Dodaj do ulubionych

dziwna sprawa z ex

28.12.07, 12:07
To byla wielka milosc, myslalam,ze do konca zycia..ale - rozstalismy sie ponad 5lat temu,o powodach nie ma co pisac bo to zbyt skomplikowane, w kazdym razie to on zerwal - jezeli to ma jakiekolwiek znaczenie.. Ja po jakims czasie ulozylam sobie zycie na nowo..Chyba jestem szczesliwa, chociaz nadal czesto mysle o nim myslalam..Nie mielismy kontaktu przez ten caly czas od zerwania, az tu niedawno on sie odzywa. Po tylu latach! Spotkalismy sie, pogadalismy, powspominalismy itd.. Z mojej strony nic nie ma, ot czysta sympatia..On z kolei napisal,ze kocha, ze nie moze zapomniec, ze z nikim nie moze sie zwiazac przeze mnie..itd..czemu mi to robi ? Czemu odzywa sie dopiero po tak dlugim czasie ? Czy to mozliwe,zeby przez ten caly czas rzeczywiscie kochal ?
Obserwuj wątek
    • lidka_77 uciekaj 28.12.07, 12:30
      a przynajmniej zignoruj.
      Zobaczył, że zaczęłaś sobie radzić i się odezwał, żeby znowu zacząć
      coś, czego nie skończy. Dla mnie to wyraz niezdecydowania z jego
      stronmy, on sam nie wie czego chce, ale zobaczył, że Ty możesz mu
      się hm wymknąć, że nie będziesz już jakaś możliwością (z braku laku,
      alternatywną drogą jakby co), więc się przestraszył i zadziałał.

      To może być tzw. hm miłość, jak w komediach romantycznych, ale życie
      to nie film... Jeśli sobie zburzysz to co masz, to nie odbudujesz
      tego z nim...

      Czemu odzywa się po tak długim czasie?
      - bo wymykasz mu się z rąk?
      - bo jest psem ogrodniaka?
      - bo zawsze byłaś jakąś alternatywą i powinnaś czekać samotnie i
      wiernie jak zwierzę?
      - bo teraz odkrył, że Ty jestes jego (tzw.) miłością?
      - bo był nieśmiały i dopóki nie widział,że naprawde może Cię
      stracić, nie mógł się zdobyć na zdecydowany krok?
      - bo lubi się bawić ludźmi?
      - bo jest tchórzem, może wznieci coś na nowo, a jak zobaczy, że
      wzniecił, znowu odejdzie, bo zobaczy, że dalej na Ciebie działa i to
      mu wystarczy?

      Nawet jeśli z Twojej strony jest tylko sympatia, i nawet jeśli
      myślisz, że jestes silna.. może Ci się tylko wydawać...

      nie wiem. powodzenia.
    • menk.a Re: dziwna sprawa z ex 28.12.07, 13:09
      A Ty masz cicha nadzieję, ze tak. Bo miła jt świadomość, że o żadna nie może Ci
      dorównać. Fajnie to łechce próżność.
      I pytanie: co Cię obchodzi co on czuł albo nie czuł przez te lata? Czy nie
      istotniejsze jt , co Ty czujesz teraz do tego, z kim jesteś związana? Gdzie
      lojalność?;)
      • dziadek_54 Re: dziwna sprawa z ex 28.12.07, 13:38
        Dodalbym tez jeszcze ze powinna pomyslec co mysli o niej aktualny
        partner.
        Z reszta zgadzam sie w 100%.
        to co napisala swiadczy o jej infantylizmie .
        • menk.a Re: dziwna sprawa z ex 28.12.07, 13:48
          No a ona rozpływa się nad niespełnioną miłością swojego eksa...;)
          • lidka_77 łatwo to wykipć 28.12.07, 13:54
            może nawet zbyt łatwo
            • menk.a Re: łatwo to wykipć 28.12.07, 14:03
              Oczywiście. Bo obecny związek powinien być najważniejszy,a nie patrzenie
              maślanymi oczami na coś, co skończyło się kilka lat wcześniej. No chyba, że
              wcale nie jt szczęśliwa, wbrew temu, co deklaruje.;)
              • dziadek_54 Re: łatwo to wykipć 28.12.07, 14:08
                Zgadzam sie z Toba menk.a calkowicie.
                • menk.a Re: łatwo to wykipć 28.12.07, 14:11
                  A może poszłam zbyt ostro? Może trzeba pannę pocieszyć, pogłaskać..?;)))))))
                  • lidka_77 można kpić dalej 28.12.07, 14:17
                    od tego jest Forum.
                    • menk.a Re: można kpić dalej 28.12.07, 14:20
                      Poza forum również kpię.;)
                      • eleni80 Re: można kpić dalej 28.12.07, 16:45
                        hmmm, a co na to Ci z grupy niezadowolonych z zycia? ;)
                        • menk.a Re: można kpić dalej 28.12.07, 17:15
                          A niech narzekają. Byle daleko ode mnie;)))
                          • eleni80 Re: można kpić dalej 28.12.07, 17:40
                            > A niech narzekają. Byle daleko ode mnie;)))

                            heh, myślałam, że zarabiasz dzięki temu na chleb ;)
                            • menk.a Re: można kpić dalej 28.12.07, 19:41
                              Nie. Terapii nie prowadzę;))
        • lidka_77 nie o infantylizmie 28.12.07, 13:53
          ale o zagubieniu, bo gość wraca i wszystko burzy.
          To raczej działanie tego gościa można by określić jako infantylne
          hm.. albo cyniczne....
          • dziadek_54 Re: nie o infantylizmie 28.12.07, 14:00
            A po co w ogole sie z nim spotkala, czego szukala, czego sie
            spodziewala? Dlaczego bierze za dobra monete jego pierdoly, dlaczego
            pozwala rozwalac swoje zycie?Bo tak na prawde to on juz rozwalil jej
            zycie , skoro ona ma takie mysli .
            to nie jest dziecinnada?
            Wiara w to ze odszedl ,ale caly czas kochal tylko ja?
            Toz to myslenie stricte z "dziewczyny" , czy innego " brawo" .
            dorosla kobieta powiadomilaby o pokazaniu sie bylego , aktualnego
            partnera , a nie poddawala sie urokowi iluzji wiecznej milosci.
          • dziadek_54 Re: nie o infantylizmie 28.12.07, 14:02
            lidka_77 napisała:

            > ale o zagubieniu,

            to wlasnie jest objaw infantylizmu :))

            bo gość wraca i wszystko burzy.

            Nie zgadzam sie !!!
            On przybywa , ze tak powiem , "Ante portas" , ale burzyc to pozwala
            mu ona !!!!


            > To raczej działanie tego gościa można by określić jako infantylne
            > hm.. albo cyniczne....

            To oczywiste, ale jedno nie przeczy drugiemu!!
    • aspire81 Re: dziwna sprawa z ex 28.12.07, 15:44
      fajnie, ze wszyscy "jada po mnie" jak sie tylko da, podczas gdy dla mnie ta cala sytuacja jest nielada problemem. po1 Wydaje mi sie,ze takie spotkania po latach nie sa czyms dziwnym,skad moglam wiedziec, spotykajac sie z nim, ze cos nadal do mnie czuje - tym bardziej,ze przez tyle czasu w ogole nie mielismy kontaktu zadnego ze soba..po2. to co powiedzial, WCALE,ale to absolutnie WCALE nie jest mi na reke i nie rozplywam sie tak jak piszecie nad tym,nie czuje sie jakos niewiaomo jak podbudowana, uradowana, szczesliwa wiedzac o tym wszystkim.. po3. moj aktualny facet wie o tym,ze sie z nim widzialam itd. Latwo jest wszystko krytykowac, wysmiewac itd, zamiast racjonalnie przedstawic swoje zdanie na ten temat...
      • menk.a Re: dziwna sprawa z ex 28.12.07, 15:53
        Dobrze, dobrze. Łączę się z Tobą w bólu i rozpaczy.;)
      • eleni80 Re: dziwna sprawa z ex 28.12.07, 16:54
        nie przejmuj się, po prostu wybrałaś złe forum ;P
        Tutaj jest zasada - im większy człowiek ma problem - tym bardziej należy go
        skopać i zrównać z bagnem - to nawet jest łatwiejsze, bo człowiek z ogromnym
        problemem przecież jest słaby i nie może się bronić. Paradoksalnie taki człowiek
        często nie wie gdzie się z takim problemem zgłosić i wpada w takie małe g_wienko
        jak tutaj, gdzie wszyscy na nim psy wieszają i uświadamiają, że sam sobie jest
        winien. Dla forumowych sępów emocjonalnych nie ma znaczenia, że masz swoje
        uczucia. Posłuchaj tych uczuć. Cała reszta nic nie wie o Tobie, ani o Twojej
        poprzedniej miłości ani o obecnym związku. Skoro można kochać i być razem przez
        60 lat jak moi dziadkowie albo 45 lat tak jak moi rodzice, nie rozumiem dlaczego
        nie można by kochać kogoś przez 5 lat. Pewnie wydaje mu się, że kocha Cię teraz
        nawet bardziej, bo skoro Cię nie widzi na co dzień, to go nawet nie wkurzasz ;P
        • menk.a Re: dziwna sprawa z ex 28.12.07, 17:17
          eleni80 napisała:

          > Dla forumowych sępów emocjonalnych nie ma znaczenia,

          Kolejne określenie do mojej kolekcji;)))))))))))))))))
          • eleni80 Re: dziwna sprawa z ex 28.12.07, 17:41
            menk.a napisała:


            > Kolejne określenie do mojej kolekcji;)))))))))))))))))

            <ukłon> znaczki też kolekcjonujesz? ;)))
            • menk.a Re: dziwna sprawa z ex 28.12.07, 19:42
              Nie. Znam znacznie ciekawsze zajęcia;)
    • ann.a2 Re: dziwna sprawa z ex 28.12.07, 17:24
      aspire81
      Nie bierz sobie do serca tych określeń ,że 'infantylna' etc.
      Z łatwościa to Ludziom przychodzi,jak widać
      Taka sytuacja jak Twoja to dla mnie nic nowego
      To samo przezyłam
      Rozstałam sie z eks(( kochaliśmy sie bardzo, powód rozstania zachowam dla siebie
      )),ja tego chciałam
      Miałam podobna sytuację jak Ty (( spotkanie))
      Tylko po 7 latach .Byłam z innym męzczyzna ,On z inną Kobietą
      Doszliśmy do wniosku ,ze jednak po tych siedmiu latach nadal bardzo sie kochamy
      :) Wszystko inne poszło w zapomnienie
      Dziś ,od tamtej chwili , jesteśmy razem szósty rok
      Jest cudownie i tego Tobie zyczę:)
      Serdecznie pozdrawiam:)
    • kate-1979 Re: dziwna sprawa z ex 28.12.07, 17:27
      Temu, że nie potrafisz Mu zasadzić kopa w d.!, na jakiego
      zasługuje!!! Tak, pozwól Mu zepsuć to, co masz.. Będzie kontent aż
      do.. kolejnego kopa, jakiego da Tobie!
    • ann.a2 Re: dziwna sprawa z ex 28.12.07, 17:30
      Ludzie często sobie kpią z innych bo sami maja problemy i takie drwiny ,kpiny z
      innych przynoszą im chwilową ulgę .
      Kieruj sie sercem i tym co podpowiada ci rozum Jedno drugiego nie wyklucza:)

    • brak.polskich.liter Re: dziwna sprawa z ex 28.12.07, 17:48
      1. Moze pan z tych, co to najwieksza frajde czerpia z przyslowiowego gonienia
      kroliczka? Moze lubi teatr w zyciu, skoki adrenaliny, nagle zmiany kursu o 180
      stopni? Moze naczytal/naogladal sie zbyt wielu romansidel (w to akurat watpie,
      ale rozne sa zboczenia)? Moze gosc lubi wladze i pogrywanie sobie ludzmi - ot
      tak, sportowo? Moze tym, ze sie pozbieralas i zyjesz sobie szczesliwie wlazlas
      panu na ambicje i drasnelas jego delikatne ego? Moze wreszcie ma problemy
      decyzyjne i sam nie wie, o co mu chodzi, totez muli Ci nere zupelnie
      bezrefleksyjnie.
      2. Mowienie o romantycznych uczuciach jest banalnie proste i nic nie kosztuje.
      Zakladam, ze nie rozstaliscie sie z wielkiej milosci i nadmiaru cieplych uczuc,
      tylko w zgola innym klimacie. Miej to na uwadze.
      3. Z tego, co pan mowi, nie musi wynikac absolutnie nic.
      4. Dziwne, ze uczucia faceta, z ktorym rozstalas sie piec lat temu, maja az
      takie znaczenie i ze wchodzisz w chory klimat, jak w maslo. Bycie porzuconym z
      pewnoscia nie nalezy do przyjemnosci i moze byc dramatem, ale wypadaloby sie
      kiedys z tym dramatem uporac. Chocby ze wzgledu na dobrze pojety wlasny
      interes. Jesli zaczniesz karmic wyobraznie i drazyc "co by bylo, gdyby...", sama
      zrobisz sobie gorzej. No i musisz liczyc sie z tym, ze aktualny pan nie bedzie
      zachwycony, oglednie mowiac. Czyli - masz szanse rozwalic swoj aktualny zwiazek,
      a na deser zaliczyc kopa (kolejnego zreszta) od eksa. Uroczo, nie?
      5. Dlaczego dopiero teraz sie odzywa? Moze z nudow? A moze nie ma akurat nikogo
      pod reka, znalazl Twoj numer/kontakt i liczy na to, ze na fali wspomnien i
      romantycznych uniesien dasz mu dupy? Bywa i tak.
      6. Sugeruje podziekowanie panu za uwage i grzeczne poinformowanie, ze jesli
      chodzi o wielkie uczucia, to czas minal jakichs pare lat temu i ze nie jestes
      zainteresowana powtorka z rozrywki. Jesli nadal bedzie Cie zasypywal
      deklaracjami, o ktore nie prosisz - zerwij kontakt, bo tylko klopoty moga z tego
      byc. No chyba, ze skoki adrenalinowe to cos, co Cie kreci, podobnie, jak Twojego
      eksa. Wtedy skacz smialo.


      • mamba8 Re: dziwna sprawa z ex 28.12.07, 19:42
        Czyli co Twoim zdaniem same złe scenariusze i niemozliwe zeby to
        byla p r a w d a??

        Chyba zalezy od czlowieka a z twojego opisu to jakis niedorozwiniety
        prostak
    • ann.a2 Re: dziwna sprawa z ex 28.12.07, 17:57

      Sama wiesz najlepiej jak jest.
      Ty podejmiesz decyzję i Ty będziesz odpowiedzialna za nia a nie forumowicze.
      Złosliwe opinie omijaj- takie przychodzą Ludziom najłatwiej :)
      Pa

      ps.Powtórka z rozrywki może być urocza..ale tez moze byc niemiłym zaskoczeniem
      ,niestety .

      Powodzenia
      • show_must_go_ona Re: dziwna sprawa z ex 29.12.07, 13:46
        szczerze?
        nie wierzę w jego wielkie uczucia - i to w dodatku wyznane po pięciu
        latach,
        jeżeli facetowi zależy, to nie czeka kilku lat, aby o tym
        powiedzieć, faceci mają to do siebie, że działają - przynajmniej
        większość :]
        a powody jego działań? cholera wie, można zgadywać:
        - jest sam i jest mu po prostu smutno i nudno
        - jak już ktoś zauważył: nie podoba mu się, że ułożyłaś sobie
        życie... niestety, ale istnieją tacy ludzie (płci obojga), dla
        których ułożenie życia przez eks jest największą porażką życiową
        - chce sprawdzić, czy jest w stanie jeszcze wywołać w Tobie
        uczucie/pożadanie/tęsknotę (odpowiednie wybrać)
        - ma tendencje do bawienia się ludźmi i ich uczuciami
        - etc etc.
        odpowiedz sobie sama na pytanie: czy jesteś szczęśliwa w obecnym
        związku?
        jeżeli tak, to dasz sobie radę i podziękujesz byłemu za uwagę
        jeżeli nie, to wpadniesz w jego "sidła" - w poszukiwaniu odmiany,
        czegoś, czego nie masz obecnie itd.
        Twoje decyzje będą miały konsekwencje - głownie dla Ciebie - i
        dlatego wybór jest tylko Twój
        ale tu się znowu powtórzę - nie wierzę w szczere uczucia byłego
    • aspire81 Re: dziwna sprawa z ex 03.01.08, 13:03
      mysle nad tym juz pare dni...On byl moja pierwsza i jednoczesnie najwazniejsza miloscia...Nie jest tak, jak niektorzy maja,ze pamietam tylko i wylacznie dobre chwile, ze idealizuje i koloryzuje wszystko...jestem swiadoma wszystkiego zlego co miedzy nami bylo.Mimo ,ze minelo tyle lat cos caly czas mnie do niego ciagnie.. Przez ten okres "nieodzywania sie" to wszystko we mnie tak jakby ucichlo, przeszlo itd..a teraz wrocilo ze zdwojona sila. Jestem z kims juz 3lata, jest inaczej niz z tamtym, co nie znaczy oczywiscie,ze zle - ale zastanawiam sie coraz bardziej czy na pewno tak w 100% jestem szczesliwa. Zawsze mi czegos w tym zwiazku brakowalo, ale te braki byly nadrabiane czyms czego poprzednio nie mialam i jakos wydawalo mi sie,ze jest ok...spokojnie, bez problemow..Niedlugo pora bedzie sie ustatkowac, wyjsc za maz...do niedawna myslalam jeszcze,ze tym wybrankiem bedzie moj obecny partner, ale teraz mam watpliwosci - co jesli ta pierwsz milosc, byla ta jedyna..Mam wrazenie,ze trace cos. Nie jestem do konca pewna, ze gdybym wrocila do niego byloby idealnie itd Jednoczesnie chyba nie potrafilabym skonczyc tak zwyczajnie, bez emocji itd obecnego zwiazku......nie wiem, mam metlik w glowie, zaczyna mnie to wszystko przerazac...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka