martaa2510 13.11.08, 10:34 Panowi, może podzielicie się swoim doświadczeniami ? forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=86358 Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
big10inch moje spostrzeżenia 13.11.08, 15:53 1. Duża cześć "randkowiczek" ma nierozwiazane problemy emocjonalne (z byłym/obecnym/niedoszłym/niespełnioną miłością, itp.) 2. Szukają Księcia, same nie bedąc Księżniczkami 3. Zdarza im się "zapomnieć" o posiadanym mężu i dzieciach lub zanizyć swój wiek Odpowiedz Link Zgłoś
modrooka Re: moje spostrzeżenia 13.11.08, 17:52 >Duża cześć "randkowiczek" Poprawka: RANDKOWICZÓW zarówno płci męskiej jak i żeńskiej. Reszta się zgadza Odpowiedz Link Zgłoś
wlody1 Re: moje spostrzeżenia 13.11.08, 20:29 Racja... Dodam jeszcze błędy ortograficzne. Niektórzy mają zbyt mało odwagi aby powiedzieć że chodzi o sex a inni zbyt otwarcie to wyznają. Mam dziewczynę z internetu i baaardzo mi z Nią dobrze.To dobry sposób poznawania siebie o ile te listy nie bedą zdawkowe w stylu hrrrum,brrruum... Czasami piszemy z kimś i nagle temperatura listów gwałtownie spada.To oznacza że cos się wypaliło zanim się zaczęło. A "najpiekniejsze" są listy w stylu -Cze!.Odpowiadamy też Cze!.Potem dostajemy -Napisz coś.Odpisujemy -Coś.I tak można jeszcze długo...Tylko po co? Odpowiedz Link Zgłoś
modrooka Re: moje spostrzeżenia 13.11.08, 22:48 > A "najpiekniejsze" są listy w stylu -Cze!.Odpowiadamy też Cze!.Potem > dostajemy -Napisz coś.Odpisujemy -Coś.I tak można jeszcze > długo...Tylko po co? Ja jeszcze lubię początki: - Skont jesteś? (dokłądnie tak pisane) - :) Opisz siebie, kotku - Lubisz się bzykać przez internet (no ludzie tego to ja w ogóle nie rozumiem - bzykanie to bzykanie, co on przetransportuje swojego małego przez kable?) Masakra A swojego czasu włączał się na gg facet, który pytał się czy lubię nosić rajstopy bo on chętnie by te rajstopy zobaczył. Odpowiedz Link Zgłoś
pancwynar Re: moje spostrzeżenia 19.11.08, 10:44 > - Lubisz się bzykać przez internet (no ludzie tego to ja w ogóle nie rozumiem - > bzykanie to bzykanie, co on przetransportuje swojego małego przez kable?) on dyszy, ona dyszy? p.s. gdzie Wy w ogóle wchodzicie? może ja jakiś dziwny jestem, ale poza początkowymi wizytami na czatach (ciekawość) gdy zaczynałem przygodę z netem nie łażę po jakichś 'portalach społecznościowych' (typu NK) czy czatach... Odpowiedz Link Zgłoś
na_buncie heh 19.11.08, 10:56 spotkalem sie z takim czyms na gadulcu jakas laska mnie zaczepia i pisze : siemanko masz ochote na bzykanko ? rece opadaja co ja ? prostytut ? ale odpisuje : jestem facetem to jasne ze mam ona : jak wygladasz ? ja : poczekaj , dam zone , ona mnie tobie opisze cisza :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ryganta moje spostrzeżenia - mam podobne 14.11.08, 07:34 big10inch napisał: > 1. Duża cześć "randkowiczek" ma nierozwiazane problemy emocjonalne > (z byłym/obecnym/niedoszłym/niespełnioną miłością, itp.) > > 2. Szukają Księcia, same nie bedąc Księżniczkami > > 3. Zdarza im się "zapomnieć" o posiadanym mężu i dzieciach lub > zanizyć swój wiek Odpowiedz Link Zgłoś
kor-aaa Re: O randkach z internetu 13.11.08, 20:58 Te osoby mają często jakieś zupełnie nierealistyczne wymagania w stosunku do potencjalnego partnera. Często problemy ze sobą, które wyjaśniają tym, że np. kobiety są złe. Często kłamią w profilach (pierwsze pytanie niepalącego mężczyzny: mogę zapalić?). Mężczyźni - o kobietach nie wiem - zwykle szukają łatwego seksu, nie mają tyle odwagi, żeby wprost o tym w profilu napisać. Ogólnie: tylko dla wytrwałych. Odpowiedz Link Zgłoś
olala76 Re: O randkach z internetu 14.11.08, 18:30 Panem nie jestem,ale odpowiem.Zadziwiaja mnie ludzie,ktorzy w ten sposob sa w stanie kogos poznac. Panowie sa wzrokowcami i majac tyle kobiet do wyboru,z pewnoscia wybieraja najurodziwsze,nawet takie do ktorych w realu nie mieliby odwagi usmiechnac sie chociazby. A zdjecie czesto nie jest adekwatne.Na zywo ten sam facet,moze okazac sie calkiem zainteresowany-sprawdzone. Odpowiedz Link Zgłoś
big10inch Re: O randkach z internetu 14.11.08, 19:34 Zdjęcie nie zawsze oddaje rzeczywisty wygląd, ale jakieś wstępne kryteria trzeba zastosowac ;) A jeśli nie przypadniemy sobie do gustu na żywo to mówi się trudno i szukamy dalej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wlody1 Re: O randkach z internetu 16.11.08, 10:43 olala76 napisała: > Panem nie jestem,ale odpowiem.Zadziwiaja mnie ludzie,ktorzy w ten sposob sa w > stanie kogos poznac. Panowie sa wzrokowcami i majac tyle kobiet do wyboru,z > pewnoscia wybieraja najurodziwsze,nawet takie do ktorych w realu nie mieliby > odwagi usmiechnac sie chociazby. > A zdjecie czesto nie jest adekwatne.Na zywo ten sam facet,moze okazac sie > calkiem zainteresowany-sprawdzone. Jestem wzrokowcem,ale bez przesady!Ja wolę kobiety skromne bez porażającej urody.Oczywiście minimalne wymagania mam! Umówiłem się kiedyś z kobietą z netu.W opisie były piekne długie nogi i niezły biust.Powiem krótko-pachniało seksem.Umówiłem się w "romantycznym miejscu"czyli na stacji benzynowej.Ok,przy okazji zatankowałem.Wjeżdżając na tą stację zauważyłem "cudo" idące na tą stację.Hmmm,chyba jestem zbyt dobrze wychowany bo nie zwiałem.Krótki opis-Pani miała nogi.Dwie nogi.I to wszystkie zalety tych nóg.Kołki od płotu zedcydowanie bardzisj są podniecające.Pani ubrana była w obcisłą cieniutką kieckę.Oj,chyba lustro nie obejmowało wszystkiego.Kiecka opinała się na tych baleronach uwidaczniając cellulit.Ale ok."Wspaniały biust" puszczony luzem giglał chyba tą Panią w pępek.Ale i to ok.Nie wszyscy jesteśmy doskonali.Natomiast buzia tej pani?Nie potrafię opisać bo musiłabym uzyc obraźliwych słów.Ale i to ok.Postanowiłem wypić kawusię z ta Panią.I to jest najsmutniejsze wspomnienie.Na koniec okazało sie że listy pisał...syn.To tłumaczy dlaczego wogóle się umówiłem. A dzisaj mam dziewczynę poznaną w randkach.Nie jest z tych przepieknych ale jest bardzo mądra.No i ma przecudowny tyłeczek-a tego od razu nie widać. Jestem za randkami!!! Odpowiedz Link Zgłoś
big10inch weryfikacja 18.11.08, 01:21 nauczony podobnym doświadczeniem postanowiłem nie ryzykować. Choćby nie wiem jak dobrze się rozmawiało nie spotkam się z żadną panią bez uprzedniej weryfikacji fotograficznej. Nie daje to gwarancji, ale w jakiś sposób zmniejsza ryzko ;) A teraz możecie mnie zwymyślac od pustaków :P Odpowiedz Link Zgłoś
inter25 weryfikacja 10.12.08, 13:18 Zaraz od pustaków, obawiam się, że w mniejszości nie jesteś, więc bez obaw :) Z reguły chcielibyśmy wiedzieć z kim rozpoczniemy rozmowę tudzież, w przyszłości ewentualnie się spotkamy. Same randki nie są złe... trzeba tylko wyłuskać osobę z którą dialog na poziomie będzie możliwy, nie mylić z dialogiem jakimkolwiek :] Odpowiedz Link Zgłoś
rafieba "zwiazek nalezy budowac na skalistej podstawie wia 24.12.08, 23:29 Moje doswiadczenie z randkami z internetu jest negatywne. W najlepszym wypadku jest to strata czasu. Przypadek dziewczyny, ktora poderwala mnie przez GG, spowodowal, ze zrozumialem, jaka jest srednia osob szukajacych (wlasnie czego?) w internecie. Pracowalem wtedy jako spedytor, kontakt z klientami poprzez m. in. GG stanowil normalnosc w mojej pracy. Kiedy mnie zagadnela, owszem zapalila mi sie od razu, "czerwona lampka w glowie", ale pociagnalem znajomosc dalej. Szybko spotkalismy sie w realu.Okazala sie, ciekawa, naturalna dziewczyna. Bardzo mnie pociagala, ta jej naturalnosc. Kino, spotkania na miescie, codzienne kontakty. Co tydzien wpadalem do niej na weekend. Spedzalismy te dwa dni intensywnie razem. Byla bardzo wyglodniala bliskich kontaktow. Ja zreszta tez. W niedziele, jak stare malzenstwo chodzilismy do kosciola na wieczorna msze. Po kazdej z nich pytala mnie o wrazenia, doznania. Raz na takie pytanie, odpowiedzialem: "ladne wnetrza". Raz przejezyczyla sie, uzywajac za pewne imienia swojego wczesniejego faceta. Przeprosila. Za jakis czas uslyszalem "wszystkiego zwiazki koncza sie tak samo". Na koniec, po trzech miesiacach, ze musimy sie rozstac, bo nie chce wybierac miedzy spotkaniem ze mna, a pielgrzymka do Kalwarii Zebrzydowskiej. Na odchotnych uslyszalem "zwiazek nalezy budowac na skalistej podstawie wiary". Zbaranialem. Wszystko wydawalo mi sie dosyc absurdalne. Oczywiscie mozna powiedziec, ze trafilem na sluchaczke Radia Maryja. Moim zdaniem trafilem na religijna dziewczyne, ktora bala sie zaangazowac w zwiazek ze mna. Bala sie kolejnej porazki. A ja nie walczylem za nia, bo az tak mi nie zalezalo. Odpowiedz Link Zgłoś
grz.egorz Re: O randkach z internetu 25.12.08, 04:30 Byłem na dwóch randkach z internetu. Pierwsza to porażka, druga - chyba najlepsza. Fajną dziewczynę poznałem. Już z nią nie jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
mocne_zwarcie Re: O randkach z internetu 25.12.08, 20:05 Wprawdzie nie jestem facetem, ale też chętnie się podzielę ;) Zaczynając swoją "randkową" przygodę, byłam niemalże pewna, że nie znajdę tu nikogo interesującego, więc podchodziłam do tego zupełnie na luzie. Okazało się jednak, że się pomyliłam i oprócz paru zdesperowanych panów (nie tylko kobiety potrafią być zdesperowane), którzy na pierwszej randce proponowali mi wspólne mieszkanie, poznałam naprawdę wartościowego faceta, z którym jestem już ponad 2 lata :) Odpowiedz Link Zgłoś
saksalainen Poznałem dużo bardzo fajnych osób 25.12.08, 23:20 Różnych osób... z niektórymi było tylko pisanie i telefony, z innymi spotkania i mniej czy bardziej bliski kontakt. Należę do ludzi którzy potrafią pisać, ale oczekuję tego samego od innych osób, jeśli poznajemy się przez net... tzn. są długie maile, od początku. W ten sposób nieciekawe czy nieszczere osoby zaraz wypadają z gry. To nie znaczy że wszystkie spotkania były dokładnie takie jak oczekiwałem - ale wszystkie były fajne i żadnego nie żałuję. Odpowiedz Link Zgłoś