maddea
18.03.09, 13:22
Jestem po rozwodzie. Próbuję ułożyć sobie życie na nowo. Spotykam
się nieraz się z panami i wszystko jest pięknie: jestem piękna,
mądra, atrakcjyjna. Panowie nie szczędzą komplementów! Do momentu,
aż nie powiem, że w rubryce stan cywilny wpisuję: rozwódka. Od tej
chwili - cisza. O co chodzi? Czemu rozwódka, to nagle kobieta II
kategorii?
Jak ludzie są ze sobą 5 lat w wolnym zwiazku i się rozejdą - ok, nie
ma problemu. Jak tylko 5 lat po ślubie i się rozejdą - nagle coś
jest nie teges! Panowie! Skąd u Was takie podejście?!?!