Dodaj do ulubionych

striptiz na kawalerskim

22.03.07, 08:34
Faceci - jak to jest.

Jaki jest odbior takiego striptizu przez mezczyzne pozostajacego w stalym
zwiazku? Dodam - udanym, takze w sferze "łóżkowej". Czy mozna zakladac, ze
"sobie popatrzy" i tyle? Czy uczestnictwo w takiej imprezce powinno stala
partnerke niepokoic (nie sam fakt, ze idzie - no bo trudno zeby nie poszedl,
ale kwestia ewentualnych konsekwencji).

Pytam, bo nie jest dla mnie do konca jasna wlasnie kwestia odbioru, jak faceci
to traktuja. Przykladowo - ogladajac podobne wydarzenie ale w wersji
odwroconej (kobiety patrza, rozbiera sie facet) wiem, ze kobiety traktuja to
raczej w kategoriach rozrywki, ubawu a nie w kategoriach erotycznych.

Tunia
Obserwuj wątek
    • zielonooka_bez_tyja Re: striptiz na kawalerskim 22.03.07, 08:54
      Co masz na myśli, pisząc "konsekwencje"?
      • tuniatunia Re: striptiz na kawalerskim 22.03.07, 09:21
        Konsekwencje - no jest cale spectrum mozliwosci, ktorych tez nie do konca jestem
        w stanie przewidzien/ wyobrazic sobie, bo nie jestem facetem. I stad moj post.
        Ale przykladowo jestem sobie w stanie wyobrazic, ze w efekcie taki facet moze
        fantazjowac na temat striptizerki. Przy czym to tez mozna rozwinac, bo moze sie
        skonczyc na takim sobie nieszkodliwym fantazjowaniu, a moze sie to rownie dobrze
        odbic na zwiazku, a w kazdym razie - na sexie (striptizerka w odbiorze
        atrakcyjniejsza i w zw. z tym spadek atrakcyjnosci partnerki, niechec do zblizen
        itd, itp Multum mozliwosci). Kolejna - spodoba mu sie na tyle, ze zacznie szukac
        takich podniet poza okazjami typu kawalerski. Skutki dla zwiazku - j.w. albo i
        jeszcze inne. No i ekstrem - facet sie nawali (albo i nie) i pusci wodze
        fantazji konczac ze striptizerka w pokoju obok. To tylko przyklady bo jak
        powiedzialam - nie wiem, jaki moze byc odbior. Byc moze istnieje taka mozliwosc,
        ze faceci bedacy w z zalozenia szczesliwych zwiazkach potrafia odniesc sie do
        takiego zdarzenia tak, jak kobiety (o czym pisalam w pierwszym poscie). Moze
        zupelnie nie bedzie to w zwiazku z tym "ciazyc" na zwiazku. Po prostu interesuje
        mnie, czy da sie tu wyprowadzic jakakolwiek "srednia", wskazac na typowe reakcje
        itd.

        Tunia
        • zielonooka_bez_tyja Re: striptiz na kawalerskim 22.03.07, 09:41
          tuniatunia napisała:

          > Konsekwencje - no jest cale spectrum mozliwosci, ktorych tez nie do konca
          jeste
          > m
          > w stanie przewidzien/ wyobrazic sobie, bo nie jestem facetem. I stad moj post.
          > Ale przykladowo jestem sobie w stanie wyobrazic, ze w efekcie taki facet moze
          > fantazjowac na temat striptizerki. Przy czym to tez mozna rozwinac, bo moze
          sie
          > skonczyc na takim sobie nieszkodliwym fantazjowaniu, a moze sie to rownie
          dobrz
          > e
          > odbic na zwiazku, a w kazdym razie - na sexie (striptizerka w odbiorze
          > atrakcyjniejsza i w zw. z tym spadek atrakcyjnosci partnerki, niechec do
          zblize
          > n
          > itd, itp Multum mozliwosci).

          Każdy normalny i zdrowy Facet fantazjuje i nie łudź się, że jedynie o swojej
          partnerce. Fantazjowanie, jak saqma nazwa wskazuje, nie ma nic wspólnego z
          rzeczywistością. No, moze tyle, ze dodaje smaczku, pikanterii, itp... dzięki
          czemu nawet i partnerce jest lepiej, choć nie wie, z jakiego powodu:) I...
          lepiej dla Niej,bo spora większośc Kobiet jest paradoksalnie zazdrosna o
          fantazje Mężczyzn, jeśli nie są Ich tematem:).
          Proszę... nie mów mi, ze nigdy w swojej wyobraźni nie widzisz innego Faceta,
          poza Twoim, bo... pozwolę sobie nie uwierzyc:)


          Kolejna - spodoba mu sie na tyle, ze zacznie szuka
          > c
          > takich podniet poza okazjami typu kawalerski.

          Za daleko idziesz w rozważaniach.


          . No i ekstrem - facet sie nawali (albo i nie) i pusci wodze
          > fantazji konczac ze striptizerka w pokoju obok.

          Striptizerka, to nie prostytutka. Tak, jak Kobiety nie kończą z Facetami -
          Maskotkami;), tak Faceci nie kończą z Panienkami - Ciachami;) Wykluczenie
          seksu, to jedna z zasad, z którymi Panowie są zapoznawani przed częścią
          artystyczną.


          To tylko przyklady bo jak
          > powiedzialam - nie wiem, jaki moze byc odbior. Byc moze istnieje taka
          mozliwosc
          > ,
          > ze faceci bedacy w z zalozenia szczesliwych zwiazkach potrafia odniesc sie do
          > takiego zdarzenia tak, jak kobiety (o czym pisalam w pierwszym poscie). Moze
          > zupelnie nie bedzie to w zwiazku z tym "ciazyc" na zwiazku. Po prostu
          interesuj
          > e
          > mnie, czy da sie tu wyprowadzic jakakolwiek "srednia", wskazac na typowe
          reakcj
          > e
          > itd.
          >
          > Tunia

          Obawiam się, ze jedynym zagrożeniem dla Związku, będzie to wtedy, jeśli
          będziesz to w ten sposób drążyć w swojej wyobraźni. Jasne, ze laska Faceta
          podnieci - na takiej samej zasadzie, jak aktorka w filmie porno, czy nawet
          Koleżanka z pracy, która jest kręcąca dla konkretnego Męzczyzny. Ale to nie ma
          nic wspólnegoz Waszym Związkiem.
          • tuniatunia Re: striptiz na kawalerskim 22.03.07, 10:03
            zielonooka_bez_tyja napisała:

            > Każdy normalny i zdrowy Facet fantazjuje i nie łudź się, że jedynie o swojej
            > partnerce. Fantazjowanie, jak saqma nazwa wskazuje, nie ma nic wspólnego z
            > rzeczywistością. No, moze tyle, ze dodaje smaczku, pikanterii, itp... dzięki
            > czemu nawet i partnerce jest lepiej, choć nie wie, z jakiego powodu:) I...
            > lepiej dla Niej,bo spora większośc Kobiet jest paradoksalnie zazdrosna o
            > fantazje Mężczyzn, jeśli nie są Ich tematem:).

            Alez oczywiscie, ja zdaje sobie sprawe, ze facet fantazjuje. Nie powiem, ze mi
            sie to podoba, ale - godze sie na to (czy z ty, jakkolwiek). Takze taki skutek
            nie jest/bedzie niczym jakos tam szczegolnie niepokojacym. Pytanie zatem - czy
            cos takiego moze pojsc dalej.

            > Proszę... nie mów mi, ze nigdy w swojej wyobraźni nie widzisz innego Faceta,
            > poza Twoim, bo... pozwolę sobie nie uwierzyc:)

            No to musisz nie wierzyc :-) moze mam po prostu jakas specyficzna konstrukcje
            psychiczna, a moze jestem wciaz ciezko w swoim facecie zakochana.

            > Za daleko idziesz w rozważaniach.

            I tu na pewno masz racje. To kolejny element mojej natury - rozkladanie
            wszystkiego na czesci pierwsze. Niewatpliwa wada, przyznaje. Choc bywalo, ze sie
            przydawala i dawala pozytywne efekty.

            > Striptizerka, to nie prostytutka. Tak, jak Kobiety nie kończą z Facetami -
            > Maskotkami;), tak Faceci nie kończą z Panienkami - Ciachami;) Wykluczenie
            > seksu, to jedna z zasad, z którymi Panowie są zapoznawani przed częścią
            > artystyczną.

            Zasady zasadami, nie wiemy natomiast, kim bedzie pani w konkretnej sytuacji.
            Wylacznie striptizerka czy moze kobieta-o-co-najmniej-dwoch-profesjach. To
            jednak znowu gdybanie.

            > Obawiam się, ze jedynym zagrożeniem dla Związku, będzie to wtedy, jeśli
            > będziesz to w ten sposób drążyć w swojej wyobraźni.

            Znowu musze Ci przyznac racje. Ciezko mi to jednak okielznac. Zwykle natomiast
            udaje mi sie wyzbyc jakis takich "przemyslen", gdy uzyskam wiarygodne (a w
            kazdym razie satysfakcjonujace) odpowiedzi na dreczace mnie pytania, a w kazdym
            razie - przestane sie "mierzyc" z niewiadomymi.

            Jasne, ze laska Faceta
            > podnieci - na takiej samej zasadzie, jak aktorka w filmie porno, czy nawet
            > Koleżanka z pracy, która jest kręcąca dla konkretnego Męzczyzny.

            To tez wiem. Tylko ze tu mamy cos jak polaczenie aktorki porno (nagosc +
            atrakcyjnosc + okreslone zachowanie) z atrakcyjna kolezanka (techniczna
            dostepnosc, osiagalnosc). Wiec chodzi o efekty takiej mieszanki.

            Ale to nie ma
            > nic wspólnegoz Waszym Związkiem.

            Mam nadzieje, choc to pewnie nalezy oceniac w kontekcie konkretnego zwiazku.

            Dzieki :-)

            Tunia
            • myyks Re: striptiz na kawalerskim 22.03.07, 21:15
              tuniatunia napisała:

              na patrzeniu się nis skończy...
        • silic Re: striptiz na kawalerskim 22.03.07, 10:55
          Brniesz w te możliwe fantazje, przypadki i zdarzenia zupełnie bez sensu. To, że
          w całej populacji jak najbardziej możliwe są przypadki o jakich piszesz to
          przypisywanie tego do konkretnego mężczyzny jest zupełnie chybione. Nikt nie
          udzieli ci odpowiedzi bo nikt nie jest tym konkretnym osobnikiem. Nie ma czegoś
          takiego jak średnia reakcja. Martwienie się wpływem striptizu na związek jest
          tak samo zasdne jak drżenie o życie kogoś wychodzącego do sklepu - bo w końcu
          wypadki bywają wszędzie.
          Tak więc przemyślenia zupełnie bezsensowne. Natomiast fakt, że cię to męczy
          powinnien dać ci do myślenia o twoim zaufaniu, traktowaniu tego mężczyzny jak
          niedoroawiniętego itd.
    • zielonooka_bez_tyja Re: striptiz na kawalerskim 22.03.07, 10:07
      :) Moze zamiast "się godzić", pomyśl:

      O Nich fantazjuje, a ze mną JEST:) Więc... to ja jestem Jedyna i Wyjątkowa w
      Jego oczach:)

      Uśmiechnij się do tej mysli, a będzie lepiej... i od razu się wyprostujesz,
      prężac co-nie-co, jak Kocurek;)

      Pa:)
      • tuniatunia Re: striptiz na kawalerskim 22.03.07, 10:11
        :-)

        pozdrawiam serdecznie

        Tunia
    • cheyenne20 Re: striptiz na kawalerskim 22.03.07, 13:03
      Nie wyobrażam sobie kawalerskiego bez zaliczenia agentki/tek.
      To już tradycja.
    • chyba_normalny Re: striptiz na kawalerskim 22.03.07, 21:05
      boisz się o imprezę ze striptizem ?
      Lepiej byś zrobiła , gdybyś zastanowiła się dlaczego twój facet miałby cię
      puścić w trąbę z rzeczoną striptizerką ewentualnie zaczęła lepiej przyglądać
      się sąsiadkom
    • ryko Re: striptiz na kawalerskim 22.03.07, 21:13
      tuniatunia napisała:

      > Faceci - jak to jest.
      >
      > Jaki jest odbior takiego striptizu przez mezczyzne pozostajacego w stalym
      > zwiazku? Dodam - udanym, takze w sferze "łóżkowej". Czy mozna zakladac, ze
      > "sobie popatrzy" i tyle? Czy uczestnictwo w takiej imprezce powinno stala
      > partnerke niepokoic (nie sam fakt, ze idzie - no bo trudno zeby nie poszedl,
      > ale kwestia ewentualnych konsekwencji).
      >
      > Pytam, bo nie jest dla mnie do konca jasna wlasnie kwestia odbioru, jak faceci
      > to traktuja. Przykladowo - ogladajac podobne wydarzenie ale w wersji
      > odwroconej (kobiety patrza, rozbiera sie facet) wiem, ze kobiety traktuja to
      > raczej w kategoriach rozrywki, ubawu a nie w kategoriach erotycznych.
      >
      > Tunia

      Tunia,
      Generalnie jak tracisz faceta z oczu to powinnaś zacząć sie już niepokoić. Radzę
      nie odstępowac na krok... góra 5 minut.

      Nie ma żadnej gwarancji.
      Jak jakaś rzuci się na szyje/wejdzie do łóżka - kijem raczej nie wygonimy.
      Taka nasza natura.
      • zielonooka_bez_tyja Re: striptiz na kawalerskim 22.03.07, 21:38
        :)) no mam nadzieję, ze to jednak żartem było i nie sprowadzasz siebie do
        poziomu mamuta z wyłączonym mózgiem, prowadzonego instynktem (wiesz, jak te
        skończyły...), którego trzeba na smyczy trzymać, bo sam na smyczy nie umie
        trzymać 'mamucika'...:))
        • ryko Re: striptiz na kawalerskim 22.03.07, 22:20
          zielonooka_bez_tyja napisała:

          > :)) no mam nadzieję, ze to jednak żartem było i nie sprowadzasz siebie do
          > poziomu mamuta z wyłączonym mózgiem, prowadzonego instynktem (wiesz, jak te
          > skończyły...), którego trzeba na smyczy trzymać, bo sam na smyczy nie umie
          > trzymać 'mamucika'...:))

          To był wyraz rezygnacji (poddania się) i akceptacji stanu faktycznego (życia).

          Widzę za to, że Tobie wydaje się, że panujesz nad siłami natury (instynktami)...
          hehehe
          Ale nie będę Cię uświadamiał... nie ja, nie tu... hehehe :)))

          A wszyscy skończymy tak samo... z tym, że niektórzy posiadając swoje kopie... :P
          • zielonooka_bez_tyja Re: striptiz na kawalerskim 22.03.07, 22:23
            Owszem, Kochanie, panuję:) Jeśli idę za instynktem, to - paradoksalnie -
            całkiem świadomie i z premedytacją... od długiego już czasu:)) Nuda, bo nuda...
            ale sumienie w całości:)
    • nivea63 Re: striptiz na kawalerskim 24.03.07, 12:51
      Zamiast się truć co on robi na kawalerskim, wypuść się na jakiś panieński z
      czipendejlsami i wróć rozmarzona. Niech on się truje.
      Takie wieczorki to rozrywka dość gminna ale rozpowszechniona.
      • tuniatunia Re: striptiz na kawalerskim 24.03.07, 18:41
        Problem polega na tym, ze:

        1. limituje mnie "swieze" macierzynstwo
        2. nie wyznaje "odkuwania sie" czy rewanzu. Nie lezy to w mojej naturze i nie
        czulabym sie z tym dobrze. Po prostu nie bawilo by mnie takie wyjscie w
        powiazaniu z sentencja "zab za zab"

        Tunia
        • zielonooka_bez_tyja Re: striptiz na kawalerskim 24.03.07, 18:50
          ...i jakoś wątpię, żeby Go to szczególnie szarpnęło:)))
        • news21 Re: do tuni 24.03.07, 19:19
          Ciebie nie kręcą rozgrywki, ale facetów nie kręcą uczciwe prostoduszne
          dziewczyny. Uwielbiają natomiast gierki, zagadki i niewiadome. To dodaje
          związkowi pieprzyku i podkręca ich.
          Zostaw swojego pana z pieluchami i zrób sobie wypad.To była nienajgorsza rada.
          • tuniatunia Re: do tuni 24.03.07, 19:34
            Tylko ze umyka Wam jeszcze jedna kwestia - w ten sposob daje mu swietny
            argument, ktorym uniemozliwi mi - i to skutecznie - dezaprobate dla jego
            uczestnictwa w takich rozrywkach. A ja - nadal uwazam ze nic nie zyskam. Moj
            jest bowiem akurat tego typu, ze sie obraza oraz czuje zwolniony z jakis swoich
            powinnosci, a niekoniecznie spala z zazdrosci / ciekawosci czy jakkolwiek. Wiem,
            bo swego czasu probowalam zazdrosc w nim wzbudzic.

            Tunia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka