Dodaj do ulubionych

Casting na żone ;)

24.06.07, 18:49
Mając do wyboru jedną spośród dwóch kandydatek na żone, możesz sobie
wyobrazić że są to finalistki castingu ;) którą byś wybrał:

1. Zwykła kobieta dobrze ustawiona

2. Fascynująca kobieta pogrązona w bagnie

obydwie kandydatki mają po 30 lat

ad. 1.
WYGLĄD
Zwykła kobieta, przeciętnej urody, ani ładna, ani brzydka. 150 cm wzrostu
waga 57 kg, wymiary 88 - 83 - 110, typ: "kulska". Twarz okrągła, czoło
niskie, krzywe, żółte zęby, zielone oczy, włosy długie, falowane, ciemny
bląd.
Nie ma włąsnego stylu, stara się naśladować aktualną modę. Lubi duże dekolty
i prześwitujące bluzki, które nosi także do pracy.
WYKSZTAŁCENIE
skończone studia zaoczne
ZAINTERESOWANIA
Narty, bilard, oglądanie telewizji.
KULTURA OSOBISTA
Umie rozmawiać z podobnymi do siebie, potrafi posługiwać się nożem i
widelcem.
CHARAKTER
Posiada prosty system wartości, na którego szczycie znajdują się pieniądze.
Czuje się lepsza od wszystkich gorzej sytuowanych i traktuje ich
protekcjonalnie. Nie ma potrzeby rozwoju osobowego, świat widzi takim jaki
przedstawia go telewizja. Uważa, że mężczyzna powinien przede wszystkim
zarabiać. Chodzi do kościoła, bo wszyscy chodzą. Pewna siebie
ekstrawertyczka, odbierana jako towarzyska osoba.
SEKS
Średnie potrzeby, raczej pruderyjna. Partnerów znajduje głownie na imprezach
i wycieczkach, szuka trwałego związku, ale bezskutecznie.
RODZINA Z KTOREJ POCHODZI
Dobrze sytuowana, ojciec prezes, matka urzęniczka, dwoje rodzeństwa. Ojciec
ustawił finansowo wszystkie dzieci. W rodzinie jedyną wartością był pieniądz.
OBECNA SYTUACJA ŻYCIOWA
Własne mieszkanie 65 m, kupione przez ojca, pracuje na posadzie urzędnika
państwowego, zarabia 4 500 netto, posada załatwiona przez ojca.
ad.2.
WYGLĄD
Prawdziwa piękność, o wysublimowanym, nietuzinkowym typie urody, nie
przejdziesz obok niej obojętnie. Wzrost 170 cm, waga 50 kg, wymiary 86-60-88,
zgrabne nogi, typ filigranowej, kruchej kobietki. Ciemobrązowe, kręcone włosy
do ramion, czarne oczy, blada porcelanowa cera.
Styl ubieranie się: casual, na specjalne okazje zakłada seksowne sukienki.
WYKSZTAŁCENIE
dwa fakultety i doktorat na najlepszej uczelni, dwa języki obce bdb
ZAINTERESOWANIA
Wszechstronne, można z nią porozmawiać na każdy temat, zna się na sztuce,
literaturze, polityce. Świetnie gotuje.
KULTURA OSOBISTA
Potrafi prowadzić zajmującą konwersację z różnymi osobami, w międzynarodowym
gronie, błyskotkliwa, dowcipna, elokwentna, radzi sobie z egzotycznymi
porawami i fikuśnymi sztućami.
CHARAKTER
Żyje według własnych zasad, w ludziach ceni wrażliwość, dobroć i mądrość.
Nieśmiała i skryta, często odbierana jako chłodna. Nie wyznaje żadnej
religii, chociaż wierzy w "coś poza materią".
SEKS
Duży temperament i fantazja, partnerów do krótkotrwałych związków znajduje
głownie przez internet nie angażuje się uczuciowo.
RODZINA Z KTÓREJ POCHODZI
Ojciec podwójny rozwonik kilkanaście lat starszy od jej matki (b. pięknej
kobiety), matka po urodzeniu dziecka została w domu. W podstawówce rozwód
rodziców i dramatyczne pogorszenie się sytuacji materialnej. Matka za wszelką
cenę chcąc wykształcić córkę weszła w układ ze swoją rodziną, w którym
została wikiwana i wskutek tego straciła mieszkanie.
AKTUALNA SYTUACJA ZYCIOWA
Obecnie obydwoje rodzice nie żyją, z przyrodznim rodzeństwem nie utrzymuje
kontaktu, innego nie ma. Nie ma dlszej rodziny, przyjaciół, znajomych, żyje
samotnie. Nie ma meldunku, co w praktyce uniemożliwia jej znalezienie sobie
stałej pracy. Pracuje dorywczo, głownie na czarno (problemy z rozliczeniem
się z fiskusem), wyciąga z tego 2000- 3000 miesięcznie. Mieszka w wynajętej
kawalerce.

jak łatwo zagadnąć związek z kandydatką nr 1 oznacza stabilizaję i święty
spokój, a z kandydatką nr 2 trochę atrakcji o mnóstwo kłopotów.
Obserwuj wątek
    • forumowicz_pospolity Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 18:51
      długi cos ten opis
      kto by to czytał??:)

      moze znajdz jakas trzecia?
      dobrze ustawioną i facynujaca zarazem??;))
    • eeela Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 18:53
      Moge ja tez wybrac?

      Ja wybieram dwojke, glosuje na nia wszystkimi konczynami :-) Jak jej nie chcesz,
      mi ja daj, nawet zniose dla takiej trojkat z moim chlopem :-)
      • menk.a Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 19:00
        eee... ja myślałam, że tu szukają, a oni już mają :P
        • eeela Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 19:02
          A moze mozna zaprezentowac tez swoja kandydature? Kto wie? ;-)
          • menk.a Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 19:19
            ja do żadnego ogłoszenia nie pasuję ;P
      • dziadek53 Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 19:23
        A skad wiesz , ze On by chcial trafic do tego 3kata?
        • eeela Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 19:26
          Jeszcze nie poznalam osobiscie mezczyzny, ktory dalby wyraz temu, ze nie mialby
          ochoty na trojkat z dwiema pieknymi kobietami ;-)
    • moutard juz zapodaje... 24.06.07, 19:15
      z pierwsza sypiam (w koncu z kims czlowiek musi) mamiac ja wizja malzenstwa
      w dalszym okresie i wpadam na niedzielne obiadki.

      z druga spotykam sie rowniez co jakis czas, opowiadajac jej o mojej
      bezgranicznej nia fascynacji, nie wchodzac jedna w zadne blizsze zwiazki
      cielesne, a jedynie duchowe - tlumaczac sie trauma po rozstniu - a to w celu
      intelektualnego rozwoju.

      w miedzyzasie spokojnie nadal szukam sobie normalna kandydatke na zone :)))
      • menk.a Re: juz zapodaje... 24.06.07, 19:22
        co za "utylitarne" podejście do sprawy :D
        • moutard Re: juz zapodaje... 24.06.07, 19:29
          a skad? :)

          w zyciu trzeba umiec zawsze brac to, co najlepsze.
          oczywista to samo dajac od siebie, jezeli sie nie jest egoista.

          w mysl zasady: kazdemu wedlug (jego) potrzeb :)
          • menk.a Re: juz zapodaje... 24.06.07, 19:35
            a według zasług? ;P
            każdy w różnym stopniu jest egoistą ;)
            • moutard Re: juz zapodaje... 24.06.07, 21:02
              menk.a napisała:
              > a według zasług? ;P

              za zaslugi...
              to dopiero na tkzw. nastepnym etapie...
              sa extra nagrody :)))
          • hangingout Re: juz zapodaje... 24.06.07, 21:40
            Już wybrałeś - jesteś na poziomie panny nr 1, z którą sie ozenisz, będziesz miał
            pare skoków w bok, teść Ci pomoże sie ustawić, a potem będziesz ustawiać wasze
            dzieci.
      • jancio.wodnik Re: juz zapodaje... 24.06.07, 19:43
        > w miedzyzasie spokojnie nadal szukam sobie normalna kandydatke na zone :)))

        jaka ma być ta normalna?

        numero uno wyrabia 100% normy
        IMO nie ma bardziej normalnej kandydatki na żone
    • dziadek53 Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 19:29
      Ta pierwsza odpada od razu, w ogole nie ma o czym mowic.
      Wziął bym tę druga ale przeraza mnie ten jej temperament seksualny.
      Zawsze byłem marny w te klocki . Sex był tylko ledwo zauwazalnym dodatkiem.
      Zgadzam sie z "facetem" ,chociaz z zupełnie innych pozycji , powinienes
      rozpisac kasting od nowa.
    • forumowicz_pospolity Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 19:58
      po przeczytaniu i wnikliwej analizie:)
      wybieram numer 2
      jakbys wybrał numer jeden to daj namiary na dwójke;))
      • thelma3 Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 20:39
        no i poszedł do ludzi! :(
    • forumowicz_pospolity aha 24.06.07, 20:00
      i wydaje mi sie ze to jakaś sciema, to zestawienie 2 postaci
      wszystko jakies sztampowe i banalne:)
      • jancio.wodnik Re: aha 24.06.07, 20:34
        forumowicz_pospolity napisał:

        > i wydaje mi sie ze to jakaś sciema, to zestawienie 2 postaci
        > wszystko jakies sztampowe i banalne:)

        co jest sztampowe?

        Laski są prawdziwe, wyodrębniłem tylko cechy prototypowe, pomijając rzecz jasna
        dlugą listę niuansów.
        Jeśli interesuje cię numero duo to powiem ci w sekrecie, ze wlasnie zamierzam
        zrezygnowac z niej na rzecz numero uno. Boli ta decyzja, oj boli, ale życie
        trzeba sobie układać jak czlowiek, a nie jak wariat.
        • forumowicz_pospolity Re: aha 24.06.07, 20:46
          jancio.wodnik napisał:

          > forumowicz_pospolity napisał:
          >
          > > i wydaje mi sie ze to jakaś sciema, to zestawienie 2 postaci
          > > wszystko jakies sztampowe i banalne:)
          >
          > co jest sztampowe?
          >
          > Laski są prawdziwe, wyodrębniłem tylko cechy prototypowe, pomijając rzecz jasna
          >
          > dlugą listę niuansów.

          ale te niuanse to moze byc clou zagadnienia:)
          bo tak to mamy dwa czarno-białe opisy
          jedna zabezpieczona finansowo ale kulawa na innych polach i to kulawa solidnie
          i odwrotnie - druga niezabezpieczona finansowo, za to interesujaca na innych
          polach i to interesujaca solidnie;))

          no nie wiem jak dla mnie, to lektura i zestawienie jak z harlequina:)


          > Jeśli interesuje cię numero duo to powiem ci w sekrecie, ze wlasnie zamierzam
          > zrezygnowac z niej na rzecz numero uno. Boli ta decyzja, oj boli, ale życie
          > trzeba sobie układać jak czlowiek, a nie jak wariat.

          hmmmmmm:))
          cokolwiek zrobisz i tak bedziesz zalował- przysłowie takie jest ,chińskie chyba
          ale działa i w Polsce:)
          • jancio.wodnik Re: aha 24.06.07, 21:02
            forumowicz_pospolity napisał:



            > bo tak to mamy dwa czarno-białe opisy
            > jedna zabezpieczona finansowo ale kulawa na innych polach i to kulawa solidnie

            wydaja się taka w zestawieniu z numero duo
            tak naprwdę to ona jest tylko troszkę kulawa, ale jakby schudła 5 kg byłaby już
            spoko, włosy ma ładne, biust też niezły. zwykła babeczka. na codzień jednak
            lepszy jest schabowy z kapustą , niż sushi.


            > i odwrotnie - druga niezabezpieczona finansowo,

            niezapezpieczona to mało powiedziane,
            30-letnia kobieta, która NIC nie ma, i nigdy nie będzie NIC mieć, bo nie ma jak
            odbić się od dna. sorry, ale to porażka...

            odwróc pytanie: która babka chciałaby takiego faceta: ŻADNA


            • forumowicz_pospolity Re: aha 24.06.07, 21:13
              jancio.wodnik napisał:

              > forumowicz_pospolity napisał:
              >
              >
              >
              > > bo tak to mamy dwa czarno-białe opisy
              > > jedna zabezpieczona finansowo ale kulawa na innych polach i to kulawa sol
              > idnie
              >
              > wydaja się taka w zestawieniu z numero duo
              > tak naprwdę to ona jest tylko troszkę kulawa, ale jakby schudła 5 kg byłaby już
              >
              > spoko, włosy ma ładne, biust też niezły. zwykła babeczka. na codzień jednak
              > lepszy jest schabowy z kapustą , niż sushi.
              >
              >
              > > i odwrotnie - druga niezabezpieczona finansowo,
              >
              > niezapezpieczona to mało powiedziane,
              > 30-letnia kobieta, która NIC nie ma, i nigdy nie będzie NIC mieć, bo nie ma jak
              >
              > odbić się od dna. sorry, ale to porażka...
              >
              > odwróc pytanie: która babka chciałaby takiego faceta: ŻADNA
              >
              >

              ale to facet ma byc zaradny zasadniczo i w razie koniecznosci umiec zarobic na
              siebie i kobiete, a to ze babka sie nie dorobiła w wieku 30 lat nic jej nie
              ujmuje moim zdaniem, na tyle ile moge wnioskowac z tych danych

              wiec takie odwrócenie nie ma sensu imho


              zreszta ta druga ma tzw. potencjał wiec moze jeszcze sie dorobi
              w koncu jest na poczatku drogi zyciowej

              a druga - wszystko ma podane na tacy, czyli zaden powód do specjalnego
              podniecania sie jej statusem majatkowym
              • thelma3 Re: aha 24.06.07, 21:23
                daj spokój
                moim zdaniem autor wątku w ogóle nie ma się co zastanawiać - skoro dla niego
                kasa jest numero uno, to niech bierze numero uno, i tyle.
                nie wiem jedynie po co zawraca gitarę z tym całym tekstem o zaletach duchowych i
                intelektualnych numero due, skoro tak naprawdę liczy się dla niego kasa
                • jancio.wodnik Re: aha 24.06.07, 21:32
                  Gdyby liczyla sie dla mnie tylko kasa droga kolezanko, to bym sie nie zakochał
                  w numero duo;)ale niestety rzeczywistość skrzeczy i jak napisal forumowicz_p
                  nie jestem dosc zarady zeby utrzymac taką luksusową kobitke.
                  Poki sie nie dowiedzialem jak wyglądają jej finanse, ze nie moze miec nawet
                  konta w banku (!!!!!!) z powodu braku miejsca zamieszkania bylem skolnny sie z
                  nią ozenic. W tej sytuacji pas :/

                  Ale jest dokladnie tak jak myslelm, szybko znajdzie sie ktos na moje miejsce :D
                  • forumowicz_pospolity Re: aha 24.06.07, 21:38
                    jancio.wodnik napisał:

                    > Gdyby liczyla sie dla mnie tylko kasa droga kolezanko, to bym sie nie zakochał
                    > w numero duo;)ale niestety rzeczywistość skrzeczy i jak napisal forumowicz_p
                    > nie jestem dosc zarady zeby utrzymac taką luksusową kobitke.

                    ale zara nie wspominałes ze ona tak luksusowa, to by oznaczało ze i ja miałbym
                    problem;))
                    bo jak rozumiem luksusowa oznacza ze trzeba ja regularnie dowartosciowywac
                    podarkami takimi czy innymi a moj budzet tez nie jest rozdety ponad miare:))

                    no ale z drugiej strony jakby tak było to by chyba sie lepiej ustawiła
                    gromadzac te wszystkie ewentualne dowody miłosci:))


                    > Poki sie nie dowiedzialem jak wyglądają jej finanse, ze nie moze miec nawet
                    > konta w banku (!!!!!!) z powodu braku miejsca zamieszkania bylem skolnny sie z
                    > nią ozenic. W tej sytuacji pas :/
                    >
                    > Ale jest dokladnie tak jak myslelm, szybko znajdzie sie ktos na moje miejsce :D
                    >

                    ja bede musiał to jeszce poddac obrobce myslowej;))
                    ale upały nie sprzyjaja, zreszta wszytko wydaje mi sie wydumane z lekka,
                    jak pisałem:)
                    • jancio.wodnik Re: aha 24.06.07, 21:45
                      forumowicz_pospolity napisał:

                      > ale zara nie wspominałes ze ona tak luksusowa, to by oznaczało ze i ja miałbym
                      > problem;))
                      > bo jak rozumiem luksusowa oznacza ze trzeba ja regularnie dowartosciowywac
                      > podarkami takimi czy innymi

                      Dowartościwywać to jej akurat nie trzeba, ani podarkami, ani niczym innym.
                      Problem nie jest w podarkach, tylko w prowadzeniu wspólnego gospodarstwa
                      domowego, czego sobie nie wyobrazam z osobą w takiej sytuacji; bez konta w
                      banku, bez ubezpieczenia, bez niczego.
                      Luksusowa to ona jest ze względu na swoje walory.
                      • forumowicz_pospolity Re: aha 24.06.07, 21:48
                        jancio.wodnik napisał:

                        > forumowicz_pospolity napisał:
                        >
                        > > ale zara nie wspominałes ze ona tak luksusowa, to by oznaczało ze i ja mi
                        > ałbym
                        > > problem;))
                        > > bo jak rozumiem luksusowa oznacza ze trzeba ja regularnie dowartosciowywa
                        > c
                        > > podarkami takimi czy innymi
                        >
                        > Dowartościwywać to jej akurat nie trzeba, ani podarkami, ani niczym innym.
                        > Problem nie jest w podarkach, tylko w prowadzeniu wspólnego gospodarstwa
                        > domowego, czego sobie nie wyobrazam z osobą w takiej sytuacji; bez konta w
                        > banku, bez ubezpieczenia, bez niczego.
                        > Luksusowa to ona jest ze względu na swoje walory.

                        a ty masz lokum?
                        to chyba moglaby na twój adres załozyc sobie konto, czy niekoniecznie?:)
                        a bez ubezpieczenia to juz wogóle zyc mozna, choc pewnie niejeden agent
                        ubezpieczeniwoy zgłosiłby votum separatum:)
                      • silic Re: aha 25.06.07, 00:25
                        > Problem nie jest w podarkach, tylko w prowadzeniu wspólnego gospodarstwa
                        > domowego, czego sobie nie wyobrazam z osobą w takiej sytuacji; bez konta w
                        > banku, bez ubezpieczenia, bez niczego.

                        Dawno się tak nie uśmiałem...:))))

                        Przyszło ci może do głowy żeby ją zameldować u siebie ???... Ja wiem, że to
                        bardzo ekstremalne, ale skoro chcecie prowadzić wspólne gospodarstwo domowe to
                        może warto...
                  • thelma3 Re: aha 24.06.07, 21:39
                    drogi kolego!
                    zanim zaczniesz używać słów "zakochałem się", "miłość" itp itd sprawdź lepiej w
                    słowniku, co one oznaczają ;) to tak trochę ironicznie, a na poważnie nie sądzę,
                    żebyś kochał, w przeciwnym razie nie czytalibyśmy tego posta.
                    jeśli zaś prawdziwym powodem Twoich rozterek jest :"znam dwie kobiety. jedną
                    mogę mieć, bo jest do kitu, druga jest boska, nie dorastam jej do pięt, więc
                    chyba wezmę pierwszą" to pisz wprost, nie krępuj się ;)

                    ps. w życiu nie słyszałam, żeby zakochany facet pytał się kobiety o konto
                    bankowe! ale ja staroświecka jestem, może to dlatego
                    • forumowicz_pospolity Re: aha 24.06.07, 21:41
                      thelma3 napisała:

                      > drogi kolego!
                      > zanim zaczniesz używać słów "zakochałem się", "miłość" itp itd sprawdź lepiej w
                      > słowniku, co one oznaczają ;) to tak trochę ironicznie, a na poważnie nie sądzę
                      > ,
                      > żebyś kochał, w przeciwnym razie nie czytalibyśmy tego posta.
                      > jeśli zaś prawdziwym powodem Twoich rozterek jest :"znam dwie kobiety. jedną
                      > mogę mieć, bo jest do kitu, druga jest boska, nie dorastam jej do pięt, więc
                      > chyba wezmę pierwszą" to pisz wprost, nie krępuj się ;)
                      >
                      > ps. w życiu nie słyszałam, żeby zakochany facet pytał się kobiety o konto
                      > bankowe! ale ja staroświecka jestem, może to dlatego

                      moze chciał wpłaty dokonać??:)
    • grzech_o_1 Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 20:04
      Do końca nie przeczytałem.
      Ale jak castingujemy, to na całego.
      Gdybym znowu miał 22 lata, to do ołtarza zasuwam w ciemno, z zamkniętymi oczami
      i jak burza.
      Z:
      eeeelka
      kookardka
      dzikooozka
      funni
      piękna
      kochanica
      menka
      Maha
      Hrabina
      Winińka
      Morik

      A w pierwszej parze idą oczywićcie Litera i Pendulka.

      Fajny haremik.
      • forumowicz_pospolity wytrzyj monitor z wazeliny;)) ntx 24.06.07, 20:06

        • grzech_o_1 Re: wytrzyj monitor z wazeliny;)) ntx 24.06.07, 20:38
          Ułóż swój ranking czy kasting.
          Miej odwagę.
          Ja się odważyłem.
          • forumowicz_pospolity Re: wytrzyj monitor z wazeliny;)) ntx 24.06.07, 20:42
            grzech_o_1 napisał:

            > Ułóż swój ranking czy kasting.
            > Miej odwagę.
            > Ja się odważyłem.

            nie bede sie wygłupiał az tak:)
            bo raz - nie mam wystarczajacych danych zeby układac
            dwa - nie wiem czy wziałes pod uwage ze nie wszystkie
            kobity tak radosnie przez ciebie wymienione moga nie miec
            ochoty na haremik z toba badz tez na haremik z innymi paniami:))

            • eeela Re: wytrzyj monitor z wazeliny;)) ntx 24.06.07, 20:55
              > dwa - nie wiem czy wziałes pod uwage ze nie wszystkie
              > kobity tak radosnie przez ciebie wymienione moga nie miec
              > ochoty na haremik z toba badz tez na haremik z innymi paniami:))

              To, ze nie maja ochoty, nie zmienia faktu, ze czuja sie milo, widzac swoj nick
              na liscie :-)
              • forumowicz_pospolity Re: wytrzyj monitor z wazeliny;)) ntx 24.06.07, 20:57
                eeela napisała:

                > > dwa - nie wiem czy wziałes pod uwage ze nie wszystkie
                > > kobity tak radosnie przez ciebie wymienione moga nie miec
                > > ochoty na haremik z toba badz tez na haremik z innymi paniami:))
                >
                > To, ze nie maja ochoty, nie zmienia faktu, ze czuja sie milo, widzac swoj nick
                > na liscie :-)
                >
                >

                ale kolega wymienił longiem 99 procent kobiet tu piszących chyba
                wiec to nieduze wyróznienie znalezc swój nik akurat na tej liscie;))
                • eeela Re: wytrzyj monitor z wazeliny;)) ntx 24.06.07, 21:02
                  > ale kolega wymienił longiem 99 procent kobiet tu piszących chyba
                  > wiec to nieduze wyróznienie znalezc swój nik akurat na tej liscie;))

                  Forumowiczu, nie chodzi o wyroznienie, tylko o gest. Mile gesty dobrze jest
                  doceniac.
                  • forumowicz_pospolity Re: wytrzyj monitor z wazeliny;)) ntx 24.06.07, 21:09
                    eeela napisała:

                    > > ale kolega wymienił longiem 99 procent kobiet tu piszących chyba
                    > > wiec to nieduze wyróznienie znalezc swój nik akurat na tej liscie;))
                    >
                    > Forumowiczu, nie chodzi o wyroznienie, tylko o gest. Mile gesty dobrze jest
                    > doceniac.
                    >
                    >

                    no miło:)
                    choc ja bym weszył tani komplement,ale skoro nie jestm adresatem to nic mi do
                    tego:))
                    • eeela Re: wytrzyj monitor z wazeliny;)) ntx 24.06.07, 21:31
                      > no miło:)
                      > choc ja bym weszył tani komplement,ale skoro nie jestm adresatem to nic mi do
                      > tego:))


                      Zaden komplement nie jest tani, dopoki jest szczery.
                      Nie mam powodow, aby podwazac szczerosc Grzecha.
                      • forumowicz_pospolity Re: wytrzyj monitor z wazeliny;)) ntx 24.06.07, 21:33
                        eeela napisała:

                        > > no miło:)
                        > > choc ja bym weszył tani komplement,ale skoro nie jestm adresatem to nic m
                        > i do
                        > > tego:))
                        >
                        >
                        > Zaden komplement nie jest tani, dopoki jest szczery.
                        > Nie mam powodow, aby podwazac szczerosc Grzecha.
                        >
                        >

                        dlatego ja podwazam:)
                        ale tez warunkowo i bez przekonania jak pisałem nizej:)
                • grzech_o_1 Re: wytrzyj monitor z wazeliny;)) ntx 24.06.07, 21:13
                  99%
                  Tak.
                  Chociaż to tylko czysty virtual. Nie mam z żadną żadnego kontaktu. Nie piszę
                  mejli ani żadnych gg czy innych komunikatorów.
                  Ale przeczytałem ich dziesiątki postów. I z każdą można 'konie kraść'. To już
                  widać z postów. Posty to charakter, tego nie podrobisz.
                  Bo charakter, to treść wypowiedzi, zdania, słowa, myśl w słowach zawarta i tak
                  dalej.
                  Tu się oszukać nie da.

                  A lista?
                  Z tymi można śmiało pójść na koniec świata o ostatniej kromce chleba.
                  To widać jak na dłoni.
                  • forumowicz_pospolity Re: wytrzyj monitor z wazeliny;)) ntx 24.06.07, 21:18
                    grzech_o_1 napisał:

                    > 99%
                    > Tak.
                    > Chociaż to tylko czysty virtual. Nie mam z żadną żadnego kontaktu. Nie piszę
                    > mejli ani żadnych gg czy innych komunikatorów.
                    > Ale przeczytałem ich dziesiątki postów. I z każdą można 'konie kraść'. To już
                    > widać z postów. Posty to charakter, tego nie podrobisz.
                    > Bo charakter, to treść wypowiedzi, zdania, słowa, myśl w słowach zawarta i tak
                    >
                    > dalej.
                    > Tu się oszukać nie da.
                    >

                    ja jednak wole sobie powazniejsze opinie wyrabiac po spotkaniu w realu
                    za duzo przezyłem w necie róznych sytuacji zaskakujacych:))



                    > A lista?
                    > Z tymi można śmiało pójść na koniec świata o ostatniej kromce chleba.
                    > To widać jak na dłoni.

                    troche duzo tych postaci jak na jedna kromke chleba:))
                    ale nie neguje twojego prawa wyboru tym bardziej ze nie czytam tu za duzo
                    i niektóre niki ktore wymieniłes w ogóle nic mi nie mówia
      • dziadek53 Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 20:25
        Jak dostaniesz w dziób , na przykład , od Karaluchomuchy to przestaniesz
        wypisywac takie "rankingi" :))
        Tu jest duzo wiecej fajnych kobiet.
        Wyliczajac enumeratywnie tylko niektore , dla innych stajesz sie powietrzem ,
        zapamietaja Ci to. :))
        • grzech_o_1 Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 20:37
          Karakanek jest poza wszelką konkurencją.
          Tylko spróbuj wytrzymać dobę pod dachem wspólnym.
          Ja nie mam odwagi startować.

          A dostać w głupi dziób od kobiety?
          Przeciez wiesz, że to sława i chwała.
          Idziesz do knajpy i kumplom mówisz - dostalem po mordzie od Eeeeeeeeeeeelki.
          No i z zazdrości wywalają gały. Bo co to znaczy?
          A no tyle - Eeeeeeelka Cię kocha. Dlatego leje Cię w mordę, z miłości wielkiej.
          • eeela Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 21:00
            > A no tyle - Eeeeeeelka Cię kocha. Dlatego leje Cię w mordę, z miłości wielkiej.

            Spokojnie :-) Miloscia tego nazwac nie mozna. Ale owszem, jest i podziw, i
            sympatia, i szacunek :-)

            Uczucia, ktore znow nie tak latwo we mnie wywolac - i to na dodatek w obliczu
            tak powaznych roznic swiatopogladowych :-)
            • grzech_o_1 Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 21:19
              :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

              Esemesuje chociaż Fidelik?
              Eeela.
              Masz super gościa. Ale fakt. Ciężko może bywać. To jednak różnice.
              Ale to przejściowe. Spoko.
              Pisałem Ci o naszym.
              • eeela Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 21:33
                Gadamy online regularnie :-)
                Ciezko jest czasami, troche przez roznice, troche przez profesje nasze, ktore
                zmuszaja nas do przebywania przez dluzsze okresy osobno.
                Mam jednak nadzieje, ze mimo to bedzie dobrze :-)
                • grzech_o_1 Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 21:51
                  Będzie dobrze.
                  Uładzi się. Ale cierpliwość musisz mieć 'anielską'.
                  U nas, to znaczy u córki, to juz minęło 11 lat.
                  I jest wszystko spoko.

                  Nigdy nie wiesz co z jego duszy, z jego natury naraz wyskoczy.
                  Bo kto to wie? Jest ktoś taki mądry?
                  Ale też musisz być po swojemu twarda. Zastopować coś od czasu do czasu.
                  Bo nie jesteś plastelinką i musi to wiedzieć.
                  Jesteś sobą, jedyna i niepowtarzalna.
                  :)))))))))
            • dziadek53 Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 21:43
              Rozumiem , ze masz z grzechem roznice swiatopogladowe.
              ale to ciekawe bo On pisze , ze nie uzywa zadnych komunikatorow a nie widze by
              sie na forum wypowiadał na tematy swiatopogladowe.
              • grzech_o_1 Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 21:58
                Ma róznice z Fidelkiem.
                Jak się znam na życiu pozagrobowym biedronek, Fidelek, to gorąca krew i
                idealizm Che w nim drzemie.
                A Eeeela, tylko chce wieloryby chronić. No i pszczółki. Bo pszczółki są bardzo
                pożyteczne.


                Przyznaję się bez bicia. Z Eeeeeelką ze trzy mejle wymieniłem. Ale nie na
                temat niebytu w bycie i kopernikańskiego poglądu na Wszechświat. Takie zwykłe,
                bardzo przyziemne.
                • dziadek53 Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 22:08
                  To super Babka .
                  Pod kazdym wzgledem.
                  • dziadek53 Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 22:10
                    Zaraz mi noge wyrwie za "wycieczki osobiste", ale dzis mam taki dzien , ze juz
                    niczego sie nie boje.
                    • grzech_o_1 Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 22:21
                      Dlatego mówię.
                      Z Eeeeelką na koniec świata o ostatniej kromce i nawet beż łyka wody [ostatni
                      dla niej] walę bez zastanowienia. Nawet na bosaka.

                      Tylko za chuda jest chudzinka. Trzeba by ją podkarmić.
                      • dziadek53 Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 22:25
                        Dla mnie , po pierwsze , za mądra .
                        A podkarmic , przydałoby sie Ja swoja drogą. :))
                        • grzech_o_1 Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 22:31
                          Jak Baba za mądra, to się nie odzywam. Niech swoje mądrości gada.
                          Jak się wygada, to zrobi kolację. Do tego wielkiej mądrości po trzech
                          fakultetach nie potrzeba. Kromkę chleba ukroić i smalcem posmarować?
                          Moja Babcia nie umiała pisać i czytać. A była cholernie mądrą kobietą.
              • eeela Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 22:09
                > Rozumiem , ze masz z grzechem roznice swiatopogladowe.

                Pomieszanie z poplataniem. Przeciez to bylo o Tobie :-)
                • dziadek53 Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 22:11
                  A skad , czytaj dokładnie.
                  Dlatego napisałem ten post zeby nie było watpliwosci.
                  • eeela Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 22:15
                    Pod Twoim postem Grzech napisal:

                    > A no tyle - Eeeeeeelka Cię kocha. Dlatego leje Cię w mordę, z miłości wielkiej.


                    A ja odpisalam:



                    > Spokojnie :-) Miloscia tego nazwac nie mozna. Ale owszem, jest i podziw, i
                    > sympatia, i szacunek :-)

                    > Uczucia, ktore znow nie tak latwo we mnie wywolac - i to na dodatek w obliczu
                    > tak powaznych roznic swiatopogladowych :-)



                    Bo pomyslalam, ze skoro pisze pod Toba, kierujac swoja przemowe w drugiej osobie
                    liczby pojedynczej, kieruje ja do Ciebie :-)
                    • dziadek53 Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 22:21
                      Ja to odczytałem inaczej;
                      On mi tylko przedstawia hipotetyczna sytuacje, "wchodze i mowie kolegom".
                      Oni mi zazdroszcza bo to , ze dała mi w morde swiadczy o tym , ze kocha.
                      Ale to sytuacja hipotetyczna.
                      Ale jesli Swoj post odnosiłas do mnie to przestaje sie wymadrzac !
                      Puchne z dumy! :))


                    • grzech_o_1 Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 22:25
                      Kurcze,
                      uszy mnie pieką i nos swędzi.
                      :)))
                      • dziadek53 Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 22:33
                        Ją chyba też :))))
          • dziadek53 Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 21:26
            Ja jestem tchorz , wiec sie tak nie deklaruje , ale gust masz niezły.
            Nikogo bym nie wykreslił , ale pare dziewczyn bym dopisał. :))
            pozdrawiam.
            • grzech_o_1 Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 22:03
              Zawsze można dopisać.
              I bym dopisał. Ale nie prowadzę żadnych notatek i piszę zawsze tylko z pamięci
              na gorąco.
              Przecież nie dopisałem Kasi. A powinienem.
              Ladacko, poczesne miejsce. I można tak dalej.
            • kochanica2 Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 22:04
              dziadek53 napisał:

              > Ja jestem tchorz , wiec sie tak nie deklaruje , ale gust masz niezły.
              > Nikogo bym nie wykreslił , ale pare dziewczyn bym dopisał. :))
              > pozdrawiam.

              Mnie byś wykreślił, na 100% i to jako pierwszą
              • dziadek53 Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 22:14
                W twoim wieku powinnas juz umiec czytac.
                wyraznie napisałem , ze nikogo bym nie wykreslil.
                Nikogo, rozumiano?
                • kochanica2 Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 22:17
                  dziadek53 napisał:

                  > W twoim wieku powinnas juz umiec czytac.
                  > wyraznie napisałem , ze nikogo bym nie wykreslil.
                  > Nikogo, rozumiano?

                  Niby tak
        • kochanica2 Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 21:25
          dziadek53 napisał:

          > Jak dostaniesz w dziób , na przykład , od Karaluchomuchy to przestaniesz
          > wypisywac takie "rankingi" :))
          > Tu jest duzo wiecej fajnych kobiet.
          > Wyliczajac enumeratywnie tylko niektore , dla innych stajesz sie powietrzem ,
          > zapamietaja Ci to. :))

          Ja na pewno :D
      • kochanica2 Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 21:57
        grzech_o_1 napisał:

        > Z:
        > eeeelka
        > kookardka
        > dzikooozka
        > funni
        > piękna
        > kochanica
        > menka
        > Maha
        > Hrabina
        > Winińka
        > Morik
        >
        > A w pierwszej parze idą oczywićcie Litera i Pendulka.
        >
        > Fajny haremik.
        >

        Dopiero 6. miejsce? Musze się bardziej postarać :P
    • 2105_a Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 21:44
      ożenić się z tą pierwszą, z tą drugą ją zdradzać, a potem strzelić sobie w łeb,
      większość prztłaczająca jednak żyje
    • jancio.wodnik MderatoR 24.06.07, 22:39
      Skasuj ten wątek.
      90% postów jest nie na temat
    • poprioniony Re: Casting na żone ;) 24.06.07, 23:42
      Zapomniales dodac, ze ta pierwsza ma kurzajke na nosie i nieswiezy oddech,
      a ta druga umie hackowac komputery i zna kung-fu. I po co ja to czytalem?! :-|
      • dzikoozka Re: Casting na żone ;) 25.06.07, 09:44
        :))) celnie, celnie
        też sie zastanawiam po cholere
    • ania.downar Re: Casting na żone ;) 25.06.07, 21:59
      Jancio, nie chce Cie martwic, ale ta stabilizacja w przypadku nr 1 jest dosc
      zludna moim zdaniem.
      Dziewczyna z przerostem ego i silnym oparciem we wlasnej rodzinie. Sprobuj im
      kiedys podskoczyc, a zrobia Ci z zycia pieklo.

      Z ta druga moze bedzie mniej pieniedzy, ale i wiecej wolnosci.

    • eleni80 Re: Casting na żone ;) 25.06.07, 22:36
      ale te sytuacje są nierealne......
      kobieta wykształcona i elokwentna raczej nie ma gó..anej dorywczej pracy...
      a jeśli miała popieprzoną sytuację rodzinną - raczej nie mogła stać się tą
      " prowadzącą zajmującą konwersację z różnymi osobami, w międzynarodowym
      > gronie, błyskotkliwą... itd" bo raczej zapłakana i zamknięta w sobie siedziała
      w kącie .....
    • ginger43 Re: Casting na żone ;) 26.06.07, 12:10
      Żadna, bo żadnej z nich nie kochasz (jeśli się kogoś kocha nie ma się takich
      wątpliwości) - chyba, że małżeństwo to dla Ciebie czysta transakcja, a jeśli
      tak, to zastanów się, czy napewno chcesz się sprzedawać i ile w takim związku
      wytrzymasz (szkoda życia)?
      Pierwsza NIE, bo jak można wyjść za kogoś bez osobowości, druga brzmi
      zdecydowanie ciekawiej, ale nie dla Ciebie, bo ty szukasz oparcia finansowego u
      kobiety - Ty nie potrzebujesz żony, tylko służącej i "bankiera". Zastanów się
      co w życiu jest naprawdę ważne i nie spiesz się!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka