mesz
23.07.09, 09:05
Pytanie może infantylne nieco... Powiedziałam mojemu mężczyźnie, że
go kocham. Nie planowałam tego, po prostu rozmawialiśmy i
powiedziałam to, bo tak czuję. On był zaskoczony, bo wcześniej
unikałam rozmów o uczuciach i ze śmiechem się wykręcałam od
powiedzenia owych magicznych słów...;-) Wydaje mi się, że był
zadowolony - zaczał mnie przytulać i całować, ale... nie powiedział,
że odwzajemnia moje uczucie... I teraz siedzi to w mojej
głowie...moze to był błąd? może mogłam nie mówic, bo teraz "zabawa w
króliczka" nie ma już dla niego sensu...sama nie wiem...Myślicie, ze
kobieta, mowiąc pierwsza, ze kocha,stawia siebie na troche gorszej
pozycji?