Dodaj do ulubionych

mieszkanie a zameldowanie

17.01.09, 11:16
mieszkam razem z chłopakiem. Mieszkanie formalnie jest moje - ja
opłacam cały kredyt, opłatami dzielimy się "po połowie". Ostatnio
cały czas się mnie dopytuje kiedy go zamelduję w tym mieszkaniu
tłumacząc to tym, ze "nie będzie miał problemó na poczcie, że adresy
się nie zgadzają". Ja odmawiam, bo uważam, że skoro (ponoć na razie)
nie chce sie ze mną zenić to dlaczego mam go zameldować w moim
mieszkaniu? Jakie tak naprawdę są konsekwencje zameldowania nie-męża?
I czemu jemu na tym tak strasznie zależy? Mam nadzieję, ze nie
chodzi o mieszkanie - w sensie, ze chce mieć do niego prawo, gdy sie
rozstaniemy a np. nie będziemy małżeństwem. Wydatki odnośnie
mieszkania ponosimy wspólnie (meble, sprzęt AGD itp.), dlatego "w
razie czego" nie będzie problemu z ich podziałem. On swojgo
mieszkania nie posiada, przeprowadził się tu od rodziców. Więc czemu
tak mu zależy?????
Obserwuj wątek
    • jamesonwhiskey Re: mieszkanie a zameldowanie 17.01.09, 11:31
      jak go zameldujesz bedzie juz mogl tam mieszkac ile bedzie chcial
      polecam zapoznanie sie z filemem "nie ma rozy bez ognia"
    • jancio.wodnik Re: mieszkanie a zameldowanie 17.01.09, 13:43
      wyjątkowo bezczelny typ

      zameldowanie nie daje żadnych praw do mieszkania, ale moze ci
      skomplikowac zycie, kiedy sie wreszcie zdecydujesz wystawic mu
      walizki za drzwi.
      • kklekss Re: mieszkanie a zameldowanie 17.01.09, 13:54
        Masz rację, jak go zameldujesz to w razie kłopotów tak szybko się go
        nie pozbędziesz z mieszkania. Meldunek zapewnia mu prawo do
        zamieszkiwania .Nie melduj .
        • silic Re: mieszkanie a zameldowanie 17.01.09, 14:24
          Przepraszam, ale od kiedy to meldunek daje prawo do mieszkania w jakimś miejscu
          ? To jest poświadczenie przebywania w danym miejscu a nie prawo lokalowe.
          • kklekss Re: mieszkanie a zameldowanie 17.01.09, 14:27
            Jak go zamelduje to sobie będzie mógł przebywac w danym lokalu ile
            zechce.I co kto mu zrobi.
            • silic Re: mieszkanie a zameldowanie 17.01.09, 14:33
              a która ustawa o tym mówi ? Gdzie jest zapisane, że ma prawo do tego lokalu ? O
              ile wiem to nigdzie nie ma nic takiego.
              • kklekss Re: mieszkanie a zameldowanie 17.01.09, 14:44
                Jeżeli dobrowolnie by się nie wyprowadził , to trzeba zapewnić lokal
                socjalny takiej osobie.Wprawdzie prawa do lokalu nie ma ale po
                zameldowaniu mieszkać może.Mój sąsiad wynajął mieszkanie samotnej
                pani/nie jest zameldowana/płaciła jakiś czs a potem przestała.I
                mieszka sobie dalej , wbraw woli właściciela .Nawet policja nie
                pomogła. I ma teraz wielki problem.
                • lilaa Re: mieszkanie a zameldowanie 17.01.09, 16:23
                  ja jestem bardzo ostrozna jesli chodzi o takie sprawy majatkowe.
                  oczywiscie zadnych praw do mieszkania nie bedzie mial ale mieszkac bedzie mogl i
                  tez slyszalam ze jest problem z wymeldowaniem takiej osoby.

                  A czemu nie zaproponujesz mu, jesli zalezy ci na nim, meldunku czasowego? latwe
                  i szybkie do zalatwienia. On dostaje co chce a ty mozesz czuc sie bezpiecznie.

                  a nad tym czemu mu zalezy na meldunku nie bede sie rozpisywac bo nie znam faceta
                  i waszej sytuacji.. Jedno wiem nie zameldowalabym nikogo oprocz swojego wlasnego
                  dziecka, w moim wlasnym mieszkaniu na stale, nawet meza.
                  • jamesonwhiskey Re: mieszkanie a zameldowanie 17.01.09, 19:38
                    >Jedno wiem nie zameldowalabym nikogo oprocz swojego wlasnego
                    >dziecka, w moim wlasnym mieszkaniu na stale, nawet meza.

                    z takim podejsciem mozesz nie miec okazji do niemeldowania meza
                    bo osbiscie bym cie pognal gdybym cos takiego uslyszal
                    • lilaa Re: mieszkanie a zameldowanie 17.01.09, 21:48
                      i ja ciebie tez:)))
                      a zwlaszcza gdybys to na mnie wymuszal:)))

                      pozdrawiam
                • p.s.j Re: mieszkanie a zameldowanie 21.01.09, 12:53
                  ch.. tam meldunek. Dzikiego lokatora też musisz wysiudać do lokalu socjalnego,
                  według prawa. Meldunek tu nie ma nic do rzeczy.
    • qw994 Re: mieszkanie a zameldowanie 17.01.09, 16:27
      W żadnym razie go nie melduj, bo będziesz miała problemy, żeby się go potem
      pozbyć. Wprawdzie ma być ustawa, które zniesie meldunki, ale dopóki jej nie ma,
      lepiej dmuchać na zimne. Dobrze ci radzę.
      • jchlebowska Re: mieszkanie a zameldowanie 17.01.09, 16:51
        możesz go zameldować tymczasowo, byle nie na stałe :)
    • menk.a Re: mieszkanie a zameldowanie 17.01.09, 16:56
      ma_gala napisała:

      > ze "nie będzie miał problemó na poczcie, że adresy
      > się nie zgadzają".

      Nigdy nie miałam problemu odbierając polecony czy paczkę na poczcie z powodu
      innego adresu w dowodzie osobistym. Więc bez przesadyzmu.

      W razie czego może być meldunek tymczasowy, który tylko Ty możesz przedłużać lub
      nie.;)
      • aiczka Re: mieszkanie a zameldowanie 20.01.09, 16:25
        Tak, odbieranie poczty to żaden problem. Ale jeśli jest się zameldowanym na
        innym końcu kraju to upierdliwe jest czasem załatwianie spraw urzędowych (np.
        wymiana paszportu).
    • mijo81 Re: mieszkanie a zameldowanie 17.01.09, 22:47
      Nie melduj go...bo nic dobrego z tego związku nie będzie
    • grassant Re: mieszkanie a zameldowanie 17.01.09, 23:19
      rzuć go, nie czekaj.
      • mason_i_cyklista Re: mieszkanie a zameldowanie 17.01.09, 23:31
        taaa a dla pewności od razu zastrzel!

        co to za tekst w ogóle?
        • tapatik Re: mieszkanie a zameldowanie 19.01.09, 20:23
          mason_i_cyklista napisał:

          > taaa a dla pewności od razu zastrzel!

          Zastrzel to za mało. Dla pewności powinna go przed zastrzeleniem wykastrować.
    • poszerzenie-pola-walki Re: mieszkanie a zameldowanie 18.01.09, 00:15
      powiedz mu że na forum doradzili żeby cię rzucił
    • showmessage Re: mieszkanie a zameldowanie 18.01.09, 03:38
      Wcale nie ma znaczenia na poczcie gdzie ktoś mieszka. Kiedy jedziesz na wczasy i
      ktoś Ci wysyła z dom paczkę z zapomnianymi klapkami to też musisz być
      zameldowana żeby je dostać? Mieszkałem w wielu miejscach w większości bez
      meldunku a jednak paczki dochodziły. Rachunki też niestety. ;)
      Tak na oko to nie macie do siebie zaufania. Nie nadajecie się do związku. On nie
      czuje się pewnie ładując kasę w nieswoje mieszkanie, Ty boisz się go
      zameldować... Oboje jesteście niedojrzali emocjonalnie. Żeby z kimś dzielić
      życie trzeba mu ufać.
      Istnieje też coś takiego jak konkubinat. Jest to do udowodnienia przed sądem..
      Zastanów się nad intercyzą zawczasu skoro gościowi nie wierzysz lub poczekajcie
      z mieszkaniem razem aż sobie uwierzycie. To drugie jest lepszym rozwiązaniem,
      przynajmniej się nie zagryziecie o kasę w razie pomyłki. ;)
      • tapatik Re: mieszkanie a zameldowanie 19.01.09, 20:33
        showmessage napisał:

        <ciap>

        > Tak na oko to nie macie do siebie zaufania. Nie nadajecie się do związku.

        Nie przesadzaj, żądania chłopaka są co najmniej dziwne i dobrze, że dziewczyna
        się zastanawia zamiast bezkrytycznie wykonać polecenie pana i władcy.

        > On nie czuje się pewnie ładując kasę w nieswoje mieszkanie,

        On tam teraz mieszka, więc normalne jest chyba, że opłaca część rachunków. O
        ładowaniu kasy w mieszkanie można by mówić, gdyby kupowali meble, robili jakąś
        przebudowę.

        > Ty boisz się go zameldować...

        Ma rację.

        > Oboje jesteście niedojrzali emocjonalnie.

        Na jakiej podstawie tak twierdzisz?

        > Żeby z kimś dzielić życie trzeba mu ufać.

        Z tym się akurat zgadzam.

        > Istnieje też coś takiego jak konkubinat. Jest to do udowodnienia przed sądem..

        A co to ma do rzeczy w tej sytuacji?

        > Zastanów się nad intercyzą zawczasu skoro gościowi nie wierzysz lub poczekajcie
        > z mieszkaniem razem aż sobie uwierzycie.

        Intercyza i tak jest dobrym rozwiązaniem.

        > To drugie jest lepszym rozwiązaniem,
        > przynajmniej się nie zagryziecie o kasę w razie pomyłki. ;)

        Oni już mieszkają razem.
        • aiczka Re: mieszkanie a zameldowanie 20.01.09, 16:32
          > Nie przesadzaj, żądania chłopaka są co najmniej dziwne
          Nie, to nasz kraj jest dziwny. Nasz kraj WYMAGA meldowania się w miejscu pobytu
          stałego czy tymczasowego, jednocześnie wymagając do tego zgody właściciela
          lokalu (co jest średnio uzasadnione, skoro meldunek nie daje żadnych specjalnych
          praw a bardzo to uprzykrza życie np. osobom wynajmującym wiele mieszkań a często
          skłania je do niewyrażania zgody "bo jeszcze będzie kłopot") i akceptując fakt,
          że obowiązek meldunkowy jest powszechnie niewypełniany (do urzędu skarbowego
          zgłaszamy się zgodnie z miejscem _faktycznego_ zamieszkania a nie zameldowania,
          nawet urzędy prosza o podawanie adresu meldunkowego i korespondencyjnego). I po
          co komu ten meldunek?
    • obrotowy 3 miesiace kopotow 19.01.09, 21:02
      ma_gala napisała:
      Jakie tak naprawdę są konsekwencje zameldowania nie-męża?

      Takie , jak kazdego lokatora.

      do 3-ch miesiecy klopotow, gdy nie placi za czynsz,
      lub sprawia inne trudnosci :)
    • monolia29 Re: mieszkanie a zameldowanie 20.01.09, 16:59
      Kiedy jednak zdecydujesz się go zameldowac a potem jednak się
      rozstaniecie możesz go wymeldować w trybie administracyjnym.Poza
      tym za chwile zniknie meldunek.
      Moja rada , nie melduj, co do poczty , nie ma problemu z odbiorem
      przesyłek *sama odbieram pocztę która przychodzi na inny adres niz
      jestem zameldowana
      • qw994 Re: mieszkanie a zameldowanie 20.01.09, 22:58
        > Kiedy jednak zdecydujesz się go zameldowac a potem jednak się
        > rozstaniecie możesz go wymeldować w trybie administracyjnym.

        Pod warunkiem, że się wyprowadzi. Bo jak nie - to koniec.
        • p.s.j Re: mieszkanie a zameldowanie 21.01.09, 12:54
          No, jak się nie wyprowadzi, to nie można go wymeldować.

          Ale na tej samej zasadzie, jak teraz tam mieszka, to ma OBOWIĄZEK sie tam
          zameldowac.
    • arduum Re: mieszkanie a zameldowanie 20.01.09, 17:12
      Nie słuchaj tych, którzy Cię straszą, że jak go zameldujesz, to już po Tobie.
      W punktach:
      1. Zameldowanie go jest niestety Twoim obowiązkiem, jeśli on rzeczywiście z Tobą
      mieszka i Cię o to poprosił.
      2. Zameldowanie jest tylko urzędowym potwierdzeniem zamieszkiwania w lokalu i
      nie daje żadnych (ale to żadnych!) do niego praw.
      3. Jeśli będziesz go chciała wyrzucić, wystarczy, że znajdzie wiarygodnych
      świadków, że w lokalu mieszka i z natychmiastowej eksmisji nici - czy będzie
      zameldowany czy nie.
      4. Pomyśl też o jego obawach. Kupuje meble i AGD, do cudzego mieszkania. Może
      ten papierek da mu to złudne poczucie bezpieczeństwa?

      Jeśli to poważny związek, a nie znajomość od trzech miesięcy, to ja bym zameldował.
      • qw994 Re: mieszkanie a zameldowanie 20.01.09, 23:01
        > 1. Zameldowanie go jest niestety Twoim obowiązkiem, jeśli on rzeczywiście z Tob
        > ą
        > mieszka i Cię o to poprosił.

        Teoretycznie. W praktyce nikt tego nie egzekwuje. Czasy komuny i milicji
        chodzącej po domach już się skończył.



        > 2. Zameldowanie jest tylko urzędowym potwierdzeniem zamieszkiwania w lokalu i
        > nie daje żadnych (ale to żadnych!) do niego praw.

        To ciekawe, dlaczego moi rodzice nie mogą pozbyć się lokatorki, która mieszka na
        ich posesji...



        > 3. Jeśli będziesz go chciała wyrzucić, wystarczy, że znajdzie wiarygodnych
        > świadków, że w lokalu mieszka i z natychmiastowej eksmisji nici - czy będzie
        > zameldowany czy nie.

        Na jakiej podstawie???
        • p.s.j Re: mieszkanie a zameldowanie 21.01.09, 13:00
          >
          > Na jakiej podstawie???

          ustawy o ochronie praw lokatorów oraz przepisów kpc, zakazujących eksmisji "na
          bruk".
    • skorpionica11 Re: mieszkanie a zameldowanie 21.01.09, 11:26
      Masz racje nie melduj go ,sadze ze ten twoj cos moze
      kombinowac,przeciez jest gdzies zameldowany wiec bezdomny nie jest.
      Nie dawaj sie jemu ,a jak cos to intercyze zrób.
      Wcale nie jest to problem z poczta ja cale zycie mieszkam w domu,a
      jestem zameldowana od kilku lat u babci na 2koncu miasta ,i nigdy
      nie mialam problemu z awizo z poczta :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka