Dodaj do ulubionych

"Męskość" :)

08.05.07, 10:32
Kupiłem sobie książkę (takie zboczenie wykształciucha ;).
Steve Biddulph "Męskośc", taki męski poradnik, przeczytac, wykuć na blachę i
już się jest szczęśliwym ;).
Wstęp:
"Większość mężczyzn nie ma życia. Zamiast niego jest tylko wielkie udawanie.
(...) Mali chłopcy bardzo wcześnie uczą się - od rodziców, w szkołach, i w
wielkim świecie poza domem - że muszą udawać. Większość z nich robi to przez
resztę życia."
Czy czeka nas, mężczyzn rewolucja polegająca na wyzwoleniu takim, jakiego
doświadczyły kobiety ? Jeżeli tak to od czego mamy się wyzwalać, czy to nie
będzie próba ucieczki od samego siebie ?.
Jak tam koledzy z waszym życiem ? Dużo udawania, kreujecie swoje życie
świadomie, czy realizujecie role bez możliwości lub umiejętności wyzwolenia
się z ich ram?
Obserwuj wątek
    • funny_game Re: "Męskość" :) 08.05.07, 10:59
      Przepraszam, wiem, że to nie do mnie. Ja się w temacie więc - skoro nie do mnie
      - nie wypowiem. Tylko polecę (po raz kolejny) "Żelaznego Jana" Roberta Bly. To
      jest książka o męskości! Przepiękna, niełopatologiczna, magiczna i
      zero-poradnikowa :)
      Dziękuję, do widzenia :)
      • nemo1968 Re: "Męskość" :) 08.05.07, 11:10
        Nie, dlaczego nie do ciebie ? Dzieki za wskazówkę, poczytam to rowniez, i
        gniota też. Wypowiadaj sie, nie wyglupiaj sie :)
    • ania.downar Re: "Męskość" :) 08.05.07, 11:04
      Funny dobrze radzi, porzuc tego gniota ktorego czytasz obecnie, bo ten cytat
      wyraziscie okresla jego poziom.
      • nemo1968 Re: "Męskość" :) 15.05.07, 09:30
        Trochę już przeczytałem, pomijając diagnozę autora co do kryzysu przywódctwa
        wśród europejskich polityków (szczególnie Blairowi się dostało), to nie wydaje
        mi się to takim totalnym gniotem. Biddulph stawia taką tezę, że współcześni
        mężczyźni nie radzą sobie z życiem, bo dotyka ich kilka "przypadłości" (ciekawe
        określenie, o charakterze medycznym - daje, jakby nadzieję na uleczenie - jak
        choroba):
        - samotność
        - przymus rywalizacji
        - życiowa nieśmiałośc emocjonalna
        Znam wielu mężczyn, (w tym siebie :))) i nie uważam, żebym nie dostrzegał że
        ich to nie gnębi. W mniejszym lub większym stopniu tak jest.
        Dlaczego np. na forum "Mężczyzna" mężczyźni wolą rozmawiac z kobietami a nie
        między sobą ? Gdyby pobawić się w statystyke, to posty męsko-męskie to znikomy
        ułamek :). Zaproponowałem kontrolnie piwo w męskim gronie i nic z tego.
        Mettalica nawet zauwazył, że woli damskie towarzystwo. Słusznie - ja również
        lubię kobiety, ale forumuła spotkania w zamyśle miała być inna.

        Ania - czy czytałas tę książkę, możesz rozwinąc swoją krytykę wypowiedzianą
        powyżej ? Pozdrawiam :)
        • ania.downar Re: "Męskość" :) 18.05.07, 09:31
          Mialam sie tu wypowiedziec, jak mi wczoraj kazano, ale nie chce mi sie bo to
          strasznie nudny temat.
          Sooorry.
          • nemo1968 Re: "Męskość" :) 18.05.07, 09:48
            Nie ma sprawy, jak będzie o menstruacji też nie będę mędrkował :))
            • ania.downar Re: "Męskość" :) 18.05.07, 10:51
              Nie bede Cie wtedy zmuszac :-)

              Rozstrzasanie zakresow tematycznych podobnych do tego powyzej wydaje mi sie
              bezcelowe bo sztucznie tworzone przez jakichs pseudolekarzy dusz. A juz
              wszelkie podzialy na klopoty meskie i damskie mnie wrecz odrzuca, bo tak
              naprawde wszyscy mamy jeden problem samotnosci, rywalizacji itp. Wszystko
              zalezy od wrazliwosci danej jednostki bez wzgledu na to czy jest mezczyzna czy
              kobieta.
              • nemo1968 Re: "Męskość" :) 18.05.07, 10:59
                > Wszystko zalezy od wrazliwosci danej jednostki bez wzgledu na to czy jest
                > mezczyzna czy kobieta.

                Odczuwanie samotności na pewno jest podobnie bolesne, bez względu na płec, ale
                samotność mężczyzn jest inna niż kobiet. Tu nie chodzi o samotnośc wobec braku
                partnera, tu chodzi o pojęcie samotnosci egzystencjalnej. Trudnej do pogodzenia
                sie dla mezczyzny w pewnym wieku, kiedy uswiadomi sobie, ze w jego rodzinie
                starszy juz juest tylko jeden mezczyzna - ojciec, a czesto i jego juz nie ma.
                Nie jestem pewien, czy jestes w stanie to zrozumieć - relację kazdego mezczyzny
                z jego ojcem. To bardzo osobisty aspekt. Zaloze o tym oddzielny watek, tylko
                pozbieram sie z myslami i czasem na to :)
                • ania.downar Re: "Męskość" :) 18.05.07, 11:17
                  No wlasnie chodzi mi o to, ze kobiety potrafia rowniez dosc bolesnie odczuwac
                  ten rodzaj samotnosci, nawet jesli sa otoczone rodzina, dziecmi, partnerami,
                  czy chocby bliskimi przyjaciolkami z ktorymi witaja sie buziaczkiem. Tylko malo
                  sie o tym mowi. Jest taki film "Godziny", tam jest ladnie pokazana ta "meska"
                  samotnosc kobiet.
    • poprioniony Re: "Męskość" :) 08.05.07, 11:07
      > Jak tam koledzy z waszym życiem ? Dużo udawania

      Prawie wcale, jestem naturalny, np. nie wstrzymuje gazow w towarzystwie,
      w zasadzie udaje tylko orgazmy, wiec chyba niezle.
      • nemo1968 Re: "Męskość" :) 08.05.07, 11:10
        Jak udajesz fizjologię orgazmu, masz pod ręką ;) jakiś płyn imitujący ? :))
    • dzikoozka Re: "Męskość" :) 08.05.07, 11:14
      "Jeżeli tak to od czego mamy się wyzwalać, czy to nie
      będzie próba ucieczki od samego siebie?"
      No właśnie, od czego? Ja nie ma pojecia, co krępuje dzisiejszego faceta. Z tego
      co widze, nic.
      • nemo1968 Re: "Męskość" :) 16.05.07, 13:23
        Pozornie nic, ale jak na to spojrzeć oczami terapeuty, który napisał dla laików
        książkę w przystępnej formie to jednak tak. Trudno mi o tym pisac, bo to
        naprawdę wymaga "męskiego" punktu widzenia.
        Natomiast tak samo mógłbym napisac, że o co chodzi współczesnym kobietom -
        przecież mają równouprawnienie (przynajmniej teoretycznie - nie wgłębiajmy się
        jak jest realizowane), są wyzwolone, samoświadome w kwestii macierzyństwa, itd.
        Haseł jest duzo, tylko jak to działa w praktyce ? Są szczęśliwsze ? Nic nie
        boli, nic nie trapi ?

        Tak nawiasem rzecz biorąć to Steven (tak go będę nazywał - jak starszego
        kolegę ;), uważa, że to mężczyzna w kryzysie jest przyczyną kłopotów kobiet !!!
        Tak ! Nie na odwrót !
        • kookardka Re: "Męskość" :) 16.05.07, 13:24
          > uważa, że to mężczyzna w kryzysie jest przyczyną kłopotów kobiet !!!
          > Tak ! Nie na odwrót !


          a jak to argumentuje ?
          • nemo1968 Re: "Męskość" :) 16.05.07, 13:29
            Nie chcę przytaczać tu książki, którą można bez trudu kupić. Ogólny pogląd jest
            taki, że kobiety utraciły oparcie (emocjonalne, psychiczne, egzystencjalne) w
            mężczyznach ponieważ sam mężczyźni oderwali się o wielowiekowej tradycji i
            modelu męskości. Twierdzi, że np. za krótko chłopcy sa wychowywani przez
            starszych mężczyzn, mało czasu spędzają w okresie dorastania (i w dziciństwie)
            w męskim towarzystwie ojców, braci.. Chcę o ty napisac w nowym wątku...- OK ?
    • kookardka Re: "Męskość" :) 08.05.07, 11:48
      Wielkie udawanie przed samym sobą, że emocje w mężczyźnie nie istnieją.
      On ma być twardym, stanowczym facetem pozbawionym takich "babskich
      histerycznych" zachowań jak płacz, rozpacz, ból, cierpienie...
      Ciągle uciekają przed kobietą, która w nich tkwi i wyganiają ją z siebie ;)
      bo mają być twardziochami a nie mięciochami ;)

      a ilu jest panów, którzy nie radzą sobie z codziennym zyciem, mają lęki
      o przyszłość, boją się rzeczywistości, mają ot tak po prostu ochotę
      skulić się i sobie popłakać ? żaden się nie przyzna ;)
    • zielonooka_bez_tyja Re: "Męskość" :) 08.05.07, 13:11
      No proszę... a mówi się, że to telewizja szkodzi...:)
      • literka102 Re: "Męskość" :) 08.05.07, 13:17
        Zgadzam się z Kookardką - mały chłopczyk od urodzenia słyszy, że ma być twardy -
        przecież to go w kompleksy musi wpędzać!;0)
        • zielonooka_bez_tyja Re: "Męskość" :) 08.05.07, 13:20
          Z tym, że nie każdy to słyszy:) Daję sobie ręce poucinać, że Córeczki
          Feministek słyszą to znacznie częściej;))
          • literka102 Re: "Męskość" :) 08.05.07, 13:28
            Ja nie o tej twardości - ale nich Ci bedzie!;0)
          • funny_game Re: "Męskość" :) 08.05.07, 13:55
            Traktujcie mnie dziś, jak głupka wioskowego, co to nic nie wie i trzeba mu
            tłumaczyć:)
            Kto to - według Ciebie - jest feministka?
            Senk ju from de małntejn za odpowiedź poważną i w mierę nieskomplikowaną :)
            • literka102 Re: "Męskość" :) 08.05.07, 14:11
              Podobno Szczuka Kazia feministką jest - to chyba ktoś w taki deseń jak ona -
              ale głowy to ja za to nie dam!
        • kookardka Re: "Męskość" :) 08.05.07, 13:51
          Jest taka fajna książka
          " Gdyby męzczyźni umieli mówić to co by powiedzieli"...
          autor ksiązki opisuje przypadki swoich pacjentów płci męskiej...
          bardzo fajna książeczka.
    • ulotne_piekno Re: "Męskość" :) 08.05.07, 14:19
      w sumie to liczyłam, że Panowie wypowiedzą się na rzeczony temat, a jakoś nie
      bardzo maja ochotę się "obnażyć"....
      to daje do myślenia..czy faktycznie tak dobrze "udajecie", że boicie się do tego
      przyznać?
    • ishtarr Re: "Męskość" :) 08.05.07, 23:39
      Ja co prawda nie zaliczam sie do "kolegow", ale co tam
      Jest caly cykl felietonow na ten temat w marcowym chyba wydaniu "Charakterow"
      (czesc takze na onecie)
      Maly chlopiec od dziecka slyszy- badz mezczyzna, musisz byc twardy itepe
      Podobno jak nigdy dotad ciezko jest byc mezczyzna, bo ani oni ano kobiety nie
      odnalezli sie jeszcze w nowej rzeczywistosci..
      • misiak47 Re: "Męskość" :) 15.05.07, 15:48
        a czy 'czystość' facetów, to już nie-męskość?
        Jeśli jest wymyty, pachnący i z fajną fryzurką?
    • nemo1968 Re: "Męskość" :) 16.05.07, 13:15
      Im bardziej się wgłębiam, tym bardziej większego sensu to nabiera. Steve
      definuje siedem obszarów życia każdego mężczyzny, których powolne, ostrożne i
      świadome poprawianie pozwala polepszyć ogólną jakośc życia. Szeroko rozumianą,
      w aspekcie tematyki książki.
      Te sfery/tematy do przemyślenia i naprawy to:
      1. "Naprawienie" relacji z ojcem
      2. Odkrywanie własnej seksualności
      3. Traktowanie partnerki na równych prawach
      4. Zaangażowanie w wychowanie dzieci
      5. Prawdziwa przyjaźń między mężczyznami
      6. Praca (sfera zawodowa) z sercem
      7. Wolny duch (harmonia z naturą, poczucie wewnętrznej równowagi)

      dowolność działań jest swobodna, bo dla różnych mężczyzn różne etapy są
      bardziej lub mniej aktualnie kłopotliwe. Naprawianie wymaga stałej i uważnej
      pracy, nad sobą, pracy z innymi, chęci zrozumienia własnych postaw i relacji z
      innymi. Na razie przeczytałem o kwestii relacji z ojcem, ale o tym w oddzielnym
      wątku jak znajdę trochę więcej czasu....
      jestem akt
      • kookardka Re: "Męskość" :) 16.05.07, 13:18
        > jestem akt

        widzę, że przeszedłeś do punktu
        2. Odkrywanie własnej seksualności ;)
        • nemo1968 Re: "Męskość" :) 16.05.07, 13:25
          Nie, to literówka. Wiesz, chciałem zacząć, że jestem aktualnie po rozdziale o
          relacjach z ojcem.
          A o seksualności tez bardzo ciekawie pisze, pewne sformuowania dla mnie nowe !
          W tym wieku...:))
          • kookardka Re: "Męskość" :) 16.05.07, 13:26
            całe życie trzeba się uczyć siebie na nowo ;)
            • nemo1968 Re: "Męskość" :) 16.05.07, 13:31
              > całe życie trzeba się uczyć siebie na nowo ;)

              Owszem, tylko, że jak ktoś ci przedstawi jakąś sprawę z innego punktu widzenia
              to widzisz wyraźniej i ostrzej. I jest postęp w tej "nauce" :).
              • zielonooka_bez_tyja Re: "Męskość" :) 16.05.07, 13:32
                Szybko przyjmujesz Czyjś punkt widzenia?
                • nemo1968 Re: "Męskość" :) 16.05.07, 13:38
                  Jeżeli jest zblizony do moich doświadczeń i obserwacji, czy też poglądów to
                  tak, bo skoro pasuje do układanki...
                  Ale, jeżeli nie, to wolę sobie najpierw przemysleć. Zrobić cos na kształt
                  analizy, takie za i przeciw.
                  Chodzi Ci o to, że teraz będę piał zachwyty nad ta ksiązką ? Nie raczej nie,
                  poza tym to jedyna na ten temat, jaka mam. Nie zamierzam teraz "studiowac"
                  tematu przez najbliższe 10 lat :))). Ale interesuje mnie to.
                  • zielonooka_bez_tyja Re: "Męskość" :) 16.05.07, 13:41
                    Nie, nie o to. Tylko odnoszę wrażenie, że gdybyś dorwał książkę podającą
                    argumenty zgoła odmienne dla równie odmiennej tezy... po raz kolejny zmieniłbyś
                    zdanie:)
                    Jak dla mnie... na razie z niczym się nie zgadzam.
                    • nemo1968 Re: "Męskość" :) 16.05.07, 13:46
                      Możliwe, że zmieniłbym. Może nie zauważyłas, ale ciągle podkreslam, że jestem
                      na początku formuowania poglądu na te sprawy. Poza tym, nie pokusiłbym się o
                      objawianie prawd uniwersalnych. Tu każdy musi znaleźć swoją częśc prawdy, taka
                      jest natura tych spraw. Ja szukam rozwiąń na własny uzytek (zważ pierwsze słowo
                      w mojej wizytówce: Egoista :)). Czego jestem pewien, to tego, że znam wielu
                      mężczyzn niezadowolonych ze swojego życia, uswiadamiających to sobie lub nie.
                      Usiłujących dokonać jakichś trwałych i pozytywnych zmian lub wypierających
                      problem.
                      • zielonooka_bez_tyja Re: "Męskość" :) 16.05.07, 13:49
                        Nie w tę stronę poszedłeś...

                        Inaczej...

                        Jak myślisz? Dlaczego Ludzie milczą?:)
                        • nemo1968 Re: "Męskość" :) 16.05.07, 13:53
                          > Jak myślisz? Dlaczego Ludzie milczą?:)

                          Milczenie sprawia mniej bólu niż wypowiedzenie...
                          Nie kojarzę co masz na mysli ?
                          • zielonooka_bez_tyja Re: "Męskość" :) 16.05.07, 13:55
                            Pytam, z jakich powodów milczą?:)
                            • nemo1968 Re: "Męskość" :) 16.05.07, 13:58
                              Chodzi Ci o klasyczne wyparcie?
                              Jakie milczenie masz na mysli, w jakich okolicznościach, kto milczy i wobec
                              kogo, jest pytany i milczy, czy co ? Przepraszam, ale niejasne to dla mnie...
                              Możesz po prostu przedstawić swoj pogląd?
                              • zielonooka_bez_tyja Re: "Męskość" :) 16.05.07, 14:02
                                Zadałam Ci proste pppytanie...

                                Sam widzisz, ile jest zależności i ile zmiennych ma wpływ na odpowiedź na tak
                                banalne pytanie:) Pppowodów może być... milion pośród miliona Milczących... ile
                                więc jest sensu w generalizowaniu, jakim są takie "mądre" publikacje?
                                • nemo1968 Re: "Męskość" :) 16.05.07, 14:15
                                  Zielonooka - tylko na moment, bo jestem troche zajety (wybacz), ale
                                  Tej ksiązki nie da sie strescic w jednym zdaniu. Zbyt wiele aspektow jest
                                  poruszonych. Podobnie autor nie daje jednego uniwersalnego przepisu na
                                  szczescie - czy tak to sformuowałem, ze daje ? On raczej "rozbiera" problem na
                                  składowe, przygląda sie im z roznej perspektywy i zadaje proste pytania: np.
                                  A jak relacje z Twoim ojcem, Mężczyzno - czy są serdeczne, czy rozmawiacie,
                                  masz w nim oparcie, czy on czuje, ze go kochasz ? Ile czasu spędziliście razem,
                                  takiego czasu dla siebie nawzajem przez ostatnie 10 lat ? To nie jest ksiązka
                                  dla dzieci, swoje trzeba juz mieć na karku. O relacjach z ojcami założę
                                  oddzielny watek. Musz spadać - Pa. :))
                                  • zielonooka_bez_tyja Re: "Męskość" :) 16.05.07, 14:23
                                    A pewnie, że nie daje jednego... ale nie daje też wszystkich - a, co za tym
                                    idzie, jest mnóstwo przypadków wykluczających i obalających postawione przez
                                    Autora tezy:) Ba! Pewnie nawet więcej istnieje w świecie przypadków je
                                    obalających, niż potwierdzających, bo "rejon badań" jest w skali każdego
                                    pojedynczego przypadku na kuli ziemskiej ograniczony do... obszaru główki
                                    szpilki:)

                                    Samodzielne myślenie, to potęga największa.

                                    Do "zobaczenia":)
              • kookardka Re: "Męskość" :) 16.05.07, 13:41
                Dlatego warto czytać takie książki, ponieważ wpływają na sposób
                postrzegania różnych, wydawałoby się mało skomplikowanych spraw
                i pozwalają dostrzec coś, co do tej pory było niewidoczne,
                lub nie braliśmy tego pod uwagę bo wydawało się mało znaczącym
                szczególikiem ...

                Jeśli interesuje Cię zgłębianie tego tematu, to jest jeszcze jedna
                fajna książka o męskich lękach i niepokojach
                "Gdyby mężczyźni umieli mówić o to co by powiedzieli" autora
                nie pamiętam, ale jak chcesz to z domu dopiszę.
                • nemo1968 Re: "Męskość" :) 16.05.07, 13:47
                  W ogóle to warto czytac, jak się ma temat do przemyślenia :).
                  Taka uwaga natury ogólnej :)
                  Warto korzystac z doświadczeń innych - wychodzi taniej ;).

                  Podeslij, przy okazji :).
                  • kookardka Re: "Męskość" :) 16.05.07, 13:54
                    Jak mnie książka wciągnie to chłonę ją jak gąbka, a potem wracam wielokrotnie
                    i czytam ją na nowo. Zauważyłam, że za każdym razem dostrzegam inne treści
                    w zależności od tego na jakim etapie jest mój "problem" .

                    A masz jakiś patent na to jak zapamiętać na dłużej wszystko co czytasz
                    czy samo Ci to tak przychodzi bez trudu ?
                    • literka102 Re: "Męskość" :) 16.05.07, 13:57
                      Przeczytał "Płeć mózgu" - autora oczywiście nie pamietam, ale to znana i już
                      starszawa kniga - znajdziesz.Dla mnie bomba!
                      • misiak47 Re: "Męskość" :) 16.05.07, 17:04
                        a męskim jest czytanie książek, hehe. Ja na pewno nie uważam za męskie tego pana
                        na filmiku na stronce, która u mnie w stopie.
                        • extras1 Re: "Męskość" :) 17.05.07, 16:55
                          heh, no on jest męski, tylko tak nowocześnie. Zadbany, z ładnym ciałkiem i
                          przystojny. No co......!!!
    • nemo1968 Re: "Męskość" :) 16.05.07, 14:00
      Przepraszam, musze na dzis konczyc.
      Wroce do tematu...
      pozdrawiam
    • buszmen33 Re: "Męskość" :) 18.05.07, 10:01
      Czasem trzeba udawać by osiągnąć jakiś cel praca ,pieniądze itp.więc nauka nie
      poszła w las.Jednak wśród przyjaciół i najbliższych nie udaje.Szczególnie nie
      udaje swoich uczuć.
      • nemo1968 Re: "Męskość" :) 18.05.07, 10:49
        Fajnie, że odpisałeś, ale sprawa jest moim zdaniem głębsza niż udawanie przed
        kimś, chodzi o udawanie przed sobą głównie.
        • extras1 Re: "Męskość" :) 18.05.07, 13:35
          na moje oko to ta kobietka jest męska, co pojawia się na samym początku biegu
          video.google.pl/videoplay?docid=2705390499802574535
    • nemo1968 Re: "Męskość" :) 18.05.07, 21:42
      Przeczytałem - to dobra książka :). Ale nie bede tu rozwijal tych 7-miu
      aspektow zycia, ktorym moznaby sie przyjrzeć dokladniej. Byloby zbyt
      osobiste :), a nie o to idzie, zeby sie od razu ze wszystkiego wyspowiadac ;).
      Koledzy - polecam, szczegolnie jak już ktoś ma "pierwsze wiatry mlodosci" :)))
      za sobą...
      Dziewczyny - tez mozecie sobie zajrzeć :)) w kilka rozdzialow jak chcecie
      wiedziec troche wiecej, co w waszym facecie za licho siedzi :).

      pozdrawiam
      • modrooka Re: "Męskość" :) 18.05.07, 21:45
        > Dziewczyny - tez mozecie sobie zajrzeć :)) w kilka rozdzialow jak chcecie
        > wiedziec troche wiecej, co w waszym facecie za licho siedzi :).

        Swego czasu mnie to interesowało. Teraz to olewam. Może dlatego że nie mam
        faceta :)
        • nemo1968 Re: "Męskość" :) 19.05.07, 06:02
          Jasne,
          po co ci książka o ogrodnictwie, jak nie masz ogródka...:)
          • modrooka Re: "Męskość" :) 20.05.07, 17:39
            Trafna uwaga :)
            • misiak47 Re: "Męskość" :) 21.05.07, 14:06
              nigdy za mało wiedzy:)
              Poza tym ten temat jest chyba nie ogarnięty i nigdy nie jest za mało powiedziane
              lub napisane
              • nemo1968 Re: "Męskość" :) 21.05.07, 14:14
                Temat poczucia tego, co jest męskością wśród mężczyzn jest traktowany
                powierzchownie. Zazwyczaj jest zbiorem sterotypów: macho, osobnik alfa, Mr.
                Right, casanova. Zazwyczaj koncentruje się albo na silnej pozycji
                społecznej/finansowej/zawodowej albo na zdolnosci do zdobywania kobiet jak
                najmniejszym wysilkiem albo jest stworzonym na potzreby kobiet wizerunkiem
                partnera idealnego - bez skazy, bez wad (mit idealnego męza/ojca/kochanka -
                takie trzy w jednym). Żadna z tych ikon nie przystaje do rzeczywistosci. Próba
                wpisania sie w jeden ze wzrocow uniszczesliwia w dluzszej perspektywie
                mezczyzne, bo ogranicza rozwoj w innych sferach :).
                47 -to rok urodzenia , czy przypadek ? :)
                • zielonooka_bez_tyja Re: "Męskość" :) 21.05.07, 14:22
                  A to przeurocze, że o "wpisywaniu się w stwarzane wizerunki" piszesz:) Wiesz,
                  skąd się biorą w Kobietach? (w tym przypadku - w Kobietach, oczywiście)... Z
                  wbudowywaniu w siebie obrazów przekazywanych przez różnego rodzaju opracowania,
                  o jakich tu piszesz:) To głównie Ludzie wczytujący się we wszelkiego
                  rodzaju "roztrybiania" psychologiczne, myślą schematycznie i nie potrafią
                  samodzielnie wyciągać wniosków z tego, co widzą i przeżywają. To tak, jak z...
                  horoskopem - Ktoś go czyta, a potem z przekonaniem mówi "to mi się sprawdza",
                  nie zauważając, że sam podświadomie "dopasowuje" rzeczywistość do tego, co
                  przeczytał:)
                  • nemo1968 Re: "Męskość" :) 21.05.07, 14:26
                    Nie przeczę, ale co z tego wynika - mam mieć poczucie winy, że czytam
                    książki ? :))
                    Znam twój pogląd, że nalezy zdac się na własne przemyslenia i wnioski, ale on
                    podważa cały sens psychoterapii. A przeciez nie zaprzeczysz, ze wielu ludziom
                    uratowała wręcz życie (w sensie psychicznym). Ja mam nawyk czytania, jak cos
                    mnie interesuje: o rybkach, polityce i ... pipkach ;), więc czytam.
                    • kookardka Re: "Męskość" :) 21.05.07, 14:29
                      Własne przemyślenia i wnioski to jedno, ale nie można bazować jedynie
                      na własnych przemyśleniach i doświadczeniach. W książkach czasem piszą
                      coś, co można odnieść do własnych doświadczeń i spojrzeć na sprawę
                      z innej perspektywy.
                    • zielonooka_bez_tyja Re: "Męskość" :) 21.05.07, 14:30
                      Nie podejrzewałam Ciebie o pociąg do lektury "poradników - bezradników", jak je
                      nazywam - po prostu:) One nie uczą, a oduczają, myśleć. Wiesz... to, że Ktoś
                      lubi palić papierosy, nie znaczy, że jest to słusznym "hobby" i w takim
                      przypadku też swoje zdanie, że nie jest, bym napisała:) Proste:) To, jakie
                      wnioski Ktoś chce/nie chce wyciągnąć z moich słów, to już nie moja sprawa:)
                  • kookardka Re: "Męskość" :) 21.05.07, 14:27
                    ja ostatnio usłyszałam od jednego takiego manipulatora, że krzywdę,
                    którą mi zrobił sama na siebie myślami sprowadziłam i to jeszcze
                    zanim go poznałam ... moje myśli są winne a nie jego zachowanie ...
                    pół nocy ze śmiechu płakałam a jeszcze i rano bolał mnie brzuch :)))
                    • nemo1968 Re: "Męskość" :) 21.05.07, 14:29
                      jeszcze i rano bolał mnie brzuch :)))

                      a okres ci sie nie zbliżał ;)) ?
                      • kookardka Re: "Męskość" :) 21.05.07, 14:32
                        :))) nieeee
                        • nemo1968 Re: "Męskość" :) 21.05.07, 14:33
                          Oooo :))
                          Gratulowac ;)))?
                          • kookardka Re: "Męskość" :) 21.05.07, 14:34
                            że niby ciąży ? nie :)))
                            • nemo1968 Re: "Męskość" :) 21.05.07, 14:38
                              To w takim razie tez gratuluję.....:)))))
                              że znów się udało ;))))))))
                    • zielonooka_bez_tyja Re: "Męskość" :) 21.05.07, 14:35
                      O głupotach nie mówiłam:)) Pogląd, że coś się na siebie "sprowadza myślami" też
                      pochodzi z tego typu opracowań - gdybyś nie wiedziała:))

                      Tyle, bo akurat z Tobą dyskutować nie zamierzam. Masz zerowy dystans do tego,
                      by umieć widzieć wyśmiewanie tezy, czy poglądu, a nie wyśmiewanie Ciebie. A
                      szkoda, bo temat jest interesujący i dyskusja byłaby długa i ciekawa.

                      Do widzenia.
                      • nemo1968 Pax Vobiscum ! 21.05.07, 14:40
                        Proszę.... moje dwie muzy :))) o powściągliwość.
                        Bo mi Pascal wątek wytnie :(.
                        Muszę sie znowu wylogować tym razem na dluzej, bo wyjezdzam....

                        Pozdrawiam - myslcie o mnie ciepło.... :)))
                        • kookardka Re: Pax Vobiscum ! 21.05.07, 14:46
                          Przecież nie reaguję na zaczepki :)))

                          miłej podróży :))
              • zielonooka_bez_tyja Re: "Męskość" :) 21.05.07, 14:15
                Tu bym za co najmniej MOCNO DYSKUSYJNE uznała nazywanie tego typu
                opracowań "wiedzą":)
                • nemo1968 Re: "Męskość" :) 21.05.07, 14:19
                  W sensie formalnym nie jest to wiedza, systematyzacja wymyka się regułom.
                  Zgoda, ale lepszy taki opis niż żaden. Zresztą juz pisałem - każdy w takich
                  książkach znajduje co mu potrzeba :).
                  • zielonooka_bez_tyja Re: "Męskość" :) 21.05.07, 14:26
                    Na pewno lepszy?? Pamiętasz, ile razy byłeś pod wrażeniem mojej "wiedzy" nt.
                    Mężczyzn... Gdybym zapychała sobie umysł wycinkami wykreowanych na potrzeby
                    postawionej tezy "dowodów", nie miałabym jej ułamka:):):) Wiedza na jakiś temat
                    bierze się ze "zgłębiania" tego tematu, nie czytania o Czyichś pomysłach
                    na "zgłębianie". To pozorna wiedza newet nie z trzeciej, a z... trzydziestej
                    ręki:))
                    • nemo1968 Re: "Męskość" :) 21.05.07, 14:28
                      Nadal jestem pod wrazeniem twoich sformuowań i sposobu pisania, ale to nie
                      oznacza, ze powtarzam za tobą na lewo i prawo...:). Poza tym, twoj
                      zakres "pisarstwa" jest bez porównania szerszy niz moje virtualne
                      zainteresowania :).
                      • zielonooka_bez_tyja Re: "Męskość" :) 21.05.07, 14:32
                        Nie o to mi chodziło:))))) Chodziło mi o fakt, że więcej "wyciągam" obserwując,
                        niż Zaczytane w tego typu lekturach, a... przecież powinno być odwrotnie, skoro
                        to WIEDZA:)
                        • nemo1968 Re: "Męskość" :) 21.05.07, 14:37
                          No to ja akurat inaczej "działam". Tak jak napisała kookardka: zestawiam swoje
                          obserwacje z doswiadczeniami innych, najchetniej bardziej bieglych :) w temacie.
                          Potem wyciągam wnioski. Tak wygląda u mnie uczenie się. W pewnym sensie jestem
                          uposledzony, że wolę zweryfikowac to, co sam wykombinowalem - ale tak bylem (i
                          jestem) trenowany od dziecinstwa przez szkolę, studia, pracę...:).
                          • kookardka Re: "Męskość" :) 21.05.07, 14:41
                            a jak miło jest w książce przeczytać coś, co jest potwierdzeniem
                            wcześniejszych obserwacji i przemyśleń ;) ja lubię czytać książki,
                            które pisane są przez specjalistów z danej dziedziny i takie treści
                            traktuję jak wiedzę, popartą ich praktyką lekarską i podpartą
                            argumentami w postaci doświadczeń.
                          • zielonooka_bez_tyja Re: "Męskość" :) 21.05.07, 14:43
                            Jak można być biegłym w temacie "obsługi" Ali, swoją biegłość opierając na
                            podstawie obsługi "Eli"?:)) Taka właśnie jest ta "biegłość" Autorów tego typu
                            czytadeł - wystarczy wziąć trzy opracowania trzech róznych "biegłych" i...
                            okazuje się, że się wzajemnie wykluczają, mówiąc o jednym i tym
                            samym "obiekcie":))) Gdzie sens?:)
                            • ania.downar Re: "Męskość" :) 21.05.07, 14:55
                              Gdzie sens? Kaska sama sie robi :-)
                              A przy okazji kilka osob zdziwi sie, ze prawdy oczywiste moga byc tak
                              oczywiscie prawdziwe :-)
                              • zielonooka_bez_tyja Re: "Męskość" :) 21.05.07, 15:00
                                No tak... o biznesie zapomniałam:)) Cóż... może i Niektórzy potrzebują
                                utwierdzania "czyli dobrze myślałam", bo bez tego żyć się nijak nie da;)
                                Swoją drogą, to jak... "mądre książki" o dietach:)))) Normalny Człowiek wie, że
                                ŻP! + ruch, ale... kaska leci:))) I jeszcze się można poczuć mądrym
                                intelektualistą, mającym te same spostrzeżenia, co Biegły... zamiast zauważyć,
                                jak jest w istocie, że to Biegły ma te same spostrzeżenia, które są możliwe do
                                osiągnięcia przez każdego przeciętnie myślącego człowieka:)) Różnica taka, że
                                to ON na tym zarabia:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka