Dodaj do ulubionych

strach-tchórzostwo

24.06.07, 11:54
Mój problem polega na tym że jestem strasznym tchórzem.Boję się jakichkolwiek
konfrontacji z innymi osobami.Nie potrafię "walczyć o swoje".Najbardziej się
boje że zostane pobity.Podczas sytuacji niebezpiecznych po prostu paraliżuje
mnie strach i nie jestem w stanie sie bronić , wyprowadzić uderzenia.NIe
potrafiłbym stanąć w obronie swoich bliskich ,swojej kobiety.Nie czuję się jak
mężczyzna.Czy da sie to jakos przezwycięzyć?
Obserwuj wątek
    • mloda_karaluszyca Re: strach-tchórzostwo 24.06.07, 15:38
      eeeeh
      wiesz jak fajnie jest czasem komus przywalic? ja jestem kobita i sie nie boje a
      Ty facet i srasz w gacie. Powiedz czego Ty dokladnie sie boisz? Ze Ci spiora
      dupe i bedzie bolalo czy ze wyjdziesz w ten sposob na nieudacnika co to bic sie
      nie potrafi?
      Chyba ze tu w ogole chodzi o walke w niedoslownym tego slowa znaczeniu?
    • patryg1 Re: strach-tchórzostwo 24.06.07, 15:54
      Nie wiem, czy da się to przezwycieżyć, ale jak ktoś by ruszył kogoś kogo
      kochasz, to napewno byś jakoś zareagował więc nie dramatyzuj tak bardzo, bo się
      jeszcze bardziej wkręcisz. Grupie wyrostków na ulicy, to jednak nawet sam Brucee
      Lee by nie dał rady, więc się nie stresuj. Jak nie umiesz się bić i/lub nie
      lubisz to poprostu unikaj i nie prowokuj niebezpiecnzych sytuacji. W 100% nie da
      się wszystkiemu zapobiec, ale ograniczyć, się da.
    • floo77 zaraz, spokojnie, nikt nie wie co się stanie 24.06.07, 15:56
      w sytuacji zagorżenia. Można sobie mówić, że jak ktoś napadnie, to się bez
      trudu obronimy, ba - mało teho, pogonimy oprycha i w ogóle, a prawda jest taka,
      że dopóki tego nie przezyjesz to nie wiesz co się stanie. Przecież nawet bardzo
      słabe osoby pod wpływem adrenaliny są w stanie robić niesamowite rzeczy, a
      bardzosilne osoby mogą stanąć jak wryte - nie ma reguły. Więc nie martw się na
      zapas, wyobrażając sobie takie sytuacje, chyba, że ma to być pozytywna
      afirmacja - że dasz radę.

      Poza tym piszesz tutaj o dwóch różnych sprawach
      1) lek przed tym, że nie zdołasz obronić bliskch w sytuacji zagrożenia, że
      zostaniesz sam pobity
      i o tym już napisałam, nie zadręczaj się, poza tym zawsze możesz zapisać się na
      jakiś kurs samoobrony czy siłownię
      2) to, że nie potrafisz walczyć o swoje - jak rozumiem, w codziennym życiu.
      hm.. to może utrudniać życie, czasem to kwestia osobowości, cała nadzieja w
      tym, że trafisz na ludzi, którzy grają fair i nie wykorzystają Twojej
      uprzejmości...
      • mloda_karaluszyca Re: zaraz, spokojnie, nikt nie wie co się stanie 24.06.07, 16:02
        ładnie napisane Floo77 z wyjatkiem tego in fine.
        to nie "uprzejmosc" tylko "niezdarnosc"
        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka