Dodaj do ulubionych

Kwoki kochane:)

14.03.07, 17:09
Obsiadłyście mnie, jak kwoki i próbujecie dowiesć, że winą garbatego jest
prosty przychówek:)

Jesteście naprawdę typowymi "babami":) Dałyście się wrobić i uważacie,
że Każda tak musi, żebyście nie wyszły na idiotki:) Przykro mi - Wasza
naiwność
nie jest moją winą:) Nigdy nie zakładam, że Facet będzie przy mnie
zakonnikiem,
dlatego nie doznaję szoku, jak Wy:) Wszystko na temat:) A Wy się łudźcie
dalej
i potem, pisząc takie wątki, liczcie na "grupę wsparcia", która ukamienuje
Faceta za to, że jest Facetem i potrafi zadbać o swoje sprytem:)

A następnie obsiadajcie, jak kwoki Kogoś, dla kogo nie jest to "świętą
tajemnicą":) Tylko dlatego, że... Wy się dajecie nabierać:)

I nazywajcie sobie, że daję d...y... to Wasza wersja:) Jedyną, która wszem i
wobec pochwaliła się, że daje d...y, jest Wasza Kumpela - przykro mi
niezmiernie:) Żeby nie było - cytuję Którąś z Was, bo ja się nie zniżam do
takich argumentów - macie w ogóle odrobinę klasy, skoro Ich używacie? Nie
widać... To różni Kobiety zasadniczo od Mężczyzn - wydłubałybyście oczy Tej,
która nie zakłada z Wami "paktu o nieagresji" w imię zdeptania "samca"

Dziękuję za uwagę:)
Obserwuj wątek
    • kookardka Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:13
      Pozwolę sobie zacytować pytanie do Ciebie skierowane ,
      bo odpowiedź niezmiernie mnie ciekawi :

      "no jakoś nie komentujesz tego, że facet, o którym mowa włazi do Twojego
      ciepłego łóżeczka prosto z łóżka innej i może nawet nie do końca zdażył
      się umyć ? a to co u jednej zje to u Ciebie wysra ?

      na to też się godzisz ?"
      • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:16
        kookardka napisała:

        > Pozwolę sobie zacytować pytanie do Ciebie skierowane ,
        > bo odpowiedź niezmiernie mnie ciekawi :
        >
        > "no jakoś nie komentujesz tego, że facet, o którym mowa włazi do Twojego
        > ciepłego łóżeczka prosto z łóżka innej i może nawet nie do końca zdażył
        > się umyć ? a to co u jednej zje to u Ciebie wysra ?
        >
        > na to też się godzisz ?"

        O to, Moja Droga, też pytam w ramach Waszej klasy... Poniżej krytyki.
        I dzi.w.ka może mieć klasę... i dama może jej nie mieć. Zastanówcie się, jakich
        argumentów uzywacie, brnąc coraz dalej. To świadczy o Was. Tylko o Was.
        • jedna.z.wielu Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:21
          cześć szwagierka
        • jedna.z.wielu Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:30
          > I dzi.w.ka może mieć klasę... i dama może jej nie mieć

          wylosuję sobie, do której z nich się zaliczasz, bo to jakby
          bez różnicy w tym przypadku


          a na pytanie odpowiesz ?
          • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:37
            jedna.z.wielu napisała:

            > > I dzi.w.ka może mieć klasę... i dama może jej nie mieć
            >
            > wylosuję sobie, do której z nich się zaliczasz, bo to jakby
            > bez różnicy w tym przypadku
            >
            >
            > a na pytanie odpowiesz ?

            Pięknie... coraz lepsze świadectwo o sobie wydajesz... żegnam Damę bez Klasy.

      • poprioniony Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:18
        No to ktore forumowiczki daja tylow? Prosimy o liste, ze zdjeciami otworow
        gebowych i gruczolow mlecznych - mysle ze takie zestawienie pozwoli tutejszym
        samcom skupic sie na wlasciwym targecie.
        • jedna.z.wielu Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:25
          Ty masz całkiem dobre pomysły - ciekawe czy mamy zdjęcie delikwenta...

          i zobacz jaki tchórz - najpierw płacze i jojczy jak mu przykro i smutno,
          a teraz nawet nie ma odwagi stanąć w obronie i takim jak Ty powiedzieć,
          że nikt w tym układzie tyłów nie dawał... klasa facet.
          • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:26
            Za to Wy trajkotać nie przestaniecie:)
    • jedna.z.wielu Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:15
      nie zapomnij go utulić , teraz będzie mu to bardzo potrzebne
      • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:16
        jedna.z.wielu napisała:

        > nie zapomnij go utulić , teraz będzie mu to bardzo potrzebne

        To wszystko, na co Cię stać?? hm...
        • jedna.z.wielu Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:26
          chciałam być delikatna, ale sama się prosisz o baty ...
          • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:32
            Bo się nie zgadzam z Twoim zdaniem... gratuluję kompleksów:)

            Więcej nie będzie na temat:) Jesteś nawiedzone i zachowujecie się, jak przekupy
            na targowisku... w tym przypadku próżności:/

            Chciałybyście doznać satysfakcji ogólnoforumowego oplucia Gościa. Niestety. Nie
            Wszyscy podzielają Wasze "anse". I to, ze w stosunku właśnie do Tych używacie
            tak wulgarnych wycieczek osobistych (nie mając ku temu powodów, bo to WASZA
            KUMPELA napisała o swojej intymności tutaj, nie ja, czy Ktokolwiek Inny - i
            wystawiła sie tym samym na komentarze), świadczy tylko i wyłącznie o Was.

            Koniec dyskusji z trzema Wspaniałymi i Sprawiedliwymi:)
            • jedna.z.wielu Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:37
              Zwróć uwagę na to, że pierwsze "anse" wysnułaś Ty na podstawie suchej
              informacji - ostrzeżeniu. O tym,że z nim sypiasz też napisałaś, więc robisz
              dokładnie to samo - wywalasz swoją intymność .Siebie opluj, za to, co pisałaś
              o nas i za to, że wiesz jak to się odbywa i jeszcze tego chcesz.

