Dodaj do ulubionych

Obyczaje ochrony

25.11.07, 01:49
Byłem dziś ze znajomymi w klubie - tzn. miałem być, bo nie wziąłem dowodu i
miałem niewłaściwe buty!! :evil:

Dowód osobisty - już dawno skończyłem 18 lat, ale OK, takie mają prawo, niech
sprawdzają! Ale buty to jest przegięcie, nasza rozmowa w skrócie:
- W tych butach pan nie wejdzie, to są adidasy
- Przecież to nie są adidasy
- Ale prawie są, szkoda pańskiego czasu - :shock:

Tak się traktuje gości? Przecież oni mają tam stać i pomagać gościom, pilnować
porządku, a nie utrudniać i dopier..ć się do byle czego. Nie jestem przecież
jakimś bandytą, wyglądam normalnie i nie rozumiem takiego durnego, ślepego
trzymania się kretyńskich zasad. Przecież nie będę zakładał butów od garnituru
bo jakiemuś napakowanemu ćwokowi nie podobają się moje buty!

Takie zasady są idiotyczne. Rozumiem, że można nie wpuszczać jakichś
podejrzanych typów, dresiarzy i stąd te zasady, ale przecież takich jak my
odróżnia się od nich na pierwszy rzut oka! Ci ochroniarze się wydurniają!
Myślą, że są kimś i wszystko im wolno w tym lokalu, panoszą się jakby tam
rządzili. GRRRR.... Jestem wściekły!

Jak dla mnie taka bezmyślna selekcja gości na podstawie ubioru świadczy na
niekorzyść lokalu, dla mnie taki lokal jest pseudokulturalny i śmieszny. W
Anglii wchodziłem do różnych lokali ubrany jak chciałem i nikt się nie
dopieprzał do moich butów, bluzy albo sznurowadeł! W innych miastach w
lepszych klubach też zanikają takie zasady.

Co sądzicie o tym? Powinni tak się czepiać? A może to ja powinienem się wbić w
lakierki i sweterek z białą koszulą?
Obserwuj wątek
    • silic Re: Obyczaje ochrony 25.11.07, 02:20
      Nie chcesz to nie chodzisz. Jesteś w stanie znieść ich wymagania to idziesz.
      Proste.
    • safe_me Re: Obyczaje ochrony 25.11.07, 03:19
      znam taki jeden klub w NYC gdzie panują te same zasady .dla mnie tez jest to
      porypane ale tak jest i nic na to nie poradzisz możesz sie tylko po
      wnerwiać,jako kobieta nie mam z wchodzeniem problemu ale wiem ze do facetów sie
      czepiają
      • rolling_stone Re: Obyczaje ochrony 25.11.07, 10:27
        z klubami to jest tak, ze one maja swoje prawa. ktos inny ocenia, czy jestes
        wystarczajaco przystojny i dobrze ubrany, by sie tam bawic. ponadto dla
        niektorych ludzi to oznaka statusu, ze bawia sie w klubie x, gdzie jest ostra
        selekcja.
        czesto wlasciciele dbaja, zeby w klubie bawilo sie o 30% wiecej kobiet niz
        facetow, 20% kolorowych, bo w ich mniemaniu to swiadczy o tym, ze ich klub jest
        trendy. sa jeszcze inne powody, dla ktorych mogle byc nie wpuszczony.

        jezeli twoje buty w jakikolwiek sposob przypominaly obuwie sportowe, to tez bym
        cie nie wpuscil. chodze do klubow czesto, a nigdy mi sie taka uwaga nie
        zdarzyla. co do dowodu tozsamosci- w wielu klubach w stanach musialem pokazac 2
        ID, wiec to nie jest jakas fanaberia, tylko przestrzeganie prawa.
    • menk.a Re: Obyczaje ochrony 25.11.07, 10:26
      Do pewnych restauracji nie wpuszczą bez krawata i marynarki (czasem wspomogą
      jakimiś dyżurnymi marynarami). To tylko tak dla porównania.
      A skoro chce się wleźć między wrony trzeba krakać... Następnym razem ubierz się
      tak, jak tego wymagają albo omiń klub szerokim okiem.;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka