Dodaj do ulubionych

TO nie jest podryw :]

14.04.08, 13:20
W pracy...

dotykanie po głowie

następnie przeszedł do słówek typu "jak to się wkłada", "co mi
zrobisz jak mnie złapiesz"

potem kładzenie rąk na biodra (moje biodra).

To jest podryw czy nie ? Wypowiedzcie się na temat.

Dzikuję
Obserwuj wątek
    • facettt Nie :) 14.04.08, 13:24
      To nazywa sie: RWANIE :)
      • zupa.kalafiorowa Re: Nie :) 14.04.08, 13:38
        ...no i co mam teraz myślec? hehhhh............
      • zupa.kalafiorowa Re: Nie :) 14.04.08, 13:39
        A jaka jest różnica między podrywem a rwaniem ?
        • facettt Re: Nie :) 14.04.08, 13:47
          zupa.kalafiorowa napisała:

          > A jaka jest różnica między podrywem a rwaniem ?

          - podryw pozostawia Ci wieksza swobode wyboru.
          Mozesz go zaakceptowac, zignorowac, lub odrzucic.

          Przy RWANIU masz tylko dwa wyjscia:
          - zaakceptowac
          - lub dac mu w zeby :)

          nie bierna ignoracje nie ma juz miejsca.
          • facettt Korekta 14.04.08, 13:49
            facettt napisał:
            > nie bierna ignoracje nie ma juz miejsca.

            "na bierne IGNOROWANIE" - mialo byc.
          • zupa.kalafiorowa Re: Nie :) 14.04.08, 13:55
            facettt napisał:

            > zupa.kalafiorowa napisała:
            >
            > > A jaka jest różnica między podrywem a rwaniem ?
            >
            > - podryw pozostawia Ci wieksza swobode wyboru.
            > Mozesz go zaakceptowac, zignorowac, lub odrzucic.
            >
            > Przy RWANIU masz tylko dwa wyjscia:
            > - zaakceptowac
            > - lub dac mu w zeby :)
            >
            > nie bierna ignoracje nie ma juz miejsca.

            Dam mu w zęby. Najwyżej następnym razem, jak będe potrzebowała od
            niego pomocy, to się po prostu nie dogadamy :DD
            • weezy Re: Nie :) 14.04.08, 14:07
              to jest molestowanie ...
              • zupa.kalafiorowa Re: Nie :) 14.04.08, 14:20
                weezy napisał:

                > to jest molestowanie ...

                Może ja jakaś nawiedzona jestem, ale nawet mi się to podoba;
                wsensie, że mnie to jakoś specjalnie nie wkurza.

                To nie sa codzienne akcje, sporadycznie i zawsze to rozgrywa przy
                innych kolegach z pokoju (tych bliższych), ale nigdy przy dalszych,
                czyli spoza działu.

                Zastanowiło mnie tylko jedno - jeśli miałabym w przyszłości dość
                tego typu zabiegów, to czy nie będzie już za późno na podjęcie
                konkretnych kroków ?
    • menk.a Re: TO nie jest podryw :] 14.04.08, 14:26
      zupa.kalafiorowa napisała:

      > W pracy...
      >
      > dotykanie po głowie
      >
      > następnie przeszedł do słówek typu "jak to się wkłada", "co mi
      > zrobisz jak mnie złapiesz"
      >
      > potem kładzenie rąk na biodra (moje biodra).

      Subtelności. Choć jak to mówią: to podryw , kiedy robi to ktoś, kto
      Cię pociąga. A molestowanie, jeśli robi to ktoś inny. :DDDD

      >
      > To jest podryw czy nie ? Wypowiedzcie się na temat.
      >
      > Dzikuję

      Ja się nie znam. Mnie nikt w ten sposób nie molestuje w robocie>:P
    • ka.tia.pl Re: TO nie jest podryw :] 14.04.08, 14:51
      A co w ogóle sądzicie na temat flirtowania w pracy? Z osoba mniej
      wiecej na rowni-tzn nie przelożonym i w podobnym wieku.
      Niektorzy uwazaja, ze juz kladzenie reki na biodrach jest
      molestowaniem... to gdzie jest ta granica?
      A czy jakies usmiechy (niby nic nie znaczace, ale jednak inne niz do
      pozostalych pracownikow) moga cos jednak znaczyc...? Glownie jest to
      flirtowanie wzrokiem-nie patrzymy na siebie normalnie, jak kolezanka
      na kolege i odwrotnie:) I nie wiem w sumie czy jest sens dzialac,
      czy pozostawic sprawe swobodnemu toczeniu sie jak chce.
      Dodam, ze on czesto wyjezdza w delegacje, co utrudnia sprawe. I
      jestesmy w sumie jedynymi mlodymi osobami, wiec nie ma wyjsc
      integracyjnych z pracy:(
      Chcialabym wiec dowiedziec sie, co inne osoby sadza o takich
      sytuacjach...
      • trafiony_zatopiony Re: TO nie jest podryw :] 16.04.08, 00:18
        Ja łapie wszelkie okazje na bzykanko.
        Jak kobita w pracy chętna to czemu nie.

    • zbychooo Re: TO nie jest podryw :] 14.04.08, 15:17
      Robi tyle, na ile mu pozwalasz ;)
    • trafiony_zatopiony Re: TO nie jest podryw :] 16.04.08, 00:16
      To się nazywa
      "w agencjach roznoszą zaraze szukam taniej i bliżej"
      • zupa.kalafiorowa Re: TO nie jest podryw :] 16.04.08, 07:22
        trafiony_zatopiony napisał:

        > To się nazywa
        > "w agencjach roznoszą zaraze szukam taniej i bliżej"

        Pudło Trafiony_zatopiony,
        nie szukałam i nie szukam :) Nie uważam też że znalazłam :)

        Nie jestem z tych "pierwszych lepszych", wiec nie pozwalaj soebie na
        takie komentarze.
    • minasz Re: TO nie jest podryw :] 16.04.08, 09:57
      na głupoty nie odpowiadamy
      • zupa.kalafiorowa Re: TO nie jest podryw :] 16.04.08, 10:34
        minasz napisał:

        > na głupoty nie odpowiadamy

        Jednak nie do końca "nie odpowiadamy" :))
        • che89 Re: TO nie jest podryw :] 15.06.08, 01:03
          ja bym z takim facetem uważała, bo znam paru fajnych facetów, którzy
          mają po prostu wrodzone takie zachowania w stosunku do kobiet, tzn.
          zwracają się per 'kochanie', mówią, jak ślicznie wygląda i zapodają
          teksty, jak ten z wkladaniem:P Jak laska łapie na to haczyk, to on
          jest (chyba szczerze) baardzo zdziwiony, no bo on tak do każdej. I
          faktycznie, znam takich, dla których takie sytuacje to nic
          specjalnego, nie traktują tego ani jako podryw, ani jako rwanie,
          tylko po prostu takie budują relacje ze swoimi koleżankami. Wyczuj
          jego intencje, bo jeśli jego zachowanie ma podtekst erotyczny i
          odbywa się w pracy, to na bank jest to mobing ;]
        • graffffi Re: TO nie jest podryw :] 15.06.08, 10:24
          A ja lubię jak faceci sie koło mnie kręcą z takimi tekstami. Jednak ja to zawsze
          traktuje jak zabawę i zawsze odpowiadam im w podobnym stylu. Nigdy mi do głowy
          by nie przyszło, że to podryw lub rwanie. Podryw dla mnie to Prędzej uśmiech,
          (oczywiście nie każdy uśmiechajacy facet podrywa)zagadanie na jakis sensowny
          temat itd
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka