ulotne_piekno 22.10.07, 10:39 ..bo poznała przez net innego. Czy dla Was ma znaczenie, że poznana osoba ma "bagaż", czy może świadomość rozbijania związku nie ma żadnego znaczenia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
grzech_o_1 Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 11:10 Nie bardzo wiem, co myśleć o kobiecie, która odeszła od męża bo przez net poznała innego faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 11:19 ja sama nie wiem...wydawało mi się, że ją znam. on ciężko pracował, żeby zarobić na utrzymanie rodziny, a ona z nudów(nie pracuje) siedziała pół dnia w necie... Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 11:29 Jeżeli jest tak, to raczej liche to było małżeństwo. A na mój rozum, facet nie powinien rozpaczać. Nie ma po czym. Natomiast kobieta? Za jakiś czas będzie żałować swego kroku, bo przeważnie tak to się kończy.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
lambert77 Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 11:52 kiedyś były pasy cnoty :) dziś trzeba instalować jakieś cybernianie w kompie i blokować dostęp jak się da:) Ale głupia kobieta która głupio robi to zysk dla jej byłego faceta... Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 12:01 tylko ile zdrowia biedak straci, zanim to zrozumie.... Odpowiedz Link Zgłoś
lambert77 Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 15:12 spokojnie :) wątroba się regeneruje a jakby co to zawsze można zrobić przeszczep.. ale tak na poważnie współczuję facetowi ... za jakiś czas sobie uzmysłowi że to zła kobieta była. Łatwiej od tego mu nie będzie ale napewno inaczej jak sobie pomyśli że właśnie teraz w tej chwili przyprawia rogi kolesiowi z którym go zdradziła :D... Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 15:22 grunt to pozytywne nastawienie...watroba się zregeneruje, rogaczy bedzie więcej, ona sama może kiedys wpadnie pod tramwaj za karę...pełnia szczęscia:) Odpowiedz Link Zgłoś
lambert77 Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 15:29 bo grunt to pozytywne myślenie ... dużo alkoholu i ukrycie wszystkich ostrych narzędzi ;) ... u mnie działało Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 15:31 a mówią, że alkohol to samo zło...:D Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 15:56 Polak nie kaktus musi się napić.... Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Za wcześnie się wysłało. 22.10.07, 11:19 A "bagaż"? Gdybym był wolny, to panna z dzieckiem, rozwódka, wdowa, to nie bagaż. Ale nigdy bym się nie posunął do rozbijania związku.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: Za wcześnie się wysłało. 22.10.07, 11:31 ja nawet nie myślę o dzieciach, w/g mnie partner jest też bagażem, choc wiadomo, że jemu będzie łatwiej uporac się z taką sytuacją niż bezbronnym maluszkom. i nie mówię też o sytuacji, kiedy kobieta jest już sama z dzieckiem, to przeciez nie problem Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 11:13 Ja trochę nie rozumiem, o co pytasz? :) O dwie sprawy czy o jedną? Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 11:17 Wygląda mi że o dwie.:) Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 11:21 nie, tylko o to, czy ma dla Was znaczenie, że osoba, z którą się spotykacie(w jakiejkolwiek formie) ma partnera życiowego...czy taka wiadomość skutkuje zakończeniem znajomości, czy brniecie dalej mysląc "w końcu ma swój rozum" Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 11:32 Czy 'ma swój rozum'? Dyskusyjne. Ale ja na upartego potrafię zrozumieć jedną rzecz. Potrafię sobie wyobrazić. Jakiś przelotny, niezobowiązujący romans. Na wczasach, w sanatorium czy innych okolicznościach.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 11:40 no ale skąd ten romans? czy to oznacza, że jest Ci zle ze swoją kobietą? i, czy można poźniej tak po prostu wrócić do domu, jakby nic się nie wydarzyło? Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 11:45 Nie piszę, że ja. Ale jeszcze sobie taką sytuację wyobrazić, jak nie romans, to jakiś tam przelotny flirt. Ale odchodzić od męża dla przypadkowo poznanego faceta? I jeszcze jedno, facet idzie na to, ale co w rzeczywistości sobie o tej kobiecie myśli?:) Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 12:00 Grzech, Ty flirciarzu jeden:D a tak poważnie, to szukam chyba jakiegoś usprawiedliwienia dla niej, ale jakos nie potrafię znaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 12:25 Flirt, to fajna rzecz. Na siłę można szukac usprawiedliwienia. Ona też sama siebie też próbuje usprawiedliwić. Ale biorąc pod uwagę kategorie i kryteria moralne, etyczne, to dosyć trudna sprawa.:))) A zresztą Piękności. Mało to pogmatwanych i poplątanyc spraw życie ze sobą niesie? Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 14:33 > A zresztą Piękności. Mało to pogmatwanych i poplątanyc spraw życie > ze sobą niesie? oj, sporo, sama się kiedyś "zaplątałam". to mnie jednak dotknęło strasznie, bo znam gościa i wiem, że w kaxdej minucie swego życia myśli tylko o Niej, wszystko robi po to, żeby było dobrze Jej i dzieciom...to ma być nagroda? Odpowiedz Link Zgłoś
pendula Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 14:46 No i sam widzisz, że czasem sprawa jest cholernie powikłana. Najlepiej myśleć rozsądnie przed. Ale wiadomo..... tu rozsądek? :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 15:05 rozsądek przyjdzie później...kiedy okaże się, że nowy "Książę" też ma swoje wady....pewnie wróci skruszona i obstawiam, że On da jej druga szansę...i do konca życia będzię się męczył w niepewności Odpowiedz Link Zgłoś
pendula Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 15:40 Sądze, że ona tez się będzie męczyła w jakiś tam sposób.:) Odpowiedz Link Zgłoś
paul55 Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 21:29 Dlatego Kobieta powinna miec jeszcze jedna szanse. Ale u innego mezczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 13:30 ulotne_piekno napisała: > nie, tylko o to, czy ma dla Was znaczenie, że osoba, z którą się spotykacie(w > jakiejkolwiek formie) ma partnera życiowego...czy taka wiadomość skutkuje > zakończeniem znajomości, czy brniecie dalej mysląc "w końcu ma swój rozum" aaa to ja nie zrozumiałam o co Ty pytasz ... dla mnie facet, który ma żonę, albo partnerkę może być tylko moją koleżanką. Może mi się podobać, może mnie do niego ciagnąć jak cholera, ale nie pozwolę sobie na to by wejśc w jakich chory dla mnie układ ... mam za sobą taką sytuację ... pogadałam z panem, powiedziałam mu wprost, że i tak wiem, że to niemożliwe, nawet nie chcę żeby było możliwe i w takiej sytuacji chodzi mi o to by mi to potwierdził ... i po sprawie, chociaż trochę trwało zanim ochłonęłam ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
lambert77 Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 11:55 oczywiście pod warunkiem że nie straciłbym zupełnie głowy dla takiej babki to oczekiwałbym za jakiś czas puszczenia się z kolejnym internetowym ogierem i jakoś bym się temu nie dziwił. Odpowiedz Link Zgłoś
perlla Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 12:41 że przez neta? to akurat nic dziwnego.. mnóstwo osób tak się poznaje... że zostawiła męża? hmmm... pewnie się zakochał/zauroczyła/itp. a kwestia rozbijania zwiazków i zwiazków z "bagażem" - z zasady nie angażuje się w takie znajomości (przynajmiej świadomie) ;D Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 13:23 Nie rozumiem czemu jest mowa o rozbijaniu związku ... Kobieta podjęła decyzję o odejściu od męża. Zakończyła coś co jej nie pasowało ... związała się z kimś innym ... jaki to bagaż dla tego kogoś innego ? Dlaczego ma czuć, że rozbił związek ? Przecież to ona podjęła decyzję ... Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 13:31 wiedziałam, że napiszesz coś w tym stylu....czułabys się fair wiążąc się z żonatym facetem? Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 13:32 a w życiu !!! nie zrozumiałam o co pytasz :))) zalinkuję to co napisałam wyżej forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=70879653&a=70889361 Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 13:41 wiem, wiem, już zdążyłam przeczytać:) a jednka są ludzie, dla których związek to nic nie znaczący niuans, cholera mnie bierze jak słyszę takie rzeczy...wrr Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 14:15 Czytałam gdzieś ostatnio artykuł, w którym wypowiadało się kilku facetów, była mowa między innymi o szanowaniu partnera w kontekście zdrady ... mówili, że : jeśli facetowi na kobiecie zależy to jej nie zdradza , jeśli zdradzi to jedynym honorowym rozwiązaniem dla niego jest zabrać manatki i odejść, bo gdy skamle o przebaczenie to nie ma ani honoru ani jaj ... co więcej i to myślę bardzo ważne, jeśli kobieta jest gotowa wybaczyć zdradę , to facet traci do niej szacunek ... Mam wrażenie, że społeczne przyzwolenie na zdradę, czyli akceptacja zdrady i gotowość jej wybaczania, powoduje, że bliskie relacje tracą na wartości. One już nie są bliskie ... no bo jak może być mowa o bliskości, szczerości i lojalności, gdy jedna strona drugą oszukuje ??? Ludzie boją się bliskości i łatwiej jest im przy najmniejszych problemach zakończyć relację niż o nią zawalczyć. Czasami wystarczy porozmawiać i wyjaśnić sobie swoje wątpliwości, niedopowiedzenia i niedomówinia, które mogły spowodować ochłodzenie stosunków . Czasem to nie daje rezultatów i lepiej się rozstać, ale liczy się chęć i intencja by zawalczyć o drugą stronę ... Widocznie Twojej koleżance, z różnych powodów zabrakło tej chęci. Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 14:28 myślę, że tu gra role jeszcze jeden czynnik: 10 lat po slubie, facet wciaż zabiegany, bo ktoś musi zarobić na żonę i dzieci, wraca do domu nocami, brak sił na to, żeby wciąż zapewniać ją o jej wyjatkowości, cudnym wyglądzie(co raczej też wątpliwe, bo skoro siedzi sama w domu, to nie ma checi się "szykować" co dzień)..a tu nagle zjawia sie Ksiażę na białej klawie, mówi pieknie, ma mnóstwo czasu, rozmowa się klei, doskonale ja rozumie, zawsze wysłucha...katastrofa gotowa, jeśli zachowa się jak głupia nastolatka, co to ja połechtać i szczęśliwa. teraz, po rozstaniu jest w amoku, może robić co chce, jest "wolna". mam 100% pewności, że kiedy to upojenie przejdzie, przyjdzie prosic o druga szansę....ode mnie by nie dostała Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 14:54 Coś w tym jest, że jak kobieta czuje się nie kochana to cierpi i może zidiocieć pod wpływem efekciarskich gestów i czułych słówek ... rozumiem to, gdy jest sama ... ale pojąć tego nie umiem a tym bardziej usprawiedliwić, gdy idiocieje będąc w związku. Zakładam, że ludzie są w związku po to by się kochać, a nie oszukiwać ,że kochają ( no chyba, ze umówili się inaczej i oboje to akceptują) ... Ona oszukuje swojego męża. Zamiast pchać się w nowe powinna pogadać z mężem, że coś jej tam przeszkadza ( brak czasu dla niej, późne powroty do domu itd ), konkrety ... że to zaczyna wpływać na bliską relację i wspólnie powinni znaleźć rozwiązanie jak temu zaradzić ... brak takiego podejścia moim zdaniem świadczy tylko o tym, że jej nie zależało na tej relacji ... Ja też bym nie dała drugiej szansy - nie lubię ludzi, którzy nie myślą o konsekwencjach swoich głupkowatych zachowań a potem szukają usprawiedliwienia i oskarżają drugą stronę o całe zło ( bo Ty mnie nie zauważałeś, to ja Ciebie zdradziłam - to żałosne ) ... Trzeba było najpierw pogadać ze mną a dopiero potem podejmować decyzje. A jak ktoś lubi sam sobie decydować za dwoje, bo mu tak wygodniej i przyjemniej to niech z tym pasztetem zostaje sam ... Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 15:01 A jeśli ich zwiazek i takby sie rozleciał to także nie angażowałabyś się w uczucia z takim facetem ma niedostawiony bagaż? Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 15:11 ale tu nie było sytuacji, że związek sie rozpadał...jeśli ktoś np. jest w trakcie rozwodu, mieszka osobno, pozostaje mu tylko uregulować "papierologię" to ok, nie ma dyskusji, bo to już nie jest zwiazek. ale to było "normalne" małżeństwo...buzi na dzien dobry, miłego dnia, kocham Cię, wspólne łóżko, sex, nawet plany. chciałbyś spotykać się z kimś, kto "po wszystkim" wraca do innego i udaje szczęśliwą małżonkę? Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 16:00 cholera, nie było mnie chwilkę....zdążyłam?:) Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 15:33 Nie to by nie miało sensu na dłuższą metę dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 15:23 Ale poczekaj, bo ja nie wiem teraz, którą rolę dostałam ;) Zakładam, że tej osoby trzeciej co to ma poczucie rozwalenie związku, tak ? Jeśli tak to właśnie dlatego, żebym nie miała poczucia pchania się między wódkę a zakąskę powiedziałabym jasno i wyraźnie : załatw swoje sprawy a dopiero potem się do mnie zbliżaj ... i przerwałabym znajomość, nawet gdybym coś poczuła, bo to by było jak drapanie ukąszenia po komarze ... ja jak się zakochuję to mi na rozum nie pada na szczęście i postępuję wedle swoich zasad, które nie powodują, że czuję się jak szmata ... nigdy nie robię nic wbrew sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 13:40 mam zasadę, która działa w obie strony - jedno kończę (emocjonalnie) zaczynam drugie i tego samego wymagam od facetów, którzy są obok mnie. Bo potem tylko same problemy ... kiedyś facet mi namieszał w głowie, bo sam nie wiedział, czy chce być ze mną czy ze swoją byłą. No ale młoda wtedy byłam, 24 lata to co to jest ... i po bolesnym rozstaniu z facetem, z którym byłam prawie 5 lat ... było minęło, ale nauczka pozostała ;) Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 14:32 Piękna Co Ty tak poważnie w poniedziałek. Jeśli jest uczucie to nie powinno być barier .Ale jeśli jest jeszcze uczucie do poprzedniej osoby to trzeba jedno skończyć by zacząć drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 14:42 sama się dziwię, że tak mnie wzięło....ale od wczoraj nie mogę dojść do siebie, bo mnie to dotkneło i próbuję zrozumieć...dlatego pytam, czy bylibyscie w stanie "pomóc" w rozpadzie małżeństwa Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 14:49 Jesli miałaby aktualny związek nie zakończony to pewnie bym się wiązał.Nie chciałbym być p[rzyczyną rozpadu rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
pendula Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 14:36 Skro odeszła to i tak nie ma znaczenia, gdzie kogo poznała. Prędzej czy pózniej i tak to małżeństwo by sie rozwaliło. Widocznie było jej źle z męzem. Przyczyn nie dochodzę. Mogą być przeróżne. A bagaż? Uważam takie sytuacje za bardzo konfliktowe, nie wróżące nic dobrego. Jak już to sprawy z 'bagażem'powinny byc 'czyste' i uregulowane. Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 14:48 to, że się rozwalaja małżeństwa, to ostatnio norma...ja chciałabym tylko poznac Wasze zdanie jak strony "rozwalającej" Czy ma jakieś znaczenie, że ktoś jest w związku i przyczyniamy sie do rozpadu? Odpowiedz Link Zgłoś
lambert77 Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 15:16 Kiedy byłem młodszy :) niespecjalnie mnie obchodził "frajer", który pozwolił sobie na to by mu się żona/ narzeczona/ dziewczyna ze mną puściła. No cóż kiedy mnie zrobiono to samo :) to już sprawa inna zaczełem odczuwać pewną więź ze zdradzanymi i szczerze mówiąc więcej bym już tego nie zrobił a jeżeli już by do czegoś doszło miałbym swego rodzaja kaca moralnego. Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 15:30 czyli starą zasadę "nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe" odczułeś na własnej skórze...i dopiero wtedy zrozumiałeś, że robisz źle....to ja uwierzę Ci na słowo, że to uczucie do doopy Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 15:32 Zapytam ... Chcesz powiedzieć, że zdrada boli dlatego, że czujesz się jak wyślizgany ŁÓŚ (któremu inny facet buchnął kobietę) , a nie dlatego, że oszukała Cię Twoja kobieta ? Odpowiedz Link Zgłoś
lambert77 Re: kobieta odeszła od męża.... 23.10.07, 07:56 Po troszkę i tego i tego... pamiętaj że gdzieś tam na samym dnie mężczyzny jest taki sobie mały pan i władca według którego kobieta jako cześć dobytku należy do niego ( oczywiście niektórzy będą łżeć i mówić że tak nie jest a paru się pewnie też obrazi ale że mnie to delikatnie mówiąc wali to se mogą strzelać fochy ) więc to normalne że boli to że coś mu ukradziono i ma słuszne pretensje do złodzieja ( przecież nie będziesz winić samochodu za to że dał sie ukraść :)). A z drugiej strony kobieta która zdradza faceta, a który mimo że idealny nie jest to jednak stara się dla niej jak najlepiej ( chociaż czasami to wygląda tak że pracuje po 20 godzin i czasu dla żony nie ma bo uważa że tylko pieniądze potrzebne są żeby związek był szczęśliwy i bezpieczny) uważa że suka go zdradziła i kij w oko głupie szmacie bo przecież on się dla niej zacharował prawie na śmierć. Więc facet często czuje się i okradziony i zdradzony. Ale to mija potem już Cię tylko cholera bierze że dałeś się zrobić w jajo głupiej @. Odpowiedz Link Zgłoś
pendula Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 15:38 Dla mnie miałoby decydujące. Co to za związek, który toczy sie czyimś kosztem? Moim też. Dziękuję za taki. Jednak jako strona 'rozwalająca' mogę tylko gdybać. Zbyt długo się zastanawiam nad niektórymi mniej zawiłymi sprawami z serii: w co się ubrać, lub co ugotować na jutrzejszy obiad:) Prędzej mojemu wyobrażonemu obiektowi romansu spalił by się komp, zanim doczekał by pierwszej randki.Myślę jednak, że sporo osób spotkało sie z opisaną przez Ciebie sytuacją. Ja tez. Podsumuję więc krótko. Wszyscy zakochani bez względu na wiek zachowują się jakby im palma odbiła. I to jest urocze. Ale tylko w niektórych okolicznościach. Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 15:55 Miłość nie wybiera , ale ja wolałbym by nie miała bagażu w postaci dodatkowego faceta. Chociaż wiele razy słyszałem że faceci są jak papier toaletowy kleją sie do każdej dupy.... Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 16:01 ja Cię proszę, Ty mnie nie załamuj, bo stracę wiarę w meżczyzn:) Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 16:03 Kiedyś tak mi ktos w złosci powiedział a ja wcale się nie kleiłem....:) Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 16:07 tłumaczy się winny...chociaż może te doopy same się kleją... Odpowiedz Link Zgłoś
pendula Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 17:44 Żeby nie było wątpliwości, wybieraj papier do dupy dobrej jakości;) Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Re: kobieta odeszła od męża.... 22.10.07, 18:07 Piękności. Nie tyle się 'kleją', co przymilają. Lgną, na imprezach. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Głupstwa gada. To slogany rzucane w knajpie 22.10.07, 18:03 po piątej secie czystej. Mają tyle wspólnego z rzeczywistością, co mój harem. Dwanaście sztuk 'towaru'. :))) Odpowiedz Link Zgłoś