Gość: facett
IP: 83.238.200.*
13.01.05, 18:51
pisalem o tym wczesniej.nagly tekst ze juz nie umie mowic kocham i to rwa
jakis czas chodz jeszcze 2-5 dni wczesniej mowila ze kocha za wszystko calego
mnie i inne deklaracje.moja rekacje jest taka ze mowie ze na sile nic nie
chce.ona mowi ze nie chce sie rozchdzic i ze jestem dla niej wazny.w tym
wszytskim wykluczamy innego faceta.po tej rozmowie jest lekkie
zainteresowanie z jje strony i iniciatywa do pieszczot ,spotkan ale non stop
tekst ze jak bedzie okaze sie w praniu.nie czaje tego z jednej strony lazi za
reke ,caluje sie ,pozwala na zblizenia chce kontaktu telefonicznego a z
drugiej dalej gada ze nie wie jak to bedzie.mowi ze musi sobie to wszytsko
poukladac.ja osobscie nie chce byc jakis adoratorem do czasu gdy nagle pojawi
sie ktos inny co ona mocno wyklucza bo mowi ze gdyby nie chciala tego
kontynuowac to powiedzialaby to.......o co tu chodzi...