie miałaś odwagi,
          albo jesteś nieatrakcyjna (choćby w swoim przeświadczeniu), albo tkwisz w
          okowach katolickiego zakłamania i nie potrafisz się do tego przyznać przed samą
          sobą. Ziejesz nienawiścią i jesteś agresywna, a przy tym udajesz że nie
          rozumiesz. Kilkunastu, czy kilkudziesięciu partnerów/rek na koncie nie musi
          oznaczać "dawania na lewo i prawo" i sypiania z każdym/ą kto się nawinie w
          zasięgu wzroku. Takie wyniki same się robią, wystarczy żyć normalnie i trochę
          imprezować, trochę zdobywać doświadczenia będąc w różnych, krótszych lub
          dłuższych związkach. Wcale nie trzeba traktować seksu jak sportu (choć na
          szczęście można, na szczęście to nie zabronione, niektórzy tak lubią). Im
          większe masz doświadczenie w związkach, tym mniej szczeniackich błędów będziesz
          popełniać gdy już trafisz na tą właściwą osobę. Im większe doświadczenie, tym
          mniej prawdopodobne są skoki w bok, bo i po co skoro już wiesz jak to jest z
          innymi. Najbardziej powinni czuć się zagrożeni ci, którzy są dla siebie tymi
          pierwszymi w poważnym związku, bo z czasem prędzej, czy później i facet i
          kobieta zaczynają zastanawiać się jak to jest z kimś innym i stąd do zdrady (lub
          bycia nieszczęśliwym) tylko krok, wtedy człowiek mitologizuje seks z innymi.
          Często w takich sytuacjach gdy dojdzie do zdrady, zdradzający czuje się bardzo
          rozczarowany seksem i może się do niego całkiem zniechęcić bo nie było tak jak
          sobie wyobrażał/a w utopijnych wizjach.

          Oczywiście są tacy którym się odbija czkawką przeszłość, ale na to nic nie
          poradzisz, do seksu podobnie jak do innych rzeczy trzeba dorosnąć (nie mówię o
          metryce), nie każdy dorasta w tym samym wieku, ale właśnie dlatego powinno być w
          szkołach wychowanie seksualne z prawdziwego zdarzenia, a nie jakieś
          chrześcijańskie bzdury o życiu w rodzinie i seksie po ślubie.

          Na koniec mojej tyrady pragną Cię uspokoić, zarówno ja, jak i moja żona mamy
          bogatą przeszłość, może nawet bogatszą niż większość, co nie przeszkadza nam być
          szczęśliwymi w monogamicznym związku, być rodzicami dla dwójki dzieci. To, że
          mamy za sobą wielu partnerów/ek nie znaczy, że byliśmy przedstawicielami
          najstarszego zawodu świata, nie mamy skrzywionej psychiki, ani złamanego
          kręgosłupa moralnego, żadne z nas nie wyobraża sobie możliwości skoku w bok (to
          nie wchodzi w krew, jak piszesz). Mając liczne doświadczenia możemy w pełni
          docenić silny emocjonalny związek dwojga ludzi.
          • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 27.02.07, 15:03
            jejku jejku, czymże sobie zasłużyłam na taką tyradę i dogłębną analizę mojej
            osobowości ;)

            szkoda, że Twój post jest atakiem personalnym na moją osobę - TROLEM jesteś.
            usiłujesz mi dokopać, obrazić...ale wiesz, ja jestem stary
            wyjadacz w takich potyczkach forumowych i nie rusza mnie to :))

            Mało obchodzi mnie Twoje pozycie małżeńskie, następnym razem daruj sobie
            elaborat, to post będzie krótszy ;)
            Nie widzę również powodu, abym miała w jakikolwiek sposób komentowac
            moje rzekome frustracje i ilość kontaktów - nie powinno Cię to obchodzić.

            Pokaż mi, gdzie napisałam "dziwka" - jak na razie to wkładasz mi
            w usta słowa, których nie wypowiedziałam, a rozdawanie tyłka
            na prawo i lewo to tylko stwierdzenie faktu.

            muszę Cię zmartwić - ilość partnerów nie świadczy o doświadczeniu,
            za to rodzaj tych kontaktów tak. Jesli kontakty są bezmyślne
            i przypadkowe, to potem wstyd się do tego przyznać, prawda ?
            • grey_wolf Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 27.02.07, 15:32
              ...no no i kto tu jest trollem? Nie zamierzam Cię obrażać, wręcz przeciwnie,
              odpowiadam na Twoje zarzuty. Nie wkładam Ci żadnych słów w usta, czytaj
              dokładnie, zanim odpowiesz (pierwszy wers).
              No i dalej trzymasz się rozdawnictwa tyłków, widać to wygodne określenie, ale
              nie każdy seks jest "dawaniem d.." i nie każdy związek puszczaniem się i tu Cię
              boli najwyraźniej skoro nie potrafisz tego przyjąć do wiadomości, nie mówiąc o
              zrozumieniu.
              Nie spodziewam się, że będziesz komentować swoje frustracje, to Twój problem,
              ale teraz już wiesz jakie wrażenie robisz.

              Tylko wytłumacz po co ta agresja? Nie mogłaś napisać "sypianie z wieloma
              partnerami" zamiast "rozdawanie tyłka na prawo i lewo" byłoby i kulturalniej i
              nikt by Ci łatki frustrata nie przyczepiał.

              > muszę Cię zmartwić - ilość partnerów nie świadczy o doświadczeniu,
              > za to rodzaj tych kontaktów tak.

              a tu mnie wcale nie zmartwiłaś, ba nawet się z Tobą zgadzam, dlatego właśnie
              napisałem, że do seksu trzeba dorosnąć.

              Co do wstydu, to nie mam się czego wstydzić i nie mam problemu żeby o
              czymkolwiek z przeszłości mówić. Poza tym przynajmniej nie będę kiedyś żałował,
              że czegoś nie zrobiłem, kiedy jeszcze mogłem.
              • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 27.02.07, 16:12
                > No i dalej trzymasz się rozdawnictwa tyłków, widać to wygodne określenie,
                > ale nie każdy seks jest "dawaniem d.." i nie każdy związek puszczaniem się

                Zgadzam się i od początku o tym piszę :)
                Przeczytaj proszę wszystkie moje wpisy na ten temat, a bardzo szybko
                zorientujesz się, że widzę różnicę pomiędzy bezmyślnym i okazyjnym
                rozdawaniem tyłków a przemyślanym wyborem partnerów do kochania się.
                Wyżej jest wszystko wyraźnie napisane :)


                > Nie spodziewam się, że będziesz komentować swoje frustracje, to Twój problem,
                > ale teraz już wiesz jakie wrażenie robisz.

                Ale jakie moje frustracje ??? nie czuję potrzeby poprawiania
                sobie samopoczucia ilością facetów w łóżku - stawiam na jakość ;)
                Mało mnie obchodzi jakie robię wrażenie :)
                ważne, ze wobec siebie jestem w porządku :)


                Piszesz, że jestem pierwsza, która krzyczy "dziwka" - możesz zacytować ?
                jesli brak tego w moich wypowiedziach, to znaczy, że sobie coś dopowiadasz
                przy okazji wmawiając mi, że to ja powiedziałam, a to nie jest prawda.
                • grey_wolf Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 27.02.07, 16:36
                  > Przeczytaj proszę wszystkie moje wpisy na ten temat, a bardzo szybko
                  > zorientujesz się, że widzę różnicę pomiędzy bezmyślnym i okazyjnym
                  > rozdawaniem tyłków a przemyślanym wyborem partnerów do kochania się.
                  > Wyżej jest wszystko wyraźnie napisane :)

                  no właśnie przeczytałem i dlatego uważam, że nie rozumiesz, rozgraniczasz seks
                  na dobry i zły, na czarne i białe, a życie nie jest takie proste. Próbowałem Ci
                  wytłumaczyć,że tzw. "bujna przeszłość" nie musi wynikać z braku kręgosłupa
                  moralnego, że większa ilość partnerów nie jest równoznaczna z "dawaniem na lewo
                  i prawo", że lista sama się wydłuża jeśli nie trzymasz się kurczowo jednego
                  który Cię zechciał, tylko szukasz. Wcale nie musi być w tym sportu, a już na
                  pewno nie ma się czego wstydzić.
                  Poza tym wytknąłem Ci frustrację bo piszesz jak osoba sfrustrowana, zgorzkniała,
                  pełna pogardy dla każdego, kto doświadczył więcej i jest szczęśliwszy.
                  jeśli jest tak:

                  nie czuję potrzeby poprawiania
                  > sobie samopoczucia ilością facetów w łóżku - stawiam na jakość ;)
                  > Mało mnie obchodzi jakie robię wrażenie :)
                  > ważne, ze wobec siebie jestem w porządku :)

                  to po co tak agresywnie napadasz na innych? Określenia jakich używasz są
                  pogardliwe i nie przystające do rzeczywistości. Jeśli czujesz się ze sobą dobrze
                  i nie masz kompleksów związanych ze swym życiem i pożyciem, to skąd w Tobie tyle
                  jadu?

                  > Piszesz, że jestem pierwsza, która krzyczy "dziwka" - możesz zacytować ?
                  > jesli brak tego w moich wypowiedziach, to znaczy, że sobie coś dopowiadasz
                  > przy okazji wmawiając mi, że to ja powiedziałam, a to nie jest prawda.
                  >

                  Napisałem:

                  ...a ja myślę droga kookardko, że właśnie należysz do tych co pierwsi krzyczą
                  "dziwka"

                  tzn. robisz wrażenie osoby, która tak się zachowuje, nie jest to wytknięcie
                  konkretnego słowa w konkretnym poście.
                  • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 27.02.07, 17:04
                    "Próbowałem Ci
                    wytłumaczyć,że tzw. "bujna przeszłość" nie musi wynikać z braku kręgosłupa
                    moralnego, że większa ilość partnerów nie jest równoznaczna z "dawaniem na lewo
                    i prawo", że lista sama się wydłuża jeśli nie trzymasz się kurczowo jednego
                    który Cię zechciał, tylko szukasz. Wcale nie musi być w tym sportu, a już na
                    pewno nie ma się czego wstydzić. "

                    Nigdzie nie napisałam, że wieksza iliość partnerów coś oznacza,
                    poza tym, co to jest większa ilośc partnerów ? ;)
                    wszystko zależy od rodzaju kontaktów i nastawienia do nich
                    a o tym było powyżej...

                    na nikogo agresywnie nie napadam, wyrażam własne zdanie,
                    na temat kobiet, które rozdają swoje tyłki na prawo i lewo dla sportu,
                    bez zastanowienia się. agresję za to widzę wobec mnie...
                    • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 28.02.07, 09:34
                      Że tak wtrącę: podwójna moralność? Kobiety rozdają tyłki na prawo i lewo komu
                      popadnie? A mężczyxni?
                      ;)
                      • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 28.02.07, 09:55
                        Oni raczej nie rozdają tyłków ;) oni moczą kijki gdzie popadnie ;)

                        Nie słyszałaś określenia "męska dziwka" ?
                        • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 28.02.07, 10:16
                          znam anatomię obu płci;)
                          pytałam o coś innego;)
                          • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 28.02.07, 10:43
                            o co konkretnie ?
                            • grey_wolf Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 10:57
                              o podwójną moralność, której niedostrzeganie jest w Polsce powszechne ;)
                              • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 11:00
                                innymi słowy hipokryzja i obłuda, do której się nie chcą przyznawać
                                zasłaniając 'wartościami' i 'szacunkiem' ;)
                                • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 12:26
                                  Nie trzeba żyć w celibacie i rezygnować z przyjemności,
                                  ale tyle na ten temat już napisałam, że nie chce mi się tego ciągnąć
                                  ...
                                  tym bardziej, że widzę iż Twoje podejście jest bardzo ograniczone...

                                  Nie trzeba być dewotką i ganiać codziennie rano do kościoła,
                                  aby mieć szacunek do samego siebie poprzez dokonywanie właściwych
                                  i zgodnych ze swoim światopoglądem wyborów.
                                • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 12:38
                                  Zdecyduj się o co pytasz, bo z kontekstu wypowiedzi jasno nie wynika,
                                  czy mówisz o podwójnej moralności wynikającej z tego, ze facetom
                                  to wolno a kobieta to od razu dziwka ,
                                  czy mówisz o mojej podwójnej moralności wynikającej z tego,
                                  że co innego pisze a co innego robię zasłaniając się zasadami...

                                  no to zdecyduj się o co pytasz, tylko krótko i na temat,
                                  bo nie mam czasu na zagadki ;)
                        • grey_wolf Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 10:47
                          > Oni raczej nie rozdają tyłków ;) oni moczą kijki gdzie popadnie ;)

                          nie znam gościa który moczyłby gdzie popadnie. Jest masę kobiet, których nie
                          tknąłbym nawet na bezludnej wyspie ;) BTW ponoć jesteśmy wzrokowcami :)

                          > Nie słyszałaś określenia "męska dziwka" ?

                          No tu już dotknęłaś mnie do żywego :)
                          Nie poczuwam się o bycia męską dziwką bo:
                          a) nie brałem kasy ani innych dóbr materialnych za seks
                          b) to określenie odnosi się głównie do gejów, a nie żigolaków :) A ja jestem
                          zdeklarowanym lesbijkiem :)
                          • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 12:04
                            nie wiem czemu do siebie wziąłeś to określenie...ja nie pisałam o Tobie
                            • grey_wolf Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 13:41
                              napisałaś o facetach, którzy "moczą" w wielu dziurach. Zatem nie tyle wziąłem do
                              siebie, co wypowiedziałem się jako jeden z takich właśnie facetów ze złamanym
                              kręgosłupem moralnym.
                              • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 13:43
                                Moczyć można w wielu dziurach a kręgosłup mieć - za trudne ?
                          • tomekjot Być może obracasz się w nie 01.03.07, 13:49
                            własciwym towarzystwie. Jest szereg facetów którzy biora co leci i sa takie co
                            biora co wszystko co sie nawinie. Przejrzyj sobie historię forum to pewnie się
                            czeggoś dowiesz
                      • grey_wolf Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 10:37
                        taa... też o tym wspomniałem:

                        roztrząsanie tego jest bezsensu również dlatego, że pokutuje w naszym
                        kraju idiotyczne rozróżnienie, otóż jak kobieta ma wielu partnerów to dziwka, a
                        jak facet to Casanova, macho i generalnie same pozytywy. Tylko powiedzcie, gdyby
                        wszystkie kobiety były takie święte, to z kim my macho byśmy sypiali? Seks z
                        prostytutką nie jest tak nobilitujący jak "zaliczenie" iluś tam panienek.

                        oto Polska włanie...

                        Long live o.dyrektor :)
                        • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 10:40
                          To chyba walka z wiatrakami;)
                          • grey_wolf Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 10:52
                            wiem ale ciągle łudzę się, że choć jedną duszyczkę uda się uratować, otworzyć oczy..
                            • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 11:01
                              trudno kogoś przekonać, kto stoi na stanowisku skrajnym;)
                              • grey_wolf Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 11:08
                                zawsze jest nadzieja :)

                                a czasem wystarczy jeden (może pierwszy) porządny orgazm i zmienia się optyka...
                                • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 11:12
                                  Nim doszłoby do owego orgazmu, trzebaby przekonać taką personę do pójcia do
                                  łóżka bez uprzedniego 'kocham', obietnic i innych podchodów. A to wydaje mi się
                                  mission impossible.;)
                                  • grey_wolf Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 11:59
                                    ...to znaczy bez ślubu kościelnego?

                                    jest jeszcze szansa przypadkowego upicia w/w osoby na klasowym ognisku :)
                                    • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 12:08
                                      jak spijesz i wykorzystasz to jaka satysfakcja? Satysfakcja kiedy zrobi to
                                      świadomie i z przekonaniem;)
                                      Tak, bez ślubu.
                                      Mężczyźni zaczynają życie rozpustą, potem przechodzą przez miłość i kończą
                                      miłością. Kobiety na odwrót("")
                                      ;))
                                      • grey_wolf Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 12:41
                                        no nie to miałem na myśli...
                                        raczej odrobina piwka lub wódeczki (główka przecież słaba) potrafi skutecznie
                                        rozluźnić okowy katolickiej pruderii...


                                        a wtedy potrafi z grzecznej pensjonarki wyleźć coś, do czego na trzeźwo bałaby
                                        się sama przed sobą przyznać :) a przynajmniej nie bez rumieńca
                                        • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 12:52
                                          z góry zakładasz, że chciałabym się z Tobą tej wódeczki napić,
                                          a nie bierzesz pod uwagę tego, że to ja wybieram sobie facetów,
                                          z którymi mam ochotę bliżej się poznać i ich trochę wykorzystać ;)

                                          a wiesz czemu tak robię ?

                                          bo wtedy szansa wyeliminowania osobników takich jak Ty znacznie
                                          wzrasta i nie istnieje ryzyko, że po fakcie, pożałuję tego co zrobiłam.
                                          po co mi nieprzyjemne wspomnienia i to jeszcze na własne życzenie :)))

                                          od początku o tym pisze, a Ty jesteś tego ewidentnym i obrazowym przykładem.
                                          • grey_wolf Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 13:18
                                            oj, dziecko. Czy ja gdziekolwiek napisałem, że to ja miałbym być na tym ognisku
                                            i przy wódeczce? Nie, to był tylko przykład sytuacji.

                                            Jak najbardziej biorę pod uwagę, że sama sobie dobierasz towarzystwo i chwała Ci
                                            za to. Ze mną i tak byś się nie napiła bo nie zwykłem pić z ludźmi znajdującymi
                                            satysfakcję w deprecjonowaniu innych i ich światopoglądu. Nie ma w moim
                                            otoczeniu dewotek, ludzi którzy z jakiegoś boskiego nadania umartwiają się i nie
                                            potrafią cieszyć się życiem. Nie napiłabyś się ze mną też dlatego, że poza
                                            sporem teologicznym nie mielibyśmy o czym rozmawiać, a picie w ciszy jest nudne.

                                            A! Jeszcze jedno, mimo długiej listy przeszłych partnerek nie sypiałem z kim
                                            popadło, więc choćbyś stanęła na rzęsach nie miałabyś szansy mnie "trochę
                                            wykorzystać"

                                            Pointa jest taka, jak w każdej dyskusji z moherem, narobiłaś wrzasku, obraziłaś
                                            (albo usiłowałaś obrazić) parę osób i nic z ego nie wynikło bo nie miałaś i nie
                                            masz żadnych argumentów.

                                            Smutne to, ale prawdziwe.
                                            • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 13:30
                                              >nie sypiałem z kim
                                              >popadło, więc choćbyś stanęła na rzęsach nie miałabyś szansy

                                              oooo....meskie ego zostało urażone, bo znowu chcesz mnie obrazić...

                                              znowu nie dociera do Ciebie słowo napisane - ja bym nie chciała
                                              stawać na rzęsach ...


                                              > Pointa jest taka, jak w każdej dyskusji z moherem, narobiłaś wrzasku,
                                              obraziłaś
                                              > (albo usiłowałaś obrazić) parę osób i nic z ego nie wynikło bo nie miałaś i
                                              nie
                                              > masz żadnych argumentów.


                                              A jakie są Twoje argumenty ?
                                              ja napisłam co myślę a wrzasku narobiłeś Ty, obrażając mnie przy tym
                                              i jak rozhisteryzowana baba, lamentujesz ,że to ja obrażam.

                                              Facet, gdzie Ty masz jaja ??? chyba w lodówce...
                                              • grey_wolf Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 14:01
                                                > oooo....meskie ego zostało urażone, bo znowu chcesz mnie obrazić...

                                                eee?? w którym miejscu? Moje jakoś nie ucierpiało :)
                                                Będę cierpliwy i Ci wyjaśnię: pisząc o Twoich szansach odwołałem się do Twojej
                                                wcześniejszej opinii o ludziach bez zasad, którzy zgarniają do łóżka wszystko co
                                                nie ucieka zbyt szybko. Otóż nie wszystko, np. Ciebie bym nie zgarnął bo nawet
                                                tacy jak ja dokonują selekcji potencjalnych partnerów, nawet jeśli to miałaby
                                                być znajomość jednonocna.

                                                > znowu nie dociera do Ciebie słowo (na)pisane - ja bym nie chciała
                                                > stawać na rzęsach ...

                                                Twój świat musi strasznie smutny skoro wszystko rozumiesz dosłownie.
                                                Nie napisałem, że chcesz tylko, że niezależnie od Twojego chciejstwa i tak nic
                                                byś nie zdziałała.

                                                > ja napisłam co myślę a wrzasku narobiłeś Ty, obrażając mnie przy tym
                                                > i jak rozhisteryzowana baba, lamentujesz ,że to ja obrażam.

                                                przeczytaj jeszcze raz wszystko co napisałem i co Ty napisałaś, tylko uważnie, a
                                                najlepiej poproś kogoś dorosłego o pomoc.

                                                > Facet, gdzie Ty masz jaja ???

                                                dokładnie tam gdzie wszyscy faceci. Możesz nie znać dokładnej lokalizacji bo na
                                                religii o tym nie mówią. Narysować Ci?
                                                • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 14:03
                                                  >Narysować Ci?

                                                  W Twoim przypadku to tylko narysować... ;)
                                    • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 12:11
                                      Ja ciągle licze na to, że nauczycie się czytać ze zrozumieniem
                                      to co jest napisane, a nie to co chcielibyście aby było napisane...
                                      ciągle liczę, że uda mi si nawrócić chociaż dwie duszyczki ;)
                                      aby nie nadinterpretowały czytanego tekstu ;)
                                      bo potem wychodzą takie kwiatki...
                                      nie obrazicie mnie takimi tekstami, nie sprawicie, że poczuję się dotknięta,
                                      żalośni jesteście :)) ale śmieszni i zabawni ;)
                                      prosze o więcej takich tekstów ;)

                                      Mam wrażenie, że oboje zbyt do siebie wzięliście to co było pisane
                                      nie wnikam z jakiego powodu, mało mnie to obchodzi.
                                      • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 12:23
                                        Nie. Za duży mam dystans do tego i do siebie;))))
                                        Jestem żałosna? Miód na moje skostniałe serce;)
                                        I za każdym razem piszesz, że nie chcesz nikogo dotknąć i obrazić:DDDDDDD
                                        • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 12:33
                                          No tak, stara metoda odwracania kota ogonem...

                                          Zaczęłaś, dostałaś i dostaniesz jeszcze (bo to nie koniec),
                                          a teraz larum podnosisz :)))
                                          nie obrazisz mnie, bo nie jesteś w stanie tego zrobić
                                          ale za to, że próbujesz mnie obrazić a do tego jeszcze posługujesz się
                                          obrzydliwą manipulacją, oddam Ci podwójnie,w odpowiednim momencie i czasie,
                                          wtedy gdy będziesz się tego najmniej spodziewała ;)
                                          • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 12:50
                                            Poczekam, poprzebieram nóżkami z niecierpliwością;)
                                            • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 12:53
                                              przebieraj przebieraj, ja poczekam aż przestaniesz ;)
                                              cierpliwa jestem jeśli chodzi o satysfakcję czerpaną z zemsty ;)
                                              • menk.a Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 13:09
                                                mściwość ... coś pięknego;)
                                                • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 13:18
                                                  mściwość nie bierze się bez powodu, trzeba tylko mocno uważać,
                                                  żeby nie stać się jej powodem ;)
                                          • grey_wolf Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 12:52
                                            o kutwa!

                                            strach się bać :)

                                            a tak przy okazji, czy zdajesz sobie sprawę z tego, że to grzech i tak nie można
                                            i z tego trzeba się spowiadać i pokuta będzie ciężka i to nie po chrześcijańsku...

                                            TO NIE WIESZ, żE TRZEBA DRUGI POLICZEK NADSTAWIAć?

                                            Normalnie ksiądz się na Ciebie wkurzy i trzeba będzie podwójnie dać na tacę, aby
                                            go udobruchać...
                                            • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 12:57
                                              > o kutwa!


                                              no widzisz, już Ci się szczęka obluzowała bo "r" nie wymawiasz ;)


                                              > a tak przy okazji, czy zdajesz sobie sprawę z tego, że to grzech i tak nie
                                              > można i z tego trzeba się spowiadać i pokuta będzie ciężka i to nie po
                                              > chrześcijańsku...

                                              no tak, jak u trwoga to trzeba odwołać się do boga ;)
                                          • grey_wolf Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 13:28
                                            ...ojojoj, strasznie musi Ci seksu brakować :) żeby aż tak się odgrażać...
                                            • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 13:35
                                              :))) jesuu ja z dziećmi gadam... o seksie...wsadzą mnie jak nic.
                              • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 12:43
                                menk.a napisała:

                                > trudno kogoś przekonać, kto stoi na stanowisku skrajnym;)


                                a jakie jest to "moje skrajne stanowisko" wg Ciebie ?
                                tylko bardzo prosze abyś poparła to jakimiś konkretami
                                w postaci tego co napisałam, a nie tego co sobie dopowiedziałaś.
                            • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 12:41
                              > wiem ale ciągle łudzę się, że choć jedną duszyczkę uda się uratować,
                              > otworzyć oczy..

                              ja dziekuje za takie nawracanie...
                              nie będę cichodajką w nocnym klubie,albo panienką umawiającą się na czacie
                              na randki ze śniadankiem... ;)
                              • grey_wolf Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 12:59
                                sorry, ale z Twoim podejściem do świata, to i tak nikt by Cię nie zatrudnił :)

                                BTW ciągle widzisz świat czarno-biały, rozumiem, że tak wygodniej bo wszystko z
                                góry określone i ktoś już za Ciebie wszelkie wątpliwości rozwiał... tylko
                                kiedyś, co bardzo prawdopodobne, życie wyprowadzi Cię ze świata iluzji, ale
                                wtedy to będzie bardzo bolało..
                                • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 13:14
                                  > BTW ciągle widzisz świat czarno-biały, rozumiem, że tak wygodniej bo wszystko
                                  > z góry określone i ktoś już za Ciebie wszelkie wątpliwości rozwiał...

                                  Nie wszystko Z GÓRY określone i nie KTOŚ rozwiał - to JA określam
                                  i JA rozwiewam, tak trudno to zrozumieć ?
                                  Widzę, że fakt,iż można mieć kontrolę nad tym co jest zależne
                                  od nas jest dla Ciebie nie do ogarnięcia...
                                  no cóż, nie mam na to wpływu - Twoja sprawa, ale nie wmawiaj mi,
                                  że ja też tak mam.

                                  > tylko
                                  > kiedyś, co bardzo prawdopodobne, życie wyprowadzi Cię ze świata iluzji, ale
                                  > wtedy to będzie bardzo bolało..


                                  Nie będzie bolało - widzisz, od początku o tym piszę...nie mam sobie nic
                                  do zarzucenia, dlatego, że zanim coś zrobię to najpierw pomyślę a wszystko
                                  co robię, robię z przekonaniem, że tego chcę.
                                  Jak coś mi nie wychodzi to nie mam wtedy powodów, aby się nad sobą użalać,
                                  lub wstydzić tego co zrobiłam, a co o tym myślą inni mam gdzieś :)))
                    • grey_wolf Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 10:29
                      > Nigdzie nie napisałam, że wieksza iliość partnerów coś oznacza,

                      no właśnie napisałaś o kobietach co dają na lewo i prawo..

                      > poza tym, co to jest większa ilośc partnerów ? ;)

                      otóż to, pytałem o o wyżej:

                      Poza tym co to znaczy
                      bujna przeszłość? Seks bez zobowiązań z jednym partnerem, dziesięcioma,
                      dwudziestoma pięcioma plus jeden stały/dłuższy związek?

                      To w zasadzie pytanie do Ciebie, kiedy jeszcze jest się grzecznym, a kiedy
                      zaczyna się rozdawnictwo?

                      > na nikogo agresywnie nie napadam, wyrażam własne zdanie,
                      > na temat kobiet, które rozdają swoje tyłki na prawo i lewo dla sportu,

                      zdanie wyrażone językiem LPR staje się atakiem :)
                      • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 13:21
                        > To w zasadzie pytanie do Ciebie, kiedy jeszcze jest się grzecznym, a kiedy
                        > zaczyna się rozdawnictwo?


                        To Ty ciągle kierujesz dyskusję na to czy grzeczne, czy dziwki...
                        spójrz na to z innej strony - które z nich robią to z przekonaniem,
                        świadomie i nie będą tego żałować ?
                        Te, które pomyślą a potem nie będą musiały się wstydzić,
                        gdy małżonek się dowie i zapyta.

                        Czy słowa ZASADA zawsze kojarzy Ci się z kościołem ?
                        • grey_wolf Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 14:29
                          Jak już wcześniej wspomniałem do seksu trzeba dorosnąć i oczywiście są tacy
                          którzy mają kaca jak są starsi, ale wydawało mi się że rozmawiamy jak dorośli
                          ludzie i jako tako świadomi, a nie dzieci w podstawówce. Zatem zawężając krąg
                          zainteresowanych można stwierdzić, że tych co swobody będą żałować jest jakiś
                          ułamek procenta. Większość działa świadomie.
                          Zresztą powtarzam po raz setny, nie ma powodów by się wstydzić!
                          Czego miałbym się wstydzić, albo moja żona?

                          > Czy słowa ZASADA zawsze kojarzy Ci się z kościołem ?

                          Oczywiście, że nie. Tylko są różne zasady, ja mam swoje i żyję zgodnie z nimi,
                          dzięki czemu mogę spokojnie patrzeć w lustro, żałuję tylko tego, czego nie
                          zrobiłem (jeszcze).
                          Z Twoich postów natomiast wychodzą moherowe zasady, a te zdecydowanie "pachną"
                          kościołem i z tymi właśnie się nie zgadzam. Podobnie jak nie zgadzam się na
                          rozgraniczanie wszystkiego na czarne/białe, podobnie nie zgadzam się na
                          nazywanie ludzi żyjących względnie swobodnie, cichodajkami, męskimi dziwkami bez
                          zasad i kręgosłupa moralnego.
                          Od początku dyskusji postuluję, żebyś nie obrażała ludzi takimi epitetami, tylko
                          dlatego, że mają inne zasady od Twoich. Postuluję, żebyś w ogóle dopuściła
                          możliwość istnienia innych poglądów i dostrzegła, że świat nie jest czarno-biały.

                          To tyle. Koniec dyskusji.
                          • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 14:58
                            > Oczywiście, że nie. Tylko są różne zasady, ja mam swoje i żyję zgodnie z nimi,
                            > dzięki czemu mogę spokojnie patrzeć w lustro, żałuję tylko tego, czego nie
                            > zrobiłem (jeszcze).

                            ooo widzisz, o to właśnie chodzi - zgodnie ze swoim przekonaniem
                            i jak piszesz nie ma się czego wstydzić. Ja cały czas piszę o panienkach,
                            które codziennie rano budzą się w innym łóżku, nie do końca pamiętając jak
                            się w nim znalazły a potem mają moralnego kaca i najchętniej zapomniałyby
                            o tym wydarzeniu. Po czym na drugi dzień, robią dokładnie to samo, bo sport
                            im się spodobał i znowu kac moralny. A potem wstydzą się przyznać, bo brak
                            im argumentów, żeby siebie obronić...

                            > nie zgadzam się na
                            > rozgraniczanie wszystkiego na czarne/białe, podobnie nie zgadzam się na
                            > nazywanie ludzi żyjących względnie swobodnie, cichodajkami, męskimi dziwkami
                            > bez zasad i kręgosłupa moralnego.
                            > Od początku dyskusji postuluję, żebyś nie obrażała ludzi takimi epitetami,
                            > tylko dlatego, że mają inne zasady od Twoich.

                            od początku pisałam o rozdawaniu tyłka na prawo i lewo,
                            nie używając epitetów. Nikogo tym nie obrażam, bo jak ktoś rozdaje
                            tyłek na prawo i lewo to jest to stwierdzenie faktu .

                            Do dyskusji również trzeba dorosnąć, czytać ze zrozumieniem, nie atakować
                            personalnie rozmówcy i nie dopowiadać sobie nie napisanych słów.
                            Szanować odmienne poglądy swoich dyskutantów i nie nazywać ich moherowymi
                            beretami,tylko dlatego, że mają inne podejście do sprawy.

                            Wszystkie porady najpierw zastosuj do siebie a potem mnie pouczaj.

                            Skończyłam z Tobą rozmawiać.
                    • tomekjot Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 10:45

                      Tak a niby z czego to wynika jak nie zchęci zaspokojenia zwykłego popędu
                      Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :(
                      kookardka 27.02.07, 17:04 + odpowiedz


                      "Próbowałem Ci
                      wytłumaczyć,że tzw. "bujna przeszłość" nie musi wynikać z braku kręgosłupa
                      moralnego, że większa ilość partnerów nie jest równoznaczna z "dawaniem na lewo
                      i prawo", że lista sama się wydłuża jeśli nie trzymasz się kurczowo jednego
                      który Cię zechciał, tylko szukasz. Wcale nie musi być w tym sportu, a już na
                      pewno nie ma się czego wstydzić. "

                      Nigdzie nie napisałam, że wieksza iliość partnerów coś oznacza,
                      poza tym, co to jest większa ilośc partnerów ? ;)
                      wszystko zależy od rodzaju kontaktów i nastawienia do nich
                      a o tym było powyżej...

                      na nikogo agresywnie nie napadam, wyrażam własne zdanie,
                      na temat kobiet, które rozdają swoje tyłki na prawo i lewo dla sportu,
                      bez zastanowienia się. agresję za to widzę wobec mnie...
                      • kookardka Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 01.03.07, 13:38
                        tomekjot napisał:

                        > Tak a niby z czego to wynika jak nie zchęci zaspokojenia zwykłego popędu

                        nie ma to związku z ilością partnerów - można zaspokajac popęd
                        z jednym jedynym mężczyzną swojego życia dopiero po ślubie ;)
                        poczytaj cały wątek to się dowiesz i czegoś nauczysz...
                        mnie już powoli nawracają, Tobie też się powiedzie ;)
    • liberty_mike Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 05.03.07, 20:42
      Problem stary jak świat, zakorzeniony w ludzkiej naturze (chyba bardziej
      bruździ w męskiej psychice), bardziej związany nie tyle z ilością partnerów/ek
      ile z podejściem do związków, traktowaniem (na serio) innych osób,
      lekceważeniem czy też nie, zmiennością, trwałością, staraniami w celu dalszego
      trwania związku, pewnością, gwarancjami, zaufaniem, skłonnością do zdrad, czy
      wplątywania się w niebezpieczne sytuacje, co ocz. może być powiązane wprost z
      wątpliwościami, czy aby coś na dziś się zmieniło, czy też wcale nie. Oczywiście
      emocje, uczucie, takie wątpliwości mogą przytłumić, ale jeśli przeszłość
      drugiej osoby w jakiś sposób jest już poznana, to skutecznie może wpłynąć na
      ochłodzenie emocji, zwiększenie dystansu do niej, czy też na ostrożność w
      wiązaniu się na dłużej. Bo niby dlaczego? W imię uczuć, emocji? A czerwona
      lampka się nie zapali, bo ładne słówka i teraz jest dobrze? To wystarczy?
      Doprawdy?
      • witch5 Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 11.03.07, 08:47
        Jestem w identycznej sytuacji jak autor wątku.
        I nie winię podobnie jak on mojej dziewczyny - zdaje sobie sprawę że to mój a
        nie jej problem.
        Ale tego okropnego uczucia, gdy sobie przypominam o jej dawnych związkach nie
        sposób odwrócić ,
        Wiem że to myślenie o jej byłych jest pozbawione sensu, wiem że ona mnie kocha,
        ale nie mogę się od tego uwolnić.
        Zwłaszcza że zdarza się nam spotkać czasem któregoś z jej ex
    • raptulus Niech przestanie Cię męczyć 30.03.07, 04:51
      Ona kocha Ciebie i przeszłość poszła w zapomnienie - ci co byli zniknęli.
      Jesteś TY. Ty jesteś ważny, bo Ciebie kocha. Ciebie wybrało jej serce.

      Życie jest przewrotne. Żony bez doświadczeń przedmałżeńskich są zazwyczaj
      bardzo ciekawe jak to by było z innym mężczyzną. Twoja dziewczyna to wie. Będąc
      kiedyś Twoją żoną nie będzie usiłowała dowiedzieć się tego.

      Nie męcz jej pytaniami! Bo czego właściwie chcesz się dowiedzieć. Ilu miała
      kochanków? Miała, kilku i nie ma różnicy czy 3 czy 10. Jak się z nimi kochała.
      Chcesz pytać o takie szczegóły. Żenada.

      Pamiętaj - kobieta gdy kocha to nie zdradza, więc musisz hołubić Waszą miłość.
      • xvqqvx Re: Różnie bywa. 30.03.07, 10:48
        > Ona kocha Ciebie i przeszłość poszła w zapomnienie - ci co byli zniknęli.
        Charakter niekoniecznie minął, a IMHO autor wątku obawia się tego, że ta kobieta ma skłonność do zdrady (te "skoki w bok", o których wspominał).:-)

        > Jesteś TY. Ty jesteś ważny, bo Ciebie kocha. Ciebie wybrało jej serce.
        Tamtych też kochała, a jednak zdarzały się "skoki w bok".

        > Życie jest przewrotne.
        Owszem. :-)

        > Żony bez doświadczeń przedmałżeńskich są zazwyczaj
        > bardzo ciekawe jak to by było z innym mężczyzną. Twoja dziewczyna to wie.
        Ale też wie, że "skok w bok" to nic takiego. :-)

        >Będąc
        > kiedyś Twoją żoną nie będzie usiłowała dowiedzieć się tego.
        Ale może zechcieć spędzić "kilka miłych chwil" bez zobowiązań. :-)

        > Pamiętaj - kobieta gdy kocha to nie zdradza, więc musisz hołubić Waszą miłość.
        Akurat mu powiedziała, że zdarzały się jej "skoki w bok". :-)
        I bynajmniej jedno nie przeczy drugiemu, bo być może "skok w bok" to nie zdrada dla niej. :-)
        • menk.a Re: Różnie bywa. 30.03.07, 11:03
          Przyszłość znają tylko ... Cyganki. One prawde powiedzą, czy ci zakochani,
          najuczciwsi itd. kiedyś nie poczują odbijającej palmy i nie skrącą w krzaki;)
          Wielu znajdzie się takich, którzy dadzą sobie za siebie odciąć rękę, że nigdy
          nikogo nie zdradzą?
          • kookardka Re: Różnie bywa. 30.03.07, 15:20
            madrze kobieto prawisz... życie bywa przewrotne, czasem hamulców
            może zabraknąć mimo najszczerszych chęci ...
            "nigdy nie mów nigdy" ;)
            • menk.a Re: Różnie bywa. 30.03.07, 15:59
              bo łatwo wpaść we własne sidła;)
              • kookardka Re: Różnie bywa. 30.03.07, 16:12
                oj łatwo łatwo ;)
    • armos Re: Męczy mnie przeszłość mojej dziewczyny :( 30.03.07, 18:59
      jakbym czytala o swoim znajomym z przed lat. miał ten sam problem. Był z nia 2
      lata zawsze mi sie zwierzał i mowil, ze boi sie, ze ona zatęskni za tymi skokami
      w bok. Ja mówiłam, ze jesli kocha nie zrobi tego. No i trwali tak dlugo az w
      koncu dowiedział się ze od kilku miesiecy ma kogos na boku. I sie swietnie sie z
      tym kamuflowala. Różnie to w zyciu bywa. Różni sa ludzie. Jedna moze zrozumie,
      ze to ten jedyny inna szuka przygód. Uważaj. Jesli czujesz się niepewnie zakonc
      to i poznaj dziewzyne które w mlodosci sie mniej puszczala;... Pa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka