Gość: Wojtek_64
IP: *.adsl.inetia.pl
28.10.09, 10:13
Informacje o zbliżającym się wydarzeniu, które zmieni losy Ziemi,
powtarzają się w dziesiątkach przepowiedni i proroctw. Wydarzenie
takie zapowiadał Nostradamus, według którego po tym nastąpi nowy
okres w dziejach ludzkości. Wielu interpretatorów jego centurii
uważa, że wielki jasnowidz przewidywał zmianę biegunów ziemskich, co
ma spowodować katastrofalne wręcz skutki. Słynny amerykański śpiący
prorok Edgar Cayce w swoich readingach mówił wprost, że
przebiegunowanie Ziemi będzie związane z ponownym pojawieniem się
Atlantydy, która ma wynurzyć się z oceanu. Mówił on wyraźnie, że
czasy tych wydarzeń są bardzo bliskie, a wszystko wydarzy się na
przełomie nowego tysiąclecia. I wreszcie musimy wspomnieć o
proroctwie Majów, które także przewiduje wydarzenie, które "zmieni
oblicze świata". "W przepowiednie nie trzeba wierzyć, ale znać
powinni je wszyscy" - mawiał najsłynniejszy polski astrolog Leszek
Szuman i dlatego zdecydowaliśmy się zaprezentować na łamach
Nautilusa bulwersujące opracowanie, które jest dziełem dwóch
amerykańskich autorów Patrick`a Geryl`a i Gino Ratinckx`a. Od wielu
lat są oni badaczami zagadek przeszłości, którzy od pewnego czasu
poświęcili się analizie proroctw Majów i Egipcjan. Złamali oni
starożytne szyfry gwiezdne sprzed 10000 lat, jak choćby tajemniczy
znak z Dendery. Ma tam być zawarte ostrzeżenie o zjawisku związanym
ze Słońcem, które było znane starożytnym ludom, a którego nie są
świadomi współcześni naukowcy. Polegać ma ono na tym, że co 12
tysięcy lat nasza gwiazda przeżywa stan hiperaktywności, co w
katastrofalny sposób wpływa na naszą planetę. Słońce zaczyna bowiem
emitować tak potężne promieniowanie elektromagnetyczne, że jądro
Ziemi zaczyna pełnić funkcję cewki elektromagnetycznej, w efekcie
czego dochodzi do zmiany ziemskich biegunów. Zapiski pozostawione
przez Majów czy Egipcjan pozwoliły precyzyjnie określić datę
ostatniej hiperaktywności Słońca, a miało to miejsce w roku 9792
p.n.e. Niepokojące jest to, że data ta idealnie pokrywa się z
ustaleniami geologów, którzy podejrzewają, że właśnie wtedy na Ziemi
doszło do gigantycznego potopu. Majowie wiedzieli, że tego typu
zjawisko jest czymś normalnym dla gwiazd wielkości naszego Słońca i
w dziejach Ziemi powtarza się cyklicznie - właśnie co 11.5 tysiąca
lat. Teoria Gery'la i Ratinckx`a jest tym bardziej zadziwiająca, że
wyjaśnia zjawisko tzw. drugiego Słońca, które ma bezpośrednio
pojawić się na niebie zwiastując zbliżającą się katastrofę (pisał o
tym m.in. Nostradamus).
Odczytanie przesłania Majów pozwoliło ustalić, że pierwszym efektem
wzmożonej aktywności naszej gwiazdy będzie zmiana Wenus, która na
naszym niebie zamieni się w płonącą pochodnię. W swojej
książce "Proroctwo Oriona na rok 2012" autorzy podają dokładną datę
czegoś, co ma zmienić na zawsze naszą planetę i zapoczątkować nową
erę w dziejach ludzkości. 21 grudnia 2012 roku ma dojść do
niespotykanego ustawienia planet, które zawsze związane jest z
morderczą fazą aktywności Słońca. Wtedy to dojdzie do
przebiegunowania Ziemi, a wszystko ma rozegrać się w czasie
kilkunastu godzin.