only_isabelle
19.06.09, 21:46
nie wiem jak zgrabnie zacząć.....
może powiem tak: mam partnera, jesteśmy w związku, długie lata byłam
zaślepiona pracoholizmem, tkwiłam w stanach depresyjnych, ten czas powoli
mija, ja się rozwijam zawodowo, poznaję dużo ludzi, głównie mężczyzn, bo
głównie z nimi mam kontakt zawodowy,
z niektórymi nawiązuję fajny kontakt, jest opcja wypicia wspólnie np. kawy i
tu pojawia się mój dylemat/konflikt, jak mogę być odebrana (moja motywacja -
relaks, odskocznia od pracy w domu, miła rozmowa, nic więcej)
a) przez zapraszającego, wiedzącego, ze mam faceta - chciałabym sobie zapytać
- "co w takim momencie myśli mężczyzna"?
- chce wykorzystać jakoś sytuację?
- pomyśli, że jestem łatwa, skoro mam faceta, a spotykam się z nim
- czy męska interpretacja mocno różni się od mojej?
b)czy kobieta może być odebrana za łatwą w takim kontekście, że jest nie fair
wobec swojego partnera, bo już usłyszałam od kolegi w realu, że on by się nie
zgodził, by jego partnerka "flirtowała" z innymi facetami...
czy akceptujecie znajomości i relacje swoich partnerek z mężczyznami?
czy oceniacie negatywnie kobietę, która przyjmuje zaproszenie na kawę, być
może podświadomie odbieracie ją już w kategoriach otwartej na zdobywanie,
uwodzenie?
Mam schizę, że robię coś złego, ale mam głód wartościowych relacji, potrafię
zachować granice, ja nie widzę nic "złego", ale być może to moje łatwe
wytłumaczenie, wygodne ...
obiektywnie, po męsku:-)