Dodaj do ulubionych

odejscia bez slowa

15.10.08, 21:43
co zrobic kiedy facet ochodzi po wielu miesiacach dobrego zwiazku, z dnia na
dzien, praktycznie bez slowa wytlumaczenia? Znam co najmniej kilka takich
sytuacji i nie mam zielonego pojecia, dleczego faceci sie tak zachowuja i czy
mozna cos jeszcze zrobic, jesli on nie chce rozmawiac ani walczyc o zwiazek.
Czy naprawde jesli kogos sie kocha to w takiej sytuacji jedynym wyjsciem jest
pozwolenie mu na to zeby odszedl? I czy jest szansa, ze pewnego dnia dojrzeje
i wroci?
Obserwuj wątek
    • ferro2 Re: odejscia bez slowa 15.10.08, 21:57
      przykro mowic, ale to typowe tchorzowskie zachowanie mezczyzn.
      Tysiace slow, a zero wykonania.
      • nom73 Re: odejscia bez slowa 19.10.08, 20:04
        ferro2 napisała:

        > przykro mowic, ale to typowe tchorzowskie zachowanie mezczyzn.

        przykro mówić, ale to typowe kobiece wytłumaczenie zaistniałej sytuacji. :-)
        • ferro2 Re: odejscia bez slowa 19.10.08, 20:28
          nom73 napisał:

          > ferro2 napisała:
          >
          > > przykro mowic, ale to typowe tchorzowskie zachowanie
          mezczyzn.

          masz prawo tak mowic, statystyka jest inna w tym przypadku:)))) a
          zreszta, zwisa mi to:))))
          >
          > przykro mówić, ale to typowe kobiece wytłumaczenie zaistniałej
          sytuacji. :-)
          >
    • brak.polskich.liter Re: odejscia bez slowa 15.10.08, 22:12
      Jesli pan bedacy w dobrym zwiazku niespodziewanie odchodzi bez slowa, to znaczy,
      ze nie byl to dobry zwiazek. Moze to oznaczac, ze ow zwiazek istnial jedynie w
      wyobrazni pani. Zdarza sie niekiedy.

      Co zrobic? Odplakac stosownie dlugo, wyciagnac wnioski i w przyszlosci nieco
      uwazniej przygladac sie kandydatom na Ksiecia Na Bialym Koniu.
      • szara_foka Re: odejscia bez slowa 15.10.08, 22:16
        jasne, mogl nie byc idealny, ale czemu w takim razie pan nie potrafi okreslic co
        bylo nie tak? to jest tchorzostwo, czy ucieczka od odpowiedzialnosci?
        • frisky2 Re: odejscia bez slowa 15.10.08, 22:29
          Różne są przypadki, nie można generalizować. A co ktoś cię rzucił?
          • szara_foka Re: odejscia bez slowa 15.10.08, 22:42
            tez, ale znam przynajmniej 4 analogiczne przypadki, dlatego wydaje mi sie to
            bardzo zastanawiajace!
            • maru-da85 Re: odejscia bez slowa 19.10.08, 20:56
              szara_foka napisała:

              > tez, ale znam przynajmniej 4 analogiczne przypadki, dlatego wydaje
              mi sie to
              > bardzo zastanawiajace!


              Mam to non stop;-) Podobno Panowie mają mnie za tak wrażliwą i
              dobrą, że nie chcą mnie ranić. Prawda jest taka, że pojawia się
              druga- nowa, lepsza;-)
        • cloclo80 Re: odejscia bez slowa 15.10.08, 22:55
          To jest najskuteczniejszy sposób na zakończenie znajomości. Chodzi o to by
          uniemożliwić reanimację zimnego trupa.
        • silic Re: odejscia bez slowa 15.10.08, 23:43
          A jaki był sens określania co jest nie tak ? Nie grało i już.
          Pisanie o odpowiedzialności (za co ?!) czy tchórzostwie to moim zdaniem czysta
          dyskredytacja drugiej osoby - bo odeszła a ja taka fajna jestem...
          • czar.n.a Re: odejscia bez slowa 16.10.08, 12:14
            nie zgodze się z Tobą. cos m-dzy nimi nie grało - to jasne, inaczej
            by nie odszedł. ale jeśli szanuje sie drugiego człowieka i ma sie
            troche odwagi cywilnej - wypadałoby poświęcic chwilę na rozmowę i
            krótkie wyjaśnienie. jakby kobieta, którą kochasz zniknęła z dnia na
            dzień, nie odbierała tel, nie odpisywała na esemesy - nie chciałbyś
            wiedzieć, co się stało, skąd ta nagla zmiana frontu?
            • pocoo Re: odejscia bez slowa 16.10.08, 13:06
              czar.n.a napisała:
              - nie chciałbyś
              > wiedzieć, co się stało, skąd ta nagla zmiana frontu?

              Nie.Jeżeli facet mnie nie chce to znaczy , że muszę coś w sobie zmienić na tyle, aby następny poza mną świata nie widział.
            • pocoo Re: odejscia bez slowa 16.10.08, 13:06
              czar.n.a napisała:
              - nie chciałbyś
              > wiedzieć, co się stało, skąd ta nagla zmiana frontu?

              Nie.Jeżeli facet mnie nie chce to znaczy , że muszę coś w sobie zmienić na tyle, aby następny poza mną świata nie widział.
            • pocoo Re: odejscia bez slowa 16.10.08, 13:06
              czar.n.a napisała:
              - nie chciałbyś
              > wiedzieć, co się stało, skąd ta nagla zmiana frontu?

              Nie.Jeżeli facet mnie nie chce to znaczy , że muszę coś w sobie zmienić na tyle, aby następny poza mną świata nie widział.
        • lupus76 Re: odejscia bez slowa 16.10.08, 10:23
          Pan mówił, pani nie słuchała, bo też co ciekawego taki pan mógł powiedzieć? Za
          podnóżek słuzyć miał, a nie swoje zdanie wygłaszać. A potem pan zniknął bez
          słowa... Częsta historia. Tak są zostawiane typy narcystyczne. Obojga płci.
    • cloclo80 Re: odejscia bez slowa 15.10.08, 22:58
      Faceci nie znają pojęcia "walka o związek". Owszem możliwe jest, że przez walkę
      z nałogami, zapewnienie sobie lepszego statusu materialnego facet może dążyć do
      zapewnienia byt związkowi, ale to jest na polu materialnym. Jeśli emocjonalnie
      nie czuje się zaangażowany, żadne modły nie pomogą.
      • mirror_of_the_soul Re: odejscia bez slowa 19.10.08, 19:10
        dokładnie, emocje gdzieś zginęły to Pan się wziął i spakował .. po co walczyć o
        cos czego nie ma ;]
    • silic Re: odejscia bez slowa 15.10.08, 23:47
      Dojrzeje i wróci ? buhaha...
      Skoro odszedł od wspaniałej szarej_foki to musiał być niedojrzały...MUSIAŁ...nie
      ma innego wytłumaczania
      O naiwności...
      • ejana Re: odejscia bez slowa 19.10.08, 19:40
        Nie ma reguly na to, kto kogo i dlaczego porzuca.
        Kazady moze odejsc kiedy chce i nie musi tlumaczyc dlaczego (czasami ludzie sami
        tego nie wiedza, bo za malo znaja siebie i innych)
        To jest wolnosc wyboru.
        Ale tak, jak sie mowi "witaj, dzien dobry", tak nalezy powiedziec "zegnaj do
        widzenia"
        Z litosci dla tego, kogo sie zostwia w gescie altruistcznym mozna nawet brac na
        siebie ciezar "winy"
        I to jest dobre wychowanie, ale tez cos wiecej,
        ktos juz napisal wczesniej - szacunek dla drugiego czlowieka, uwaznosc na jego
        uczucia.
        Wyjscie poza wlasny egoizm.
        Wysoko postawiona poprzeczka.
        Mozna sie tego nauczyc, kiedy sie choc raz zostalo porzuconym bez slowa, ale
        niekoniecznie.
    • autume Co tu gadać ? 20.10.08, 08:33
    • morekac Re: odejscia bez slowa 20.10.08, 14:51
      JA bym na niego nie czekała... szkoda życia...nawet
      jeśli "dojrzeje". Się bał po prostu cos powiedziec...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka