poprioniony
13.12.08, 17:13
obrac sobie - powiedzmy trzy - momenty w historii do ktorych
moglibyscie sie cofnac i poobserwowac je. Co, gdzie i kiedy
byscie wybrali? Zeby uniknac odpowiedzi "chcialbym byc cezarem
i rypac w kakao tabun niewolnic" ustalmy, ze chodzi o bycie
pasywnym obserwatorem zdarzen. Moja trojka to chronologicznie:
1. Jakis milion lat temu, stepy podzwrotnikowej Afryki.
Malpoludy lupia kamienie, gdzies wlasnie pierwszy pramezczyna
(bo nikt normalny nie watpi, ze to byl pramezczyzna a nie praswinia)
zauwazyl podczas lupania iskry i w sposob kontrolowany wznieca
ogien zmieniajac na zawsze bieg historii.
2. Dwa tys lat temu, Bliski Wschod, Betlejem, Nazaret, Jerozolima
i okolice - dlaczego, oczywiste.
3. Okolice lat 900 - 1000, obszar dzisiejszej Wielkopolski,
tworzenie sie zrebow panstwa nad Wisla i wraz z nim, jego
slowianskich sasiadow...
Nie, nie oszukujmy sie, jednak wolalbym byc Cezarem!