Dodaj do ulubionych

Kobieta która zdradziła

27.03.07, 08:09

Jakie macie doświadczenia z kobietami, które zdradziły?
Chodzi mi o zaufanie, czy Waszym zdaniem da się je odbudować,
czy może rysa pozostaje już na zawsze?
Obserwuj wątek
    • drukarka10 czas leczy rany 27.03.07, 08:47
      Przede wszystkim to kobieta zdradza z konkretnego powodu, najczesciej czegos
      brakuje jej w zwiazku. ( nie wiem czy schemat dzialania mezczyzn jest
      podobny:P )
      Czy da sie taki zwiazek odbudowac?? DA! Kazdy czasami bladzi a jesli kochasz to
      warto. Pytasz o zaufanie,o rysy - w natloku spraw, chwil rysy sie zacieraja
      zyjesz innymi problemami i masz bliska osobe przy boku. Jesli ona zaluje zdrady
      bedzie sie starac zebys ufal...
      Poki jeszcze wszystko mozna zmienic, poki sie mleko nie rozlalo warto walczyc.
      Milosc dzisiaj jest produktem deficytowym.
      Czytalam tez Twoj poprzedni watek. Wiesz czasami to w zyciu tak jest,ze nie
      doceniamy tego co mamy. U Was ewidentnie "mleko sie zwazylo". Zrob cos,czego
      nie robiles do tej pory i nie odpuszczaj sobie. Umow sie z nia na rozmowe,
      powiedz co czujesz, daj czas na przemyslenie i ustalcie jakies wspolne
      rozwiazanie typu spotkamy sie tu za 2 tygodnie i porozmawiamy raz jeszcze.
      Zycze Ci powodzenia i 3mam kciuki!!
      • wiarusik Re: czas leczy rany 27.03.07, 10:59
        He he
        Jakby facet zdradził nie byłoby takiej taryfy ulgowej;)
        Swoje zdrajczyni musi odcierpieć i też nie wiadomo czy warto jej zaufać
        ponownie;)
        • rozczochrany_jelonek Re: czas leczy rany 27.03.07, 11:41
          > Jakby facet zdradził nie byłoby takiej taryfy ulgowej;)

          zrownalyby go z ziemia ;))
          przyzwyczailem sie do hipokryzji kobiet :)))
      • rozczochrany_jelonek Re: czas leczy rany 27.03.07, 11:35
        > Przede wszystkim to kobieta zdradza z konkretnego powodu, najczesciej czegos
        > brakuje jej w zwiazku.

        przede wszystkim to kazdemu czegos brakuje w zwiazku, bo zawsze mogloby byc
        lepiej, i to nie jest powod do zdrady :)
        • mat_28 Re: czas leczy rany 27.03.07, 11:50
          rozczochrany_jelonek napisał:
          > > Przede wszystkim to kobieta zdradza z konkretnego powodu, najczesciej cze
          > gos
          > > brakuje jej w zwiazku.
          >
          > przede wszystkim to kazdemu czegos brakuje w zwiazku, bo zawsze mogloby byc
          > lepiej, i to nie jest powod do zdrady :)
          >
          >
          Zgadzam się z Tobą, wiele brakuje zwłaszcza w pierwszych miesiącach, jak związek
          dopiero się kształtuje, a partnerzy docierają. Wtedy w sytuacjach kryzysowych
          powinno się rozmawiać i starać się rozwiązywać problemy. Robienie boków jest
          idealnym początkiem do rozpadu związku na własne życzenie strony zdradzającej.
      • ciulek-maly Re: czas leczy rany 27.03.07, 12:13
        > Przede wszystkim to kobieta zdradza z konkretnego powodu, najczesciej czegos
        > brakuje jej w zwiazku.

        Oby tylko facet nie śmieł zdradzic o wtedy to baby gotowa mu za to jaja
        odgryźć, ale jak zdradza kobieta to zgodnie ujadają ze to przecież nie jej wina,
        ze to dlatego że jej w związku czegoś brakowało. :-/

      • menk.a Re: czas leczy rany 27.03.07, 12:18
        Piękne szufladkowanie. Baby zdradzają, bo szukają nie wiadomo jakich uczuć i
        uniesień, a faceci, tylko dlatego, by zaspokoić swoją zwierzęcą chuć.
        • rozczochrany_jelonek Re: czas leczy rany 27.03.07, 12:21
          a dlaczego umniejszasz wartosc zwierzecej chuci ? :)
          to tez bardzo silne uczucia i uniesienia :)
          • menk.a Re: czas leczy rany 27.03.07, 12:30
            zwłaszcza uczucia ;)
            • kookardka Re: czas leczy rany 27.03.07, 12:52
              raczej odczucia, pod wpływem silnych emocji związanych z pobudzeniem ;)

              ale wiesz, dla niektórych są to uczucia, zwłaszcza dla kobiet,
              które wyobrażają sobie, że jak facet je soli to znaczy,
              że z pewnością kocha ;)
              • menk.a Re: czas leczy rany 27.03.07, 13:12
                dla różnych osób to samo słowo moze mieć inne znaczenie, a różne słowa
                rozumieją podobnie;)
                różne motywacje wyrażają się tymi samymi czynami, te same motywacje powodują
                różne czyny;)
                stąd różna interpretacja i nieporozumienia
      • myyks Re: czas leczy rany 27.03.07, 13:15
        A facet dla sportu ... ma palnt wszystko, czego może zmarzyć, niebo niemalże, a
        i tak sie puszcza.
    • fredoo Re: Kobieta która zdradziła 27.03.07, 12:01
      Co oczy nie widzą sercu nie żal.Przesada z tymi zdradami to nie jest koniec
      świata.
      • ciulek-maly Re: Kobieta która zdradziła 27.03.07, 12:16
        fredoo napisał:

        > Co oczy nie widzą sercu nie żal.Przesada z tymi zdradami to nie jest koniec
        > świata.

        no właśnie nie ma sie czym przejmować, po jaką cholere sie tym martwić.
        juz lepiej wykorzytywać szczere, badź nieszczere poczucie winy kobiety i samemu
        tez sobie używać.
        Gó.. zdarza sie, zdrada takze.
    • ciulek-maly Re: Kobieta która zdradziła 27.03.07, 12:10
      lepiej wychodzić z założenia że każda może zdradzić i w sprzyjających warunkach
      zrobi to wcześniej bądź później.
      Wtedy nawet jak zosteje sie zdradzonym to żadne rysa i tak nie pozostaje, a
      zaufania którego i tak nie było nie odbudowuje się. to znacznie zdrowsze
      podejście moim zdaniem.
      • menk.a Re: Kobieta która zdradziła 27.03.07, 12:20
        -Prędzej czy później każda się puści!! - rzekł lew czekając ,aż zmęczone małpy
        pospadają z drzewa i tym samym staną się jego posiłkiem ;))
    • daggy4 Re: Kobieta która zdradziła 27.03.07, 12:38
      nalezy jej bezwzglednie wybaczyc!
      • barad Re: Kobieta która zdradziła 27.03.07, 12:40
        ew. względnie ;). zreszta wszystko jest iluzja jak mawial mistrz Cagliostro :P
        • myyks Re: Kobieta która zdradziła 27.03.07, 13:17
          Taaaak...
          Wszysko jest gównem...oprócz moczu. Ale to inny mistrz.
          Ciekawe jak wygląda iluzja seksu.
          • daggy4 Re: Kobieta która zdradziła 28.03.07, 13:52
            myyks napisała:
            > Ciekawe jak wygląda iluzja seksu.

            filmow porno nie ogladasz? ;)
    • kookardka Re: Kobieta która zdradziła 27.03.07, 13:22
      Oj to trudne może być okropnie... Nie wydaje mi się, aby stracone
      zaufanie można było odbudować do takiego poziomu jaki był przed zdradą.
      To bardzo trudne.

      Poza tym, jeśli ktoś oszukał raz i nie miał skrupułów, to może to zrobić
      po raz kolejny... nie jest to regułą, ale zawsze zostaje w głowie taka
      myśl a przecież z myślami najtrudniej sobie poradzić ...
      • myyks Re: Kobieta która zdradziła 27.03.07, 13:24
        Najlepiej (kobietom) w ogóle nie ufać. Nie ma potem problemu z odbudową.
        • barad Re: Kobieta która zdradziła 27.03.07, 13:25
          www.wrzuta.pl/audio/AtLaGlTAl9/budka_suflera_-_nie_wierz_nigdy_kobiecie
          • myyks Re: Kobieta która zdradziła 27.03.07, 13:28
            barad napisał:

            I dółóż Nalepę: Kiedy byłem....
            • barad Re: Kobieta która zdradziła 27.03.07, 13:33
              raczej nalepa idżem Noc jak owoc ;) niestety nie moge znalezc na necie moge
              przesłać poczta :P
        • kookardka Re: Kobieta która zdradziła 27.03.07, 13:37
          wiesz, tak naprawdę to sobie do końca nie można ufać a co dopiero
          komuś - to wychodzi dopiero w ekstremalnych sytuacjach...

          a zaufanie do drugiej osoby buduje się prawie od zera...
          to znaczy np ja nie zakładam z góry, że ktoś kogo poznaję na pewno
          mnie oszuka,ale biorę poprawkę na to, że nie wiem z kim mam do czynienia.
          Dla własnej asekuracji myślę o tym,że trochę czasu zajmie i mi i tej
          drugiej osobie budowanie zaufania - tego się w prezencie nie dostaje,
          na to trzeba sobie zapracować.
          • menk.a Re: Kobieta która zdradziła 28.03.07, 11:32
            daje się kredyt zaufania, ale tak jak w bankowości: należy go ubezpieczyć od
            nieprzewidzianych nieszczęść, tj. należy wziąć poprawkę na nieprzewidywalność
            człowieczego zachowania;)
            • kookardka Re: Kobieta która zdradziła 28.03.07, 11:47
              w zasadzie napisałaś to samo, tylko innymi słowami ;)
              bank co jakiś czas bada przecież zdolność kredytową
              i prosi o dostarczanie różnych dokumentów, obserwuje
              płatność rat w terminie i reaguje, gdy coś jest nie tak ;)
              • menk.a Re: Kobieta która zdradziła 28.03.07, 12:10
                jak mawiał wujek Lenin: ufaj i kontroluj ;)))
                • kookardka Re: Kobieta która zdradziła 28.03.07, 13:25
                  eee nie aż tak... samo wyjdzie ;)
                  wystarczy tylko obserwować i słuchać siebie ;)


                  • menk.a Re: Kobieta która zdradziła 28.03.07, 13:26
                    liczą się fakty i czyny, a nie 6 zmysł, intuicja i przeczucia;)
                    • kookardka Re: Kobieta która zdradziła 28.03.07, 13:29
                      oj jeśli chodzi o mnie to niestety bardzo liczy się 6 zmysł,
                      który naprowadza mnie na fakty i czyny :))
                      to się jakoś naukowo nazywa - widzieć tym 6 zmysłem coś co
                      już się dzieje a dowiesz się o tym za czas jakiś ;)
                      • menk.a Re: Kobieta która zdradziła 28.03.07, 13:45
                        nie wiem, nie kojarzę, zbyt to zawiłe;)
                        co to jt? wyjaśnij;))
                        • kookardka Re: Kobieta która zdradziła 28.03.07, 13:50
                          nie umiem tego wyjaśnić i nawet nie zamierzam się
                          nad tym głębiej zastanawiać ;) jest i już :)
    • kookardka Re: Kobieta która zdradziła 27.03.07, 14:23
      i podstawowe pytanie - czy umiesz zdradę wybaczyć...

      bo od tego chyba należałoby zacząć, to od iebie zależy wiele - zapomnieć się
      nie da, ale czy jesteś na tyle mocny, aby potem ani słowem nigdy na ten temat
      nic nie wspomnieć,nie wypomnieć, nie mieć poczucia krzywdy i nie odgrywać się
      na niej za kilkanaście lat ?

      Bo jesli nie , to nie wydaje mi się, abys umiał sam siebie przekonac
      do tego, że możesz zaufać znowu - a to podstawa.
      • barad Re: Kobieta która zdradziła 27.03.07, 14:25
        jak to widzialem w sygnaturce u pewnej pani "tak mało czasu tak wielu
        meżczyzn" :P moze powinienes tez sie rozejrzec za jakas miłą turkaweczka :PPP
    • maly.jasio Powiem tak :) 28.03.07, 13:30
      mat_28 napisał:
      > Chodzi mi o zaufanie, czy Waszym zdaniem da się je odbudować,
      > czy może rysa pozostaje już na zawsze?


      Zaufanie da sie odbudowac, chociaz rysa pozostaje :)))
      • kookardka Re: Powiem tak :) 28.03.07, 13:30
        o proszę, krótko i na temat - tak po męsku :))
        • maly.jasio Re: Powiem tak :) 28.03.07, 13:32
          Ze po mesku, to male piwo, ale zyciowo :)
          • kookardka Re: Powiem tak :) 28.03.07, 13:32
            z pianką i soczkiem ? ;)
            • maly.jasio Re: Powiem tak :) 28.03.07, 13:52
              moze byc :)

              pianka z ograniczonym zaufaniem :)

              lub odwrotnie:

              ograniczone zaufanie z pianka (na ustach - rozumie sie:)
              • kookardka Re: Powiem tak :) 28.03.07, 13:53
                jak na drodze ... tylko wtedy bez piwka ;)
                • maly.jasio Re: Powiem tak :) 28.03.07, 13:56
                  a bezalkoholowe - to pies?

                  w sam raz - jak na brak zaufania...

                  do Drogowki :)))
    • mamba8 Re: Kobieta która zdradziła 31.03.07, 16:34
      -po pierwsze kto już zdradza i nieumiętnie potrafi to ukryć bądź też przyznaje
      się chyba ma gdzieś swojego partnera bo obarcza drugą stronę swoim "złem" ja
      robiłam inaczej robiłam wszytsko żeby mój owczesny chłopak sam ode mnie odszedł.

      Nie sądzę, żeby dało się zaufania odbudować to czysta teoria mijająca się z
      praktyką. Może przbaczyć tak, ale zaufać nie. Widzisz osoby zdradzające same
      sobie nie ufają i przeważnie też nikomu.
      Skoro już to doświadczyłeś zawsze zostanie Ci poczucie wykorzystania, które
      potem prechodzi na następne związki z kimś jak mi się wydaje.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka