Gość: pia
IP: *.visp.energis.pl
29.10.03, 15:24
Co myslicie o tym tekscie?
Niektóre lesbijki i niektórzy geje moga zmienic swoja orientacje seksualna -
dowodzi znany amerykanski psychiatra. To najpowazniejsze jak dotad badanie o
efektach "przerabiania" gejów na niegejów wywolalo skrajne reakcje naukowców
Autorem kontrowersyjnej pracy opublikowanej w pazdziernikowym numerze
"Archives of Sexual Behavior" jest profesor uniwersytetu Columbia w Nowym
Jorku Robert L. Spitzer. Spitzer ma ugruntowana pozycje w gronie
amerykanskich psychiatrów. Byl jedna z kluczowych postaci, dzieki której w
1973 roku Amerykanskie Towarzystwo Psychiatryczne oficjalnie usunelo
homoseksualizm z listy zaburzen psychicznych. O ile jednak 30 lat temu
naukowiec zyskal reputacje osoby przyjaznej gejom, o tyle swiezo ogloszone
wyniki sprawiaja, ze owa reputacje traci.
Spitzer postanowil sprawdzic, czy osoby zainteresowane bardziej wlasna plcia
niz przeciwna i poddajace sie terapii okreslanej w jezyku angielskim jako
reparative therapy sa w stanie przestawic sie na heteroseksualizm. Terapia,
o której mowa, sprowadza sie przede wszystkim do rozmów z psychoterapeutami
i zajec w ramach grup wsparcia. Popularnosc takich terapii w odniesieniu do
homoseksualistów nie jest dzis zbyt wysoka. W latach 60. i 70. wielu lekarzy
wierzylo, ze sa one calkiem skuteczne, ostatnio jednak raczej uwaza sie, ze
jest to robienie ludziom "wody z mózgu" czy wrecz dzialanie na ich szkode i
ze w ten sposób mozna tylko poglebic depresje i poczucie beznadziei.
Przystepujac do badan, Spitzer byl wyznawca takiego wlasnie pogladu.
Uzyskane rezultaty kazaly mu go jednak zrewidowac.
200 rozmów, 114 pytan
Psychiatra oglosil, ze poszukuje gejów i lesbijek, którzy w wyniku terapii
"przesuneli sie" choc troche w kierunku heteroseksualnosci i wytrwali w tym
stanie przez co najmniej piec lat. Znalezienie takiej grupy wcale nie bylo
proste. Ostatecznie, po wielu miesiacach staran, Spitzer dysponowal
telefonami 200 osób - 143 mezczyzn i 57 kobiet. Naukowiec z kazda z tych
osób przeprowadzil ok. 45-minutowy telefoniczny wywiad. Nikt do tej pory nie
wykonal podobnego badania na tak duza skale.
Na wywiad skladalo sie 114 pytan - wiekszosc albo wymagajacych odpowiedzi
"tak"/"nie", albo "ocen w skali od 0 do 100 lub od 1 do 10". Z relacji
badanych wynikalo, ze o ile przed rozpoczeciem leczenia wszyscy mezczyzni
czuli silny badz bardzo silny pociag do innych mezczyzn, o tyle po terapii
tylko 23 proc. z nich twierdzilo, ze nadal bardziej pociagaja ich
przedstawiciele wlasnej plci. U kobiet efekt byl jeszcze wyrazniejszy - po
terapii zaledwie 8 proc. przyznawalo, ze wciaz bardziej atrakcyjne wydaja im
sie inne kobiety.
Istotnej zmianie uleglo tez poczucie wlasnej tozsamosci seksualnej. Przed
terapia 2/3 mezczyzn uwazalo sie za 80-100-procentowych gejów, po leczeniu
3/4 znalazlo sie na przeciwnym biegunie i twierdzilo, ze sa
80-100-procentowymi heteroseksualistami. Za tymi deklaracjami szly tez
czyny. Przed rozpoczeciem leczenia wiekszosc mezczyzn uprawialo regularnie
seks z innymi mezczyznami, po terapii tego typu "wpadki" zdarzaly sie
sporadyczne.
Co dziesiaty - calkowicie odmieniony
Ale to nie wszystko. Spitzer stwierdzil równiez, ze badani nie tylko
przejawiaja znacznie mniej homoseksualnych zachowan, ale w duzej mierze
uwolnili sie tez od homoseksualnych tesknot i fantazji, o wiele rzadziej
zagladaja tez do gejowskich stron pornograficznych w internecie. Pelne
uwolnienie sie od jakikolwiek zachowan czy pragnien homoseksualnych bylo
jednak rzadkie. Udalo sie to osiagnac zaledwie 11 procentom mezczyzn i 37
procentom kobiet.
- Prosze jednak zwrócic uwage, ze do grupy "calkowicie odmienionych" nie
mial prawa dostac sie taki, który raz czy dwa razy w roku odczul chocby
lekkie pozadanie na widok przedstawiciela swojej plci - zaznacza uczony.
I ostatnia kwestia. Spitzer sprawdzil tez, w ilu przypadkach wyzwolenie sie
z homoseksualizmu zaowocowalo czyms, co okresla jako "dobre funkcjonowanie
heteroseksualne". Chodzi tu o utrzymywanie regularnych stosunków z osoba
plci przeciwnej i o odczuwanie fizycznej oraz emocjonalnej satysfakcji z
tych kontaktów. Taki bowiem byl w rzeczywistosci cel osób, które poddaly sie
terapii. Niektóre z nich chcialy np. ratowac swoje malzenstwa, inni zas
marzyli, by malzenstwo zawrzec. Okazuje sie, ze przed terapia zadna z kobiet
i zaledwie 2,1 proc. mezczyzn spelnialo kryteria "dobrego funkcjonowania
heteroseksualnego". Po zakonczeniu leczenia procenty te wynosily
odpowiednio - 66 dla mezczyzn i 44 dla kobiet.
Jedna praca, 26 komentarzy
Nie mniej ciekawa od wyników badan byla reakcja, jaka one sprowokowaly -
zarówno u najbardziej zainteresowanych - a wiec gejów - jak i w srodowisku
naukowym. Spitzer po raz pierwszy "wychylil sie" w tej sprawie w maju 2001
roku podczas kongresu Amerykanskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. Ujawnione
wtedy przez niego wstepne dane wywolaly gwaltowne protesty aktywistów
gejowskich, którzy odsadzili naukowca od czci i wiary, twierdzac, ze jego
próba badawcza byla "okropna i calkowicie niereprezentatywna dla
spolecznosci lesbijek i gejów".
Uczony postanowil jednak przygotowac prace do druku. Zaproponowal ja
prestizowemu "American Journal of Psychiatry", ten ja jednak odrzucil. Po
dlugich wahaniach i wielu korektach na druk zdecydowal sie nie mniej
prestizowy "Archives of Sexual Behavior". Redaktor naczelny pisma dr Kenneth
J. Zucker wszczal jeszcze przed publikacja debate za posrednictwem
internetu. Otrzymal 26 naukowych komentarzy, które opublikowal wraz z praca
Spitzera. Sa wsród nich zarówno glosy pelne pochwal, jak i ostrej, a nawet
napastliwej krytyki. Zastrzezenia zasadniczo dotycza dwóch spraw - sposobu
rekrutacji osób poddanych badaniu oraz wiarygodnosci danych .
- Zdaje sobie sprawe, ze wszystkich nie przekonam - odpowiada na te zarzuty
uczony. - Jedna rzecz jest jednak moim zdaniem niepodwazalna: niektórzy geje
i niektóre lesbijki moga na skutek psychoterapii stac sie dobrze
funkcjonujacymi heteroseksualistami.