Gość: bb
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
31.07.03, 22:53
I czytam te posty od zdradzających, od klientów prostytutek, od tych, co
traktuję seks jak bułkę z masłem albo wizytę w toalecie i myślę o was, tych,
których widzę na delegacjach jak ściskacie inne dziewczyny a na oficjalnych
kolacjach pozujecie na przykładnych mężów, i was tych, którzy na gg albo
ircu świntuszycie z koleżankami za plecami waszych żon i partnerek… I smutno
mi…
bo marzy mi się męzczyzna prawdziwy: wierny, odpowiedzialny, szanujący żonę
i rodzinę. Taki, który przy swojej partnerce zachowuje się tak samo jak bez
niej. Wierny oddany uczciwy.
Ludzie honoru, czy jeszcze jesteście?