juem 28.06.08, 12:04 Czy jak jest kobietą kolegi to ją to skreśla? Czy odważylibyście się ją poderwać? Czy raczej wasza męska solidarność wzięłaby górę? Czy kobieta w takiej sytuacji w ogóle ma coś do powiedzenia? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
aleafera.pl Re: kobieta kolegi 28.06.08, 15:34 Nie rób afery,zostaw koledze jego kobietę.,chyba,że ona będzie chciała żebyś ją podrywał. Oczywiście ,że ona ma coś do powiedzenia.! Odpowiedz Link Zgłoś
marek_brzeg Re: kobieta kolegi 28.06.08, 23:09 Nawet jakby chciała, to podrywanie kobiety kolegi jest delikatnie mówiąc niezbyt sympatyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
hansii kobieta kolegi i wybiegi 28.06.08, 15:42 juem napisała: > Czy jak jest kobietą kolegi to ją to skreśla? - tak > Czy odważylibyście się ją poderwać? - nie > Czy raczej wasza męska solidarność wzięłaby górę? - nie > Czy kobieta w takiej sytuacji w ogóle ma coś do powiedzenia? - tak A podsumowujac jednym zdaniem: - nie wypada podrywac kobiety kolegi, czy przyjaciela, ale wolno jej sie dac poderwac, jezeli ONA pierwsza wykaze zainteresowanie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
aprox99 Re: kobieta kolegi i wybiegi 28.06.08, 16:44 Nie wypada podrywac kobiety kolegi,racja.Ale jak mnie i ją tak mocno swędzi miedzy dwoma polcami u nóg(Tymi dwoma dużymi) to nie ma zmiłuj się. Odpowiedz Link Zgłoś
hansii Re: kobieta kolegi i wybiegi 28.06.08, 16:48 jaasne, toz to pisze :) ze wzgledu jednak na szacunek dla Kolegi/Przyjaciela Ty nie powinienes zaczynac. Zwal te robote i grzechy/moralne przewiny/ na nia :) Odpowiedz Link Zgłoś
diabel-tasmasnki Re: kobieta kolegi 28.06.08, 16:56 od razu poderwać ... bez przesady wystarczy ze na początek klęknie i weźmie w paszcze Odpowiedz Link Zgłoś
naonja81 Re: kobieta kolegi 28.06.08, 19:10 diabel-tasmasnki napisał: > od razu poderwać ... bez przesady wystarczy ze na początek klęknie i weźmie w > paszcze Boszzz, dlaczego nieżonaci faceci po 30-tce sa tacy obleśni... fuj! Odpowiedz Link Zgłoś
iwona334 Re: kobieta kolegi 28.06.08, 19:34 > Boszz, dlaczego nieżonaci faceci po 30-tce sa tacy obleśni... fuj! Ci zonaci tez tacy sa :) Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: kobieta kolegi 28.06.08, 19:41 wypraszam sobie... ja nie jestem... i nie jestem wyjatkiem, raczej regula..! :) iwona334 napisała: > Ci zonaci tez tacy sa :) Odpowiedz Link Zgłoś
marek_brzeg Re: kobieta kolegi 28.06.08, 23:11 Ci nieobleśni stają się żonaci przed 30-stką najwyraźniej ;) Choć jak patrzę w lustro, to wydaje mi się, że są wyjątki. Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: kobieta kolegi 28.06.08, 17:25 w czym, gdzie , jak...? juem napisała: > Czy jak jest kobietą kolegi to ją to skreśla?(..) Odpowiedz Link Zgłoś
che89 Re: kobieta kolegi 29.06.08, 00:11 Zależy jaki cel ma facet w tym poderwaniu.. Dla bzykania chyba nie warto, ale jesli się czuje, że to coś powazniejszego, to dla dlaczego rezygnować z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
pest_controller Re: kobieta kolegi 29.06.08, 00:16 jesli to powany kolega,nie ruszac bo wczesniej czy pozniej smrod straszny sie rozniesie Odpowiedz Link Zgłoś
juem Re: kobieta kolegi 29.06.08, 13:29 To jest poważne. Ale skomplikowane. I prawdopodobnie niemożliwe. Kobieta tak naprawdę jest żoną kolegi, który zajmuje jedno z kluczowych stanowisk w firmie, w której wszyscy razem pracujemy... Odpowiedz Link Zgłoś
pest_controller Re: kobieta kolegi 30.06.08, 06:30 stracisz kolege,stracisz prace a ona w duuupe cie kopnie bo golas zostaniesz,eh zycie Odpowiedz Link Zgłoś