ewelline
13.08.09, 19:19
Oj wiem, pewnie temat wałkowany tu już 100 razy :) Zakładam go, bo
za tydzień spotykam się z facetem, którego poznałam przez internet.
Rozmawiamy 2 miesiące, jest zajebiście, wiele nas łączy i w ogóle.
Dodam, że nie mamy też po 15 lat... Od razu mówię, że raczej się z
nikim nie umawiam hurtowo, nie siedzę 24 godziny w sieci i nie
jestem zalogowana w żadnym serwisie randkowym dla zdesperowanych.
Ostatni raz umówiłam się tak ponad parę lat temu, kiedyś się
częściej tak spotykałam, oczywiście były różne niewypały, ale
ostatnim razem jak się spotkałam te parę lat temu wyszła z tego
wielka miłość, największa jaką przeżyłam do tej pory...spotkaliśmy
się po pół roku rozmów w sieci. Wiem, że są ludzie, którzy tylko tak
się spotykają z innymi, "cześć, jak się masz, jak wyglądasz,
spotkamy się?" - ale żenada... A Wy? Spotykacie się tak? I co z tego
wynika? Oczywiście mówię tu o jakimś głębszych znajomościach, a nie
po godzinie na gg i spotkanie...
Bo ja boję się trochę rozczarowania i tego, że się zakocham, a on
nie haha... :) A nigdy nic nie wiadomo, bo to, że się zajebiście
rozmawia na gg, to jeszcze nie przesądza o wszystkim, spotkanie face
to face dopiero powie wszystko...
Podzielcie się swoimi doświadczeniami i wrażeniami. Jak wyglądała
konfrontacja sieci i rzeczywistości?