Dodaj do ulubionych

Seks+władza?

26.06.07, 17:01
Obserwuj wątek
    • kozica111 Re: Seks+władza? 26.06.07, 17:02
      Miało byc; seks = wladza?

      Jak myslicie?
    • kozica111 Re: Seks+władza? 26.06.07, 17:03
      Mozna seksem manipulowac?
      • eleni80 Re: Seks+władza? 26.06.07, 17:05
        tak, można szybciej albo wolniej ;P
      • gipsygirl Re: Seks+władza? 26.06.07, 17:08
        A wątpisz w to?
      • kakarakamuchen Re: Seks+władza? 26.06.07, 17:23
        a co załatwiasz seksem? przecież to nie sztuka dla sztuki.

        padł geocentryzm; teraz padnie heliocentryzm na rzecz seksocentryzmu :D
        • gipsygirl Re: Seks+władza? 26.06.07, 17:28
          Jak to co?:)))

          A o systemie małżeńskim: "dziś nie dam, bo mnie wypprowadziłeś z równowagi"
          (kara = OPŁACALNIE jest nie wyprowadzać) / "dziś dam Ci z wdzięczności za tę
          cudowną kieckę w prezencie" (nagroda = OPPŁACALNIE jest sprawiać przyjemności
          celem gratyfikacji sypialnianej), znanym od wieków, nie słyszała?;))))
          • kakarakamuchen Re: Seks+władza? 26.06.07, 17:54
            to bylo pytanie retoryczne. nie do konca chodzilo mi o sprawy kupczenia
            malzenskiego. kobieta zwykle dowartsciowuje sie jakos seksem. ja wiem, poprawie
            kondycje psychofizyczna (jakos tak sie ladnieje po upojnej nocy, piers sama do
            przodu wyskakuje, kiecka krotsza raptem biodra opina, rzesy same sie podkrecaja
            ;p), czy cos w tym guscie. dobudowywanie jakiejs ideologi milosnego altruizmu
            wydaje mi sie zbednym trudem. to jednak moje zdanie uksztaltowane w oparciu o
            moje obserwacje. swiat kreci sie wokol dupczenia. pewnie sie myle, co zostanie
            dowiedzione :)
            • gipsygirl Re: Seks+władza? 26.06.07, 18:13
              Mamy odmienne spostrzeżenia:)
    • mahadeva co Wy z tym seksem, on ma marginalne znaczenie 26.06.07, 17:10
      w zyciu
      • dziadek53 Re: co Wy z tym seksem, on ma marginalne znaczeni 26.06.07, 17:32
        Kocham Cie.!!!
      • floo77 hm... 26.06.07, 18:42
        myślę, że o seksie piszą osoby, dla których to ważny element życia, ale może to
        element z takich czy innych względów niedostępny - pozostają jeszcze słowa.

        to marginalny element w życiu ludzi szczęśliwych i spełnionych - takich którzy
        to mają. tak myślę.
        • ginger43 Re: hm... 26.06.07, 19:18
          floo77 napisała:

          to marginalny element w życiu ludzi szczęśliwych i spełnionych - takich którzy
          > to mają. tak myślę.

          Nie wpadłam na to jakoś, ale może Ty masz rację?! Kiedyś seks był dla mnie
          bardzo marginalny, a ostatnio się "rozkręciłam", a może faktycznie z powodu, że
          nie czuję się tak szcześliwa jak kiedyś? Może tym zagłuszam wiatr świszczący w
          sercu? Bo to nie kwestia faceta (cały czas ten sam i bez jakiś nagłych zmian w
          tych sprawach). To jest fajne, ale wolałam wersję wcześniejszą, więcej miłości,
          mniej seksu... Mogłoby być jeszcze gorzej: ani miłości, ani seksu. Always look
          at the bright sight of life!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka