19.07.07, 19:25
Powiedzcie mi czy kazdy facet jest taki sam? umowilam sie z jednym kolaga na
rower. jestem w nim zakochana juz od baaardzo dawno on wie o tym, ze cos do
niego czuje. Ciagle robi mi nadzieje9nie tak doslownie- ale ja to czuje).
Ma dziewczyne... niestety. No wiec umówilismy sie na ten rower i on mi mówi,
ze sie wyprowadza od matki. Niechcacy powiedział coś w liczbie mnogiej.. czyli
przeprowada się ze swoją dziewczyna.. i jak tu was traktowac powaznie? Po
cholere sie ze mną spotyka skoro ma tak powazne plany co do tamtej. co za
kretyn a ja glupia lece za nim bo tak go kocham :(((((((((((( juz dawno
powinnam sobie znalezc innego ale nie potrafie to jest jak jakas obsesja:/
Obserwuj wątek
    • gipsygirl Re: ;//// 19.07.07, 19:27
      A coś takiego, jak słowo "Przyjaciółka" istnieje w Twoim słowniku?? Może tym
      właśnie jesteś dla Niego?? AŻ tym:)
    • forumowicz_pospolity Re: ;//// 19.07.07, 19:28
      a co to juz nie mozna pojezdzic na rowerze z kobieta bez podtekstu
      malzenskiego w tle??:)

      czerp radosc ze wspolnego rowerowania i nie mysl tylko o sobie;)))
    • e-milia44 Re: ;//// 19.07.07, 19:29
      Czy facet który ma dziewczynę nie moze mieć koleżanek? Może tak cię własnie
      traktuje. Piszesz, że daje ci nadziję i wysyła sygnały - trudno sie w tym
      połapać czasem... Może mu sie podobasz, ale to nie znaczy, że chce się z tobą
      wiązać i rozstac z tamtą... Nie wiem, tak sobie polemizuję, ostatnio
      przerabiałam coś podobnego - facetów czasem trudno zrozumieć... ;)
      Spytaj się z kim sie wyprowadza - może wynajmie coś z kolegą - to byłby
      optymistyczny scenariusz...
      Cholera, czy to jakis sezon na obsesje?
      • gipsygirl Re: ;//// 19.07.07, 19:31
        ..pomijajać "szczególik", że dla Zadużonej.. WSZYSTKO jest sygnałem;);)
        • e-milia44 Re: ;//// 19.07.07, 19:33
          Taaa. I wtedy trudno rozróżnić co naprawdę nim jest, a co nie jest... :/
          Juz człowiek sobie odpuszcza, stawia na siebie, potem mały przejaw sympatii z
          tamtej strony i znowu się zaczyna...
          Na szczęście trafiłam na takiego komunikatywnego, rozmawialismy wprost. Chce
          być sam, ale seksualnie pociągam go ja najbardziej... Zrozum tu facetów... Niby
          to rozumiem, ale... Ech. Trudno się wyleczyć. Obsession. Fuck off.
          • gipsygirl Re: ;//// 19.07.07, 19:37
            No wiesz.. plany na bycie-nie-sam może sobie Chłopak odsunąć, ale.. popędu nie
            wyłączy;);) Cenić trzeba, ze szczerze to mówi, a nie robi zagrywki na Księcia z
            Bajki, żeby do łóżka zaciągnąć..

            Przy okazji.. nam, widać, też trudno dogodzić: Facet wkręca, udając
            zakochanego, żeby zaliczyć - źle.. mówi szczerze, że jedynie przyjemności
            obopólnej skosztować planuje - też źle.. Chyba Im czasem współczuję;););)
            • e-milia44 Re: ;//// 19.07.07, 19:38
              Ja im nie współczuję. Wkrętów nie akceptuję.
              • gipsygirl Re: ;//// 19.07.07, 19:40
                No jakich wykrętów, jak szczerze Ci mówi, czego chce..
                • e-milia44 Re: ;//// 19.07.07, 19:41
                  Chodziło mi o to:
                  "Facet wkręca, udając
                  zakochanego, żeby zaliczyć - źle.. mówi szczerze, że jedynie przyjemności
                  obopólnej skosztować planuje - też źle.. "
                  Jak wkręca to xle. Jak mówi o co chodzi to dobrze. Nie zawsze musi o to.
        • posluchajdzis [...] 19.07.07, 19:35
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • jessica26 Re: ;//// 19.07.07, 19:32
        przyjaciolka przyjaciolka, to jest moj byly chlopak, i nie bez powodu sie
        widujemy. eh na samym poczatk gdy mi powiedzial o ten przeprowadzce powinnam
        byla go o to zapytac kurcze cos mnie zahamowało :(
        • forumowicz_pospolity Re: ;//// 19.07.07, 19:33
          jessica26 napisała:

          > przyjaciolka przyjaciolka, to jest moj byly chlopak, i nie bez powodu sie
          > widujemy.

          no były to były - teraz mozecie przejsc na dojrzalszy etap - więź przyjacielską:)


          eh na samym poczatk gdy mi powiedzial o ten przeprowadzce powinnam
          > byla go o to zapytac kurcze cos mnie zahamowało :(
          • angoisse Re: ;//// 19.07.07, 19:37
            o , były facet jest idealny do jeżdzenia na rowerze bez zobowiązań.
            przynajmniej wiadomo, jak jeżdzi i wywrotek nie ma.
        • gipsygirl Re: ;//// 19.07.07, 19:34
          No to tym bardziej, jak Twój Były:):) Znasz Go na tyle, że chętnie się z Tobą
          podzielił swoją radością:)
          • e-milia44 Re: ;//// 19.07.07, 19:35
            Hehe, dojrzały etap - przyjazn... ;) Cudo. To zmienia postać rzeczy. Kurde jak
            to twoj byly, czyli sie dobrze znacie, to sie spytaj wprost czy jest dla was
            jakas szansa. Kurde... ;)
    • angoisse Re: ;//// 19.07.07, 19:35
      > i jak tu was traktowac powaznie? Po
      > cholere sie ze mną spotyka skoro ma tak powazne plany co do tamtej.


      a "po cholere" ty sie z nim spotykasz jesli wiesz ze ma dziewczyne? i jeszcze
      masz pretensje ze sie w tobie nie zakochuje? jak ma cie powaznie traktowac jak
      sama sie nie traktujesz powaznie? jakbym wymagala związku ze zobowiązaniami od
      kazdego osobnika z którym na rowerze jezdziłam to... ciekawie by było :))) na
      pewno:)))
      • jessica26 Re: ;//// 19.07.07, 19:39
        sama nie wiem po co sie z nim spotyka codziennie sobie obicuje, że nie bedzie
        nastepnego razu. ale jak co do czego dochodzi nie potrafie odmowic a nawet
        bardzo ciesze sie na to spotkanie.
        • e-milia44 Re: ;//// 19.07.07, 19:43
          Cholera, jakos dobrze cię rozumiem... SPytaj się kurde o co chodzi :)
        • angoisse Re: ;//// 19.07.07, 19:43
          wiec spotakaj sie z nim najwczesniej wtedy jak ty bedziesz wiedziec po co
          chcesz sie z nim spotkac.
          jeśloi spotykasz sie z nim "sama nie wiesz po co" , to to jest strata czasu do
          potęgi.
    • uhu_an Re: ;//// 20.07.07, 21:19
      a moze cie rtylko lubi i juz. i lubi sie z toba spotykac. wiesz spotykanie sie
      z kims nie zawsze ma podstekst- chce byc z toba.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka