Dodaj do ulubionych

kobieta domowa

29.09.08, 11:48
Jakoś tak to było dawno, kiedy jeszcze byłam młoda, zakochana i zaślepiona.
Kiedy po ciężkiej tyrce w pracy, po przyniesieniu toreb zakupów, po ugotowaniu
obiadu, po przyrządzeniu zakąsek stałam przy desce do prasowania i walczyłam z
kolejną koszulą męską… zapytałam go, czy to normalne, żeby kobieta pracowała
na dwóch etatach, odpowiedział, że i owszem. Wtedy wzięłam to za żart.
Panowie, ja rozumie ( tak, że skorzystam z Kalisza), że pewne rzeczy wynosicie
z domu, ale są pewne granice przyzwoitości! Wieszacie psy na żonie, że nie
pracuje, tylko siedzi w domu i, pijawa, ciągnie kasę na ziemniaki i śpiochy.
Wieszacie psy na tej, która wali obiad, sobotnią szarlotkę, bo przecież ma
wyjazd integracyjny. I?
Ja, na ten przykład, jestem kobietą domową. zawsze mimo to pracowałam na
przysłowiowe rajstopy itd. ale kiedy po odchowaniu (samotnym w zasadzie)
córki, z brzuchem, w którym tkwi syn, po setkach koszul, które wyprasowałam,
po stosach kanapek, ciasteczek, sałatek do pracy, które wyprodukowałam i
orzerał się nimi cały bank; jak mieszkałam z brataem, to miałam fanklub),
słyszę (od niedoszłej, i Bogu niech będą dzięki, teściowej), że ja w zasadzie
mogłabym nie pracować, gdybym trzymała mordę w kuble, to mię, za
przeproszeniem, szlag jasny trafił.
I wiecie co, panowie, to palenie staników, to qrewsko było wam na rękę
Obserwuj wątek
    • murzynier Re: kobieta domowa 29.09.08, 11:56
      pluskwaparszywka napisał:

      > I wiecie co, panowie, to palenie staników, to qrewsko było wam na rękę

      jak każda rewolucja uległo wynaturzeniom i odejściu od pierwotnych ideałów :)
      • lambert77 Re: kobieta domowa 29.09.08, 12:01
        zawsze się zastanawiałem jak to jest, że niektórym dodam niektórym
        kobietom :) uwłacza bycie matką, żoną itd itd., bo to nie
        średniowiecze a faceci to świnie bo sobie myślą, że mają w domu
        służącą. Ale już zupełnie tym samym paniom nie przeszkadza bycie
        niewolnikiem w jakiejś firemce za 1200 peelenów :D. I tyranie po
        parenaście godzin.... hmm czy to dlatego, że wtedy spełniacie się
        zawodowo?? To te ambicje chęć pokazania samcom że też potrafię??
        • bertrada Re: kobieta domowa 29.09.08, 12:07
          Bo w firemce jest się popychadłem tylko w godzinach pracy a w domu 24h/dobę.
          Pracę można zawsze zmienić na inną a wymiana męża na inny modek, nie wspominając
          o reszcie rodziny, jest nieco bardziej kłopotliwa. ;)
          • murzynier Re: kobieta domowa 29.09.08, 12:09
            bertrada napisała:

            > Pracę można zawsze zmienić na inną a wymiana męża na inny modek, nie wspominają
            > c
            > o reszcie rodziny, jest nieco bardziej kłopotliwa. ;)

            no właśnie, więc dochodzimy do wniosku, że ten, kto daje się popychać czyni to
            na własne życzenie
            • lambert77 Re: kobieta domowa 29.09.08, 12:10
              niestety amen.
            • bertrada Re: kobieta domowa 29.09.08, 12:16
              To, że ktoś nie potrafi zadbać o siebie i nie jest jakiś szczególnie operatywny,
              jeszcze nie oznacza, że życzy sobie zostać popychadłem.
              • murzynier Re: kobieta domowa 29.09.08, 12:30
                bertrada napisała:

                > To, że ktoś nie potrafi zadbać o siebie i nie jest jakiś szczególnie operatywny
                > ,
                > jeszcze nie oznacza, że życzy sobie zostać popychadłem.

                ale jeśli jest popychadłem i nic z tym nie robi to już jest tragedia, jeśli ty
                nie zadbasz o siebie, to nikt tego nie zrobi
          • lambert77 Re: kobieta domowa 29.09.08, 12:10
            Wbrew pozorom nie trzeba być w domu popychadłem. Drogie Panie biorąc
            sobie mężów wiecie doskonale co to za typy. Nie wierzę w długotrwałe
            krycie się kolesia przed żoną ze swoim charakterkiem. No ale na
            etapie narzeczeństwa nie przeszkadza wam często to że jest hamem i
            burakiem :) to jest wtedy takie męskie ;)
            • bertrada Re: kobieta domowa 29.09.08, 12:13
              No ale w społeczeństwie, gdzie posiadanie męża to obowiązek, nie dla wszystkich
              wystarczy kulturalnych i ułożonych mężów. Część kobiet z braku laku będzie
              musiała zadowolić się byle czym. ;)
          • grzech_o_1 77! Młody jeszcze jest, czyli pistolet! 29.09.08, 15:21
            poczekajmy, aż się pistoletowi wszyskie naboje wypalą.
      • pluskwaparszywka Re: kobieta domowa 29.09.08, 12:32
        śmiem mniemać, że albo to nie była rewolucja albo nie miała ideałów. bo,
        nizależnie od płci, czowiek sobie radzi, tj. kobieta dążąca do kariery
        (wybaczcie, ale zawsze taka kobieta POTRAFIŁA wybrać rękami rodziców MĘŻA
        ODPOWIEDNIEGO)) miała dostęp do wiedzy, mogla chociażby założyć sobie prymitywna
        lożkę (a i męża mogła odpowiednio wykształcić). nieważne, pomijam. i co z tego,
        że z zawodu jestem filozofem, skoro ja UWIELBIAM zapach domu i wiem, że ode mnie
        zależy, czy pachnieć będzie duszonymi grzybami z kaszą gryczaną i tartą z
        jabłkami i bitą śmietaną... i że moje dzieci będą wspominać, jak z piekarnika
        wyjadały bezy... i będą mnie miały nie tylko godzinę w weekend [bo trzeba zrobic
        pranie, posprzątać (jezusie, komorowski się rozwodzi nad cudem walęsy i używa
        norwida!!! :D)]. a teraz? ja teraz muszę walić dzieci, muszę... bo muszę
        zapierniczać do roboty, bo tatauńco jeś równouprawniony! i co z tego, że płaci
        aliment, skoro równouprawnienie pozwala mu być bezbronnym, dostającym x tysięcy
        do ręki, osaczonym przez harpie, niewinnym, spotykającym się z corką (!!! bo
        syn- żadna atrakcja) raz na trzy tygodnie (żoliborz, wola, trasa toruńska- 7 min.)
        chodzi o to, ze ja też nie rozumiem kobiet, które się zachłysnęły powietrzem,
        którym oddychały od podziału.
        • grzech_o_1 Łoloboga!!! Co chcesz od chłopa? Dorn wojuje o 29.09.08, 15:27
          obniżenie alimentów a bogobojny Gosio go gromi i sam wystaje o
          obniżenie w Sądzie z 700 na 400. Zwykłych zetów oczywiście.
          Przecież to bidota. Jak baby na dzieciarnię śmią z Wybrańców drzeć
          taką kasę? Jak śmią? Do tiurmy je! Na chleb i wodę za karę, że śmią!
    • lambert77 Re: kobieta domowa 29.09.08, 11:58
      No i trafił Cię szlag .... i tak dosyć późno. Pytanie jak wychowasz
      syna dla przyszłej synowej???
      • pluskwaparszywka Re: kobieta domowa 29.09.08, 12:15
        tak, jak moja mama wychowała brata. ja z domu wyszlam tydzień za mamą. miała 17
        lat. mój brat został z sentymentu dla ojca w "gnieździe". potem ja wyjechałam na
        pierwsze studia, mój brat przyszedł do mamy. następnie mama wyjechała na "swoje"
        i ja zostałam z bratem. coś w rodzaju komuny. brat mnie wygnał i był sam. teraz,
        jako wieloletni małżonek, pracuje zawodowo , utrzymuje dom (bratowa zajmuje się
        małą córcią, myje okna, trzyma puls na rachunkach, prausuje swoje koszule,
        ubranka córki i, jak starczy mu sił, ciuchy żony. i jest dla mojej córki bliższy
        niż ojciec.
        • lambert77 Re: kobieta domowa 29.09.08, 12:20
          zagmatwana historia :) nie wszystko zrozumiałem ale nie ma co się
          przerażać u mnie to nic nowego :D
          • pluskwaparszywka Re: kobieta domowa 29.09.08, 12:36
            chodzi o to, że jeśli facet nie opuści domu (konkretnie, jeśli matka nie zbierze
            się w sobie i nie kopsnie w dupsko) przed 25 rokiem życia, to mogiła. chyba że
            uzna pewne wzorce zbudowane na biologii za naturalne. bo jakaż jest różnica
            m9iędzy kobietą wyzwoloną a mężczyzną podającym się wzorcowi?
            kobieta wyzwolona myśli, że staje okoniem wobec bilogii. facet wyzwolony uważa,
            że... no co on uważa?
            • menk.a Re: kobieta domowa 29.09.08, 12:39
              Wyzwolenie od... czego? Kto ich od tego czegoś wyzwolił? ;)
              • pluskwaparszywka Re: kobieta domowa 29.09.08, 12:51
                my ich wyzwoliłyśmy od wszelik zobowiazań plci. bo teraz kim jest facet? obecnie
                facet to baba w spodniach. :D
                • menk.a Re: kobieta domowa 29.09.08, 12:57
                  Gdzie tam. Zwiali od odpowiedzialności na widok kobiet, które są w
                  stanie sobie radzić. Niby nie boja się konkurencji... A może kobiety
                  to taki mężczyzna dumpingowany? Czyli żadna wolna konkurencja? :D
                  Nie wiem. Ja się kuźwa na facetach nie znam. Na babach tez nie. :D

                  A w ogóle dzisiaj jakiś koszmar mi się śnił. Za mąż wychodziłam. I
                  nie wiem za kogo. I niczego nie miałam. Co za tragiczna
                  tragedia. :DDD
                  • grzech_o_1 Miałaś nie miałaś. Mogłaś być na golaska, 29.09.08, 15:31
                    ale chociaż ten wianek...:))))))))
                    • menk.a Re: Miałaś nie miałaś. Mogłaś być na golaska, 29.09.08, 18:36
                      O wianku już dawno zapomniałam. :]
                      • grzech_o_1 Re: Miałaś nie miałaś. Mogłaś być na golaska, 29.09.08, 18:42
                        A jednak Menka w wianeczku.
                        Śliczności.:)))))))))))
                        Z kaczeńców...
            • lambert77 Re: kobieta domowa 29.09.08, 15:01
              Nie koniecznie trzeba dać kopa to jak zwykle kwestia tylko i
              wyłącznie wychowania. Jeżeli mamusia do 30tki chłopcu tyłek podciera
              to nie ma co się dziwić. Załamują mnie kolesie którzy zostawieni
              sami sobie nie potrafią ugotować wody albo uprać gaci. Jeżeli tatuś
              był taki sam to ciekawy wzorzec miało dziecko:)
              • kookardka Re: kobieta domowa 29.09.08, 16:31
                A mnie załamują tacy, którzy mimo tylu lat na karku nie umieją
                samodzielnie rozwiazywać swoich problemów i ponosić konsekwencji
                za swoje zachowania tylko wyręczają się matką, która mało nie posika
                się z radosci, że może być synkowi potrzebna i znów go wyręczyć ...
                mazgaje i troczki od kaleson ...
    • grzech_o_1 Matko jedyna! Aż mi się serce uradowało. 29.09.08, 15:18
      Przeziębienie Ci przeszło i w kondycji dobrej jesteś! A tak się
      martwiłem. Mama chora, a tu K i G samotnie plączą się po chałupie.
      Głodno i chłodno.:)))
      Małolatko [primo voto - Gó...arko], nie patrz za siebię niczym żona
      Lota! Patrz przed siebie tylko i wyłącznie! Za siebie spojrzysz za
      30 lat i zobaczysz ogrom swych dokonań.
      Wyprasowane portki i koszule i śpiochy i rajtki? Nieistotne. Chyba
      że to K i G. To insza inszość.:))))))))))
      Ps.
      Szlag Cię nie trafi, bo za mała jesteś i Cię nie może trafić.
      Zawsze mija się z celem.
      A tak szczeże mówiąc, mogła byś swą gębuśkę od czasu do czasu w
      kuble potrzymać. G musi mieć nowego kompa, to teściowa wnukowi musi
      sprawić.
      Mordki jedne.:)))))))))
    • dzikoozka Re: kobieta domowa 29.09.08, 17:05
      no nie wiem
      ja po prostu nie lubie sie zamęczać
      jak mi sie nie chce, nie robie tego ciasta
      jak mi sie nie chce, nie zapierdzielam w kuchni
      bo jedzenie to akurat nie najważniejsza sprawa w zyciu
      robię, co lubię
      oczywiście moj maczyzna ma z tym problem
      ale to jego problem
      nikt go na siłę nie trzyma, jak mu źle, niech idzie gdzie chce, wolny człowiek z
      niego
      Ale chyba nie jest mu źle? Bo wcale nie ma zamiaru iść w cholere.
      • jacek1982 Re: kobieta domowa 29.09.08, 17:50
        od wiekow tak jest ze kobieta jest od gotowania sprzatania prasowania i dawania
        d... facet ma przynosic tylko salate co miesiac...tak bylo jest i bedzie czy wam
        sie to podoba czy nie..
        • dzikoozka Re: kobieta domowa 29.09.08, 17:57
          jakbym miała liczyć na jego sałąte to bym zdechła z głodu
          A tak oboje nawet na klopsiki zarobimy
    • zeberdee24 Re: kobieta domowa 29.09.08, 18:37
      Twoja historia niespecjalnie mnie wzrusza. Człowiek ma tyle ile
      sobie sam weźmie, jak nie chce brać to jest głupi, jak nie chce brać
      i ma pretensje do innych o to że nie wziął to jest ku...ko głupi. Z
      głupoty się na szczęście wyrasta.
      • pluskwaparszywka Re: kobieta domowa 29.09.08, 18:42
        wielka mądrość .uju. pycha!
        • grzech_o_1 Cholera jasna!!! 29.09.08, 18:45
          Zaczniesz Małolato rosnąć? Rób coś!!!
          Przecie Cię G zaraz prześcignie i będzie wstyd.
          • pluskwaparszywka Re: Cholera jasna!!! 29.09.08, 18:58
            wstyd wstydem, ale ja się już zaczynam zdeptywać. sobie wyobrażasz, w jakiej
            ciemnocie umrę, skoro przez najbliższych 40 lat będę się kurczyć
        • zeberdee24 Re: kobieta domowa 29.09.08, 18:48
          Podziwiaj i wygrzewaj się w jej blasku póki można, bo jak mi neta
          odetną to będzie raz ch... i zawsze ch....
    • pluskwaparszywka Re: kobieta domowa 29.09.08, 18:43
      zaczynam się siebeie bać.
      :D
      • grzech_o_1 Jak byłem mały, to mnie tez straszyli 29.09.08, 18:50
        jak byłem niegrzeczny.
        - Karzłem!
        Ale przeszło mi. Tobie też przejdzie. Małolaty mają różne fochy.
        Ale jak Cię Kostka kopnie w kostkę, to Ci zaraz przejdzie.:)))
        Ps.
        Upał i atakują mnie biedronki. Wyłażą ze wszystkich szpar okiennych.
        • pluskwaparszywka Re: Jak byłem mały, to mnie tez straszyli 29.09.08, 19:05
          miałam w tym tygodniu myć okna i zdejmować moskitiery. biedronki to małe piwo.
          żeby było pasujące do FM, pająk płci męskiej. sympatyczny bardzo z o krągłym
          zielonkawym kadłubku, z krótkimi, korpulentnymi nóżkami. robi kokonik, który
          wygląda jak menelska melka i idzie sobie w tym spać. a potem wychodzi brązowy z
          półmetrowymi nogami i czai się pod moimi drzwiami balkonowymi, gotowy
          wykorzystać chwilę mojej nieuwagi... chciałam go tak delikatnie gazetką zepchnąć
          z balkonu i... i się rozpadł. nogi mu odpadły! potem te nogi leżały na balkonie
          i się z 15 minut ruszały. czy wszyscy mężcztyźni tak mają?
          • zeberdee24 Re: Jak byłem mały, to mnie tez straszyli 29.09.08, 19:16
            Hahahaha... no i znowu wrócił tu status złomowiska.
            • pluskwaparszywka Re: Jak byłem mały, to mnie tez straszyli 29.09.08, 19:22
              dzięki
              a teraz możesz zrobić ze mnie godzille
              www.youtube.com/watch?v=mHznsDm9s_s
            • pluskwaparszywka Re: Jak byłem mały, to mnie tez straszyli 29.09.08, 19:24
              aha, idę spać (ale jeszcze tu wróce), więc cieszcie się czystoscią forum.
            • pluskwaparszywka Re: Jak byłem mały, to mnie tez straszyli 29.09.08, 19:29
              www.youtube.com/watch?v=v618UgS4zXU&feature=related
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka