Dodaj do ulubionych

jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene??

08.01.09, 10:54
witam. problem jak w tytule. sprawa delikatna, bo dotyczy starszego
czlonka rodziny. prysznic bierze 1-2 razy w tygodniu. ale najgorsze
ze nie zmienia w ogole ubran. to, co wlozy to nosi, nawet jak
przesiaknie potem, ktorego zapach jest nie do zniesienia. dotyczy to
zarowno bielizny jak i spodni, koszul itd. jest to osoba otyla,
ktora szybko sie poci. denerwuje sie jak mu sie zasugeruje zmiane
koszuli. jedyne co robi, to spryskuje sie od dolu do gory jakas
tania woda toaletowa, ktora jeszcze poteguje smrod potu. prosze o
pomoc w dotarciu do takiej osoby. nie chce ponownie
uslyszec "kolejna, ktora chce zbawic swiat" bo sprawa swiata nie
dotyczy, a jak juz to tego najblizszego, w ktorym nie ma komfortu z
powodu braku higieny... jak dotrzec do mezczyzy w tak delikatnej
sprawie, zeby w koncu zaczal o siebie dbac??
Obserwuj wątek
    • samanoca Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 08.01.09, 11:19
      może lepiej nie bawić się z nim jak z jajkiem, tylko po prostu powiedzieć, że
      śmierdzi?
      • evora84 Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 08.01.09, 11:22
        to juz wyprobowalam. nie dotarlo a i jeszcze wywolalo huragan ;)
        • samanoca Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 08.01.09, 11:34
          a ile ma lat? domeną nastolatków jest zapominanie o higienie, potem to z reguły
          i na szczęście mija.
          • evora84 Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 08.01.09, 11:37
            jw napisalam ze to starszy mezczyzna, jest po 50tce. nigdy nie bylo
            z nim problemow tego typu, co do lat mlodzienczych to nie mam
            pojecia ;)
            • camelot0 Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 08.01.09, 11:46
              facet po 50-ce, otyły, hmmm, .... on nie ma szansy na 18-kę, TO PO JASNĄ CHOLERĘ
              MA DBAĆ O WYGLĄD.
              • grzes510 Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 09.01.09, 14:31
                camelot0 napisał:

                > facet po 50-ce, otyły, hmmm, .... on nie ma szansy na 18-kę, TO PO
                JASNĄ CHOLER
                > Ę
                > MA DBAĆ O WYGLĄD.

                Moja odpowiedz - synek tu jest mowa o higienie a nie ow ygladzie, to
                k..roznica
                • totoc Po prostu nie uprawiaj z nim seksu póki się nie um 09.01.09, 15:27
                  yje! powiedz że w zapoconym ubraniu nie masz ochoty na żadną ostrą jazdę bez
                  trzymanki.I tak konsekwentnie!
                  • tapatik Re: Po prostu nie uprawiaj z nim seksu póki się n 10.01.09, 19:54
                    totoc napisał:

                    > yje! powiedz że w zapoconym ubraniu nie masz ochoty na żadną ostrą
                    > jazdę bez trzymanki.I tak konsekwentnie!

                    Evora napisała, że sprawa "dotyczy starszego czlonka rodziny", czyli Jej ojca lub wujka. Seks więc raczej nie wchodzi w rachubę. Ten argument jest dobry dla nastolatków.
                    • totoc Re: Po prostu nie uprawiaj z nim seksu póki się n 10.01.09, 22:19
                      To nie ma znaczenia że jest od niej starszy! Nie może z nim spółkować w TAKIM
                      STANIE. Bue, śmiedzi zjełczałym potem, obrzydliwość!
                      • tapatik Re: Po prostu nie uprawiaj z nim seksu póki się n 11.01.09, 17:38
                        totoc napisał:

                        > To nie ma znaczenia że jest od niej starszy! Nie może z nim
                        > spółkować w TAKIM STANIE. Bue, śmiedzi zjełczałym potem,
                        > obrzydliwość!

                        Czy Ty w ogóle czytałeś co ja napisałem?
                        To nie jest Jej kochanek, to jest członek Jej rodziny.
                        Dziewczyna nigdzie nie pisze o seksie, lecz o tym, że musi się z tym mężczyzną kontaktować, bo mieszkają razem. Prawdopoodnie chodzi o Jej ojca lub wujka.
                        Nie męża i nie kochanka.

                        Czy teraz dotarło?
                        • totoc Re: Po prostu nie uprawiaj z nim seksu póki się n 12.01.09, 09:16
                          Dlaczego podejrzewasz ją od razu o kazirodztwo!? Nie podniecaj się. To jej
                          facet, być moze nieco starszy. Nie zwalnia go to jednak od wyprania bielizny
                          przed podjęciem WSPÓŁŻYCIA SEKSUALNEGO.
                          • tapatik Re: Po prostu nie uprawiaj z nim seksu póki się n 12.01.09, 15:00
                            totoc napisał:

                            > Dlaczego podejrzewasz ją od razu o kazirodztwo!?

                            Dlatego ponieważ napisała, że to członek Jej rodziny.

                            > Nie podniecaj się.

                            Ja się podniecam? :-)

                            > To jej facet, być moze nieco starszy.

                            W którym miejscu to napisała?

                            > Nie zwalnia go to jednak od wyprania bielizny
                            > przed podjęciem WSPÓŁŻYCIA SEKSUALNEGO.

                            W którym miejscu napisała, że z nim współżyje?
            • samanoca Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 08.01.09, 11:50
              a to co innego.
              poobserwuj, bo przyczyną mogą być jakieś zaburzenia psychologiczne/psychiatryczne.
              nie zmieniło się w ostatnim czasie jego zachowanie?
              przyczyn może być cała masa, od zupełnych błahostek do poważnych problemów
              zdrowotnych.
              • evora84 Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 08.01.09, 11:53
                czy stres zwiazany z praca moze miec wplyw na brak higieny?? pewnie
                wszystko mogloby miec jakis z tym zwiazek :) jak dac do zrozumienia
                ze jednak higiena to podstawa egzystencji, szczegolnie dla czlowieka
                z wyzszym wyksztalceniem, z duzego miasta?
                • grassant Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 08.01.09, 11:55
                  evora84 napisała:

                  > czy stres zwiazany z praca moze miec wplyw na brak higieny??
                  pewnie
                  > wszystko mogloby miec jakis z tym zwiazek :) jak dac do
                  zrozumienia
                  > ze jednak higiena to podstawa egzystencji, szczegolnie dla
                  czlowieka
                  > z wyzszym wyksztalceniem, z duzego miasta?

                  Pracuje?
                  • evora84 Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 08.01.09, 11:56
                    pracuje.
                    • grassant Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 08.01.09, 11:59
                      Nie dajcie mu śniadania/kolacji dopóki nie wymyje się.

                • samanoca Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 08.01.09, 11:58
                  evora84 napisała:

                  > czy stres zwiazany z praca moze miec wplyw na brak higieny?? pewnie
                  > wszystko mogloby miec jakis z tym zwiazek :) jak dac do zrozumienia
                  > ze jednak higiena to podstawa egzystencji, szczegolnie dla czlowieka
                  > z wyzszym wyksztalceniem, z duzego miasta?

                  myślę, że on jest tego świadomy, a na pewno był...
                  stres na pewno pomógł, ale nie jest głównym winowajcą.
                  coś się złego może dziać w głowie. może jakaś depresja?
                  • evora84 Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 08.01.09, 12:07
                    calkiem mozliwe, ze jest to stan depresyjny... zatem sytuacja sie
                    komplikuje. dzieki za pomoc.
                • tor-tilla Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 06.05.09, 01:10
                  Najprościej (niestety) to facetowi powiedzieć wprost, że śmierdzi. Można się do
                  tego uśmiechnąć dla złagodzenia sytuacji, ale i tak będzie afera (tak mniemam) -
                  więc lepiej od razu uzbroić się oręż poza węchowy i wskazać, że po pierwsze -
                  osoba otyła poci się intensywniej, wymaga częstszej higieny i użycia H2O, po
                  drugie - osoba zestresowana i przepracowana też ma swoje wymierne minusy owej
                  wielogodzinnej pracy i w domu jest po prostu aseksualna (i psychicznie i
                  fizjologicznie)..
                  Wiem, ze czasem nie ma siły ani czasu na takie rozmowy, ale tylko szczerość
                  wchodzi w rachubę, bo inaczej Ty będziesz uważała, że z Tobą jest coś nie tak, a
                  on że choćby chciał, nie sprawdza się......
            • haritka Czy ty piszesz o moim ojcu? 09.01.09, 12:17
              łacze sie w bolu bo mam to w domu i niestety nie ma na to sily
              • osa102 Re: Czy ty piszesz o moim mężu? 09.01.09, 14:01
                jw facet po 50 stce nie stara sie bo juz nie musi,ale ja sądzę ,że
                sie starzeje i nigdy nie myslał glową a teraz nie mysli tym czym
                myslał i to z tego wynika problem :)ulzyłam sobie po dzisiejszej
                awanturze o mycie
                • serwal Oszczędniś. 10.01.09, 12:01
                  A może w zwiazku z kryzysem finansowym i gazowym postanowił
                  oszczędzać na mydle, szamponie i gazie do ogrzewania wody?
                  W ten sposób chce zbawić świat od nadmiernego zużycia dóbr i zasobów
                  naturalnych.
            • dominik66 Starszy człowiek po 50-ce;))) 10.01.09, 12:05
              W łeb byś dostała od mojej Mamy/

              ale nie o tym. Weż kartę kredytową, albo kasę , ( rozmiary znasz)
              kup w dobrym sklepie elegancka wyprawke ( bieliznę , strój domowy,
              garnitur..itp. ) Stare ciucy wywal, jak bedzie spał. Kup dobre
              kosmetyki( nie wodę brzozową- tylko z Sephory) / wreszcie zapros
              gości. Zrób eleganckę kolację. Jego uczyń głównym zaproszonym.Jeżeli
              facet się zapuscił , to jest to Twoja wina i Jego otoczenia.
              Traktujesz Go ja śmierdzacy przedmiot w domu. A on moze reprezentuje
              soba więcej niż Ty i Tobie podobni. Jeśli myslisz, że skoro masz20
              lat- osoby op 50-tce możesz traktować jak mebel, to On odpowiada
              właściwie. Zwyszajnie Cie chrzani. Konkludując- jak nauczysz się
              szacunku do ludzi, to nie bedziesz maiła takich case-ów. Nie
              zasługujesz narazie na Jego czystość , ale masz sanse.I szanuj Jego
              wiek.Szanuj Jego. Inaczej jak ty bedziesz starym meblem po 50-ce,
              twoi blescy tak cie potraktuja jak Ty jego.

              pzdr. 30- latek
              • tapatik Re: Starszy człowiek po 50-ce;))) 10.01.09, 20:14
                Nie bardzo rozumiem dlaczego otoczenie jest winne temu, że facet się nie myje. Czy ktokolwiek z jego otoczenia nie pozwala mu sie myć? Nawet więcej - są członkowie rodziny, którzy starają się zwrócić mu uwagę, że jest coś nie tak, tymczasem odpowiedzią jest awantura.
                Zniszczenie starych ubrań nic nie da, bo będzie kolejna awantura. Poza tym nowe ubrania będzie nosił tak samo jak stare, czyli do całkowitego przepocenia.
                Gadkę o szacunku do starszej osoby możesz sobie darować. Problem leży w czymś innym. Poza tym ja jakoś nie wyobrażam sobie sytuacji w której moje mycie się lub nie miało by zależeć od tego, czy ktoś na to zasługuje, szczególnie, że nasz bohater chodzi do pracy, gdzie kontaktuje się z innymi ludzmi. Czy oni też nie zasługują na szacunek???
                • iluminacja256 Re: Starszy człowiek po 50-ce;))) 11.01.09, 01:37
                  Daj spokój - nie wytłumaczysz mu nic.

                  Jak widać jego matka sama sobie wykopała grób własną ręką.

                  Przecież wypisz wymaluj zamiast niemycie , mozesz tam wpisać w jego
                  wywody. np alkoholizm i resztę zostawić bez zmian. Okaze się, ze
                  winnymi tego, ze facet nie moze rzucić picia są jego najbliżsi i to
                  oni powinni się starać za troje, nie on.
                  Cudowna strategia wspóluzalezneinia i zwalanai winy przy kazdej
                  okazji na innych...A zebys ty wiedział, jak to cudownie działa! Całe
                  rodziny z uzaleznieniami tak funkcjonuja latami - zony i dzieci
                  staraja się za samego zainteresowanego podójnie, potrójnie,
                  poczwórnie, a ten jak pił, tak pije.
                  Wystarczy TYLKO zmienić słowo, mechanizm psychiczny tego zjawiska on
                  opisał wrecz doskonale...
            • t.w.bolek Re: jak zmusić mężczyznę do kopulacji?? 13.01.09, 19:44
              Nie wiem.
    • grassant Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 08.01.09, 11:52
      weź pejcz do ręki.
    • grz.egorz Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 09.01.09, 08:48
      W pewnym wieku nawyki stają się nie do odwrócenia. Współczuję Ci. A jeszcze
      bardziej temu grubemu śmierdziuchowi.
    • d.o.s.i.a Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 09.01.09, 11:35
      Proponuje wieczorem zabierac wszystkie ciuchy i wrzucac do pralki.
      Sila rzeczy bedzie musial zalozyc cos czystego.
      Znam problem z autopsji, bo taki sam przypadek mam w rodzinie, z
      tym, ze osoba kapie sie moze raz na tydzien...
      • posraldescu Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 09.01.09, 11:38
        Dokładnie. Problem tego gościa sprowadza się do stwierdzenia "ja nie mam co na siebie włożyć". Nawet jeśli ma co na siebie włożyć (w co jednak mocno wątpie) przyzwyczaił sie do jednego wygodnego zestawu z którego nie chce rezygnować, bo go nie ściska, ani nie uwiera.
    • jurek.powiatowy Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 09.01.09, 13:33

      Rozkochaj go w sobie ponownie. Spraw aby poczuł się zazdrosny. Mężczyzna dba o
      siebie gdy jest zakochany albo boi się, że coś straci.
      • homard Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 09.01.09, 15:47
        ale tu chodzi chyba o ojca badz wuja autorki:_))))
    • najlepszy-mustafa Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 09.01.09, 15:47
      Proponuję zdecydowanie wyciągnąc tego gościa do sauny. Najpierw
      przekonać go,że pomaga na wszystko, zwłaszcza na seks. Albo że
      odchudza albo coś takiego, żeby zachęcić.
    • naprawdetrzezwy On mieszka u ciebie? Wywal śmierdziela z domu. 09.01.09, 17:10
      Ty mieszkasz u niego? Wyprowadz sie.

      Zadne z powyzszych?
      Nie zapraszaj go i nie chodz tam, gdzie go zapraszaja.

      Nie ma innych rozwiazan.
      • arckrotoszyn Re: On mieszka u ciebie? Wywal śmierdziela z domu 09.01.09, 18:58
        najzwyczajniej w świecie ma facet swoje lata i nie musi się już nikomu podobać.
        siedzi w chacie przez cały dzień więc ubranie ma również domowe. mycie, jako
        takie, jest obowiązkiem, a nie przyjemnością więc nie myje się, bo nie musi.
        idzie pod prychol, kiedy zaczyna mu przeszkadzać jego własny swąd. dajcie
        facetowi spokój. niech przeżyje życie, jak chce i dalej pierd.li konwenanse. za
        20 lat będzie smykał specyficznie, nawet jeśli będzie się co pół godziny
        pluskał. zerwiesz z nim kontakty wtedy księżniczko o delikatnym nozdrzu?
        • felidale Re: On mieszka u ciebie? Wywal śmierdziela z domu 10.01.09, 11:31
          Podstawowe pytanie- to kto jest dla ciebie.Kochanek?,ojciec?,mąż?ktos z
          rodziny?Bo w kazdym przypadku sa inne metody postepowania ze smierdzacym
          facetem.Jezeli kochanek-wymien na inny model(w domysle
          pachnący)maz_kategorycznie i bez ceregieli zaządaj codziennej higieny,ojciec-tez
          bez krępacji powiedz o problemie,rodzina-sprytnie sprowokuj zeby sie
          wyprowadzil.Powodzenia
    • joanna_can jeden z mozliwych objawow depresji 09.01.09, 22:58
      juz to ktos napisal zreszta. sprawa wcale sie przez to nie
      komplikuje a jest przynajmniej nadzieja, ze to sie skonczy. Jesli
      jednak bedziesz uporczywie nazywala 50-latka "starszym mezczyzna",
      to do niego zadnym argumentem nie trafisz. to jest wlasnie wiek, w
      ktorym dopada depresja (i meska menopauza). pomysl o tym i sprobuj
      dotrzec wzbogacona ta wiedza. Nie napisalas jakie relacje rodzinne
      cie z nim lacza a to tez wazne.
      • mniammniam3 Mycie jest luksusem 10.01.09, 12:49
        Wyobraź sobie, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu łazienki w
        mieszkaniach były luksusem. Jak się wchodziło do przedziału nawet w
        wagonie kolejowym 1 klasy (nie móiąc już o klasie 3) to bukiet
        różnych zapachów był przebogaty, najbardziej rozkoszne wonie
        rozchodziły się od skarpetek w górę. A co się działo 150 lub 300 lat
        temu? Pamiętam jak zwiedzałem Wersal przewodnik mówił, że w tym
        pałacu nie było żadnych ubikacji, mocz oddawano gdzieś po
        zakamarkach, a grubsze potrzeby w okolicznych ogrodach. Tylko król
        korzystał ze specjalnego sedesu obsługiwanego przez służących. A na
        ulicach ówczesnych miast panował smród nie do opisania. Mycie było
        czymś nieznanym i potępianym.
        Powiedz więc sobie, że przeniosłaś się nagle w wiek XVIII i poczuj
        się jak madame Pompadour. Jej kochankowie też spryskiwali się od
        stóp do głów pachnidłami. Z pewnością mieszanka zapachów była
        piorunująca, ale wszyscy tak robili i dlatego nikogo to nie raziło.
        Tak więc proponuję, także przestań się myć a wtedy problem po kilku
        tygodniach sam się rozwiąże.
        • spejsmanki Re: Mycie jest luksusem 10.01.09, 13:39
          tak sie sklada ze wlasnie wczoraj ogladalem pachnidlo - niesamowity
          film - i musze przyznac ze przedstawia on doskonale swiat zpachow
          paryza zprzed paru set lat. prawda to wsyzstko
        • iluminacja256 Re: Mycie jest luksusem 11.01.09, 01:50

          >Z pewnością mieszanka zapachów była
          > piorunująca, ale wszyscy tak robili i dlatego nikogo to nie
          raziło.

          Raziło za to bardzo zarówno Japończyków, jak Chińczyków i Arabów -
          zawsze uznawali oni Europejczyków za cuchnących dzikusów.
          Na XVIII wiecznych grafikach japońskich najczestszym tematem oprócz
          seksu i przyrody jest ...łaznia ...to stamtad zresztą wreszcie
          przywędrował do nas zwyczaj podcierania sie, bo przecietny
          Europejczyk niegdyś tego nie robił...

          Łazienki były moze i luksusem, ale łaznie miejskie istniały już w
          sredniowieczu i cieszyły się duzym powodzeniem.

          • mniammniam3 Re: Mycie jest luksusem 12.01.09, 00:36
            iluminacja256 napisał:

            >
            > >Z pewnością mieszanka zapachów była
            > > piorunująca, ale wszyscy tak robili i dlatego nikogo to nie
            > raziło.
            >
            > Raziło za to bardzo zarówno Japończyków, jak Chińczyków i Arabów -

            > zawsze uznawali oni Europejczyków za cuchnących dzikusów.
            > Na XVIII wiecznych grafikach japońskich najczestszym tematem
            oprócz
            > seksu i przyrody jest ...łaznia ...to stamtad zresztą wreszcie
            > przywędrował do nas zwyczaj podcierania sie, bo przecietny
            > Europejczyk niegdyś tego nie robił...
            >
            > Łazienki były moze i luksusem, ale łaznie miejskie istniały już w
            > sredniowieczu i cieszyły się duzym powodzeniem.
            >
            > Wszystko to prawda, jeśli pamiętacie serial "Szogun", to jedną z
            pierwszych czynności do jakiej Japończycy zmusili europejskich
            żeglarzy było poddanie się oblucjom.
    • mar.lena Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 10.01.09, 13:48
      Jesli nastapila jakas zmiana, a wczesniej dbal o higiene, to musi byc jakis
      konkretny powod.

      1. Moze nie czuje zapachow?? Moze przebyl jakas infekcje i nie czuje tego co Ty?

      2. Nie zalezy mu - depresja, zniechecenie, pogorszenie zdrowia. starosc?? Moze
      czuje sie nieatrakcyjny i na zlosc juz wszystko olewa? Troche za wczesnie.
      Ogolnie rzecz biorac, brak motywacji.

      3. Bark forsy? Moze go nie stac na ciuchy, proszek do prania, dezodorant?

      4. Moze to jego normalny stan, a dbal o higiene tylko przez jakis czas?

      Jesli Ci na nim zalezy, psotaraj sie mu jakis czas pomoc, poprac te ciuchy,
      kupic mu cos nowego, przynajmniej fajny dezodorant, mydlo w plynie, podkoszulki.
      Niech sie przyzwyczai do ladnych zapachow. Uwierz w niego. I patrz czy to daje
      efekty. Pogadaj na spokojnie, jaki jest tego powod.
    • sir.vimes Ja bym uparcie mówiła o problemie 10.01.09, 17:25
      tzn. niezależnie od awantur i reakcji. Jasne, ze to niezbyt miło ale chyba
      przyjemniej usłyszeć, że się śmierdzi od domowników niż np. w pracy. A podobno
      już były precedensy wyrzucenia kogoś z pracy za smród. To zresztą tez może być
      jakiś argument...

      tak jak ktoś pisał - może niezła opcją jest wrzucenie WSZYSTKICH jego ciuchów do
      pralki - tak by nie miał co na siebie włożyć . W razie awantury - zrobić wielkie
      oczy i spytać "nie dziękujesz mi za pomoc w upraniu tych cuchnących ubrań?
      Przecież tego nie dało się założyć?". Może zacznie prać i się myć choćby z
      obawy, ze akcja "pranie wszystkiego" się powtórzy?

    • 3paczka Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 10.01.09, 18:16
      Powiedzieć mu wprost-śmierdzisz jak cap.Jak nie poskutkuje-to amen-
      taki chodzący trup musi żyć sam
      • cowtrawiepiszczy Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 10.01.09, 19:00
        ktos pisal tu o depresji, autorko mysle, ze cos w tym jest i to
        bardzo prawdopodobne, tym bardziej, ze piszesz ze kiedys tak nie
        bylo. Po prostu w takim stanie niczego sie nie chce, takie sprawy
        jak mycie, czyste ubranie traca znaczenie, byle szybciej wszystko
        zalatwic. I trudno to rpzeskoczyc, oj trudno.
    • adrem63 Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 11.01.09, 13:03
      Normalnie człowiek reaguje prawidłowo na słowa:
      myj się porządnie i zmieniaj bieliznę i odzież częściej bo
      śmierdzisz. Jak wytrzymują z tobą w pracy ?

      Opisana przez Ciebie sytuacja wydaje się nienormalna, a zatem można
      podejrzewać jakąś depresję, lub rodzaj buntu o nieznanej mi genezie.
      W ogóle to bardzo mało piszesz o tym przypadku więc trudno cokolwiek
      sensownego odpowiedzieć. Twój tekst prowokuje tylko do potępienia
      „brudasa”. W takich przypadkach jestem nieufny.

      Znałem człowieka, który w starszym wieku (ok 75 lat) stracił chęć
      ruszać się z łóżka, a jego stan stawał się coraz gorszy. Nie znam
      przyczyny. Lekarze też nie stwierdzili jakiejś konkretnej choroby.
      Umarł wkrótce. Może zmęczenie materiału ?

      Na Twoim miejscu próbowałbym łapać kontakt z tym człowiekiem.
    • zolza_33 Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 11.01.09, 13:33
      Ja mojego ex próbowałam nauczyć przez 4 lata. Niestety nic z tego. W końcu
      zaskoczyłam, że facet ma problem z uzależnieniem. Komputer, internet, sieć - to
      był jego świat. Poza tym nie liczyło się nic, nawet higiena osobista.

      Jeśli gość nie reaguje na hasło: śmierdzisz! tzn. że ma problem gdzieś głębiej.
      • maja.kozak Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 11.01.09, 21:44
        Masakra, ja bym nie pozwoliła! Ultimatu: albo zacznie się myć i
        zmieniać ubranie albo NARA!...Obrzydliwość! Że też tacy ludzie
        chodzą po Ziemi www.zletrafiles.pl/galeria,3514.html,1 ...w
        końcu higiena osobista jest bardzo ważna...
        • klikarz Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 12.01.09, 08:16
          Jesli chodzi o zmuszenie faceta do czegos to najlepiej dziala brzytwa pod
          jadrami albo lufa miedzy oczami. Gdyby mama nauczyla synka jak sie higienowac
          nie bylo by zadnego problemu.
    • dingdong zacznij placic rachunki... 12.01.09, 18:31
      za gas, prad itd. wtedy zobaczysz jak sie chlopina zmieni...
    • alicjasidor Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 12.01.09, 19:17
      ja załatwiłabym to tak :przecież facio chodzi kiedyś spać prawda,no
      więc jakby już zasnął wrzuciłabym rzeczy do prania
      • donjuan Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 13.01.09, 06:16
        Chyba masz bardzo wrazliwy zmysl wechu, i w tym tajemnica twoich problemow. Czy
        inni ludzie tez maja to samo zdanie o owym czlonku rodziny ? A ponadto " kto
        musi nie spac aby spac mogl ktos " ,moze nie kupuje nowej odziezy abys ty mogla
        sobie pozwolic na komfort nowych ciuchow i dezodorantow ? Taki motyw jest dosc
        czesty u starszych mezczyzn .
    • tapatik Re: Po prostu nie uprawiaj z nim seksu póki się n 12.01.09, 20:15
      totoc napisał:

      > Przecież pisze o swoim mężczyźnie! wszystko jest oczywiste ale Ty
      > nie chcesz tego widzieć!

      <cytat>
      sprawa delikatna, bo dotyczy starszego czlonka rodziny
      </cytat>

      Gdyby pisała o swoim mężczyźnie to by nie pisała "członek rodziny", tylko napisała by, że to Jej chłopak/narzeczony/kochanek/mąż (odpowiednie podkreślić).

      Resztę komentarza pominę milczeniem....

      Dla mnie EOT.
      • totoc Re: Po prostu nie uprawiaj z nim seksu póki się n 13.01.09, 07:59
        Nie mam już do Ciebie siły...Możesz przestać dyskutować z FAKTAMI!? Tak jej nie
        pomożesz...
        • tapatik Re: Po prostu nie uprawiaj z nim seksu póki się n 13.01.09, 08:33
          totoc napisał:

          > Nie mam już do Ciebie siły...Możesz przestać dyskutować z FAKTAMI!?

          Z jakimi faktami? Proszę Cię, abyś wskazał miejsce w którym Evora pisze, że
          współżyje z opisywanym facetem. Przytocz Jej wypowiedź, a przyznam Ci rację.

          > Tak jej nie pomożesz...

          Nawzajem.
          • totoc Re: Po prostu nie uprawiaj z nim seksu póki się n 13.01.09, 13:17
            Dobrze więc. Evora, wyjaśnij jej, bo ja z koniem kopał się nie będę...
    • gs_win naprawdę skuteczny sposób 13.01.09, 10:32
      Przychodzi taki do stołu , siada z nami , a my bierzemy talerz i
      mówimy - "przepraszam , ale taki smród bije od ciebie , nie myjesz
      się i dlatego nie da się zjesc w twowjej obecności" . Idziemy do
      drugiego pokoju .
      • krostanadupie Re: naprawdę skuteczny sposób 09.05.09, 19:53
        Był już wątek o typie cuchnącym własnym gównem.
        Ale młodszym, dwadzieścia parę lat, czy jakoś tak.
        To raczej nie ten sam.
    • tytus_flawiusz umawiać go od czasu do czasu z jakąś nową fajną .. 13.01.09, 10:47
      ... dupą na ostry seks
      (działa tak w parach jak i w grupach)
    • barbapapa2000 Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 13.01.09, 16:56
      zalezy jak starszy jest ten czlonek rodziny...
      w pewnym wieku nie pozostaje ci juz nic poza przyzwyczajeniem sie...
    • jane-bond007 Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 13.01.09, 21:06
      zwin ciuchy i popierz - przygotuj nowy zestaw na kolejny dzien, kup
      podkoszulek majtki i skarpetki - moze nie ma? kup pidzame i wymagaj
      aby w niej spal tj rozbieral sie myl (cokolwiek) i zakladal pidżame
      bo penie spi ciagle w tych majtach...
    • papryczka.chili Re: jak zmusić mężczyznę do dbania o higiene?? 05.05.09, 09:28
      he he...:)może razem się wykąpać??(joke)

      jedna rada wrzucić do wanny z zimną wodą, zaproponować spacer nad np.wisłą:)

      wydaje mi się że to leży w psychice bo zdrowy człowiek tak się nie zaniedbuje
    • rudolf.ss "zmusić" to można babę do paszczu 06.05.09, 02:18
      Ty powinnaś się nauczyć szacunku dla mężczyzn żebyś wiedziała, że "zmusić" to
      można co najwyżej babę żeby połknęła przytrzymując jej głowę na końcu.

      Nie narzucaj innym swoich teorii o higienie bo każdy ma własne postrzeganie
      higieny i jeden psychol bedzie się mył 3 razy dziennie pod prysznicem, a inny
      raz na miesiąc. Tu nie ma normy i każdy robi co chce. Jak się nie podoba to
      poszukaj kraju faszystowskiego lub komunistycznego - tam będziesz mogła donieść
      na takiego "INNEGO" do prokuratury.
      • axxxa o moim ojciu piszesz???? ;)))) 06.05.09, 14:29
        ja mialam (mam) to w rodzinie od zawsze, przegrana sprawa, kiedys
        nie myl sie tylko ojciec, razem z bratem mowilismy mu wprost ze
        smierdzi, zwykle konczylo to sie tym ze sie obrazal, codziennie
        wyrzucal ohydne smierdzace skarpetki na korytarz tak ze capilo w
        calym domu i rano zakladal je spowrotem (proby wrzucenia skarpetek
        do pralki konczyly sie awantura)
        potem przyszedl czas kiedy moja mama zaczela przechodzic
        klimakterium i ... przestala sie myc i zmieniac ciuchy i uzywac
        dezodorantow..... nic nie pomaga, zadne tlumaczenie....
        mam jednego rodzica smierdzacego gow**m i drugiego smierdzacego pacha

        w koncu wyprowadzilam sie z domu uff i od 12 lat jestem juz na swoim
        niestety unikam odwiedzin w domu rodzinnym bo oprocz smrodu
        niemytego ciala doszedl smrodek nowy..... moi kochani rodzice
        przestali sprzatac mieszkanie, w ubikacji smierdzi gozej niz w wc na
        dworcu w warszawie

        tak wiec autorko tego postu rozumiem cie doskonale chociaz wydaje mi
        sie ze jedyne rozwiazanie to uciekac jak najdalej i unikac jak
        najczesciej

        • rudolf.ss gnój 10.05.09, 23:41
          Powinieneś się opiekować rodzicami i to TWÓJ obowiązek sprzątać w ich
          toalecie, żeby tam nie capiło jak na dworcu! Ty powinieneś sprzątać ich
          mieszkanie kiedy są już starzy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka