tacx
14.11.08, 08:22
Ręce po prostu już mi opadają. Staram sie kupić meski klasyczne stonowane
buty. Nie do fikuśnego garnituru, nie do podartych dżinsów, nie na zjazd
tunerów i blachar, nie do clubbingu, nie do smokingu... Chcę zwykłe klasyczne
buty w czarnym kolorze do noszenia na codzień.
CHodzę, patrzę, podglądam allegro i wszędzie albo ciapy w typie mokasyny, albo
pseudowizytowe klocki z kwadratowymi czubami w których noga wygląda tak
pokracznie że az śmiesznie. Alternatywa to lakierowany klocek ze szpicem jak
dziób nosorożca.
Na drugim biegunie clubbing - dziwadła z klamerkami, spinkami, nitami i czym
tam jeszcze co najdzie "projektantowi" w danym momencie pod ręką.
Czy w tym kraju mozna kupić normalne buty nie wydajac na to połowy średniej
krajowej?
Niespecjalnie przepadam za bakułą ale to co powiedziała to święta prawda.
Polaka poznac przede wszystkim po beznadziejnych butach.
Nie wiem, może to wynik chodzenia przez wieki boso tudzież w łapciach