jak się zachować..?

29.07.09, 22:10
spędziłam miły wieczór w towarzystwie fajnego pana..bylismy w sympatycznej
herbaciarni..ale ja za siebie zapłaciłam..
i teraz mam problem..może powinnam pozwolic mu zapłacic za nas oboje.?
ciekawi mnie czy do mnie zadzwoni..
    • zeberdee24 Re: jak się zachować..? 29.07.09, 22:30
      Powinnaś pozwolić. I powtórz to koleżankom, bo ja i nie tylko ja mam
      już dość wojen rachunkowych. Mężczyzna płaci za randkę i koniec,
      zaakceptujcie to.
    • murzynier Re: jak się zachować..? 29.07.09, 22:35
      ivone7 napisała:

      > ciekawi mnie czy do mnie zadzwoni..

      jeśli mu się spodobałaś to na pewno, kwestie płacenia za siebie to nieważny detal
    • cloclo80 Re: jak się zachować..? 29.07.09, 22:49
      Jeśli od ciebie zależy do jakiej knajpy pójdziecie wskaż coś taniego. Będzie to
      dla ciebie plus. Ale jak już pisał zeberdee za randkę płaci facet. Koniec i kropka.
      • ivone7 Re: jak się zachować..? 30.07.09, 07:14
        czyli mogłam stracić szanse na fajna znajomość..czy można to jakoś naprawić..?
        muszę wejść na nowo w randkową skórę..bo za długa przerwę miałam;)))
        • enigm-a Re: jak się zachować..? 30.07.09, 08:02
          Wraca mi wiara w mężczyzn, gdy czytam, że to oni płaca za randkę.
          Tyle sie naczytałam na forum o najgorszych randkach, gdy faceci albo
          właśnie zapomnieli portfela, albo wyliczali, kto co wypił i
          inkasowali za to, co wypiła kobieta.
          • silic Re: jak się zachować..? 30.07.09, 09:34
            Za to co wypiła kobieta nie inkasuje mężczyzna tylko obsługa lokalu.
        • viviene Re: jak się zachować..? 30.07.09, 08:28
          Ivone ??
          jeśli ta znajomość uzależniona była od tego
          kto ma zapłacic, a miał On,
          to rzeczywiście ,jestes w wielkim kłopocie .:))))))))))
      • silic Re: jak się zachować..? 30.07.09, 09:28
        Albo nie koniec. Każdy płaci za siebie. Ktos ma z tym problem to siedzi w domu.
    • silic Re: jak się zachować..? 30.07.09, 09:32
      A co się takiego stało? Płacąc za ciebie nabrałby jakiegos prawa ? Chyba nie.
      Sama do niego zadzwoń to nie będą męczyły cię dylematy. W końcu nie jestes
      zniewoloną samiczką tylko zdaje się niezależną kobietą, prawda ?
      • ivone7 Re: jak się zachować..? 30.07.09, 10:52
        no tak jestem raczej niezależna..ale interesowało mnie jak to jest
        odbierane..
        zadzwonił i podziekował za fajny wieczór..ale..nie zaproponował
        kolejnego spotkania..a ja tego robic nie będę..;))) a może powinnam?
    • gladys_g jak dzieci :)) 31.07.09, 11:12
      jak dzieci, jak dzieci... ;)

      Tak, trzeba było pozwolić, żeby za Ciebie zapłacił. 1. randka to jest taka gra
      towarzyska w której kobieta wygląda kobieco i pięknie i jeszcze goli nogi a
      facet pręży muskuły i płaci za herbatę, oboje poruszając się w ramach starego,
      uroczego schematu zalotów i zachowań ludzkich w okresie godowym. To znacznie
      ułatwia rozpoczęcie znajomości, bo można się skupić na sobie nawzajem i na
      wywieraniu dobrego wrażenia swoim urokiem ;) - nie zastanawiając się przez pół
      wieczoru, czy wypada walczyć o rachunek i za wszelką cenę udowadniać, że jest
      się samodzielnie myślącą, utrzymującą sie kobietą. Facet to z reguły widzi i wie
      bo takie rzeczy wynikają z rozmowy, bez konieczności udowadniania mu tego na
      pierwszej randce.

      Powyższe dotyczy wyłącznie pierwszych randek. W związku już takie rzeczy klaruje
      się tak, jak danej parze ludzi pasuje i wtedy, imho, wrecz nie wypada
      pasożytować. Ale to już inna historia.

      A czy zadzwoni? A skąd nam to wiedzieć? :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja