silic
13.06.08, 17:42
Wieczorem (lub późną nocą) docieracie razem do rozstaju dróg, ona w jedną a ty
w drugą. Z jej ust pada "wstąpisz do mnie ?" . Wiadomo, że na 99% nie chodzi o
herbatę czy pomoc z naprawie kranu.
Zdarza (zdarzyło się ) wam odmówić wejścia ? Z przekory, zasad, chwilowego
widzimisię... (opcję , że ma się do kogo wracać odrzucam).
Podobno kobiecie się nie odmawia...ale to podobno.