suiker 02.07.09, 21:28 Czego boi się dzisiejszy facet? Pytam w kontekście męzczyzny, który twierdzi nie boi się niczego...Ale ja przypuszczam, jednak... odrzucenia, braku akceptacji i braku miłości. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
saksalainen Jezeli... 02.07.09, 21:43 Jezeli dostał na starcie z domu rodzinnego odpowiednia dawke miłosci, akceptacji i pewnosci siebie, to moze rzeczywiscie sie niczego nie bac ;) Owszem, odrzucenie boli, ale jezeli mezczyzna ma solidna konstrukcje psychiczna, to jej nie naruszy. Odpowiedz Link Zgłoś
htoft Re: Strach 02.07.09, 22:26 Gdy to już pokona, może się zacząć bać utraty niezależności i kontroli nad swoim życiem. Odpowiedz Link Zgłoś
suiker Re: Strach 02.07.09, 22:37 Czy stąd się bierze dramat mężczyzn, którzy są w w związkach? Czy czuja się zniewoleni, bo niby kogoś maja, a i tak boją sią ciągle odrzucenia? Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: Strach 02.07.09, 23:20 masz jakiegoś pie...a (kolokwialnie "obsesję") na punkcie "odrzucenia" ? czy piszesz jakąś śmieszną pracę "naukową" potrzebna do uzyskania jakiegoś świstka na jakimś "uniwersytecie prasowania koszul i gotowania na gazie" ? Odpowiedz Link Zgłoś
showmessage Re: Strach 03.07.09, 00:51 Strach? Lęk? Czym on jest? Myślę, że definicja strachu jest bardzo osobista. Nikt nie udzieli odpowiedzi jednoznacznej. Odrzucenie czy brak akceptacji... Wydają mi się bardzo płytkie. Tracą znaczenie wobec innych możliwości. Każdy boi się tego co uważa za najgorsze, a uważa za najgorsze to czego doświadczył, widział lub sam zrobił. Są różne poziomy strachu, różne rodzaje. Granica gdzie zaczynamy się bać jest płynna. Zmienia się, często dorasta z nami. Żyjesz sobie spokojnie i boisz się odrzucenia, jednak przestaniesz się tego bać z lufą przy skroni. Wkroczysz na inny poziom, gdy będziesz mieć świadomość, że to się może powtórzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
htoft Re: Strach 03.07.09, 12:43 Musisz być kobietą, bo tylko one (jak zauważam) mają fioła na punkcie ,,bycia kimś wyjątkowym" i ,,innym niż wszyscy". Odpowiedz Link Zgłoś
saksalainen Jest zupełnie odwrotnie ;) 03.07.09, 21:05 showmessage napisał: > Każdy boi się tego co uważa za najgorsze, a uważa > za najgorsze to czego doświadczył, widział lub > sam zrobił. Wręcz przeciwnie: Co nas nie zabije, to nas wzmocni. Slogan może nieco wyświechtany, ale prawdziwy. Odpowiedz Link Zgłoś
poprioniony Re: Jest zupełnie odwrotnie ;) 03.07.09, 21:20 Wpadasz pod kombajn, obcina Ci rece i nogi, przezywasz jednak. Stajesz sie mocniejszy? I to by bylo na tyle w temacie sloganow. Odpowiedz Link Zgłoś
saksalainen Re: Jest zupełnie odwrotnie ;) 03.07.09, 21:45 Dosłownie nie, ale nie będę się już bał wpaść pod kombajn - bo co mi jeszcze może grozić? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
poprioniony Re: Jest zupełnie odwrotnie ;) 03.07.09, 22:09 > bo co mi jeszcze mo że grozić? ;) Slepota, utrata mowy, awaria nerek i codzienne dializy. Idac dalej Twoim tropem, najsilniejsze sa trupy, im juz nic nie grozi. Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee24 Re: Jest zupełnie odwrotnie ;) 03.07.09, 21:45 Jakbyś wpadł pod pracujący kombajn to by cię rozpie...ło na kawałki, ale generalnie good point. Odpowiedz Link Zgłoś
showmessage Re: Jest zupełnie odwrotnie ;) 05.07.09, 01:37 Nie ma tu przeciwności, zgadzam się z tym sloganem. Strach się nie wzmocni tylko przesunie granica odporności. Po prostu dawne lęki staną się nie istotne wobec innych. Stracą znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
poprioniony Re: Jest zupełnie odwrotnie ;) 05.07.09, 20:42 > przesunie granica odporności. Po prostu dawne lęki staną > się nie istotne wobec innych. Stracą znaczenie. Te smieszne komunaly dzialaja na poziomie takich glebokich kafkowskich przezyc jak borowanie zeba u dentysty. Jak kogos przetracil samochod, wcale nie przestaje sie ich bac, wrecz przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
facettt tak jest. 05.07.09, 20:47 poprioniony napisała: > Jak kogos przetracil samochod, wcale nie przestaje > sie ich bac, wrecz przeciwnie. Tak jest. Jednak nie wszyscy jezdza caly czas pijani. Od tego/tych sa sady i policja. Viem - dziala to opornie. Ale... lepsze to - niz nic. Odpowiedz Link Zgłoś
showmessage Re: Jest zupełnie odwrotnie ;) 07.07.09, 21:41 Kiedy goście walą do Ciebie pierwszy raz leżysz i cykasz się nawet ruszyć, aż ktoś Cię opie... na tyle mocno, że dotrze to do tej części która jeszcze myśli. Kiedy walą do Ciebie enty raz to już się boisz tylko tego, że nie zdążysz być na tyle skuteczny żeby Cię nie rozwalili zanim Ty ich nie rozwalisz albo nie odgonisz. Odpowiedz Link Zgłoś
pikapikaczu Re: Jest zupełnie odwrotnie ;) 07.07.09, 13:08 Wręcz przeciwnie: Co mnie nie zabije, to mnie powoli wykańcza. Odpowiedz Link Zgłoś
poprioniony Re: Strach 03.07.09, 15:31 > Pytam w kontekście męzczyzny, który twierdzi > nie boi się niczego... Zaloze sie, ze szybciorem popuscilby ze zwieraczy, jakby paru kolesi wywiozlo go w bagazniku do lasu. > Ale ja przypuszczam, jednak... odrzucenia, > braku akceptacji i braku miłości. A ja przypuszczam, ze jestes kolejna rozegzaltowana pie..., ktora karmi sie komunalami. Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee24 Re: Strach 03.07.09, 21:44 Głównym zmartwienie współczesnego mężczyzny jest utrzymanie roboty i podnoszenie własnych dochodów. Odrzucenie statystyczny mężczyzna ma w dupie, akceptację ma w dupie podwójnie, a na miłość i tak się nie ma wpływu więc się o niej za bardzo nie rozmyśla. Odpowiedz Link Zgłoś
bibistuart1 Re: Strach 05.07.09, 20:00 Tak... Uczcie sie kobiety od facetow. Znacznie mniej tu bedzie postow zrozpaczonych, zawiedzionych i innych skrzywdzonych. Awansujcie,powiekszajcie dochody, miejcie w d..odrzucenia i uczucia i zaden juz wam nie podskoczy. Jakie to proste. Odpowiedz Link Zgłoś
poprioniony Re: Strach 06.07.09, 23:39 Oh, bu, bu, bu, podac Ci chusteczke haftowana meczennico? Odpowiedz Link Zgłoś