Dodaj do ulubionych

Eks a przysługa

19.06.07, 21:11
Panowie,
proszę was o opinię ;)
poprosiłam Eks o przysługę, złożenie mebli, przyszedł, zrobił, nawet za kilka
dni ponownie przyjdzie żeby rzecz dokończyć.
czy gdybyście was o taką przysługę poproszono, zgodzilibyście się ot tak,
bezinteresownie?
czy coś się za tą pomocą kryć może a ja tego nie dostrzegam?
dziękuję za uwagi,
pozdrawiam,
Obserwuj wątek
    • mftk Re: Eks a przysługa 19.06.07, 21:12
      naturalnie zdanie brzmi CZY GDYBY WAS O TAKĄ ... itd a nie gdybyście ;)
    • elein Re: Eks a przysługa 19.06.07, 21:38
      miałem kiedys taki przypadek, ze niespodziweanie spotkałam exa z ktorym się
      dopiero co rozstałam, był ze swoją nową dziewczyną i udawał, że mnie nie
      widzi :)))) , kilka dni pozniej potrzebował czegoś ode mnie a ja udałam, ze nie
      słyszę :))) , znaczyło to z mojej strony tyle, ze diametralnie przeniósł się w
      obszar "powietrze".

      A poważnie- jak się rozstaliście w zgodzie, to nic nie stoi na przeszkodzie,
      żeby się normalnie traktowac i pomocy sobie udzielac. Po prostu jest uprzejmy i
      chce pomóc. (chyba, ze między śróbką a młotkiem byliście w łóżku to juz co
      innego:))) )
    • floo77 kryje się to samo co za Twoją propozycją ;)) 20.06.07, 10:30
      > czy coś się za tą pomocą kryć może a ja tego nie dostrzegam?<<

      On mógłby zadać podobne pytanie - co to znaczy, że ona prosi mnie o pomoc przy
      złożeniu mebli.. może nawet łózka.. oh ;-))

      Po prostu trafiłaś na gościa, który jak odchodzi to w normalny sposób, co
      znaczy, że dalej możecie ze sobą rozmawiać, a nawet bawić się w pukanie..
      młotkiem ;))
      • dziadek53 Re: kryje się to samo co za Twoją propozycją ;)) 20.06.07, 11:04
        ..... w glowe! najlepiej.
        Dopuszczając taka mysl wystawiasz sobie "niespecjalne" swiadectwo.
        Z kim Ty sie zadawałas , skoro teraz przezywasz tego typu rozterki , i jak
        byłes w tym zwiazku traktowana? Jak kowadlo do pukania?
        Nie rozumiem!
        • grzech_o_1 Re: kryje się to samo co za Twoją propozycją ;)) 20.06.07, 11:12
          Chyba nie bardzo części mebli do siebie pasowały i trzeba było używać młotka.
          • dziadek53 Re: kryje się to samo co za Twoją propozycją ;)) 20.06.07, 11:18
            Ci mlodzi w ogóle nie wiedza gdzie sa konfitury.
            Została im tylko dooopa , jak pusty sloik po slodkościach.
    • eleni80 Re: Eks a przysługa 20.06.07, 22:15
      a ja mam pytanie:
      czy coś się kryło za tym, że prosiłaś go o tę przysługę?
      • mftk Re: Eks a przysługa 21.06.07, 22:04
        nie, nic się za tym nie kryło:)
        to, że nam nie wyszło, nie oznacza, że nie możemy się ze sobą kontaktować, znamy
        się przecież całkiem nieźle. takie jest moje przekonanie. A i od rozstania
        upłynęło na tyle dużo czasu, że nie czujemy się w swoim towarzystwie źle. Ból
        też już się skończył.
        tylko wcześniej Eks mniej skory był do pomocy mi w jakiejkolwiek sprawie a teraz
        taki chętny się wydaje.
        to mnie zastanowiło.
    • bea-ta Re:nie rozumiem 22.06.07, 10:05
      o co chodzi, bo pzreciez sama go o to prosiłaś, skończy co zacząl i tyle. Ja
      rozeszłam się zmęzem w zgodzie i pomagamy sobie wr. potrzeby- ja mu cos tam on
      mi coś tam, teraz za autem sie rozglada dla mnie, zebym miała czym syna do
      przedszkola wozić. Traktujemy się jak dobrzy znajomi i tyle, mamy dziecko, ale i
      bez dziecka dlaczego nie, mam udawac , ze sie nie znamy jak ze soba sypialismy?
      Zamiast doszukiwac sie podtekstów pomyśl, ze dobrze swiadczy to o twoim eks, bo
      mógłby Ci inaczej odpowiedziec na twoją prośbę:-0.Beata
      • matka_polkaa Re:nie rozumiem 22.06.07, 10:35
        Moze sie kryc a moze byc talka pomoc calkiem bezinteresowna .Zalezy od czlowieka
        .Ty powinnas wiedziec na co go stac skoro to BYLY:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka