Dodaj do ulubionych

pytanie o motylki

16.03.09, 03:58
Na forum kobiet niektóre panie twierdzą, że faceci też mają coś takiego jak
"motylki", natomiast ja twierdzę, że faceci czegoś takiego jak motylki nie
posiadają.

Może zacznę od tego co rozumiem pod pojęciem "motylki", otóż jest to silny
seksualny pociąg do osobnika płci przeciwnej, któremu często towarzyszy swego
rodzaju łaskotanie (nie wiem jak to nazwać) w okolicach brzucha. Kobieta,
która poczuje silne motylki jest w stanie bardzo szybko zakochać się w danym
osobniku i całkowicie stracić głowę na jego punkcie.

Chodzi mi o to, że u kobiet motylki bardzo często są ściśle związane z
zakochaniem. Ile razy czytałem na forum o żalących się kobietach, że są w
związku z facetem, który ma całkowicie inny charakter niż one, że ciągle się
kłócą ale... no właśnie ale czują do niego motylki, seks jest super i pomimo
iż ten związek wykańcza je psychicznie nie mogą się z niego wyrwać, nie mają
siły go zakończyć (choć same przyznają, że powinny to zrobić).

Otóż uważam, że faceci nie mają motylków w postaci zachowań jakie opisałem
powyżej. Owszem, faceci też się zakochują, faceci też do jednych kobiet czują
silny pociąg seksualny, do innych mniejszy a do jeszcze innych żaden, ale tego
nie da się nazwać motylkami. Facet nie traci głowy dla dziewczyny tylko i
wyłącznie dlatego, że jest pociągająca seksualnie. Dziewczyna musi mieć coś
fajnego oprócz seksualności co będzie faceta pociągać, czyli jej sposób bycia,
wypowiadania się, jej poglądy etc. Ale to nie są motylki.

Mam rację czy nie? A może są i faceci, którzy mają motylki?

PS.
Panowie którzy dzień zaczynają od browara i co tydzień bywają na dyskotekach z
zamiarem "co by tu wyrwać" mogą się nie wypowiadać :]
Obserwuj wątek
    • drie Re: pytanie o motylki 16.03.09, 07:58
      jan_hus_na_stosie napisał:

      > Może zacznę od tego co rozumiem pod pojęciem "motylki", otóż jest
      to silny
      > seksualny pociąg do osobnika płci przeciwnej, któremu często
      towarzyszy swego
      > rodzaju łaskotanie (nie wiem jak to nazwać) w okolicach brzucha.
      Kobieta,
      > która poczuje silne motylki jest w stanie bardzo szybko zakochać
      się w danym
      > osobniku i całkowicie stracić głowę na jego punkcie.
      >
      > Chodzi mi o to, że u kobiet motylki bardzo często są ściśle
      związane z
      > zakochaniem.

      :) Jako nie-facet skoryguje tylko troche Twoj wywod na temat
      rozumienia pojecia "motylkow".

      Moze to byc tez stan zauroczenia, calkowicie nie zwiazany z
      pozadaniem, ktory potem przeksztalca sie w zakochanie (i dojsc do
      tego moze/ale nie musi: pozadanie) lub zanika calkowicie (co wynika
      z lepszego poznania osobnika).
    • htoft Re: pytanie o motylki 16.03.09, 09:56
      > Mam rację czy nie? A może są i faceci, którzy mają motylki?

      Z własnego doświadczenia twierdzę, że nie masz racji. Wydaje mi się, że to kwestia indywidualna i że ma związek z samooceną.
      • jan_hus_na_stosie Re: pytanie o motylki 16.03.09, 10:07
        htoft napisał:

        > Z własnego doświadczenia twierdzę, że nie masz racji.

        Czyli co, miewasz jako facet motylki?

        > Wydaje mi się, że to kwestia indywidualna i że ma związek z samooceną.

        Z samooceną? Co wspólnego mają motylki z samooceną? Mógłbyś to rozwinąć?
        • jszafranski Re: pytanie o motylki 16.03.09, 12:27
          motylki w brzuchu to facet ma jak spi z otwartymi ustami i mu do nich cma wpadnie :)
        • htoft Re: pytanie o motylki 16.03.09, 14:45
          > Czyli co, miewasz jako facet motylki?

          Tak, jako facet miewam motylki. Wydaje mi się, że wiąże się to z niezaspokojoną chęcią czegoś. Jest to uczucie w równym stopniu fizyczne jak i psychiczne.

          > Z samooceną? Co wspólnego mają motylki z samooceną? Mógłbyś to rozwinąć?

          Gdy poprzestawałem na relacjach platonicznych, które z definicji są niezaspokojone, zjawisko występowało częściej. W ,,normalnym" związku o niezaspokojenie jest trudniej. Relacje platoniczne za to bezpośrednio wynikają z niskiej samooceny, która nie pozwala na wykonanie kroków zmierzających do zaspokojenia.
          • wanilinowa Re: pytanie o motylki 16.03.09, 18:30
            htoft napisał:

            > > Czyli co, miewasz jako facet motylki?
            >
            > Tak, jako facet miewam motylki. Wydaje mi się, że wiąże się to z niezaspokojoną
            > chęcią czegoś. Jest to uczucie w równym stopniu fizyczne jak i psychiczne.
            >

            jan, łyso Ci? :P już kilku mężczyzn się przyznało, czyli moje na wierzchu.
            dlaczego nie możesz napisać po prostu "ja nie miałem motylków" tylko robić z
            tego cechę wszystkich mężczyzn.
            ech, walka z płytkimi uogólnieniami trwa
            • jan_hus_na_stosie Re: pytanie o motylki 16.03.09, 20:15
              wanilinowa napisała:

              > dlaczego nie możesz napisać po prostu "ja nie miałem motylków" tylko robić z
              > tego cechę wszystkich mężczyzn.
              > ech, walka z płytkimi uogólnieniami trwa

              Ja nie mam motylków, uszczęśliwiona?
              • wanilinowa Re: pytanie o motylki 16.03.09, 20:24
                jan_hus_na_stosie napisał:

                > wanilinowa napisała:
                >
                > > dlaczego nie możesz napisać po prostu "ja nie miałem motylków" tylko robi
                > ć z
                > > tego cechę wszystkich mężczyzn.
                > > ech, walka z płytkimi uogólnieniami trwa
                >
                > Ja nie mam motylków, uszczęśliwiona?
                >

                nie wywołuje to we mnie żadnych szczególnych emocji. ot, zwyczajne "a nie
                mówiłam?" ;)
          • elle444 Re: pytanie o motylki 19.03.09, 10:52
            Potwierdzam Twoje spostrzeżenie. Dla mnie motylki to efekt
            somatyczny silnego stresu emocjonalnego. Tak własnie jest jak ktoś
            Cię platonicznie zauroczy, ale nie masz odwagi do niebo podejść i
            przeżywasz stres na jego widok (choć jest to uczucie raczej
            przyjemnie niż nie). U kobiet występuje ono również w związkach
            patologicznych lub dysfunkcyjnych, wtedy po prostu mylą ten
            pozytywny stres z negatywnym i potrafią się trzymać pierwszego
            lepszego gnojka z uporem godnym lepszej sprawy.
    • sir.drinkalot Re: pytanie o motylki 16.03.09, 10:12
      Jestem facetem i miałem te motylki, jednak mało lasek tak na mnie oddziałuje ale
      to o nich nie mogę zapomnieć :)
    • lacido Re: pytanie o motylki 16.03.09, 11:26
      "motylki"? za dużo na FM siedzisz ;/
      • jan_hus_na_stosie Re: pytanie o motylki 16.03.09, 12:17
        Czy musisz się przychrzaniać do każdego mojego postu?
        • lacido Re: pytanie o motylki 16.03.09, 14:20
          popracuj nad kulturą wypowiedzi

          jeśli uważasz, że posiadanie odmiennego zdania jest przychrzanianiem to pogódź
          się z tym, gwoli ścisłości Twoje posty nie są aż tak interesujące żebym
          "przychrzaniała" się do każdego więcej obiektywizmu życzę i mniej zapatrzenia w
          siebie :)
          • jan_hus_na_stosie Re: pytanie o motylki 16.03.09, 14:41
            lacido napisała:

            > popracuj nad kulturą wypowiedzi

            Nie wiedziałem, że słowa "przychrzaniać się" jest wulgaryzmem.

            > jeśli uważasz, że posiadanie odmiennego zdania jest przychrzanianiem to pogódź
            > się z tym

            Twoje ostatnie komentarze, m.in. do tego wątku nie są wyrazem odmiennego zdania
            a jedynie docinakami ad persona.

            > gwoli ścisłości Twoje posty nie są aż tak interesujące żebym
            > "przychrzaniała" się do każdego

            Skoro nie są ciekawe to nikt nie każe Ci ich czytać a już tym bardziej komentować.

            > więcej obiektywizmu życzę i mniej zapatrzenia w
            > siebie :)

            Obiektywizmu nigdy nie za wiele, natomiast nie sądzę abym był zapatrzony w
            siebie jak mi to imputujesz.
            • lacido Re: pytanie o motylki 16.03.09, 14:56
              a od kiedy tylko używanie wulgaryzmów świadczy o brakach w kulturze?

              moje wypowiedź była żartobliwa "motylki" w tym kontekście są używane zazwyczaj
              przez kobiety zazwyczaj troszkę romantycznie nawiedzone

              I dlatego że je za takowe (interesujące) nie uważam nie odnoszę się do każdego
              (jak to napisałeś) Twojego postu.

              Wydaje mi się, że, fakt, że uważasz że czepiam się każdego Twojego postu o
              czymś chyba świadczy ;/
              • jan_hus_na_stosie Re: pytanie o motylki 16.03.09, 15:05
                lacido napisała:

                > Wydaje mi się, że, fakt, że uważasz że czepiam się każdego Twojego postu o
                > czymś chyba świadczy ;/

                A o czym według Ciebie świadczy?
                • lacido Re: pytanie o motylki 16.03.09, 20:37
                  o tym że myślisz, że jesteś pępkiem świata ;)

                  Nie wiem dlaczego jesteś taki drażliwy i skąd myślenie, że obsesyjnie (skoro wg
                  Ciebie dopisuję się do każdego Twojego postu) śledzę to co piszesz
                  • jan_hus_na_stosie Re: pytanie o motylki 16.03.09, 21:04
                    lacido napisała:

                    > o tym że myślisz, że jesteś pępkiem świata ;)

                    Widzę, że postępy robisz, już nawet czytasz w moich myślach...

                    Nie życzę sobie Twoich komentarzy, więc jeśli nie chcesz mi robić na złość to
                    sobie daruj komentowanie moich postów, ok?
                    • lacido Re: pytanie o motylki 16.03.09, 21:12
                      pobożne życzenie :)
                      • jan_hus_na_stosie Re: pytanie o motylki 16.03.09, 21:21
                        lacido napisała:

                        > pobożne życzenie :)

                        Skoro robienie mi na złość sprawia Ci przyjemność... Po prostu będę ignorował
                        Twoje posty i tyle.
                        • lacido Re: pytanie o motylki 16.03.09, 21:23
                          Człowieku wyluzuj :)
                          • bugmenot2008_2 Re: pytanie o motylki 18.03.09, 11:09
                            lacido, przeczytaj wasza wymiane zdan jeszcze raz. dorosnij albo skocz do sklepu
                            po rozum, no chyba ze takie "slodkie" i "zaczepne" zachowanie jest wg ciebie
                            esencja kobiecosci - wtedy powodzenia :|
                            • lukciu Re: pytanie o motylki 18.03.09, 11:58
                              Albo wątki typu, niemęskie zachowania ;) Sorry lacido nie mogłem się powstrzymać ;P
                              • lacido Re: pytanie o motylki 18.03.09, 13:36
                                konkrety proszę :)

                                Czy Wy macie po 3 lata, że każdemu z osobna trzeba tłumaczyć że przymusu
                                czytania nie ma i jest wolność słowa?
                                • bugmenot2008_2 Re: pytanie o motylki 18.03.09, 22:55
                                  na brak rozumu nic nie poradzimy :( sorry, you're on your own now
                                  • lacido Re: pytanie o motylki 18.03.09, 23:00
                                    uśmiałam się do łez :))))))
                                    • bugmenot2008_2 Re: pytanie o motylki 19.03.09, 10:26
                                      skoro ser lezal gdzies w poblizu to nie mialas wyjscia ;D
                            • lacido Re: pytanie o motylki 18.03.09, 13:31
                              jejku rozwaliłam rozprawę naukową?

                              może Ty przypomnij sobie że kiedyś byleś dzieckiem (szanse na to, że od razu
                              byłeś piernikiem są raczej nikłe) ;)
    • fantastic-lula to nie zadne motyle 16.03.09, 12:02
      nie wiem skad sie w ogole wzial ten okropny zwrot, kiedy konkretnie
      zaistnial i jak sie przyjal
      pewnie dlatego, ze nie ogladam seriali i reality show
      za moich czasow :D nie bylo tego typu pojec

      jestem kobieta i w zyciu zadnych motyli nie czulam
      czulam za to 'zauroczenie', poped seksualny zwany 'pozadaniem'
      motyle za to widuje w ogrodzie
      polecam zasadzenie sobie tzw 'motylego krzewu'

      plfoto.com/708530/zdjecie.html
      przepieknie pachnie, cudownie wyglada
      i sprawia, ze motyle bytuja tam, gdzie ich wlasciwe miejsce
      a nie w trzewiach
      • nawrotka1 Re: to nie zadne motyle 16.03.09, 12:31
        fantastic-lula napisała:


        > motyle za to widuje w ogrodzie
        > polecam zasadzenie sobie tzw 'motylego krzewu'
        >
        > plfoto.com/708530/zdjecie.html
        > przepieknie pachnie, cudownie wyglada
        > i sprawia, ze motyle bytuja tam, gdzie ich wlasciwe miejsce
        > a nie w trzewiach

        Popieram :)
        Ja co prawda motyle czułam, ale lubię je również w ogrodzie:)
        A "Budleja Dawida" zwana motylim krzewem najpiękniejsza jest w kolorze fioletowym.
        • venettina Re: to nie zadne motyle 18.03.09, 13:28
          Nie wiesz skad sie wzial ten zwrot? To kalka jezykowa z
          angielskiego. Dotarla do nas z fala obecnej emigracji zarobkowej.

          Razem ze slowem "seksowna" ( wodniesieniu do pociagajacej,
          wulgarnej, wyzywajacej, zwiewnej, itp. ktore to slowa wykarczowala z
          jezyka polskiego teraz wszystko kuse, obcisle, namietne itp.
          jest "seksowne")
          • funia81 Re: to nie zadne motyle 19.03.09, 00:09
            To rzeczywiscie jest kalka z angielskiego, ale jesli przez "fale obecnej
            emigracji zarobkowej" rozumiesz emigracje "okolounijna", to nie masz racji.
            Kalka przyszla dobrych kilka lat wczesniej, wraz z rozwojem internetu.
      • lacido Re: to nie zadne motyle 16.03.09, 14:22
        też mnie zastanawia ten zwrot

        to chyba takie romantyczne "jest mi dobrze zaraz zwymiotuję"
      • mozart Re: to nie zadne motyle 18.03.09, 11:34
        > nie wiem skad sie w ogole wzial ten okropny zwrot, kiedy konkretnie
        > zaistnial i jak sie przyjal
        Prawdopodobnie z niemieckiego - Schmetterlinge im Bauch.
      • focus35 Re: to nie zadne motyle 18.03.09, 21:21

        a ja protestuje - to jest bardzo obrazowy i dobrze oddajacy zjawisko
        zwrot - to, ze ktos czegos nie czul nie upowaznia do generalizacji,
        ze czegos nie ma - a nazwa jest celna i wlasciwa - dokladnie tak sie
        czlowiek czuje, jak mu hormony zaczynaja wirowac - ewidentnie czuje
        sie to w brzuchu - uczucie podobne jak do jazdy na karuzeli, choc
        motyle to lepiej oddaja niz karuzela...

        fantastic-lula napisała:

        > nie wiem skad sie w ogole wzial ten okropny zwrot, kiedy
        konkretnie
        > zaistnial i jak sie przyjal
        > pewnie dlatego, ze nie ogladam seriali i reality show
        > za moich czasow :D nie bylo tego typu pojec
        >
        > jestem kobieta i w zyciu zadnych motyli nie czulam
        > czulam za to 'zauroczenie', poped seksualny zwany 'pozadaniem'
        > motyle za to widuje w ogrodzie
        > polecam zasadzenie sobie tzw 'motylego krzewu'
        >
        > plfoto.com/708530/zdjecie.html
        > przepieknie pachnie, cudownie wyglada
        > i sprawia, ze motyle bytuja tam, gdzie ich wlasciwe miejsce
        > a nie w trzewiach
        • fantastic-lula Re: to nie zadne motyle 18.03.09, 21:32
          >
          > a ja protestuje - to jest bardzo obrazowy i dobrze oddajacy
          zjawisko
          > zwrot - to, ze ktos czegos nie czul nie upowaznia do
          generalizacji,
          > ze czegos nie ma - a nazwa jest celna i wlasciwa - dokladnie tak
          sie
          > czlowiek czuje, jak mu hormony zaczynaja wirowac - ewidentnie
          czuje
          > sie to w brzuchu - uczucie podobne jak do jazdy na karuzeli, choc
          > motyle to lepiej oddaja niz karuzela

          osobiscie na dzwiek 'motyli w brzuchu' robi mi sie jakos niedobrze
          mnie sie tam ewentualnie czakram otwiera na maxa
          i fale goraca czuc moge

          ale pewnie, niech kazdy sobie to nazywa jak chce
          ja preferuje motyle w naturze i juz
    • figgin1 Re: pytanie o motylki 16.03.09, 15:11
      an_hus_na_stosie napisał:
      Facet nie traci głowy dla dziewczyny tylko i
      > wyłącznie dlatego, że jest pociągająca seksualnie.

      Ciekawe skąd masz takie spostrzeżenia?
      • jan_hus_na_stosie Re: pytanie o motylki 16.03.09, 15:21
        figgin1 napisała:

        > Ciekawe skąd masz takie spostrzeżenia?

        Z życia.
    • tytus_flawiusz Re: pytanie o motylki 16.03.09, 15:22
      > Na forum kobiet niektóre panie twierdzą, że faceci też mają coś takiego jak
      > "motylki", natomiast ja twierdzę, że faceci czegoś takiego jak motylki nie
      > posiadają.

      posiadają, tyle że prawdziwy facet łatwo sobie z tymi larwami radzi, a są i
      tacy, którzy znajdują niewątpliwą przyjemność w urywaniu im główek :-)
    • masher Re: pytanie o motylki 16.03.09, 15:47
      motylki? zaden facet by takiej diety nie zniosl. rozumiem schaboszczak, bigos,
      jakie ciasto zarzucic i wszamac. ale motyle? czy ja w afryce mieszkam aby robaki
      jesc? :]

      baby to co innego, dla nich dziwaczne diety to podstawa bytu lol
    • kitek_maly Re: pytanie o motylki 16.03.09, 16:43

      Facet nie traci głowy dla dziewczyny tylko i
      > wyłącznie dlatego, że jest pociągająca seksualnie.

      Hmm to chyba zależy o jakim typie facetów mówisz i co oznacza tracenie głowy.
      Jeśli to jest znajomość na jedną noc i pan gustuje w takich znajomościach - jak
      najbardziej to możliwe. :)
    • grz.egorz Re: pytanie o motylki 16.03.09, 17:52
      Ja tam w życiu nie miałem i nie będę miał żadnych motylków.
      • focus35 Re: pytanie o motylki 18.03.09, 21:24

        to zaluj!;))

        grz.egorz napisał:

        > Ja tam w życiu nie miałem i nie będę miał żadnych motylków.
    • qw994 Re: pytanie o motylki 16.03.09, 20:37
      Ja, podobnie, jak mężczyźni, nigdy nie miewam motylków. Bo to określenie uważam
      za infantylne do urzygu.
    • gadagad Re: pytanie o motylki 16.03.09, 22:31
      Łoł,babki czują motylki,przy kontakcie z jakimś facetem,a faceci z kobietą-
      gąsienicę.
      • kurczak1 Re: pytanie o motylki 17.03.09, 11:22
        Ojej, ale Wy jesteście naukowo - prozaiczni. Jak już dozania to
        trzeba poczuc na ciele i pomacac. Chodzi generalnie o
        metaforę: "gwiazdki, kwiatki i motylki", czyli o pierwszy śpiewajacy
        okres zakochania. U facetów występuje w postaci kupowania ukochanej
        kwiatków, zabierania jej w piekne romantyczne miejsca i radosnego
        cieszenia sie przez cały boży dzionek z byle g...I niech mi nikt nie
        mówi,że tego stanu u facetów nie widział
        • marianinho Re: pytanie o motylki 18.03.09, 11:13
          Nooo to nie sa zadne motylki. Ja mam takie uczucie jak sie boje ze kogos spotkam
          :-P a nie chce go juz w zyciu ogladac...byla np. A z ta radosci z byle czego to
          prawda bo jak jade do mojej dziewczyny obecnej to ciesze sie z wszystkiego. W
          miejscu nie moge usiedziec a jedzie sie do niej dlugo bo 12 godzin ponad. I te
          spotkania na dworcu..achh..ale nie czuje zadnych tam motylkow czy aby mnie
          brzuch bolec mial. Nie stresuje sie, za to za kazdym razem po powitaniu szukam
          gdzie jest moj bagaz bo po drodze jak wysiadlem z autobusu to zgubilem go
          patrzac na NIA :-).
    • knopersik_beauty Re: pytanie o motylki 18.03.09, 11:47
      ja tam nie wierzę w te motylki i inne głupoty, nie liczę na to, że
      spojrzę na kogoś i od razu mnie coś porazi. Chcę poprostu spotkać
      normalną, zwyczajną osobę, która nie ucieknie na mój widok a mnie
      też nie przerazi jej wygląd i zachowanie, to na początek, a jeśli po
      bliższym poznaniu byśmy się ze sobą rozmumieli i dobrze razem czuli
      myślę że to wystarczy żeby stworzyć dłuższą znajmość
    • adam81w Re: pytanie o motylki 18.03.09, 12:49
      Fakt. Ja nie mam motylków. W ogóle nie rozumiem tego pojęcia. A co mam? Hm może
      to jest jakieś drżenie, no nie wiem jak to nazwać ale to na pewno nie są jakieś
      głupie motylki. :) To jest po prostu pociąg do i tyle.
    • venettina Re: pytanie o motylki 18.03.09, 13:31
      Faceci maja permamentne "krecenie" z tym ze ... ponizej brzucha ;)
      • kur-ara Re: pytanie o motylki 18.03.09, 13:41
        venettina napisała:

        > Faceci maja permamentne "krecenie" z tym ze ... ponizej brzucha ;)

        raczej furkotanie.
        za to sformulowanie 'czuje do ciebie gasienice' uwazam za pelne uroku.
        • venettina Re: pytanie o motylki 18.03.09, 13:50
          No, w koncu gasienica to tez motyl ;)
          • kur-ara Re: pytanie o motylki 18.03.09, 13:54
            venettina napisała:

            > No, w koncu gasienica to tez motyl ;)

            a ma te przewage konkurencyjna, ze mozna go sczochrac!
      • lacido Re: pytanie o motylki 18.03.09, 13:42
        to może jednak motylki tylko w innym miejscu? ;)))
        • kur-ara Re: pytanie o motylki 18.03.09, 13:47
          lacido napisała:

          > to może jednak motylki tylko w innym miejscu? ;)))

          w znaczeniu ze uskrzydleni miejscami ?
    • m0cna Re: pytanie o motylki 18.03.09, 14:12
      Motylki w brzuchu to oznaka niepokoju. Mogą się pojawić na widok
      pociągającej osoby płci przeciwnej, ale mogą też wystąpić np. przed
      ważną rozmową/egaminem.

      > Może zacznę od tego co rozumiem pod pojęciem "motylki", otóż jest
      to silny
      > seksualny pociąg do osobnika płci przeciwnej, któremu często
      towarzyszy swego
      > rodzaju łaskotanie (nie wiem jak to nazwać) w okolicach brzucha.

      Tobie chyba chodzi o mrowienie ;)

      m.
    • wilhelm4 Re: pytanie o motylki 18.03.09, 14:58
      Jestem facetem, to wiem:) :
      JA MAM (przewaznie w nocy) NIETOPERZA, ale troche niezej.... :))))
      • lacido Re: pytanie o motylki 18.03.09, 15:17
        znaczy budzi się do życia tylko w nocy? ;)))
        • amoremio Re: pytanie o motylki 18.03.09, 22:07
          Instynktywnie i po ciemku trafia do celu. :))
          • amoremio Re: pytanie o motylki 18.03.09, 22:08
            A w dzien przewaznie spi, wiszac glówka na dól. :)))
            • lacido Re: pytanie o motylki 18.03.09, 22:11
              rzeczywiście podobieństwo uderzające ;)
    • the_rapist U facetow to sie nazywa erekcja 18.03.09, 15:12
      Tak, my tez mamy motylki.
    • drzejms-buond Re: pytanie o motylki 18.03.09, 15:35
      to nie jest kwestia płci ale wrażliwości
    • lucusia3 Re: pytanie o motylki 18.03.09, 16:06
      Jako baba muszę sie przyczepić:
      jan_hus_na_stosie napisał
      "Ile razy czytałem na forum o żalących się kobietach, że są w
      związku z facetem, który ma całkowicie inny charakter niż one, że ciągle się kłócą ale... no właśnie ale czują do niego motylki, seks jest super i pomimo iż ten związek wykańcza je psychicznie nie mogą się z niego wyrwać, nie mają siły go zakończyć (choć same przyznają, że powinny to zrobić)."
      Toto to, moim zdaniem, nie ma nic wspólnego z zakochaniem, ani tym bardziej miłością. To zwyczajny strach - albo, że gość tą "zakochaną" spierze, albo,że "zakochana" sama sie nie utrzyma, przynajmniej na takim poziomie jak obecnie. No i jeszcze wygodnictwo - on załatwi, pomyśli, zorganizuje, zarządzi. A ona go będzie kochać...Nawet ze łzami i z zaciśniętymi zębami.Łeee. Wstrętne.
      Motylki normalne baby mają jak się na coś cieszą, czekają, zdobywają, taka zmieszana z obawą czy niepewnością radość i nadzieja przed. Nie wykluczam motylków też kilkanaście lat po ślubie (mnie się sporadycznie zdarza, ale ja też mam obiekt do tych motyli pierwsza klasa, więc mam powód)
    • focus35 Re: pytanie o motylki 18.03.09, 21:15

      owszem - sa mezczyzni, ktorzy doswiadczaja zjawiska, ktore okresla
      sie jako "motylki w brzuchu"
      znalam takiego pana i co wiecej on czul motylki nie tylko w brzuchu
      ale i w glowie;)

      jan_hus_na_stosie napisał:

      Mam rację czy nie? A może są i faceci, którzy mają motylki?
    • madzia9676 Re: pytanie o motylki 18.03.09, 21:41
      motylki w brzuchu mogą pojawić się w różnych sytuacjach u kobiet - i nie chodzi
      tu tylko o sferę intymną czy łóżkowa wręcz. mnie motylki towarzyszą zazwyczaj w
      momencie zakochania - w takiej jednej wyjątkowej chwili przy czym niekoniecznie
      muszę widzieć tę osobę, w której sie zakochuję. ostatnio np. poznałam na portalu
      matrymonialnym mydwoje faceta i choć na początku rozmowa szła nam średnio od
      niedawna czuję właśnie miłe łaskotanie w brzuchu, jak tylko siadam przed
      komputerem i wiem, że z drugiej strony jest on :)
    • sandino facetom staje. nic więcej. 18.03.09, 22:18
      • krakus11 Miałem motylki - facet 18.03.09, 22:43
        Mnie się to przydarzyło. To jest zauroczenie. I nie jest to pożądanie seksualne,
        zupełnie inne wrażenia. Kto tego nie przeżył będzie to mylił z pożądaniem. Tak
        jak ja to myliłem przed zauroczeniem.
        A według ostatnich badań pożądanie jest wywoływane przez testosteron, a
        "motylki", czyli zauroczenie przez fenyloetyloaminę, dwa zupełnie różne czynniki.

        kafeteria.pl/namarginesie/trop.php?id_trop=8
    • zat4ra Motylkow nie maja, ale kutasa 19.03.09, 10:09
      sterczacego na widok fajnej suczki, to i owszem.
      Mezczyzni sa proscsi, przynajmniej w swoim seksualizmie.
      Latwiejsi niz kobiety.

      Aha, no i wiekszosc jest zaklamana - ale to tak jak kobiety.
      • afterglow Re: Motylkow nie maja, ale kutasa 21.03.09, 15:41
        jan_hus_na_stosie napisal:

        >Facet nie traci głowy dla dziewczyny tylko i
        >wyłącznie dlatego, że jest pociągająca seksualnie. Dziewczyna musi >mieć coś
        >fajnego oprócz seksualności co będzie faceta pociągać, czyli jej >sposób bycia,
        >wypowiadania się, jej poglądy etc.

        To chyba w dwoch roznych swiatach zyjemy. Bo ja zaobserwowalam cos kompletnie
        odwrotnego.

        Kobieta moze mezyczne sama swoja fizycznoscia owinac w okol palca duzo latwiej
        niz meczyzna kobiete. Mysle ze wiekszosc mezczyzn sie ze mna zgodzi.

        A te Twoje "motylki w brzuchu" to nic innego jak pewien rodzaj podekscytowania -
        reakcja fizyczna, tak jak sraczka przed waznym egzaminem. Czasem czuje sie to
        podczas zakochania, a czasem przed przejazdzka na roller-coasterze. I nie wydaje
        mi sie zeby mialo to jakikolwiek zwiazek z plcia.

        Mam rację czy nie? A może są i faceci, którzy mają motylki?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka