Gość: Iska
IP: *.adsl.inetia.pl
15.06.10, 19:30
Partnerami serwisu są:
[Targi Medyczne]
www.dobrylekarz
Zapewne każdy z nas w chwili, gdy ciekawość zagłuszała rozsądek, wpisał w
wyszukiwarkę internetową swoje nazwisko w poszukiwaniu opinii zamieszczonych
przez internautów. Niezależnie czy znalezione posty wywoływały błogi uśmiech
czy nieprzespaną noc, z czasem nabraliśmy do nich odpowiedniego dystansu.
Ja osobiście nie widziałam problemu w tego typu portalach czy forach
internetowych. Uważałam, że są naturalną konsekwencją postępującej
informatyzacji i niejako zastępują pacjentów dotychczas wymieniających się
opiniami na temat medyków podczas przedłużającego się oczekiwania na poradę
lekarską.
Ostatnio jednak diametralnie zmieniłam zdanie, a miał ma to wpływ pewien
znaczący fakt, a w zasadzie niespodziewane odwiedziny. Do mojego gabinetu
zawitał przedstawiciel firmy, która zajmuje się monitoringiem postów
zamieszczonych na forach internetowych. Na początku trudno było mi zrozumieć
charakter proponowanych usług, ale po chwili dotarła do mnie natura rzeczy. Za
"jedyne" kilkaset złotych miesięcznie pracownicy firmy przeglądają wszystkie
fora i portale internetowe kontrolując czy na temat danego lekarza (klienta
firmy) lub jego gabinetu pojawiły się niepochlebne wpisy - każda tego typu
publikacja wywołuje reakcję firmy w postaci zamieszczenia postów pozytywnych.
Od tej pory nabrałam zupełnie innego spojrzenia na tę "spontaniczną" wymianę
doświadczeń pacjentów. Jestem przekonana, że firma, z którą się zetknęłam, nie
jest jedyna na rynku - a warunkiem ich istnienia jest to, że część kolegów
decyduje się na tak desperacki krok poprawy swojego medialnego wizerunku. W
jasny sposób narzucają się pytania, czy na tej samej zasadzie można
"abonamentowo" wykupić oczernianie swoich "konkurentów". W tym wszystkim osobą
najbardziej manipulowaną jest sam pacjent.
Kwestia ta nabiera dodatkowego kolorytu w aspekcie ministerialnego zamysłu
uzależnienia wielkości przyznanego kontraktu z NFZ-u na podstawie opinii
pacjentów - im bardziej lubiany lekarz, tym wyższy kontrakt będzie mu proponowany.
Podsumowując, uważam, że mechanizm tworzenia postów na opisanych forach i
portalach powinien zostać rozpowszechniony nie tylko wśród lekarzy, ale
również dotrzeć do szeroko rozumianego środowiska pacjentów. Pozwoli to nam
wszystkim otworzyć oczy na internetową mistyfikację.
ZAK
Gazeta Lekarska 2010-05 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.
Wierzyć więc tym opiniom na forum czy to w większości autoreklama?
Przepraszam,że tak w całości ale link na stronę nie chciał działać.