mmiimmii
28.12.03, 03:08
...z pytaniem pozornie niepoważnym, ale dla mnie to jest sprawa życia i
śmierci.
Chciałabym prosić o odpowiedź: wyobraźcie sobie, że któregoś dnia
przychodzicie na uczelnię/do pracy, i tam podchodzi do was dziewczyna -
normalna, ładna, porządna, żadna latawica ;) Widać, że jej chodzi o poważną
sprawę. Z tym, że wy nie widzieliście jej nigdy na oczy i nawet nie
zamieniliście z nią w życiu słowa - po prostu zupełnie obca dziewczyna, z
która nie łączy was nawet praca/uczelnia.
No i podchodzi do was taka dziewczyna, i mówi wam, że przyjechała z daleka,
bo koniecznie musiała was zobaczyć. Że chciała się przekonać, jak wyglądacie
tak naprawdę, i czy jesteście tacy, jak myślała. I nie wiem, co się potem
dzieje. Może ona sobie idzie, ta dziewczyna. ALbo zaczyna płakać. Jak byście
zareagowali, gdyby podeszła do was taka zupełnie obca dziewczyna i
powiedziała cos takiego?
Wiem, że to może brzmi absurdalnie, ale to naprawdę bardzo ważne.