Dodaj do ulubionych

Jak to jest ?

22.06.07, 18:08
Mężczyzna kobiecie zdradę wybaczy - ona - Nigdy ;]
Obserwuj wątek
    • fox_girl Re: Jak to jest ? 22.06.07, 18:18
      jesli bym bardzo kochała to bym wybaczyła i dała mu szansę ale tylko raz
      • no_okki Re: Jak to jest ? 22.06.07, 18:22
        dokładnie mam taki sam pogląd, tyle, że wobec kobiety.
        To powinien być ogólnie przyjęty standard, by mimo wszystko nie krzywdzić ;]:P
      • dziadek53 Re: Jak to jest ? 22.06.07, 18:36
        Hihihihihi.
        • fox_girl Re: Jak to jest ? 22.06.07, 18:45
          bez podtekstów!
    • bogo2 Re: Jak to jest ? 22.06.07, 18:20
      a ty, to, skad wiesz...? po sobie sadzisz...?

      no_okki napisał:

      > Mężczyzna kobiecie zdradę wybaczy - ona - Nigdy ;]
      • no_okki Re: Jak to jest ? 22.06.07, 18:24
        akurat nigdy nie zdradziłem, znam życie jednak na wylot ;]:P
        • bogo2 Re: Jak to jest ? 22.06.07, 18:32
          wiec skad wiesz ... ze "Mężczyzna kobiecie zdradę wybaczy "...
          przeciez , ty nie wiesz, co zdrada znaczy.... ;)


          no_okki napisał:

          > akurat nigdy nie zdradziłem, (..)
          • fox_girl Re: Jak to jest ? 22.06.07, 18:46
            ale siem Panu rymło :))
            • bogo2 Re: Jak to jest ? 22.06.07, 18:59
              mickiewiczem karmili zbyt dlugo....
              gdyby slowackim, tak by sie nigdy, TAK nie rymnelo...


              fox_girl napisała:

              > ale siem Panu rymło :))
              • fox_girl Re: Jak to jest ? 22.06.07, 19:03
                to wszystko wyjasnia :)
    • mahadeva Jak to jest, ze zdrady wychodza na jaw??????????? 22.06.07, 19:11
      • dziadek53 Re: Jak to jest, ze zdrady wychodza na jaw??????? 22.06.07, 19:13
        Hihihihi.
        sami specjalisci sie wypowiadaja, az miło posłuchac.
        • mahadeva Re: Jak to jest, ze zdrady wychodza na jaw??????? 22.06.07, 19:15
          gdy sie o zdradzie celowo nie mowi, to na jaw nie wychodzi...
          jesli sie mowi, to w celu wywarcia wrazenia na parterze... to taka gra
      • bogo2 Re: Jak to jest, ze zdrady wychodza na jaw??????? 22.06.07, 19:20
        proste ...kobiety zaczynaja gadac.... ;)
        zdradzony mezczyzna milczy do grobu.... !
        • mahadeva Re: Jak to jest, ze zdrady wychodza na jaw??????? 22.06.07, 19:21
          no to ona nie ma nawet okazji do 'niewybaczenia' :)
          • dziadek53 Re: Jak to jest, ze zdrady wychodza na jaw??????? 22.06.07, 19:24
            Oj ma , Maha!
            Ona doskonale wie , ze On zdradził , ale On do smierci sie nie przyzna.
            Nawet jak by mnie na doopie złapała to i tak bym sie nie przyznał, cos tam bym
            wymyslil.
            • mahadeva Re: Jak to jest, ze zdrady wychodza na jaw??????? 22.06.07, 19:27
              no ale przeciez sa male szanse, zeby Cie przylapala...
              • dziadek53 Re: Jak to jest, ze zdrady wychodza na jaw??????? 22.06.07, 19:36
                No to trudno , udaje idiote, ze sie potknalem , przewrocilem na nia, guma mi w
                majtkach pekła i same spadły , ale nigdy sie nie przyznaje.
                Kobieta sama musi sobie to wytłumaczyc , i zawsze tłumaczy sobie tak , ze jest
                to korzystniejsze dla faceta , niz by sie sam wytłumaczył.
                • mahadeva Re: Jak to jest, ze zdrady wychodza na jaw??????? 22.06.07, 19:38
                  czyli to nie prawda

                  no_okki napisał:

                  > Mężczyzna kobiecie zdradę wybaczy - ona - Nigdy ;]
                  • dziadek53 Re: Jak to jest, ze zdrady wychodza na jaw??????? 22.06.07, 19:41
                    "Wybaczy" to złe postawienie sprawy.
                    Ona sobie z biegiem czasu sama wmowi , ze z ta zdrada to nie bylo takie
                    pczywiste.
                    Ale jak sie gosc przyzna to juz "kiszka".
                    Wtedy kobieta powie , ze wybacza ale nigdy juz tego nie zapomni.
                    • bogo2 Re: Jak to jest, ze zdrady wychodza na jaw??????? 22.06.07, 19:48
                      dzieki, master... :)

                      dziadek53 napisał:

                      > Ale jak sie gosc przyzna to juz "kiszka".
                      > Wtedy kobieta powie , ze wybacza ale nigdy juz tego nie zapomni.
            • bogo2 Re: Jak to jest, ze zdrady wychodza na jaw??????? 22.06.07, 19:28
              ty , badz kolega, powiedz co ...? ;)

              dziadek53 napisał:

              > Nawet jak by mnie na doopie złapała to i tak bym sie nie przyznał, cos tam
              > bym wymyslil.
              • dziadek53 Re: Jak to jest, ze zdrady wychodza na jaw??????? 22.06.07, 19:38
                Napisalem pod postem mahy, ciut wyzej. :))
          • bogo2 Re: Jak to jest, ze zdrady wychodza na jaw??????? 22.06.07, 19:35
            no to ona zdradza , zeby miec okazje do wybaczenia....;)

            mahadeva napisała:

            > no to ona nie ma nawet okazji do 'niewybaczenia' :)
      • floo77 bo niektórzy chcą w ten sposób coś pokazać? 22.06.07, 20:30
        niektórzy chcą pokazać, jak bardzo mają gdzieś kobietę, z którą są, chcą się
        pochwalić, że potrafią zarywać panienki i zaliczać je.
        Ale wydaje mi się, że czasami informacja o zdradzie to taki przeciek
        kontrolowany - coś co ma jakoś zmienić sytuację.. ale to chyba w nielicznych
        przypadkach...
        zwykle zdrady wychodzą na jaw pewnie przez głupi przypadek, bo los lubi sobie
        kpić z ludzi, a kłamstwo ma krótkie nogi ;)
        • dziadek53 Re: bo niektórzy chcą w ten sposób coś pokazać? 22.06.07, 20:33
          Jak kaczuszki.
    • floo77 hm...coś mi tu nie gra... 22.06.07, 20:20
      dlaczego taki post? czy to przygotowanie się psychiczne do zdrady i szukanie
      usprawiedliwienia? mężczyźni są ok, bo wybaczają, mogą czuć się dobrze, bo.. są
      ok. Kobiety nie są ok, więc powinny poczuć się źle. Paradoks... hm.. ale jakoś
      taka wymowa dla mnie tego postu, poza tym, że to uogólnianie.
      Jeśli kobieta nie jest ok, to czuje się jakoś.. źle.. niezależnie od tego z
      jakiego powodu - powodem może być rzucone ot tak - kobiety "Nigdy" nie
      wybaczają...
      Ja nie wiem w sumie. Wydaje mi się, że mężczyzna też może cierpieć z powodu
      zdrady tylko pewnie będzie to robił mnij ostentacyjnie niż kobieta (znowu
      stereotyp, bo kobieta też może po cichu sobie cierpieć).
      Wydaje mi się też, że kobiety wybaczają, bo są do tego zmuszone - bo jeśli chcą
      dalej żyć z kimś, a chcą, bo wartośc obrączki jest Wielka (oj, daje się to
      zauważyć na Forum nawet, w jazdach na kochanki, które "gwałcą" nieświadomych
      misiów, czyli mężów", więc jeśli chcą dalej z kimś być muszą wybaczyć. Z tym,
      że to.. wybaczenie, które może przybrać rózną postać. Pewnie są różne typy
      kobiet:
      1) udręczona matka polka, męczennica - On mnie zdradza, a ja dzielna to zniosę
      dla dzieci
      2) udręczona matka polka, toksycznie przypominająca mężowi na każdym kroku -
      zdradziłeś mnie, a ja dalej jestem przy TObie, nie jesteś mnie wart
      3) kobieta, której generalnie już wszystko zwisa (hm.. źle to zabrzmiało -
      która ma już wszystko gdzieś), wybacza, bo wszystko jej jedno, byle dawał kasę
      na dom
      4) kobieta, która wybacza, ale nie zapomina, w myśl piosenki forgive but not
      forget, ale rozsądnie nie wraca do tego raczej, chociaz jakoś tam po swojemu
      przezywa
      5) kobieta, która wybacza, bo sama ma niejedno na sumieniu

      ehh lubię tworzyć kategorie.. hm.. ://

      zdrada jest.. dziwna
      • wininia Re: hm...coś mi tu nie gra... 23.06.07, 13:14
        Otóz to.
        Ja jestem czwóreczką jakich wiele.
      • eleni80 Re: hm...coś mi tu nie gra... 23.06.07, 13:49
        > ehh lubię tworzyć kategorie.. hm.. ://


        dobra podstawa do napisania poradnika lub podręcznika ;P
    • eleni80 Re: Jak to jest ? 22.06.07, 20:32
      przecież jest na odwrót ;P
    • menk.a Re: Jak to jest ? 22.06.07, 22:14
      Ty im wybaczałeś, one Tobie nigdy?;)
      • no_okki Re: Jak to jest ? 22.06.07, 23:06
        Oj...'menka' - nie bądź uszczypliwa - jedną tylko mam, pozdrawiam ;]
        • menk.a Re: Jak to jest ? 22.06.07, 23:14
          jestem :P
          więc skąd wieszczenie, że oni wybaczają, a one nie?;]]
          • eleni80 Re: Jak to jest ? 22.06.07, 23:18
            menk.a napisała:

            > jestem :P
            > więc skąd wieszczenie, że oni wybaczają, a one nie?;]]


            - bo oni - WYBACZJĄ - zakup piątej torebki... przecież o innych sprawach nic nie
            wiedzą

            - one nie wybaczają - gdy on spojrzy na tyłek innej ;)
            w końcu mają oczy wszędzie i widzą i wiedzą wszystko ;P
            • menk.a Re: Jak to jest ? 22.06.07, 23:38
              chyba limit torebek mam wyczerpany;)
    • ma_gala Re: Jak to jest ? 23.06.07, 07:44
      no nie zawsze! czasami to mężczyżni są bardziej zapamiętali w swojej krzywdzie
      i nie wybaczają! mnóstwo przykładów nawet na tym forum! poza tym - zdrada
      zdradzie nierówna i niestety wybaczenie zawsze zalezy od indywidualnego
      przypadku!
      • kookardka Re: Jak to jest ? 23.06.07, 09:51
        Jak to zdrada zdradzie nie równa ???
        zdrada to zawsze zdrada - kłamstwo, brak lojalności i uczciwości
        wobec drugiego człowieka - można ją wybaczyć, ale nie można jej
        niczym usprawiedliwić ... usparwiedliwianie zdrady to szukanie winy
        w sobie,dopatrywanie się okoliczności łagodzących - winny jest ten,
        który zdradził ... bez względu na okoliczności ...
        bo go poniosło ? - kaprysik taki miał i nie pomyślał o krzywdzie jaką
        wyrządza zdradzonemu ...
        bo czuł się odepchnięty ? bo czuł się niekochany ? - to po cholerę tkwił
        w takim układzie , dlaczego o tym nie rozmawiał przed zdradą a jeśli
        rozmowy nie przyniosły efektu nie odszedł przed zdradą ...
        Nie można niczym usprawiedliwiać braku odpowiedzialności za uczucia
        drugiego człowieka i świadomego wyrządzania mu krzywdy ...
        • matka_polkaa Re: Jak to jest ? 23.06.07, 10:22
          Zdrada jest świnstwem Tchorzostwem .Mozna rozwiazac malzenstwo czy inny zwiazek
          nie krzywdzac sie jesli juz nie ma milosci .
          • nieznajomyy28 Re: Jak to jest ? 23.06.07, 11:08
            Nie wiem jak to jest .Nie mam doswiadczenia w zdradach:):)pozdrawiam
          • kookardka Re: Jak to jest ? 23.06.07, 12:21
            widocznie są ludzie, którzy bardziej cenią sobie swój spokój i wygodę,
            niż uczciwość wobec siebie, wobec innych i miłośc do drugiej osoby...
            tylko czy taki człowiek na łożu śmierci może bez obrzydzenia powiedzieć
            sobie, nie zmarnowałem tego zycia, tak ogólnie to jestem z siebie zadowolony ?


        • eleni80 Re: Jak to jest ? 23.06.07, 13:48
          ja też uważam, że zdrada jest zdradzie nierówna
          pomyśl, że jesteś na imprezie pijana, ktoś Ci daje skręta - bierzesz, wiruje Ci
          w głowie, nie wiesz co robisz, albo i nawet wiesz ale Twój mózg myśli wolniej
          niż Twoje ciało, wszystko wydaje Ci się takie zabawne, na dodatek piękniejsze
          niż w związku, w którym ostatnio naroiło się od pretensji..
          ... tak wyobrażam sobie sytuację, która jest nierówna zdradzie typu: - mąż od 5
          lat co tydzień udaje się do tej samej kochanki lub nawet niekoniecznie tej samej....
          ....

          niekoniecznie musi to być "świadome wyrządzenie krzywdy" o którym piszesz....
          czasami nie panujemy nad "świadomością"



          kookardka napisała:

          > Jak to zdrada zdradzie nie równa ???
          > zdrada to zawsze zdrada - kłamstwo, brak lojalności i uczciwości
          > wobec drugiego człowieka - można ją wybaczyć, ale nie można jej
          > niczym usprawiedliwić ... usparwiedliwianie zdrady to szukanie winy
          > w sobie,dopatrywanie się okoliczności łagodzących - winny jest ten,
          > który zdradził ... bez względu na okoliczności ...
          > bo go poniosło ? - kaprysik taki miał i nie pomyślał o krzywdzie jaką
          > wyrządza zdradzonemu ...
          > bo czuł się odepchnięty ? bo czuł się niekochany ? - to po cholerę tkwił
          > w takim układzie , dlaczego o tym nie rozmawiał przed zdradą a jeśli
          > rozmowy nie przyniosły efektu nie odszedł przed zdradą ...
          > Nie można niczym usprawiedliwiać braku odpowiedzialności za uczucia
          > drugiego człowieka i świadomego wyrządzania mu krzywdy ...
          >
          >
          >
    • m_284 Re: Jak to jest ? 23.06.07, 12:35
      Skad ta pewność ,że Mężczyzna wybaczy???
      • ileana79 jak bylo raz moze byc i drugi 23.06.07, 18:26
        a poza tym, no wlasnie, wydaje mi sie, ze calkiem sporo mezczyzn nigdy zdrady by
        nie wybaczylo, ja oczywiscie, bedac kobieta nie wybaczylabym i nie dala szansy
        nawet po jednej.
        • no_okki Re: jak bylo raz moze byc i drugi 23.06.07, 23:20
          grunt to więc wierność sobie - polecam ten komfort psychiczny ;] :p
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka