Dodaj do ulubionych

meskie tajemnice

15.06.08, 01:02
Mezczyzna bedacy w powaznym zwiazku, planujacy wspolna przyszlosc
zniknal na pol dnia, nie zadzwonil i nie chce powiedziec gdzie byl i
co robil. Najpierw naklamal, naopowiadal jakichs bajeczek, a teraz
uwaza, za ma prawo miec swoje tajemnice i nie powinnam sie czepiac.
Czy to w porzadku? Co o tym myslicie? Czy kryje sie za tym inna
kobieta? Wczesniej kilka razy mnie juz oklamal. Moze przesadzam, ale
wydaje mi sie, ze w powaznym zwiazku szczerosc obowiazuje?
Obserwuj wątek
    • dziadek_54 Re: meskie tajemnice 15.06.08, 08:21
      A ja mysle ze w zwiazku obowiazuje zaufanie.
      Jak nie ma zaufania to to jest g... a nie zwiazek.
      I nie ma znaczenia, czy Ty jestes zbyt podejrzliwa, czy tez On jest
      kretacz.
      • viviene Re: meskie tajemnice 15.06.08, 09:09
        zaufanie to podstawa,jednak troche prywatności ,kazdy potrzebuje,nie
        mam tu na mysli oczywiscie zdrady,to nie wchodzi w gre ale kłamstwa
        sie nie toleruje.kłamstwo niszczy,zabija kazdy związek.
        • gomory Re: meskie tajemnice 15.06.08, 09:14
          > kłamstwo niszczy,zabija kazdy związek.

          Nonsens - pewnych rzeczy lepiej nie wiedziec.
          Gdyby moja pani wyznala, ze hydraulicy spieprzyli przylacze wody dlatego, ze ja pukali zamiast pracowac toby zabilo nasz zwiazek.
        • dziadek_54 Re: meskie tajemnice 15.06.08, 09:15
          No to tez skoro ja kilkakrotnie juz okłamał , a Ona Go na tym
          złapała , to o jakim zwiazku mowimy ?
    • gomory Re: meskie tajemnice 15.06.08, 09:09
      Musi miec czas wolny by przygotowac Tobie urodzinowa niespodzianke. Sila rzeczy nie moze Ci zdradzac szczegolow - pogodz sie z tym i bedzie milo ;).
      • viviene Re: meskie tajemnice 15.06.08, 09:26
        o tym mowiłam,troche prywatnosci,czas dla siebie,zaufanie ale nie
        kłamstwo,upieram sie przy tym bo jestem tego pewna.Kłamstwo niszczy!!
        • poprioniony Re: meskie tajemnice 15.06.08, 12:48
          Wrzasnij jeszcze glosniej - jeszcze wiecej racji bedziesz miala.
    • blue_jazz Re: meskie tajemnice 15.06.08, 13:32
      Myślę, że to nie jest w porządku. Weź go sobie odpuść dziewczyno. Chcesz przez
      całe życie zastanawiać się co robi, gdy zamkną się za nim drzwi? Jeśli kłamie
      już teraz potem będzie jeszcze gorzej.

      Dzisiaj jesteś na forum "mężczyzna" jutro będziesz na forum "brak seksu w
      małżeństwie", a pojutrze "rozwód i co dalej?"



      • wako57 Re: meskie tajemnice 16.06.08, 06:28
        Dzieki. Wasze glosy swiadcza o tym, ze jeszcze nie zwariowalam.
        Wlasnie "odpuscilam". Milosc miloscia, ale dla mnie zaufanie, prawda
        to rzecz swieta.
        • menk.a Re: meskie tajemnice 16.06.08, 10:07
          Forum ma aż tak duży wpływ terapautyczny???
          • pol_krzaka Re: meskie tajemnice 16.06.08, 10:27
            Na pewno można na nim znaleźć na tyle bratnią duszę, by stwierdzić że pół dnia
            nieusprawiedliwionej obecności przekreśla jakiekolwiek szanse na wspólną przyszłość.
            • blue_jazz Re: meskie tajemnice 16.06.08, 15:26
              Do pol_krzaka

              Twoja uwaga skierowana jest chyba do mnie.
              Uważasz, że wypowiedziałam się zbyt ostro? Może, ale... ja rownież
              kiedyś wiecznie tłumaczyłam swojego partnera, usprawiedliwiałam
              udawałam,że nie widzę, aby nie generować konfliktów. Wydawało mi
              sie, że jeżeli będę do bólu wyrozumiała, to ta druga strona to
              zauważy, doceni i.... i lypa. Uwierz - nie wyszłam na tym dobrze.

              Wako57 nie pisze tylko o tym jednym dniu, okłamywał ją już
              wcześniej. Uważasz ,że to ok?

              Myślę, że weźmie pod uwagę zarówno moją ostrą wypowiedź, jak i
              Twoją usprawiedliwiającą. Decyzję musi podjąć sama. Jak jest
              naprawdę wie tylko ona.
              • pol_krzaka Re: meskie tajemnice 16.06.08, 16:48
                Pewnie racja jest gdzieś w środku. Nie twierdzę wcale że facet jest ok jeśli
                okłamuje i kręci. Jednak zakładając że sam byłbym w porządku to robienie scen z
                powodu pół dnia, które chciałbym czasem spędzić w sposób tylko dla mnie znany i
                przed nikim się z tego nie tłumaczyć, byłoby ostatnią rzeczą którą bym mógł
                znosić. Każdy może robić coś, czego ma prawo się wstydzić, czy też po prostu nie
                chce się z tego tłumaczyć, a nie stanowi to dla kobiety żadnego zagrożenia dla
                związku. A jeśli ona docieka i nie daje za wygraną to w prosty sposób prowokuje
                do okłamywania, którego właśnie chce uniknąć. Zaufanie działa w dwie strony, nie
                polega ono na tym żeby on jej ufał i mówił jej wszystko, ale na tym by ona ufała
                jemu i nie potrzebowała tego wszystkiego wiedzieć.
                • blue_jazz Re: meskie tajemnice 16.06.08, 18:42
                  Strasznie to jakieś zakręcone co piszesz :-))) i do mnie nie przemawia.
                  Zaufanie... wielka rzecz. Tylko, że kobiety po prostu czują kiedy jest coś nie
                  tak i pewnie stąd niepokój Wako57
                  • menk.a Re: meskie tajemnice 17.06.08, 08:57
                    Już nie przesadzajmy z tą babską intuicją. Bo czasem to
                    podejrzliwość, a nie 6 zmysł.;)
                • menk.a Re: meskie tajemnice 17.06.08, 08:53
                  Tak z ciekawości: nie interesowałoby Cię co przez pół dnia robiła
                  Twoja kobieta? Odpowiedź 'nic ciekawego' albo 'to moja sprawa,
                  tajemnica' by Ci wystarczyły??;)
                  • pol_krzaka Re: meskie tajemnice 17.06.08, 17:48
                    Otóż to, na podstawie własnych obserwacji myślę, że faceci nie mają potrzeby
                    bycia jednością ze swoją kobietą w sensie pragnienia dowiadywania się
                    wszystkiego co robi, co myśli i tak dalej. To raczej kobieta pragnie być jak
                    najbliżej i nie odczuwa dyskomfortu przy najbardziej odważnych próbach
                    penetrowania prywatności.
                    Sam bez trudu znajdę sobie zajęcie na pół dnia na tyle pasjonujące by nie
                    interesowało mnie gdzie kobieta może się sama szlajać lub nawet na tyle by nie
                    zauważyć że jej nie ma :D. Choć gdyby weszła w pole widzenia to mógłbym
                    natychmiast rzucić cokolwiek robiłem.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: meskie tajemnice 16.06.08, 11:19
      Jeżeli nie chce powiedzieć to znaczy że robi coś czego się wstydzi. To zarówno
      może być coś bardzo poważnego(inna kobieta, dziecko, narkotyki, burdel,
      podglądał dzieci na basenie itp) jak i jakaś kompletna bzdura której wstyd się
      przyznać na początku(z kompletnie irracjonalnych powodów), a kiedy zrobiłaś z
      tego większą aferę to było jeszcze gorzej(może przez pół dnia grał z kumplami na
      playstation, albo poszedł na babski film do kina, albo karmił kaczki w parku,
      albo kupował prezent, albo musiał porozmawiać z matką/siostrą o waszym związku).
      My tego nie wiemy i się nie dowiemy. To Ty wiesz jakim jest człowiekiem i czego
      można się po nim spodziewać.
      • wako57 Re: meskie tajemnice 17.06.08, 01:29
        g.r.a.f.z.e.r.o......z pewnoscia jest to cos, czego sie wstydzi.
        Moze nie robilabym z tego az takiej afery, gdyby wszesniej mnie nie
        oklamal. Gosc zyje w wielkiej przyjazni z matka swojego dziecka (nie
        jest i nie byla zona), mieszkaja blisko, jest na kazde jej
        skinienie. Pierwsze powazne klamstwo wlasnie jej dotyczylo. Byl u
        niej, nie wiem jak dlugo, moze do rana (?) a sklamal, ze byl u
        siebie i spal. Od tej pory jakos nie mam zaufania. No coz..bylo,
        minelo...
    • funstein Re: meskie tajemnice 18.06.08, 14:55
      ma prawo miec swoj czas i swoje tajemnice.
      Jesli szybko tego nie zrozumiesz, bedziesz musiala szukac kolejnego jelenia,
      ktory poleci na idiotke.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka