Dodaj do ulubionych

Internetowe znajomości

13.08.09, 19:19
Oj wiem, pewnie temat wałkowany tu już 100 razy :) Zakładam go, bo
za tydzień spotykam się z facetem, którego poznałam przez internet.
Rozmawiamy 2 miesiące, jest zajebiście, wiele nas łączy i w ogóle.
Dodam, że nie mamy też po 15 lat... Od razu mówię, że raczej się z
nikim nie umawiam hurtowo, nie siedzę 24 godziny w sieci i nie
jestem zalogowana w żadnym serwisie randkowym dla zdesperowanych.
Ostatni raz umówiłam się tak ponad parę lat temu, kiedyś się
częściej tak spotykałam, oczywiście były różne niewypały, ale
ostatnim razem jak się spotkałam te parę lat temu wyszła z tego
wielka miłość, największa jaką przeżyłam do tej pory...spotkaliśmy
się po pół roku rozmów w sieci. Wiem, że są ludzie, którzy tylko tak
się spotykają z innymi, "cześć, jak się masz, jak wyglądasz,
spotkamy się?" - ale żenada... A Wy? Spotykacie się tak? I co z tego
wynika? Oczywiście mówię tu o jakimś głębszych znajomościach, a nie
po godzinie na gg i spotkanie...
Bo ja boję się trochę rozczarowania i tego, że się zakocham, a on
nie haha... :) A nigdy nic nie wiadomo, bo to, że się zajebiście
rozmawia na gg, to jeszcze nie przesądza o wszystkim, spotkanie face
to face dopiero powie wszystko...
Podzielcie się swoimi doświadczeniami i wrażeniami. Jak wyglądała
konfrontacja sieci i rzeczywistości?
Obserwuj wątek
    • cich-awoda Re: Internetowe znajomości 13.08.09, 20:24
      u mnie na początku było bardzo pozytywnie, i wizualnie i
      intelektualnie. ale z czasem zaczęłam go lepiej poznawać i teraz -
      po 4 miesiącach prawie - nudzi mnie, ta początkowa chemia i
      zauroczenie zniknęło i nie pojawiło się nic więcej. teraz zbieram
      się, żeby mu to powiedzieć, bo już dłużej nie dam rady.
      ale ogólnie moje doświadczenia internetowe (oprócz tej jeszcze
      jedna) uznaję za udane, ludzie trafiają dużo gorzej
      • sigla Re: Internetowe znajomości 16.11.09, 11:25
        > zauroczenie zniknęło i nie pojawiło się nic więcej. teraz zbieram
        > się, żeby mu to powiedzieć, bo już dłużej nie dam rady.

        Urocze. Masz odwagę napisać to kilku milionom ludzi, a bezpośredniemu adresatowi
        już nie?
    • zeberdee24 Re: Internetowe znajomości 13.08.09, 20:33
      Spotkałem się w sumie z 3 kobietami poznanymi w sieci, generalnie jak znasz
      kogoś dobrze z rozmów na gg na przykład to od razu jest o czym rozmawiać kiedy
      się spotkacie i ta osoba niespecjalnie różni się od tego czego można się
      spodziewać. No i a propos tych kobiet, jedna była spoko, do związku nie było
      chemii ale do dzisiaj się z nią przyjaźnię, z jedną byłem rok(naprawdę świetna
      osoba, ze świecą takich szukać na świecie), z trzecią... hmmm... zwiałem z
      randki, pani przez dwie godziny wyliczała swoje dokonania, zalety, piękne rzeczy
      które posiada, zdobyte nagrody, stypendia, wyprawy, pasje i sporty które uprawia
      itd., to by jeszcze było do zniesienia ale miała taki wku...ający charakter że
      przez cały czas nie dała dojść mi do głosu nawet raz, próbowała mi wydawać
      polecenia, non stop stukała palcami w blat stołu i normalnie nosiło ja na
      wszystkie strony. Także bywa różnie.
      • ewelline Re: Internetowe znajomości 13.08.09, 20:46
        Ale te osoby były z Waszego miasta? Bo nas dzieli paręset km...i
        mamy spotkać się w weekend na weekend...wiem, trochę to dziwnie
        brzmi, ale tak jest hehe... Podobno kto nie ryzykuje, ten szampana
        nie pije :) Wierzę, że będzie super, bo na gg świetnie nam się
        rozmawia, przez telefon już trochę inaczej, ale też fajnie... I mam
        zamiar zrobić tak żeby padł z wrażenia haha :)
        • zeberdee24 Re: Internetowe znajomości 13.08.09, 20:48
          Mnie dzieliło 70 km w dwóch przypadkach i 15 w jednym:)
          • ewelline Re: Internetowe znajomości 13.08.09, 21:33
            Czy dziewczyny/faceci byli tacy jak sobie wyobrażaliście? Bo wydaje
            mi się, że na gg to każdy jest taki odważny, a potem to już różnie z
            tym bywa :) Chodzi mi o też o wygląd.
            • cich-awoda Re: Internetowe znajomości 13.08.09, 21:49
              oboje byliśmy z jednego miasta
              u mnie był taki jak sobie wyobrażałam, zero rozczarowania, chyba po
              prostu psychicznie przygotowana byłam, ze może być niewypał, a
              poznałam naprawde fajnego faceta. ale z czasem wyszły różne rzeczy,
              które mi sie nie podobają i których nie chce mi się w nim zmieniać,
              no ale to moglo się też wydarzyć przy innym początku znajomości niż
              net
              • ewelline Re: Internetowe znajomości 14.08.09, 00:10
                Ja też jestem przygotowana na najgorsze :)
            • zeberdee24 Re: Internetowe znajomości 13.08.09, 22:01
              Wygląd jest zwykle taki jak na zdjęciu, jak ktoś jest ortodoksem to się może do
              tych paru kilo więcej przyczepiać, mnie to akurat wisiało. A odwaga wstępuje po
              30 sekundach;)
              • bakejfii Re: Internetowe znajomości 13.08.09, 22:20
                Gorzej z miekkim sisiorem.
    • sleep_walking Re: Internetowe znajomości 13.08.09, 22:43
      Wszystkiego najlepszego dla eweline:) Nie masz więcej niż 30 a chyba dużo mniej
      więc można zrozumieć:))))). Nie pakuj się w takie rzeczy bo i tak nic
      "większego" z tego nie wyjdzie. Kolejne doświadczenie jedynie. Ale czy warto?
      • ewelline Re: Internetowe znajomości 14.08.09, 00:13
        O kurde co za wyrocznia! Jasnowidz! "Nie pakuj się w takie rzeczy bo
        i tak nic "większego" z tego nie wyjdzie." No popatrz kiedyś przed
        laty wpakowałam się w takie coś i przeżyłam największą miłość... Nie
        mierz wszystkich swoją miarą i swoimi doświadczeniami, bo właśnie Ci
        pokazuję, że nie każdy ma tak jak Ty... I co ma wiek do rzeczy?
        Napisałam tylko dla podkreślenia, że nie jestem już gó...arą, tylko
        wiem czego chcę i tyle.
        • sleep_walking Re: Internetowe znajomości 14.08.09, 00:31
          kiedyś przed
          > laty wpakowałam się w takie coś i przeżyłam największą miłość
          Jeśli tak było to po co zadajesz takie pytanie? Widać znasz odpowiedź i wiesz
          czego chcesz:)A tak na marginesie to co pozostało Ci z tej miłości?
    • sleep_walking Re: Internetowe znajomości 13.08.09, 22:44
      Pomijam nawet "sisiora" he he:) Dobre określenie:)))))
    • sleep_walking Re: Internetowe znajomości 14.08.09, 00:45
      I jeszcze jedno. Uświadom sobie, że to co tu piszesz i gdziekolwiek indziej na
      portalach randkowych (które uwielbiasz chyba) jest wirtualne. To nie zastąpi
      nigdy kontaktu z drugim człowiekiem. Może go ułatwić jedynie i z tym się zgodzę
      ale może również rozczarować. Każdą ze stron. I teksty typu
      spotykam się z facetem, którego poznałam przez internet.
      > Rozmawiamy 2 miesiące, jest zajebiście, wiele nas łączy i w ogóle.
      są śmieszne po prostu. Już nie wnikając w Twój wiek, myślę, że jesteś albo
      dziecinna albo zdesperowana:) Sorki:)Konfrontacja sieci i rzeczywistości bywa
      ppppprzerażającaaaaa:))) Żartuję oczywiście:)) Tak czy inaczej życzę szczęścia,
      to jest moje zdanie a życie bywa nieprzewidywalne:))))
      • ewelline Re: Internetowe znajomości 14.08.09, 00:53
        Nie czytasz uważnie, a się wypowiadasz! Napisałam na samym początku
        wyraźnie, że nienawidzę desperatów siedzących na portalach
        randkowych, to nie dla mnie. Jeśli mam już kogoś poznać przez sieć,
        to za nic w świecie w tamtych miejscach. Ciekawych ludzi poznaję
        tam, gdzie są ciekawe rozmowy ludzi z podobnymi zainteresowaniami
        jak już tak wnikasz. To jest wirtualne, co za brednia, ani ja nie
        jestem wirtualna, ani druga osoba, wirtualna to jest Lara Croft, a
        nie żywy człowiek. Po za tym gdzie Ty wyczytałeś, że ja uważam, że
        to nie zastąpi kontaktu z drugą osobą? Dlatego się z nim spotykam,
        właśnie dla tego "kontaktu" żeby sprawdzić. Bredzisz jak potłuczony
        jakieś puste banały bez ładu i składu... No tak, ale
        przecież "sisior" najważniejszy, ręce opadają...
    • sleep_walking Re: Internetowe znajomości 14.08.09, 01:05
      Jeśli chcesz znaleźć faceta w internecie - wszystkiego najlepszego. Mam
      nadzieję, że kiedyś się obudzisz:) Dla mnie wszelkie kontakty elektroniczne tego
      typu są bzdurą wierutną. Można podyskutować, wymienić poglądy (kulturalnie), ale
      nie można w ten sposób szukać tego czego Ty szukasz:)Zakochać się chcesz w kimś
      z kim pogadałaś sobie na GG nawet przez rok czy dwa. To nie będzie "głębokie" na
      pewno. Ani tym razem ani każdym następnym:) Howgh:)
      • ewelline Re: Internetowe znajomości 14.08.09, 09:42
        Ale ja już znalazłam kiedyś faceta przez internet! Znowu nie
        czytasz! Znalazłam i była to największa miłość i dobry
        związek. "Zakochać się chcesz w kimś z kim pogadałaś sobie na GG
        nawet przez rok czy dwa. To nie będzie "głębokie" na pewno. Ani tym
        razem ani każdym następnym:) Howgh:)" Znowu jakiś bełkot nieskładny.
        Kto napisał, że ja mam zamiar gadać z kimś rok czy dwa???? No tyle
        czasu to nie zamierzam marnować. Kto powiedział, że ja się
        zakochałam? Ty też jak tu siedzisz to nie jesteś "głęboki"? No
        przecież jesteś wirtualny i z Tobą nie można przeżyć
        nic "głębokiego", no nie? Przeczytaj lepiej co Ty piszesz, chyba, że
        jesteś pijany albo masz 12 lat, wtedy można zrozumieć.
      • 1rape1 Re: Internetowe znajomości 09.10.09, 15:32
        sleep_walking napisał:

        > Jeśli chcesz znaleźć faceta w internecie - wszystkiego najlepszego. Mam
        > nadzieję, że kiedyś się obudzisz:) Dla mnie wszelkie kontakty elektroniczne teg
        > o
        > typu są bzdurą wierutną. Można podyskutować, wymienić poglądy (kulturalnie), al
        > e
        > nie można w ten sposób szukać tego czego Ty szukasz:)Zakochać się chcesz w kimś
        > z kim pogadałaś sobie na GG nawet przez rok czy dwa. To nie będzie "głębokie" n
        > a
        > pewno. Ani tym razem ani każdym następnym:) Howgh:)
        Tak ,na dysko lepiej ,samych inżynierów spotkasz ;).
        Jak moja znajoma ,zawsze spotykała wykształconych absolwentów politechniki ;)
    • cais_g Re: Internetowe znajomości 14.08.09, 06:29
      Ze znajomosciami internetowymi bywa roznie ale to chyba tak samo jak
      z tymi, ktore dzieja sie w realu ;) Internet tylko ulatwia spotkanie
      sie dwojga ludzi, ktorych drogi w innych okolicznosciach
      prawdopodobnie nigdy nie skrzyzowalyby sie....A pozniej...hmmm coz
      zycie juz samo pisze scenariusz ;) ale przeciez tak samo sie dzieje
      kiedy spotykamy kogos w bibliotece, kinie, barze czy u
      znajomych...Ja wyszlam za maz za faceta poznanego przez internet :)
      A jak cos nie iskrzy to moim zdanie nie dlatego, ze ludzie poznali
      sie przez internet. Ludzie poznani w inny sposob tez czasami nas
      rozczarowuja...Wiec wlasciwie co za roznica gdzie i w jakich
      okolicznosciach kogos poznamy?
      • ewelline Re: Internetowe znajomości 14.08.09, 09:51
        No dokładnie tak jest. Ostatnio nawet oglądałam jakiś wywiad z
        psychologiem, który mówił, że internet to takie samo miejsce jak
        każde inne, tylko żeby dążyć szybko do spotkania i skonfrontowania
        żeby długo nie żyć w niepewności i tyle. I masz rację co do jednego,
        że gdyby nie sieć, to pewnie nigdy pewne drogi by się nie
        skrzyżowały... Mogę spotkać faceta w sklepie, może mi się spodobać i
        mogę się z nim umówić i mnie rozczaruje jak tylko zacznie coś mówić,
        a mogę przegadać z kimś wiele godzin na gg na ciekawe tematy nie
        widząc go wcześniej (tylko na zdjęciu) i też mnie może rozczarować,
        czymś innym.
    • sommernachtstraum Re: Internetowe znajomości 14.08.09, 06:41
      to banalne co napiszę, ale uważaj, żeby się za bardzo od swojego wyobrażenia nie uzależnić.

      angażując się w coś - również poświęcając czemuś dużo czasu i uwagi online, przywiązujesz się.

      i czasami jest tak, że przywiązujesz się do swojego pozytywnego pierwszego wrażenia (w tym przypadku internetowego) tak bardzo, że przesłania to realistyczną ocenę człowieka siedzącego przed tobą... i przekonujesz sam siebie, że "co prawda nie spełnia wszystkich oczekiwań ale...".

      ale znam też małżeństwa, które się tak spotkały. powodzenia!
      • ewelline Re: Internetowe znajomości 14.08.09, 09:55
        To nie banalne, to prawda co piszesz... Właśnie dlatego, że
        poświęcam tej znajomości już dużo czas online, to trzeba się
        spotkać. A co do wrażenia, to akurat w tym przypadku nie mam
        pierwszego wrażenia, poczekam na nie jak stanę z człowiekiem face to
        face, nie mam oczekiwań, nic sobie nie obiecujemy, ani ja, ani on,
        jestem przygotowana na rozczarowanie, wiadomo, że chciałabym
        inaczej, ale różnie może być. Myślę, że mam do tego dość zdrowe
        podejście.
        • ewelline Re: Internetowe znajomości 24.08.09, 12:41
          Spotkałam się z nim w ten weekend i było...zajebiście :) Ale nie
          wiem co dalej...
          • sumami Re: Internetowe znajomości 09.10.09, 12:51
            Ja również spotkałam sie w ten weekend z moją internetową
            zajomoscią :)
            było zajebiście fakt... i tak jest do dzisiaj, obydwoje zresztą
            zakładamy ze tak zostanie również na zawsze
            Mieszkamy w jednym miescie, właściwie mieszkamy juz nawet razem.
            Obydwoje mamy po 30, jesteśmy po tzw. przejściach, ale z całych sił
            chcemy zbudowac cos trwałego wspólnie.
            Etap zauroczenia juz mamy za sobą...
            Powodzenia dla wszystkich internetowych znajomosci.. Skalaniam się
            równiez do opinii, że forma kontaktu/nawiązania znajomosci nie ma
            absolutnie znaczenia, liczy się rozwój sytuacji.

          • grassant Re: Internetowe znajomości 10.10.09, 12:07
            ewelline napisała:

            > Spotkałam się z nim w ten weekend i było...zajebiście :) Ale nie
            > wiem co dalej...

            A teraz już wiesz? No i jak?
    • cynta Re: Internetowe znajomości 09.10.09, 14:15
      niedlugo minie rok od naszej pierwszej wymiany zdan internetowo.... Nikt by nie
      przypuszczal ze moze byc az tak..... a miedzy nami, pol swiata.... Powodzenia
      wszystkim!
    • htoft Re: Internetowe znajomości 12.10.09, 09:09
      Zawsze zastanawiało mnie, po kiego grzyba szukać na drugim końcu świata, skoro można znaleźć równie dobrego partnera w tym samym mieście/ wsi? Wierzycie w te bzdury o przeznaczeniu? Musicie mieć podnietę w postaci odległości/ niedostępności?
      • gujanam Re: Internetowe znajomości 12.10.09, 12:41
        to nie podnieta, to przekleństwo...
        mi tak się jakoś poplątało i teraz cierpie męki w postaci
        pokonywania tych upiornych odległości :(
        ale co zrobić? ;)
    • varia1 Re: Internetowe znajomości 12.10.09, 16:15
      poznałam wiele osób przez internet, po prostu mam taką prace że dużo czasu spedzam przy komputerze i jakoś tak wyszło
      z niektórymi znam się dobrze w realu i często się spotykamy
      byli mężczyźni "na chwilkę" i tacy " do pogadania", niektórych uważam za dobrych kumpli
      25 czerwca tego roku nie szukając mężczyzny, a informacji na interesujący mnie temat, poznałam Kogoś, z kim dzieli mnie wszystko, a połaczyła miłość... pierwsze spotkanie w realu potwierdziło że chcemy być razem... żeby było śmieszniej, zanim go poznałam przyśnił mi się:)

      właśnie załatwiamy formalności związane ze ślubem

      życze Ci powodzenia
      • krecikowy_swiat Re: Internetowe znajomości 16.11.09, 01:54
        Świetna historia! Trzymam kciuki za trwałość! Oby więcej takich
        historii jak Twoja, Varia1, i takich par jak:

        https://www.youtube.com/watch?v=nMEPw73Nw2A
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka