mmm3331
24.06.07, 11:54
Mój problem polega na tym że jestem strasznym tchórzem.Boję się jakichkolwiek
konfrontacji z innymi osobami.Nie potrafię "walczyć o swoje".Najbardziej się
boje że zostane pobity.Podczas sytuacji niebezpiecznych po prostu paraliżuje
mnie strach i nie jestem w stanie sie bronić , wyprowadzić uderzenia.NIe
potrafiłbym stanąć w obronie swoich bliskich ,swojej kobiety.Nie czuję się jak
mężczyzna.Czy da sie to jakos przezwycięzyć?