monika_z_p
06.10.07, 13:10
Otoz napadly mnie rozwazania nt. sposobow chodzenia w parze: pod
reke, za reke badz w objeciu. Czy to jest uwarunkowane osobniczo czy
tylko okolicznosciowo. Ja przyznaje, ze np. wychodzac z eleganckiej
restauracji preferuje pod reke, a idac przez las trzymac sie za
rece. Do tej pory opcje "pod reke" i "za rece" wyrownywaly sie :),
ale ostatnio jeden taki coraz czesciej, kiedy przemierzamy jakas
przestrzen miejska, obejmuje mnie w pasie..hmm no jest mi milo,
zawsze to jakies zaznaczenie pola ;-) ale z drugiej strony tez lekko
nieswojo, bo to jakby nie moj styl..I takie obejmowanie kojarzy mi
sie z relacja mniej partnerska. Czy sie myle? Czy to tylko kwestia
Waszych nawykow? No i pytanie do Pań (mam nadzieje, ze nie wytna).
Czy reagujecie, kiedy lapia Was publicznie nie tak, jak lubicie? (ja
racej podporzadkowuje sie - jak w tancu). A czy Wy Panowie
zmieniacie styl w zaleznosci od kobiety, okolicznosci, czy raczej
jak juz za lape, to tak do starosci?:-)
pozdr.