wako57
15.06.08, 01:02
Mezczyzna bedacy w powaznym zwiazku, planujacy wspolna przyszlosc
zniknal na pol dnia, nie zadzwonil i nie chce powiedziec gdzie byl i
co robil. Najpierw naklamal, naopowiadal jakichs bajeczek, a teraz
uwaza, za ma prawo miec swoje tajemnice i nie powinnam sie czepiac.
Czy to w porzadku? Co o tym myslicie? Czy kryje sie za tym inna
kobieta? Wczesniej kilka razy mnie juz oklamal. Moze przesadzam, ale
wydaje mi sie, ze w powaznym zwiazku szczerosc obowiazuje?