              I powiem Ci, że taka obrona ućiśnionych też o czymś świadczy ;)
        • kochanica2 Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:27
          Śmiać mi się chce i tyle :) Po prostu porażka, współczuję Szanownym Koleżankom
          wiary, że on pieprzy się tylko z nimi :) Że niby taki cnotliwy? :) Boże,
          Dziewczyny otwórzcie oczy!! Przecież to można przewidzieć, nie trzeba do tego
          ogromnej inteligencji :)
          • jedna.z.wielu Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:31
            Myślisz, że są nas tysiące ? ;)
            • kochanica2 Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:32
              Niestety nie zaliczam się do opisywanej grupy :) Cóż, troszkę inne spojrzenie i
              być może mniejsza naiwność :)
              • jedna.z.wielu Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:38
                nigdy nie mów nigdy :)
                • kochanica2 Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:42
                  jedna.z.wielu napisała:

                  > nigdy nie mów nigdy :)

                  W tym przypadku mogę powiedzieć. Podejście do życia i do facetów mi na to
                  pozwala.
                  • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:44
                    Nie łudź się:) Będzie Ci to wmawiać przez kolejne 100 komentów:) Zajrzyj pod
                    historyję Skrzywdzonej, to sie przekonasz:) Dlatego, ze mnie obsiadły,
                    napisałam ten starter na "otrzepanie sie z pierza", bo ile mozna to samo w
                    kółko pisane czytać, w inne słowa jedynie ubrane?
                    • kochanica2 Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:52
                      zielonooka_bez_tyja napisała:

                      > Nie łudź się:) Będzie Ci to wmawiać przez kolejne 100 komentów:) Zajrzyj pod
                      > historyję Skrzywdzonej, to sie przekonasz:) Dlatego, ze mnie obsiadły,
                      > napisałam ten starter na "otrzepanie sie z pierza", bo ile mozna to samo w
                      > kółko pisane czytać, w inne słowa jedynie ubrane?

                      Widocznie można, może w końcu z irytacji przyznasz im rację :)
                      To jest niczym Radio Maryja :)
                      • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:59
                        Już sie rozpędzam:) Trzymaj mnie, bo na zakręcie nie wyrobię;)
                        • kochanica2 Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 18:04
                          zielonooka_bez_tyja napisała:

                          > Już sie rozpędzam:) Trzymaj mnie, bo na zakręcie nie wyrobię;)

                          Trzymam, bo sama zostanę ;) i jeszcze mnie zlinczują :)
                          • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 18:08
                            Taaak:) Też zauważyłam, ze w przyczajeniu czakały, jak tam sama będę na
                            celowniku:)) Siłaczki:)
                            • kochanica2 Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 18:14
                              zielonooka_bez_tyja napisała:

                              > Taaak:) Też zauważyłam, ze w przyczajeniu czakały, jak tam sama będę na
                              > celowniku:)) Siłaczki:)

                              Uważaj na siebie, bo czają się za rogiem :)
                              • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 18:16
                                Czaić się mogą:) "żegnam" padło, to mogą doklikać, jak się przeludni, zeby
                                pozornie "Ich słowo było ostatnie"... szkoda, ze nie znaczeniowo:)
                                • kochanica2 Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 18:19
                                  zielonooka_bez_tyja napisała:

                                  > Czaić się mogą:) "żegnam" padło, to mogą doklikać, jak się przeludni, zeby
                                  > pozornie "Ich słowo było ostatnie"... szkoda, ze nie znaczeniowo:)

                                  To na pewno się zdaży ;) Pojawią się w "odpowiednim" momencie...
                                  • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 18:21
                                    Jak Superman:))))))
                                    • kochanica2 Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 18:28
                                      zielonooka_bez_tyja napisała:

                                      > Jak Superman:))))))

                                      Można o nich film nakręcić :)
                                      • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 18:30
                                        NIEEEEE!! Błagam! Takie hasełka chwytają!
                                        • kochanica2 Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 18:39
                                          zielonooka_bez_tyja napisała:

                                          > NIEEEEE!! Błagam! Takie hasełka chwytają!

                                          Kolejnych naiwnych i cierpiących :) A normalni pozostaną normalnymi :)
          • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:35
            kochanica2 napisała:

            > Śmiać mi się chce i tyle :) Po prostu porażka, współczuję Szanownym
            Koleżankom
            > wiary, że on pieprzy się tylko z nimi :) Że niby taki cnotliwy? :) Boże,
            > Dziewczyny otwórzcie oczy!! Przecież to można przewidzieć, nie trzeba do tego
            > ogromnej inteligencji :)

            Ale muszą udowodnić teraz, ze te, co się z Nimi nie zgodzą, są dajkami:) Dawno
            nie spotkałam takich kwok... i to na Forum "Mężczyzna"... a później dziwne
            wielce, ze Facet ma Kobietę za idiotkę do wkręcania.
            Total:)
            • kochanica2 Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:40
              zielonooka_bez_tyja napisała:

              > Ale muszą udowodnić teraz, ze te, co się z Nimi nie zgodzą, są dajkami:)
              Dawno
              > nie spotkałam takich kwok... i to na Forum "Mężczyzna"... a później dziwne
              > wielce, ze Facet ma Kobietę za idiotkę do wkręcania.
              > Total:)

              Forum "Mężczyzna" przyciąga takie :) Trzeba jakoś świat zmieniać :) A ona
              przespała się z Nim, żeby go na drogę cnoty sporwadzić.
              Ja się nie zgadzam i za dajkę się nie uważam, a jakoś specjalnie od seksu nie
              stronię :)
              I takim sposobem My Kobiety nie możemy się trzymać razem :) Wstyd :)
              • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:42
                Kobiety mogą, jak najbardziej:)
                Dla mnie Osoba używająca argumentów "pewnie Go bronisz, bo lubisz dawać, itp."
                nie są godne normalnej Kobiety:/ Porażka.
                • kochanica2 Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:49
                  zielonooka_bez_tyja napisała:

                  > Kobiety mogą, jak najbardziej:)
                  > Dla mnie Osoba używająca argumentów "pewnie Go bronisz, bo lubisz dawać, itp."
                  > nie są godne normalnej Kobiety:/ Porażka.

                  Ja w ogóle nie mogę pojąć po jaką cholerę w ogóle Ona stworzyła ten wątek??
                  Przecież jeśli się zdecydowała z nim przespać to wiedziała co robi, i każda
                  następna też będzie wiedziała. Ludzie! Nie jesteśmy dziećmi, każdy podejmuje
                  własne decyzje. Przecież On jej zapewne do niczego nie zmuszał! Chciała, dała i
                  koniec. A że nie wyszło... To się teraz mścić będzie? Jeśli poznałaby faceta w
                  knajpie, na przystanku czy u znajomych to co? Potem plakaty będzie rozwieszać,
                  żeby inne ostrzec? Żałosne!
                  • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 18:01
                    Przykład z plakatami w dechę! 10/10:)) Czoła chylę:)
                    • kochanica2 Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 18:05
                      zielonooka_bez_tyja napisała:

                      > Przykład z plakatami w dechę! 10/10:)) Czoła chylę:)

                      Dziękuję :)) Już skończ te brawa ;P
                      • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 18:09
                        No w końcu, bo mnie zgięło w tych ukłonach;))
                        • kochanica2 Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 18:14
                          zielonooka_bez_tyja napisała:

                          > No w końcu, bo mnie zgięło w tych ukłonach;))

                          Już daj spokój ;))
                • eeela Re: Kwoki kochane:) 15.03.07, 19:31
                  > Dla mnie Osoba używająca argumentów "pewnie Go bronisz, bo lubisz dawać, itp."

                  Ja bardzo lubie dawac i daje codziennie.
                  A ile przy tym biore!
                  :-P
                  • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 15.03.07, 19:46
                    :)))
    • dziewczeslodkie Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:52
      A Ty co go tak bronisz?
      Jego mały i wąski fiutek nie jest wart takiej obrony ;))))))
      • kochanica2 Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:57
        dziewczeslodkie napisała:

        > A Ty co go tak bronisz?
        > Jego mały i wąski fiutek nie jest wart takiej obrony ;))))))

        o jezuniu :))
        • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 18:03
          Może to zatrucie pokarmowe?;)
          • kochanica2 Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 18:07
            zielonooka_bez_tyja napisała:

            > Może to zatrucie pokarmowe?;)

            myślisz, że zaraźliwe? :)
            • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 18:10
              Nie, ale strasznie cuchnie nawiedzeniem:))
              • kochanica2 Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 18:16
                zielonooka_bez_tyja napisała:

                > Nie, ale strasznie cuchnie nawiedzeniem:))

                to też zaraźliwe ;) Ale jestem odporna w tym przypadku :)
                • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 18:22
                  Ja też:) Został mi pancerz napromienny po Czernobylu:)))))
                  • kochanica2 Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 18:27
                    zielonooka_bez_tyja napisała:

                    > Ja też:) Został mi pancerz napromienny po Czernobylu:)))))

                    To faktycznie jesteś odporna... na wszystko :)))
                    • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 18:30
                      Na głupotę w szczególności, mam nadzieję... pranie mózgu chcą zrobić Komus,czy
                      co???:/
                      • kochanica2 Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 18:33
                        zielonooka_bez_tyja napisała:

                        > Na głupotę w szczególności, mam nadzieję... pranie mózgu chcą zrobić
                        Komus,czy
                        > co???:/

                        Myślę, że chciałyby abyś była pierwsza :)
      • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 17:58
        Gratuluję Kolejnej:) Dowartościujcie się jeszcze, opisując Jego piłeczki
        publicznie... ciekawe, który Męzczyzna chciałby się dostać pod Waszą dyskretną
        obróbkę:/// Obrzydliwe...
        • kochanica2 Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 18:08
          zielonooka_bez_tyja napisała:

          > Gratuluję Kolejnej:) Dowartościujcie się jeszcze, opisując Jego piłeczki
          > publicznie... ciekawe, który Męzczyzna chciałby się dostać pod Waszą
          dyskretną
          > obróbkę:/// Obrzydliwe...

          żenada ://
    • anxiety3 Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 18:32
      lol Kwoko naczelna.
      Zejdz juz na ziemie, jesteśmy wsrod ludzi.
      Pobieznie zajrzałam w ten wątek i odpisuję, bo też mialam okazję z Tobą rozmawiać.
      Nie dla Twojej osoby wypowiadałam się w wątku Eleni, więc Twoje preferencje, czy
      tez sprowdzanie Cie na inna droge, zmuszanie do przyznania racji etc mnie nie
      interesuje.
      To, ze bronisz faceta, nie jest jednoznaczne z "dawaniem d*" - twierdzisz, ze
      dla Twoich oponentek to jest jednoznaczne > sprostowałam teraz, nie jest. Masz
      swoje zdanie, ale to, ze ktos ma inne, nie znaczy, ze ktores z nich jest " tym
      włąściwym". Świetnie wiesz, jak różnią się miedzy sobą kobiety. Masz inne
      podejscie do relacji z mężczyzną > świetnie, miej. Jesli przez to mniej mozesz
      doznac cierpien czy rozczarowań, to zazdroszczę i gratuluję. Niestety nie
      zmienia się poglądów z dnia na dzień na zyczenie i co niektórzy mają inne
      wyobrazenie o spotykaniu sie z facetem. Gdyby dla niej byla mowa tylko o sexie i
      jasne dla obu stron byloby, ze nic wiecej ich nie laczy i byloby to powiedziane,
      to tez sytuacja bylaby fair. Klopot w tym, ze co innego mowil, co innego robil.
      Tego chyba nie tolerowałabys, tzn oszustwa, kłamstwa prosto w twarz?
      Chyba, ze Twoje podejescie, w ktorym zakladasz , ze facet nie bedzie przy Tobie
      swiety czy Tobie wierny obejmuje takie sytuacje?
      Poza tym demonizujesz nasze zachowanie, nie o Tobie była mowa, a zachowujesz
      sie, jakby się tu ukamienowanie miało odbyc; zaznaczam > to Ty mialabys wg tego,
      co piszesz ofiarą, bynajmniej nie ten, o którym byla mowa.
      Bynajmniej , nie sądzę, żeby moje wypowiedzi w tamtym wątku ujęły mi klasy,
      Tobie założenie tego mogło...
      • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 18:39
        Przywołuję Ich słowa - to ONE zapędziły się, sugerujac, że skoro Go bronię, to
        pewnie właśnie dlatego, ze daję...... doczytaj do końca.
        Natomiast jednym z argumentów moich jest własnie to, ze różnimy się... czego
        scierpieć nie mogły, obsiadając mnie we dwie (trzecia z doskoku) i twierdząc,
        ze na pewno sie kiedyś przekonam, bo... przecież Każda musi, skoro jedna się
        podejść dała.
        Przeczytaj wszystko, nim skomentujesz coś, co do Ciebie nie jest. Bo do Kogo
        jest - widać po reakcji choćby tu pod starterem.
        • eleni80 Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 19:06
          Ja nie twierdziłam, że kiedyś się przekona, z dobrego serca chciałam Cię
          ostrzec, bo myślałam, że podchodzisz do życia tak jak ja.
          Jeśli to nie ma dla Ciebie znaczenia, to ok, nie mam nic przeciwko Tobie.
          • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 19:17
            Ciebie nie było w obozie "kwok". Troche powściągnij swoje Kumpele, bo
            przegięły. Krzywda - krzywdą, ale granice jakieś są. Na Jego miejscu
            zwymiotowałabym na Was. Postąpił być może nie fair (nie wiem przecież do końca,
            bo nie moją sprawą jest wnikać), ale to co zrobiłyście z Niego na Forum jest...
            poniżej jakiegokolwiek poziomu. A jesteście Kobietami, do cholery!
            To, co Ci chciałam na początku powiedzieć... nie tędy droga do wyrównywania
            rachunków osobistych. Niewazne, ze chciałaś "tylko ostrzec". Nie da rady tego
            odciąć od jazdy po Nim - bo to się łączy, dlatego ten watek nigdy nie powinien
            był powstać. W dodatku spójrz z boku, co tak naprawdę napisałaś o sobie.
            Naprawdę chcesz być tak widziana? Nie wierzę.
            Pozdrawiam.
            • kookardka Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 19:46
              Ty się już nie pogrążaj i schowj z tymi swoimi mądrościami,
              bo mdli mnie jak to czytam. Pojechałaś po eleni jak po łysej
              kobyle a teraz usiłujesz grać dobrą ciocię, która głaszcze
              po główce i wskazuje drogę życia. Obrzydliwe to jest i niesmaczne.
              • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 20:17
                Nie wiesz, co to znaczy, jak po Kimś pojadę:))) I się nie dowiesz, boś tego nie
                warta Mądralo:)
                • jedna.z.wielu Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 20:35
                  ty już swoje zrobiłaś, więcej klasy nie pokazuj, pliiizzz
                  • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 20:37
                    Bo Ty tak chcesz?? Nie rozśmieszaj mnie, Księżniczko:)
                    • jedna.z.wielu Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 20:54
                      dziecinna jesteś, ale bawisz mnie, poodpisuj mi jeszcze.
                      • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 20:57
                        Tak, tak:) Dziecinne nie jest myślenie "jak spotykam Człowieka, od razu Mu ufam
                        na tyle, ze nogi rozkładam, nie myśląc np. o zabezpieczeniu":))) Szczyt
                        dojrzałości:)
                        Pozwól, ze pozostanę dziecinna w tym układzie teorii dziejów:)
    • jedna.z.wielu Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 19:43
      nie daję się nabierać, tylko ufam w to co mówi drugi człowiek, który wydaje się
      być przyjacielem - jak dla mnie to znaczna różnica. ryzykuję, wiem, ale bez
      takiego ryzyka nie da się żyć wśród ludzi. nie o zufanie chodzi, tylko o to,
      że bronicie kłamcy, podłego, wyrachowanego i dobrze przygotowanego do takich
      gier oszusta.

      Ostrzeżenie innych kobiet przed kimś takim uważam za dobrze spełniony
      obowiązek, w ramach solidarności jajników :))
      a co z tym zrobicie to Wasza sprawa. jak to ocenicie, nie obchodzi mnie to.

      • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 20:22
        Umieszczenie Kogoś takiego obok zdania o testach na HIV, jak rozumiem, też
        uważasz za całkiem w porządku... pogratulować.
        Ostrzegać, to powinno się teraz po całej sieci przed Wami - jak się Ktoś
        narazi, to zjedziecie Mu opinię publicznie. Księżniczki nietykalne się
        znalazły. Jak się nie umie przyjmować rozczarowań, to sięnie wchodzi w Związki.
        Zwłaszcza takie, których początkiem jest net.
        • jedna.z.wielu Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 20:29
          mało mnie obchodzi co na ten temat uważasz, rób co chcesz.
          • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 20:34
            Tym bardziej mnie:) Skomentowałam to, co napisałas, jakby nie było, pode mną:)
            • jedna.z.wielu Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 20:35
              takie Twoje prawo
              • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 20:39
                No co Ty?
    • saqqara Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 20:27
      hm... tak sie z goopia frant zapytam, skoro on taki w purzadku i wogole facet
      wrecz wzorcowy, to dlaczego zaden inny samiec nawet jednym slowem go nie poparl?
      wiesz "hej, gucio, super kolo z ciebie, ze tak posuwales kilka panien na
      raz" "graba, facet, masz niezla wydolnosc, znaczy kondycje" hę?
      hehe, sie domyslam, ze moze sie boja odezwac, zeby w leb wirtualny nie dostac,
      ale w sumie tak w necie rzucone to nie boli, co?;)))
      • jedna.z.wielu Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 20:33
        no wiesz, sądząc po częstotliwości tych kontaków, to chyba na viagrze jechał
        albo na adrenalinie związanej z ryzykiem, że się wyda :))
        w zasadzie to współczuć mu wypada, to męczące musi być bardzo, takie kłamanie
        non stop.biedny nieszczęśliwy człowiek. no ale są ramiona które uleczą, będzie
        szczęśliwy, na chwilę, ale będzie.

        każdy niech myśli co chce i ocenia według siebie, w sumie co mnie to obchodzi ;)

        • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 20:36
          "w sumie co Cię to obchodzi", a własnie oceniłaś dwie Osoby:)
      • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 20:35
        Bo Faceci są normalni i się nie babrzą na wizji:)
        • jedna.z.wielu Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 20:36
          dobrze, że nie jesteś facetem, bo nie mogłabyś się babrać
          • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 20:39
            Głupotę mogącą swiadczyć o całokształcie płci, którą współposiadam z
            głupiejącymi, zawsze piętnuję. Nie chcę, zeby mnie Ktoś z nią wiązał z racji
            posiadania... jajników, jak to ujęłaś:)
        • saqqara Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 20:39
          e tam, nie babrza:) oni bardziej lubuja sie w taich akcjach niz my:))
          ja na ich miejscu bym tu z poparciem wyskoczyla. chlopina sie postaral,
          pokazal, czego kobiety sie powinny spodziewac, wiec meska populacja powinna
          docenic i wesprzec w walce o prawdziwe oblicze;)))
          a tu nic, same babole, hyhy
          • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 20:41
            Tylko widzisz - Oni to wolą na prive;) Mozna się info i doświadczeniami
            powymieniać przy okazji;)
            • saqqara Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 20:45
              ale tu juz nie ma priva!! tu sie odbywa oralna orgia na 100 fajerek!! tu trzeba
              z otwarta przylbica na obnazonym koniu wyjchac i pokazac, co zardzewiala kopia
              jest jeszcze w stanie zrobic, hyhy
              • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 20:47
                Może On po prostu nie chce, zeby dalej po Niej jeździć - nie wpadłaś na to? Że
                już o rozgrywaniu wenezuelskich tasiemców, tudzież "Romeo i Julia" w wersji
                hardcore nie wspomnę...
                • saqqara Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 20:50
                  nie ma dymu bez ognia. po pierwsze
                  po drugie. niektorzy powinni wyciagnac wnisoki z popelnionych wczesniej bledow
                  i pomyslec troche wczesniej, a nie jak juz sie mleko wylalo
                  teraz to juz konie poszly po betonie
                  • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 20:54
                    Co nie znaczy, ze należy wypuszczać do wyścigu kolejne.. Czasem lepiej odpuścić.
                    Zresztą... jakby teraz zrobił przemarsz przez Forum ze
                    sztandarem "przepraszam", to byłby dopiero cyrk. Nie ma za co przepraszać
                    Forum. To Ich sprawa. Że Ona się zagalopowała, to nie znaczy, ze Ona ma tę
                    kolorową furmankę ciągnąć.
                    • saqqara Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 21:17
                      moze jej to ups, sory za slowo "ciagniecie", podoba? dziewczyna robi to na
                      wlasne zyczenie. moze przyjemnosci zadnej, ale nikt nie obiecywal, ze ma byc
                      przyjemnie do samego konca
                      nie ma co sie nikogo specjalnie zalowac. taki lajf, raz sie jest na gorze
                      (daaawny watek pochwalny na czesc ww pana), raz na dole (patrz dzisiejsze)
                      • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 21:23
                        Mnie tam styl Pana nie przeszkadza. Jest dość czytelny i jednoznaczy, więc... o
                        co halo, jak się uwierzyło poza Forum w inną wersję?
                        A największą krzywdę zrobiły "kwoki" - raz w d! dostała od Niego, drugi raz
                        dzięki Nim. Sprawę trzeba ująć jasno. Jak Je czytam, jedno mi się nasuwa:
                        ___________________________________________
                        Boże, chroń mnie przed moimi Przyjaciółmi - z wrogami sama sobie poradzę...
                        • saqqara Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 21:35
                          to zalezy jak ta wersja jest podana. jesli w lozku o poranku po przyniesieniu
                          kawy do lozka, to kazda (dobra, prawie kazda) by pomyslala:
                          "hmm.. nie kazal majtek na dupe wciagac i spadac, znaczy cos jest na rzeczy"
                          jesli on na dodatek okrasi to tekstem o uczuciach to sory, wszystko co mlode i
                          wyposzczone poleci jak w dym zapominajac o tym, ze dla niektorych forum to
                          jedynie miejsce do zarzucenia sieci.
                          ot, i tyle co ja moge powiedziec

                          sugerowalabym jednak przyjecie do wiadomosci, ze ten pan to z krysztalu nie
                          jest. nawet jesli druga strona wykazala sie max poziomem naiwnosci ludzkiej
                          • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 21:41
                            Nikt nie mówi, że jest:)
                            • saqqara Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 21:49
                              czasem mam wrazenie, ze za takiego go postrzegasz:)
                              • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 21:58
                                Z uwagi na to, że jesteś Kobietą, nie dziwię się;)
                                To - wbrew pozorom - nie było złośliwie:)
                                • saqqara Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 22:07
                                  spoko:)
                                  a moge prosic o wyjasnienie jaki zwiazek ma moja plec z takim a nie innym
                                  wrazeniem? bo mnie to zaciekawilo
                                  • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 22:15
                                    Wiedziałam, ze drążyć będzie;)))

                                    Zrozumienie nie jest tożsame z poparciem:) Dalej wyjaśniać? Chyba nie trzeba?:)
                                    Przykład:
                                    Kara śmierci nie jest karą dla seryjnego mordercy "z misją", bo w Jego
                                    rozumieniu jest... nagrodą, dającą Mu nieśmiertelność, sławę i potencjalnych
                                    naśladowców. Choć dla Normalnych Jednostek jest to największa kara, jaką można
                                    sobie wyobrazić... Zrozumienie pktu widzenia psychopaty nie znaczy, ze popieram
                                    Jego działania - proste:)
                                    • saqqara Re: Kwoki kochane:) 15.03.07, 09:23
                                      czytam tak sobie Ciebie Zielonooka od poczatku i jestem przekonana, szczegolnie
                                      po calej tej "pozal sie Boze, akcji", ze w sposob zupelnie sztuczny probujesz
                                      udowodnic, ze jestes jedyna na swiecie kobieta, ktora doskonale zna mezczyzn.
                                      cokolwiek by facet nie zrobil, to uwazasz za stosowne to tolerowac (nie
                                      akceptowac) bo "on jest facetem wiec trzeba to przyjac meznie i miec pretensje
                                      do samej siebie". tutaj nastepuje glaskku glasku po zmeczonej, meskie glowce i
                                      przytulenie do kobiecego, wyrozumialego popiersia.
                                      natomiast jesli kobieta cos "popelni" to okraszasz to tekstem typu "kobieta
                                      jestes, to zrozumiale" a na Twoje twarzy wykwita kpiacy usmieszek pt "glupi
                                      babol ma za swoje"

                                      nie wiem, czy Cie nie rozczaruje, ale kobiety tez potrafia myslec (mozgiem, nie
                                      pochwa albo sercem) i oceniac obiektywnie. i potrafia zrozumiec bledy, nie
                                      tylko innych kobiet w imie solidarnosci jajnikow, ale i mezczyz.

                                      mysle, ze zupelnie znosnie by sie Ciebie czytalo, gdybys przestala patrzec na
                                      pozostale kobiety z pozycji wszystkowiedzacej obronczyni ucisnionych mezczyzn.
                                      (ani Ty wszystkowiedzaca, ani oni ucisnieni), a na kobiety jak na stado
                                      rozemocjonowanych histeryczek bez kory mozgowej.
                                      • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 15.03.07, 15:58
                                        :) najpierw uśmiech co do Twojego "po co to dalej maglować?" pod Greyem:) Skoro
                                        już podmaglowałaś i Ty najpierw, tutaj:)

                                        Do rzeczy...
                                        Pozerstwo zarzucane Komuś, kto ma inny pogląd i nie boi się go bronić, pomimo z
                                        góry wiadomego efektu w postaci takich postów, jak Twoje, skomentuj sobie
                                        sama... mi się nie chce.

                                        Zaoprzeczyłaś sobie sama w jednym poście - rekord. Czym?
                                        Jeśli On nie jest uciśniony (pełna zgoda), to tulić Go do popiersia nie ma
                                        potrzeby:) Uciśniona jest Ona i, jak można było przewidzieć, dokoła jest wiele
                                        Wyrozumiałych z paczuszkami velvetów, by... tulić Ją do popiersia...
                                        tradycyjnie:) Sztuczna bym była, gdybym taż wpadła w ten trend, zapewne kupując
                                        sobie przyjaźń i wdzięcznośc dozgonną. Dzięki, postoję.

                                        Miałabyś powody do napisania bzdur o byciu milusią dla Facetów, a wredną i
                                        cyniczną dla Kobiet, gdyby nastąpiła też akcja odwrotna i wtedy też
                                        punktowałabym Pannę, o której napisał Koleś, a nie Jego, ktory pierze prywatę
                                        tutaj - "wyrównując rachunki". A póki co - teoretyzujesz i wyciągasz wnioski z
                                        niczego.

                                        A tu masz przykład, jak "kocham" Każdego Faceta (z innego Forum), jeśli dany
                                        Egzemplarz zachowuje się, jak wiśnia (literki sobie przestaw), sprytnie
                                        manipulując Kobietami, w dodatku wraz z Kumplami, a One lecą, jak ćmy do ognia.
                                        Oczywiście - efekt był podobny, jak tu:) Bo "biedny, pokrzywdzony, Książę"
                                        dostał w cztery, aż zahuczało:) I tam też do Jego obrony rzuciły się naiwne
                                        Kobiety... bo taki milusi dla Nich:)
                                        Odpowiedź dla Takiej, która naiwnie twierdziła, ze "śmiałam nie być grzeczna"
                                        (parodia:)))), bo skończylismy kontakty:)

                                        "" [X]... Puknij się w tę chorą wyobraźnię:) Jak Cię grzeje między udami na
                                        Pawełka, to Mu to powiedz bez ogródek, miast sugerować moją chcicę:))) Ja nie
                                        mam problemów z konkretyzowaniem tego typu potrzeb:) Ty zdajsie strasznie się
                                        motasz:)))

                                        Tobie też umknęło, ze jest o KIMŚ, nie o MNIE?:)))
                                        Dla mnie byli głównie milutcy, się zgadza... Do czasu, gdy Każdemu chciałam
                                        przyklepać wersję czegoś, albo powiedzieć "dostosuję się", jak padła
                                        sugestia:))) Najlepsza była Drake'owa co do nierozmawiania z Ich "cierniem"...
                                        dla mojego dobra, jeśli chodzi o dalsze stosunki (na szczęście nie przerywane,
                                        a przerwane) z Muszkieterem:) Jak chcą rządzić i dyktować, na jakich warunkach
                                        można dostępować łaski kontaktów z Nimi - niech znajdą Innych Naiwnych:) Ja,
                                        póki co, decyduję o sobie samodzielnie - marionetką Czyjąś nie będę, sorry:))
                                        Choć rzeczywiście, swoim grzecznym Marionetkom, dają poczucie cieplarnianych
                                        warunków:))

                                        *X... przecież mówiłem, nie tu, nie tak...
                                        *Y... tak mi się wymsknęło, już będę grzeczna...
                                        *X... lepiej już się połóż...
                                        *Y... oczywiście, masz rację, słodkich snów... Buziak...

                                        I szafa gra:))) Grzeczna Marionetka, posłuchała Pana:) Nietoperza "m...", albo
                                        Innego:) Komedia, jak się na to patrzy z daleka:))) Dorosłe Kobitki tak się
                                        dają na sznureczku prowadzić:))) I rzucają się do gardła tej, która Im to
                                        uświadamia, zamiast pomyśleć, jak na Nich Koleś gra:))

                                        To tylko przy okazji:) Miałam coś do powiedzenia Muszkieterom:))) Odważnym,
                                        czytającym to Forum codziennie, od czasu do czasu przy*** Komuś, w eleganckie
                                        złotka ubierając zwykłe wiadra odchodów, a jednocześnie te inteligentne wieńce
                                        laurowe epitetów posyłają... anonimowo - tacy są odważni i sprawiedliwi. Pół
                                        biedy, jeśli jest się "z Nimi"... Ćwierć, gdy trzyma się z boku, pozwalając
                                        sobie na niesubordynację w postaci rozmów z Ich "cierniem"... Ale, jesli
                                        posunie się do krytyki w Ich kierunku... w Ich stylu... Ich zabawkami...
                                        Bractwo Rycerskie zostaje urażone na wieki wieków Amen... Ja tchórzem nie
                                        jestem i mówię jasno... nie kryjąc się pod coraz to nowszymi nickami:)

                                        ** Do WAS - Czterech Muszkieterów - Wy też podlegacie krytyce, nie tylko
                                        możecie krytykować.
                                        Pozostając z szacunkiem, choć i zniesmaczeniem Waszą ideologią: "Kto nie z
                                        Nami - Ten przeciwko Nam... Kto ośmiela się Nas krytykować - Ten nie z Nami"...
                                        nie wiem, dlaczego przez chwilę Wasza ideologia mi imponowała, ale...
                                        pozdrawiam:) ""


                                        A teraz powtórz tekst o tym, jaka to jestem milusia dla Każdego Faceta, chcąc
                                        zyskać w Ich oczach:)))

                                        Dziękuję:) Do widzenia:)
                                        • facettt Potwierdzam:) 15.03.07, 16:06
                                          zielonooka_bez_tyja napisała:
                                          > A teraz powtórz tekst o tym, jaka to jestem milusia dla Każdego Faceta,
                                          chcąc zyskać w Ich oczach:)))

                                          Potwierdzam. Wcale nie jestes dla mnie milusia
                                          i hollera, wcale a wcale, nie chcesz zyskac w moich oczach.
                                        • saqqara Re: Kwoki kochane:) 15.03.07, 16:08
                                          ło jezu, moge prosic o streszczenie? i jezyk jakis przystepny. ja nie
                                          lubie "zawijasow";))
                                      • facettt Co ty chcesz? To Kobieta (na wage) Zlota! 15.03.07, 16:11
                                        saqqara napisała:
                                        cokolwiek by facet nie zrobil, to uwazasz za stosowne to tolerowac (nie
                                        > akceptowac) bo "on jest facetem wiec trzeba to przyjac meznie i miec
                                        pretensje do samej siebie". tutaj nastepuje glaskku glasku po zmeczonej,
                                        meskie glowce i przytulenie do kobiecego, wyrozumialego popiersia.


                                        I taka powinna byc kazda idealna kobieta. Wiadomo, ze my mezczyzni, mamy
                                        slabowite charaktery i robimy mase bledow. Nie dosc tego, ni hollery nie
                                        potrafimy sie na wlasnych bledach uczyc.
                                        I takie kobiety, ktore potrafia nam wszystko wybaczyc i wszystko zrozumiec ,
                                        sa na wage Zlota.
                                      • anxiety3 As simple as that... 15.03.07, 16:16
                                        Bravo za trafne podsumowanie.
                                        • zielonooka_bez_tyja Re: As simple as that... 15.03.07, 16:19
                                          Też jestem za:)) Jak argumentów brak - podsumowanie pierwsza klasa:))
                                          Miłego! dziewczyny:)
                                          • saqqara Re: As simple as that... 15.03.07, 16:22
                                            wiesz na czym polega problem?
                                            postepowanie/zachowanie czlowieka nie jest postrzegane przez otoczenie tak, jak
                                            on sam by tego chcial, ale tak, jak naprawde ono wyglada.
                                            moze warto pomyslec, ze nie jestes nieomylna i jesli ktos po raz kolejny
                                            stwierdza to samo, to wartoby sie chociaz troche nad tym zastanowic.

                                            pozdrawiam!
                                            • zielonooka_bez_tyja Re: As simple as that... 15.03.07, 16:28
                                              No właśnie:) Nie jesteś nieomylna:) Co ja - o sobie - potwierdzam często:)) A
                                              Ty? Więc oceniaj sobie dalej:)))
                                              "do widzenia" padło, Kółko Różańcowe:) Jestem wobec Was cyniczna, zgadza się:)
                                              I bedę, bo... taka jestem, jeśli uważam, ze mam wobec Kogo:) Wy wobec mnie też
                                              jesteści - dodatkowo sypiac plugawymi wulgaryzmami (akurat nie Ty, ale osobno
                                              nie chce mi się produkować do Kilku)... ale to Ci umknęło zdajsie, Uczciwy
                                              Sędzio Najwyższy:)
                  • kookardka Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 22:53
                    > > teraz to juz konie poszly po betonie


                    oj poszłyyyy
        • eleni80 Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 20:41
          a Ty jesteś babka, czy facet?

          To faktycznie dziwne, że faceci zamilkli... i on też zamilkł... może obsługiwał
          wszystkie nicki męskie jednocześnie?
          • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 20:45
            Zobacz moją odpowiedź na ten temat "jednej...". Więcej nie dodam. I chciałabym,
            zebyś zrozumiała, że nie patrzysz teraz trzeźwo i popełniłaś błąd. To sięnie
            tak robi. Jakprzeczytasz to wszystko za pół roku, jako słowa Obcej Osoby, nie
            swoje, może zrozumiesz, co zrobiłaś i jak to o Tobie świadczy. Twoich Kumpel,
            to już mi się nawet nie chce komentować.
            • eleni80 Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 20:58
              ok, daj już spokój ;PPPPP
              • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 21:01
                Trzymaj się dzielnie:)))
                I... lepiej zachowaj, co dobre, zamiast rozkładać na cząsteczki, co złe... nie
                dodawaj sobie bólu pielęgnowaniem żalu zbyt długo:)
                Pa:)
          • kookardka Re: Kwoki kochane:) 14.03.07, 22:52
            mogło i tak być...conqueror69 to ta prawdziwa strona hultaja ? ;)
          • eeela Re: Kwoki kochane:) 15.03.07, 20:25
            > To faktycznie dziwne, że faceci zamilkli... i on też zamilkł... może obsługiwał
            >
            > wszystkie nicki męskie jednocześnie?

            Moze sie przestraszyli, ze - idac za owczym pedem - ich tutejsze kryptokochanki
            wydadza ich wszystkich za jednym zamachem ;-)
      • silic Re: Kwoki kochane:) 15.03.07, 09:55
        Niech będzię - napiszę dwa słowa.
        Nie ma powodu wspierać kogkolwiek bo nikt takiego wparcia nie oczekuje. On nie
        jest babeczką żeby potrzebować utwiedzerdzenia w tym, że było fajnie. Kolega
        miał zapewne dobrą zabawę i pewnie dobrze bawi się dalej. Zamieszał w zupie jak
        chciał a teraz niech się gotuje.
        Nie mój cyrk, nie moje małpy.
        • grey_wolf Re: Kwoki kochane:) 15.03.07, 16:39
          zamieszał, a teraz wieczorami przy piwku z kumplami czyta tą babską szamotaninę
          i pokłada się ze śmiechu, nie dość że poużywał sobie, to jeszcze dostał kabaret
          gratis. :)
          • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 15.03.07, 16:45
            + promocję z dostawą do łózka;)
            • teqilaa Re: Kwoki kochane:) 15.03.07, 16:54
              co to za facet którego baba musi bronić?

              żenujące zarówno z jednej jak i z drugiej strony, fuj.
              • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 15.03.07, 16:57
                Ktoś Kogos broni? Gdzie?:)))
        • jedna.z.wielu Re: Kwoki kochane:) 15.03.07, 17:10
          > Nie ma powodu wspierać kogkolwiek bo nikt takiego wparcia nie oczekuje.

          dokładnie

          > On nie jest babeczką żeby potrzebować utwiedzerdzenia w tym, że było fajnie.

          Ja też nie potrzebuję.

          > Kolega miał zapewne dobrą zabawę

          bardzo dobrze się bawiłam :)

          > i pewnie dobrze bawi się dalej.

          mam nadzieję, że zrozumie co zrobił.



    • wiarusik Re: Kwoki kochane:) 15.03.07, 19:49
      Gdzie jest ten wątek,na którym tak targałyscie się za wLosy?;))
      • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 15.03.07, 19:54
        :)) to ten z HIV-em, ale wycięto z niego ponad 200 postów, więc się nie dowiesz
        już:)
        • wiarusik Re: Kwoki kochane:) 15.03.07, 19:56
          Cholera:\
          Zawsze to miło popatrzeć jak dziewczyny drapią się między sobą;D
          • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 15.03.07, 19:58
            Tylko basenu z kiślem Nikt na czas nie dowiózł buuuuuu:/
            • wiarusik Re: Kwoki kochane:) 15.03.07, 19:59
              Wolę poważną wojnę;))
              • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 15.03.07, 20:02
                Z Niepoważnymi poważnie powalczyć się nie da:))
                • wiarusik Re: Kwoki kochane:) 15.03.07, 20:05
                  Zdziwiło mnie to,że tak łatwo mozna poznać kogoś z forum.
                  Jak się to robi?
                  • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 15.03.07, 20:11
                    Nie do mnie pytanie:))) Mnie tak nie gnie:)) Zwłaszcza, jak widać, że duuuży
                    dystans, to i tak maxibliskośc z Kimś takim:)))
                    • wiarusik Re: Kwoki kochane:) 15.03.07, 20:15
                      A mnie gnie i boję się jednocześnie;)
                      Zresztą nawet nie wiem czy ktoś by chciał.
                      • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 15.03.07, 20:22
                        Kokieteria w Męskiej wersji?;)
                        Spytaj Tego, Kogo byś chciał spotkać.. i tyle:) Przecież poznanie się nie
                        zakłada miejsca spotkania "łóżko":))))))
                        Osobiście znam Kilka Osób poznanych tą drogą, ale.. dłuuuugo i uczciwie
                        pracowaliśmy wzajemnie na swoje zaufanie. I na pewno nie spotkałabym się np. z
                        Facetem, który mnie kręci "motylkami w brzuszku" w rozmowach:) Samobójczynią
                        nie jestem:)))))
                        • wiarusik Re: Kwoki kochane:) 15.03.07, 20:28
                          A ktoś Cię kręci tymi motylkami?;)
                          Ja buduję zaufanie do mnie poprzez uzywanie jednego nicku,ale oczywiście nie
                          jest to do udowodnienia;)
                          • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 15.03.07, 20:31
                            Tutaj Nikt, póki co:) Ale.... się zdarzyło gdzie indziej:)))
                            Zmykam, zajrzę o 23.:)
                            • wiarusik Re: Kwoki kochane:) 15.03.07, 20:32
                              A ja nie wiem,czy o tej godz. będę;)
                              • zielonooka_bez_tyja Re: Kwoki kochane:) 15.03.07, 20:33
                                To będziesz kiedy indziej:) Nie planuję szybkiej ekstradycji swojej marnej
                                Osóbki;)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka