izolatka
10.03.07, 11:46
Ex kochanek moje milczenie po tamtych obrazliwych smsach wziął za moją
słabość.
I odstawia kolejne szopki i teatry, żeby udowodnić w domu, żonie, że jestem
niewiarygodna i to ja za nim chodziłam.
We wtorek, romantyczny dzien kobiet, dzwoni na moja komorke z tel domowego i
mówi:" myslalem ze mam to gowno za soba, ale dostalem dzis smsa i tresc
wskazuje ze to ty pisalas do mnie".
Powiedzialam mu ostrym tonem" czlowieku zostaw mnie w spokoju, bo wiesz ze
nie kontaktuje sie z toba" i odlozylam sluchawke.
za chwile znow telefon, nie odebralam.
potem sms:nie chcesz posluchac to przeczytaj. nie chodzilem za toba 3 lata,
bylem zdziwiony i zaskoczony twoim zachowaniem, narzucalas sie nie bylas dla
mnie pociagajaca ale nadrabialas checia i latwoscia, zeby nie powiedziec ze
bylas mocna w gebie. nigdy nie bylas konturencja dla mojej Zony, nigdy nie
bedziesz tak atrakcyjna jak Ona.zastanow sie nad soba bo wizja
staropanienstwa nie usprawiedliwia ku..kiego zachowania. moja Zona slusznie
ta sprawe zbagatelizowala, jeszcze bardziej Ja kocham, a ciebie nie chce
znac".
Tym razem odpisalam, bo nie chcialam dzwonic, nie mam sily.
Zagrozilam ze jeszcze jedno takie nekanie i ide na policje a wtedy dym bedzie
na cale miasto, bo to zrobie.
napisalam ze przechwouje wszystkie smsy i moja rodzina i znajomi wiedza o
sprawie, i dluzej milczec nie bede i ostrzegam bo bedzie mial kolejne klopoty.
jest cisza, mam nadzieje ze wystraszy sie.
bo my wszyscy lekarze, miasto az nie tak duze.
Przypuszczam ze sam wyslal z komputera smsa na swoja komorke i odstwil szopke
przed zona.
Tylko co robic jezeli...on jest nienormalny.