maleena24
06.10.08, 23:13
Wśród mężczyzn uganiających się za wieloma kobietami możemy bez
trudu dostrzec dwie kategorie. Jedni szukają we wszystkich kobietach
swego subiektywnego i zawsze takiego samego snu o kobiecie. Innych
gna pragnienie, by posiąść nieskończoną różnorodność obiektywnego
świata kobiet.
Namiętność tych pierwszych jest liryczna: szukają w kobiecie samych
siebie, swego ideału, i wciąż się rozczarowują, ponieważ ideał to
jak wiadomo, coś takiego, czego nigdy nie da się znaleźć.
rozczarowanie, które ich gna od jednej kobiety do drugiej, daje ich
niestałości rodzaj romantycznego usprawiedliwienia, tak że wiele
sentymentalnych dam jest skłonnych wzruszyć się ich wytrwałą
poligamicznością.
Namiętność tych drugich jest epicka i kobiety nie widzą w niej
niczego wzruszającego; mężczyzna nie szuka w kobietach żadnego
subiektywnego ideału, dlatego wszystko go w nich interesuje i nic go
nie może rozczarować. I właśnie ta niemożność rozczarowania ma w
sobie coś gorszącego. Namiętność epickiego dziwkarza wydaje się
ludziom niczym nie okupiona (nie okupiona rozczarowaniem),
ponieważ dziwkarz liryczny poszukuje wciąż takiego samego typu
kobiet, nie zauważymy nawet, jak zmienia kochanki; jego przyjaciele
nieustannie popełniają gafy, myląc jego przyjaciółki nazywając je
tym samym imieniem.
Dziwkarze epiccy odchodzą w swym pragnieniu poznania coraz dalej, od
konwencjonalnej kobiecej urody, którą się już nasycili, i stają się
nieuchronnie kolekcjonerami osobliwości. Wiedzą to, trochę się tego
wstydzą i nie chcąc wprowadzać swych przyjaciół w zakłopotanie, nie
pokazują się ze swym kochankami publicznie...