Dodaj do ulubionych

Oto moja historia...

IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 17.12.03, 21:43
Oto moja historia... Nie wiem, czy mam sie nad soba uzalac, czy tez
znienawidzic... Kiedys pisalam na tym forum, ale nie mialam odwagi powrocic.
Mam 36 lat i jestem podobno bardzo atrakcyjna kobieta - niestety, nie dla
mojego meza - jedynego mezczyzny mojego zycia, dla ktorego staram sie jeszcze
zyc... Mam dwoch takich facetow - drugim jest moj 13 letni syn, dla ktorego
zrobie wszystko, wiec pisze... To takie trudne...
Jestesmy malzenstwem od kilkunastu lat. Nasze zycie, jak kazde inne
popieprzone zycie, mialo swoje wyzyny i niziny. Jedno nie wychodzilo nam
jednak nigdy - zycie intymne. Nie mam tu na mysli ani techniki, ani
zadowolenia. Po prostu facet mojego zycia nie czuje potrzeby kochania sie ze
mna czesciej niz raz na miesiac, a najlepiej byloby raz na dwa lub trzy...To
takie straszne wiedziec, ze inni wiele by dali za milosc ze mna, a ktos dla
mnie wyjatkowy tego nie chce... Przestalam czuc sie kobieta, zaczelam pic...
Zaczelo sie wtedy, gdy potrzebowalam usnac, by nie czekac, czy mnie chociaz
przytuli. Potem wiecej i wiecej... Pracuje po kilka godzin dziennie przy
komputerze, wstaje bardzo wczesnie i chyba juz wiecie, czym jest dla mnie
kolejny poranek. Wiele razy probowalam rozmawiac - odpowiedz zawsze taka sama
- ja nie potrzebuje seksu! A CO ZE MNA? Zaczynam tyc, wypadaja mi wlosy,
jestem klebkiem nerwow! O wizycie u lekarza moj mezczyzna nie chce slyszec.
Kochasz mnie? Tak, bardzo cie kocham... Wiec dlaczego nic nie robisz, zeby
miedzy nami bylo lepiej? Dlaczego nie chcesz tego ratowac? Czy nie wiesz, ze
udane noce to udane dni?...Cisza...
Obserwuj wątek
    • Gość: awdin Re: Oto moja historia... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 17.12.03, 22:08
      co to za facet? a moze to ty przesadzasz ze swoja uroda?
      • Gość: zrozpaczona Re: Oto moja historia... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 17.12.03, 22:10
        czy ty tez jestes z chicago? Moze to u Was choroba, ze po przyjezdzie do stanow
        przestajecie byc mezczyznami?
        • Gość: rolik Przyprowadz sobie murzyna..... IP: *.dialsprint.net 17.12.03, 23:14
          i zrobi ta "czarna" robote buahahahahahhahh buehehheheheheheheh
    • Gość: ... Re: Oto moja historia... IP: *.dip.t-dialin.net 17.12.03, 23:24
      No coz, przypuszczym ze on moze byc po prostu ukrytym homoseksualista. Taka
      sama historie slyszalem juz kilka razy od znajomych, ktorzy z zonami sypiaja
      raz lub dwa razy w miesiacu. Okazuje sie ze od czasu do czasu wyskakuja na
      numerek. Nie chce cie martwic, ale to wlasnie tak wyglada. Tym bardziej ze jak
      piszesz jestescie dosyc mlodzi, wiec mozez byc na 80% ze masz meza geja.

      ...
      • Gość: zrozpaczona Re: Oto moja historia... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 18.12.03, 19:40
        Sama nie wiem, co mam o tym myslec...Moje prosby o pojscie do lekarza, moze
        terapeuty nic nie daja. Zapytalam go kidys wprost, czy nie jest gejem - bo jesli
        tak, to ja to zrozumiem, chociaz z pewnoscia nie bede szczesliwa. Takich
        upodoban sie nie wybiera... Byl zbulwersowany i caly czas mi to wypomina. Co do
        pracy - to nie jest az tak zle, jak na tutejsze warunki.
        Byc moze jest na forum jakis mily gej, ktory moglby mi cos wiecej podpowiedziec.
        Nie chce zmarnowac calego zycia na czekaniu, upokarzajacych prosbach o zblizenie
        itd. Jestem naprawde zrozpaczona...
        • Gość: Kasia Re: Oto moja historia... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 18.12.03, 19:43
          Jak było wczęsniej w waszym związku? Może przestałaś go pociagać???Może to
          kwestia wyglądu- mówiłaś, że zaczęłaś tyć. Nie wiem jak Ci pomóc. Rozmowy z nim
          nie pomagają?
          • Gość: zrozpaczona Re: Oto moja historia... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 18.12.03, 19:50
            Z tym tyciem to jest tak, ze przedtem wazylam ok.50 kg, a teraz kilka wiecej...
            Poza tym, gdy bylam chuda jak szczapa, sytuacja wygladala identycznie!
            • Gość: Kasia Re: Oto moja historia... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 18.12.03, 20:00
              To przecież i tak jesteś szczuplutka. Skoro wczesniej było ak samo... to mi
              chyba wygląda na mały temperament. Zawsze tak było? Jak długo jesteście
              małeństwem?
              • Gość: zrozpaczona Re: Oto moja historia... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 18.12.03, 20:04
                Razem jestesmy od 17 lat - malzenstwem od 14...
                • Gość: Kasia Re: Oto moja historia... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 18.12.03, 20:06
                  Wydaje mi się, że to naprawdę chodzi o temperament. Od dawna tak jest?
                  • Gość: zrozpaczona Re: Oto moja historia... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 18.12.03, 20:09
                    Mam wrazenie, ze od zawsze, ale jakos udawalo mi sie przetrwac. Teraz jestem u
                    kresu wytrzymalosci i nie iwm, czy sobie kogos nie znajde. Po prostu sex - dla
                    duszy, dla ciala, dla wspomnien na starosc. Nie chce byc staruszka, ktora nie
                    pamieta, czy przez zycie przeszla jako kobieta, czy jako pomoc domowa...
        • Gość: Kasia Re: Oto moja historia... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 18.12.03, 19:44
          Jak było wczęsniej w waszym związku? Może przestałaś go pociagać???Może to
          kwestia wyglądu- mówiłaś, że zaczęłaś tyć. Nie wiem jak Ci pomóc. Rozmowy z nim
          nie pomagają? Może on ma po prostu mały temperament?
      • Gość: zrozpaczona Re: Oto moja historia... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 18.12.03, 20:14
        Czy mozesz powiedziec cos wiecej?
    • Gość: ... SARNA?? IP: *.dip.t-dialin.net 17.12.03, 23:28
      jakos to historia sarny zalatuje:)))
      • Gość: Stachu Jaki gej................ IP: *.dialsprint.net 17.12.03, 23:49
        facet zapier.dala po nascie godzin dziennie to nie ma ochoty i tyle. A moze
        sie myle, moze jest tak leniwy, ze nie ma ochoty ?
        • sociopata Re: Jaki gej................ 17.12.03, 23:58
          tak nie widzac zrozpaczonej (podobno jestem atrakcyjna...To
          takie straszne wiedziec, ze inni wiele by dali za milosc ze mna, a ktos dla
          mnie wyjatkowy tego nie chce), to ja bym dal $100 zeby sie przekonac czy ty
          jestes atrakcyjna czy nie. To tak w kwestii materialnej bo sama to poruszasz.

          Jezeli chodzi o faceta to tak jak pisze poprzednik, duzo pracy, aby rodzina
          miala wszystko to i nic dziwnego ze wacek nie slucha. Jaka rada? Tylko rozwod.
          • Gość: Margaret .. IP: *.ssnet.pl / 80.55.131.* 18.12.03, 00:51
            wszystko ok ;).Tylko ze gdyby to babka nie miala ochoty, to juz byscie wolali"
            znajdz sobie jakas chetna na bok" ;).
            super.
            • Gość: zrozpaczona Re: .. IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 18.12.03, 20:06
              Dzieki za wsparcie! To naprawde pomaga...
          • Gość: zrozpaczona Re: Jaki gej................ IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 18.12.03, 20:18
            Za milosc sie nie placi, ona jest bezcenna... A tak miedzy nami mowiac, to za to
            100 $ moglbys kupic swojej kobiecie jakis piekny prezent na gwiazdke... Na pewno
            na to zasluguje... Pozdrawiam
            • sociopata Re: Jaki gej................ 19.12.03, 10:33
              nie kupie bo mowie jej ze mam klopoty finansowe, hehehehe Tak bezpieczniej. Nie
              mozna rozpuscic.
              • sarna2003 Re: socio, masz racje !!! 19.12.03, 22:13
                sociopata napisał:

                > nie kupie bo mowie jej ze mam klopoty finansowe, hehehehe Tak bezpieczniej.
                Nie
                >
                > mozna rozpuscic.

                tak a potem to bedzie chciala jeszcze brac slub!!!!!!
                • sociopata Re: socio, masz racje !!! 20.12.03, 09:19
                  hehehe, masz sarenko wspaniale poczucie humoru!!! Co sie jej zreszta dziwic, ja
                  byym tez na jej miejscu tak chcial...
        • sarna2003 Re: Jaki gej................ 19.12.03, 22:08
          Gość portalu: Stachu napisał(a):

          > facet zapier.dala po nascie godzin dziennie to nie ma ochoty i tyle. A moze
          > sie myle, moze jest tak leniwy, ze nie ma ochoty ?


          w tym duzo racji ze mezczyzni za duzo pracuja....dlatego my kobiety powinnesmy
          isc do pracy a oni powinni siedziec w domu i czekac na nas razem z ich duzym i
          twardym fiutem gotowi zeby nas pierdolic cala noc...........
      • Gość: ppp Re: SARNA?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 11:03
        tak a trzab dodac ze sarna byla tragiczna
        • sarna2003 Re: SARNA?? 19.12.03, 22:16
          Gość portalu: ppp napisał(a):

          > tak a trzab dodac ze sarna byla tragiczna

          hey ppp nie lubie twego nick name, dlaczego ppp????

          czy to 'p'iekny /p/ierdolony ,p.ypec????

          i chyba nie tragiczna a raczej szalona.

          napisz cos o sobie, bo lubie twoje posty!!!!!!
      • Gość: zrozpaczona Re: SARNA?? IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 18.12.03, 20:12
        Przeczytalam " Sarne" i dziwi mnie, ze porownujesz mnie z jakas nimfomanka (
        przepraszam nimfomanki...)
      • sarna2003 Re: SARNA?? 19.12.03, 22:04
        Gość portalu: ... napisał(a):

        > jakos to historia sarny zalatuje:)))


        ja tez tak sobie pomyslalam, ale niezupelnie, sa male roznice, ja mam dwie
        corki a ona syna, hehe.........i ja sobie sama dobrze robie minimum raz na
        tydzien, :)))))))))) ona jeszcze na ten pomysl nie wpadla!!!!! najlepiej jest
        to robic razem z kolezanka, pycha!
        • sociopata Re: SARNA?? 20.12.03, 09:22
          a wiesz ze czytalem raz wypiedz seksuloga (Wislockiej?) ze jezeli pan i wladca
          domu 'zaniedbuje to trzeba sie samej dopiescic', tak ladnie to ujela :)
    • blueeye26 Re: Oto moja historia... 18.12.03, 11:41
      Radziłabym Ci znaleźć sobie kochanka.Skoro małżeństwo pod innymi względami
      jest udane to nie ma sensu go zrywać.A jak mąż się dowie o zdradzie to zawsze
      możesz powiedzieć, że wielokrotnie sygnalizowałaś swoje potrzeby a on nic z
      tym nie zrobił.Tylko lepiej oczywiście,żeby nic się nie wydało!!!(głównie ze
      względu na twojego syna).Pzdr
      • sarna2003 Re: tak masz racje ALE...... 19.12.03, 21:57
        blueeye26 napisała:

        > Radziłabym Ci znaleźć sobie kochanka.Skoro małżeństwo pod innymi względami
        > jest udane to nie ma sensu go zrywać.A jak mąż się dowie o zdradzie to zawsze
        > możesz powiedzieć, że wielokrotnie sygnalizowałaś swoje potrzeby a on nic z
        > tym nie zrobił.Tylko lepiej oczywiście,żeby nic się nie wydało!!!(głównie ze
        > względu na twojego syna).Pzdr

        gdzie znalezc tego kochanka? na internecie? w pracy? tak zeby sie nie wydalo,
        moze masz jakis pomysl?? nawet mysle o zmianie pracy tak zebym podrozowala to
        wtedy moglabym sobie pozwolic a maz by sie nie dowiedzial..........to naprawde
        nie takie proste, :)
        • sarna2003 Re: tak masz racje ALE...... 19.12.03, 22:00
          jeszcze jeden problem o ktorym sie malo mowi, prawie %30 procent mezczyzn pod
          czterdziestke nie moze, to smutna prawda dlatego potrzeba szukac 20 latka,
          niestety.......dlatego chodze na silownie zeby utrzymac sie w formie i cieszyc
          sie zyciem! i szukac tego mlodego umiesnioniego, ktory moze cala noc!!!!!
        • sociopata Re: tak masz racje ALE...... 20.12.03, 09:29
          potrzebujesz dyskretnego pana z potrzebami, moze byc niezonaty. No i musi byc
          odpowiedzialny, zeby jakies chorobsko sie nie przyplatalo bo jak tam
          jakies 'zoo' wytlumaczyc...Patrzac na moich kolegow dookola to przyznaje ze
          ciezko z tym wyborem. Acha, to przypomina mi jeszcze jeden wazny warunek ze
          facet musi wiedziec ze pojecie mydla nie jest abstrakcyjne...uwaga na rozne gym-
          y bo tam duzo plotek. Aaaa, wiem gdzie poznac. Tam gdzie poznaje ja. W sklepie,
          wieczorkiem po pracy zaglada do sklepu wielu panow. Wtedy wystarczy zrobic
          kontak oczny i jak facet ma dwa jajka to sprawa moze sie okazac w ciagu
          godziny. Co dziesiata daje mi w przyslowiowa morde... jak w tym kawale.
    • mala.ala Re: Oto moja historia... 18.12.03, 16:51
      Gość portalu: zrozpaczona napisał(a):

      > Oto moja historia... Nie wiem, czy mam sie nad soba uzalac, czy tez
      > znienawidzic... Kiedys pisalam na tym forum, ale nie mialam odwagi powrocic.
      > Mam 36 lat i jestem podobno bardzo atrakcyjna kobieta - niestety, nie dla
      > mojego meza - jedynego mezczyzny mojego zycia, dla ktorego staram sie jeszcze
      > zyc... Mam dwoch takich facetow - drugim jest moj 13 letni syn, dla ktorego
      > zrobie wszystko, wiec pisze... To takie trudne...
      > Jestesmy malzenstwem od kilkunastu lat. Nasze zycie, jak kazde inne
      > popieprzone zycie, mialo swoje wyzyny i niziny. Jedno nie wychodzilo nam
      > jednak nigdy - zycie intymne. Nie mam tu na mysli ani techniki, ani
      > zadowolenia. Po prostu facet mojego zycia nie czuje potrzeby kochania sie ze
      > mna czesciej niz raz na miesiac, a najlepiej byloby raz na dwa lub trzy...To
      > takie straszne wiedziec, ze inni wiele by dali za milosc ze mna, a ktos dla
      > mnie wyjatkowy tego nie chce... Przestalam czuc sie kobieta, zaczelam pic...
      > Zaczelo sie wtedy, gdy potrzebowalam usnac, by nie czekac, czy mnie chociaz
      > przytuli. Potem wiecej i wiecej... Pracuje po kilka godzin dziennie przy
      > komputerze, wstaje bardzo wczesnie i chyba juz wiecie, czym jest dla mnie
      > kolejny poranek. Wiele razy probowalam rozmawiac - odpowiedz zawsze taka sama
      > - ja nie potrzebuje seksu! A CO ZE MNA? Zaczynam tyc, wypadaja mi wlosy,
      > jestem klebkiem nerwow! O wizycie u lekarza moj mezczyzna nie chce slyszec.
      > Kochasz mnie? Tak, bardzo cie kocham... Wiec dlaczego nic nie robisz, zeby
      > miedzy nami bylo lepiej? Dlaczego nie chcesz tego ratowac? Czy nie wiesz, ze
      > udane noce to udane dni?...Cisza...
      Ja Ciebie rozumiem, bo mój facet też odmawia mi sexu. Mówi, że jest zmęczony i
      odrzuca moje wszystkie zaloty. Już powoli mi się odechciawa go zaczepiać, bo to
      mnie upokarza.Czasem myślę, że za jakiś czas nie wytrzymam i zostanę czyjąś
      kochanką, chociaż tego nie chcę, bo nie toleruję zdrady. Też mam powodzenie
      wśród facetów i wszystkim mówię NIE, bo jego kocham. Oni są przekonani, że
      jestem spełniona sexualnie a tu guzik prawda !
      Twój mąż nie jest gejem, tak jak i mój facet. Oni chyba mają problemy z
      potencją i stąd to wszystko.
      Ala
      • czekoladka20 Re: Oto moja historia... 18.12.03, 18:02
        Heh.. predzej ZE SOBA!
        Moj tak samo sie zachowywal, az niestety sie rozstalismy...

        Niestety nie udalo sie tego naprawic i nawet niewiem do tej pory JAK......
        • Gość: zrozpaczona Re: Oto moja historia... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 18.12.03, 20:29
          Jak przez to wszystko udalo Ci sie przejsc?
          • Gość: Triss Merigold Re: Oto moja historia... IP: *.acn.waw.pl 18.12.03, 22:04
            Doradzam kochanka na boku. Sorry ale jeśli mąż nie ma zamiaru niczego zmieniać
            a Ty jesteś jeszcze młodą kobietą a nie chcesz rozbijać małżeństwa to nie widzę
            innego rozwiązania. Dyskretnie, bez afiszowania się, masz powodzenie to kogoś
            znajdziesz.
            • Gość: zrozpaczona Re: Oto moja historia... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 18.12.03, 23:31
              To chyba najlepsze rozwiazanie, chociaz nie wiem, jak potem bede sie czula...
              • sociopata Re: Oto moja historia... 19.12.03, 10:34
                bedzisz sie czlula bardzo dobrze. Babska dupa wiele wytrzyma, my to wiemy wiec
                cibie to nie powinno dziwic.
                • sarna2003 Re: Oto moja historia...do socio, znowu masz racje 19.12.03, 22:28
                  sociopata napisał:

                  > bedzisz sie czlula bardzo dobrze. Babska dupa wiele wytrzyma, my to wiemy
                  wiec
                  > cibie to nie powinno dziwic.


                  dlaczego musisz byc tak daleko!!!!! przyslij mi swoje zdjecie, blagam.
                  • sociopata Re: Oto moja historia...do socio, znowu masz racj 20.12.03, 00:10
                    wcale nie tak znow daleko, sasiadko...
                    • sarna2003 Re: Oto moja historia...do socio, znowu masz racj 20.12.03, 01:12
                      sociopata napisał:

                      > wcale nie tak znow daleko, sasiadko...


                      jak daleko od New York City jestes????
                      • sociopata Re: Oto moja historia...do socio, znowu masz racj 20.12.03, 09:30
                        too much information :)
              • sarna2003 Re: Oto moja historia...do zrozpaczonej....... 19.12.03, 22:27
                Gość portalu: zrozpaczona napisał(a):

                > To chyba najlepsze rozwiazanie, chociaz nie wiem, jak potem bede sie czula...

                jak bedziesz sie potem czula????? nie wiesz? po prostu bedziesz sie czula
                odprezona, troche moze cie piec tam, bo po calej nocy tak czasem bywa, :))))
                oczywiscie nie chwal sie mezowi!!!! tylko na tym forum napisz jak sie bedziesz
                czula po zdradzie......... a tak mam pytanie:

                czy kiedys mialas dobry seks z mezem? a jeszcze wazniejsze pytanie: czy kiedys
                mialas dobry seks??? obojetnie jak i kiedy?????? ile mialas partnerow??? czego
                ty sie boisz? nie masz nic do stracenia, dlatego pierdol sie na lewo i prawo
                bo malo czasu ci zostalo. ja sobie to mowie codziennie, dlatego szukam sobie
                kogos, ale mnie pociaga szczegolny typ mezczyzny.......powodzenia! sarna.
                • Gość: zrozpaczona Re: Oto moja historia...do zrozpaczonej....... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 19.12.03, 23:38
                  Wiele razy mialam w zyciu piekny i namietny seks...To zeby cie uspokoic. Milosc
                  z mezem jest odlotowa, tylko niestety bardzo rzadko... Co do partnerow, to nie
                  rajcuje mnie wulgarnosc w twoim stylu, wiec pewnie przegrywam z toba
                  haniebnie... Zal mi ciebie - jestes po prostu idealem dla schamialych,
                  wykapanych w wodzie kolonskiej i w dodatku tepych gogusiow. Pozdrawiam i mam
                  nadzieje, ze nie urazilam tak delikatnej osoby...
                  • sarna2003 Re: Oto moja historia...do zrozpaczonej....... 20.12.03, 01:17
                    Gość portalu: zrozpaczona napisał(a):

                    > Wiele razy mialam w zyciu piekny i namietny seks...To zeby cie uspokoic.
                    Milosc
                    > z mezem jest odlotowa, tylko niestety bardzo rzadko... Co do partnerow, to nie
                    > rajcuje mnie wulgarnosc w twoim stylu, wiec pewnie przegrywam z toba
                    > haniebnie... Zal mi ciebie - jestes po prostu idealem dla schamialych,
                    > wykapanych w wodzie kolonskiej i w dodatku tepych gogusiow. Pozdrawiam i mam
                    > nadzieje, ze nie urazilam tak delikatnej osoby...

                    jestesmy w tym samym wieku, i powiem ci ze jestem prawie ze dziewica, bo mialam
                    tylko dwoch mezczyzn w moim zyciu z ktorymi mialam stosunek....i tego zaluje,
                    dlatego tak wulgarnie pisze. urazilas mnie tym ze jest tobie mnie zal, a
                    przeciez mnie nie znasz/????

                    ale ale

                    jezeli jestes taka szczesliwa z mezem raz na miesiac to o czym my tu mowimy//?

                    aaaaaah, rozumiem, ty bys chciala tak co noc.
                • sociopata Re: Oto moja historia...do zrozpaczonej....... 20.12.03, 00:12
                  z tym ze mallo czaso jej zostalo to byl sie laskawie raczyl nie zgodzic.
                  Kobieta nadaje sie wlasciwie do uzytku dopiero po 30ce. po 40ce zabawa, po 50
                  wieksza zabawa a po 60ce jeszcze nie probowalem ale z tgo co widze musi byc tez
                  calkiem niezle. Najgorsze to te wariatki 30ki.
                  • sarna2003 Re: Oto moja historia...do zrozpaczonej....... 20.12.03, 01:18
                    sociopata napisał:

                    > z tym ze mallo czaso jej zostalo to byl sie laskawie raczyl nie zgodzic.
                    > Kobieta nadaje sie wlasciwie do uzytku dopiero po 30ce. po 40ce zabawa, po 50
                    > wieksza zabawa a po 60ce jeszcze nie probowalem ale z tgo co widze musi byc
                    tez
                    >
                    > calkiem niezle. Najgorsze to te wariatki 30ki.

                    przyjedz do mnie -----czekam!
                    • sociopata Re: Oto moja historia...do zrozpaczonej....... 20.12.03, 09:39
                      jak to bylo? Kobieta wybaczy ze sie facet do niej dobieral (ot takie pogranicze
                      fajnego wieczoru z gwaltem) ale nie wybaczy ze jej odmowil...yummm!
                  • Gość: zrozpaczona Re: Oto moja historia...do zrozpaczonej....... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 20.12.03, 01:23
                    Hay Socio,
                    Czytalam zbyt wiele twoich postow w baaaaaaaaaaaaaardzo wielu miejcsach i
                    dochodze do wniosku, ze powinienes sprzedac peceta i zajac sie praca... Nie
                    dosc, ze nigdy nie masz nic do powiedzenia,to na dodatek jestes wulgarny i
                    nieuprzejmy. No coz, pewnych ludzi nie powinno byc w niektorych miejscach... Gdy
                    nie wiedza, jak sie zachowac, zachowuja sie byle jak. Szkoda maszego czasu i
                    miejsca na ekranie! Moze rzeczywiscie zacznij pisac z Sarna?!!!
        • sarna2003 Re: Oto moja historia...do czekoladki 19.12.03, 22:20
          czekoladka20 napisała:

          > Heh.. predzej ZE SOBA!
          > Moj tak samo sie zachowywal, az niestety sie rozstalismy...
          >
          > Niestety nie udalo sie tego naprawic i nawet niewiem do tej pory JAK......


          fajnie ze odeszlas a teraz masz lepiej????? duzo seksu? jak czesto? ile ma
          twoj jebak lat????? z gory dziekuje za szczerosc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka