Mlaskanie

IP: *.oakton.edu 18.11.03, 15:27
Ostatnio moj chlopak zaczal przerazliwie mlaskac. Strasznie mi to
przeszkadza i staram sie jakos temu zaradzic zanim znajdziemy sie w
sytuacji, gdy nie bardzo bede mogla go delikatnie upomniec - np.
restauracja, przyjecie u rodziny, znajomych etc. Moje upominania jak na
razie nie przeszkadzaja mu, przeprasza jak sie zorientuje ze naprawde mlaska
(naprawde glosno) i obiecuje ze bedzie sie pilnowal. Ale... przy nastepnym
posilku, czy nawet pare minut pozniej, gdy zaczyna jesc cos innego, zaczyna
znowu. Wiem, ze nie robi tego umyslnie, czy zeby mnie wkurzyc, a bardziej
nieswiadomie.
Jezeli ktos mial podobna sytuacje i wie jak temu zaradzic prosze o pomoc.
Szkoda mi go jak go tak ciagle upominam (plus upominania jego mamy, ktorej
tez to przeszkadza), ale tez nie moge pozwolic zeby mial takie nawyki przy
stole.
Pozdrowienia,
Karolek (K)
    • sanis Re: Mlaskanie 18.11.03, 17:12
      sAdzę ze twój chłopak mlaska od dziecka, ale jego mamusia nie przejmowała sie
      tym wczesniej i nie zwracała mu uwagi. Teraz jej jest wstyd ,ze syn ma
      dziewczynę i nie potrafi sie przy stole zachowywac. Jeśli co chwile o tym
      zapomina, to swiadczy o tym, ze jadał w ten sposób cały czas, wiec weszło mu to
      w nawyk. Robi to bezwiednie, co przeszkadza mu to stale kontrolowac.

      Albo robi sobie jaja i cie sprawdza, jak sie zachowasz :):)
      • Gość: Karolek Re: Mlaskanie IP: *.oakton.edu 18.11.03, 18:47
        Bardziej to pierwsze, nie mysle zeby tak ciagle chcial mnie wkurzac -
        najgorsze, ze on tego mlaskania tak nie odczuwa, slyszy, jak inni stolujacy
        sie.
        Moze powinnam mu pokazac jak to jest fajnie slyszec ciagle mlaskanie jak ktos z
        toba je i po prostu pomlaskac tez troche - mam tylko nadzieje ze skapuje albo
        chociaz uslyszy to moje umyslne mlaskanie.
        Albo jak juz napisalam na forum kobieta, zaopatrzyc sie w jakas karteczke z
        napisem "Prosze, nie mlaskaj" i wystawiac ja zawsze przed nim gdy cos wspolnie
        jemy?
        Niedlugo przyjezdza do naszego domu pewna para, ktora po prostu bedzie przez
        jakis czas (pare dni) korzystac z dostepnego ekstra pokoju i bedzie pewnie
        jadla pare posilkow z nami - nie chcialabym zeby spotkalo ich te watpliwie mile
        doswiadczenie dzwiekow mojego domowego mlaskacza.
        hmmm... jesli ktos ma jakiekolwiek inne idee, albo ma jakies zdanie o tych,
        ktore podalam, moze moglby mi pomoc?
        Karolek
Pełna wersja