schody....

IP: 78.155.124.* 20.09.10, 21:27
Byłam ostatnio na spacerze z moim maleństwem w wózku i zastanawiam się kto projektuje schody w Ostrowcu. Celem mojego spaceru był Rynek i jakie było moje zaskoczenie gdy okazało się, że z wózkiem nie mogę dostać się na tenże rynek od str. Iłżeckiej- nie ma zjazdu dla wózków. Nic to, pomyślałam i postanowiłam wrócić przez Kirkut bo tam ostatnio schody remontowano. Dobrze, że z siostrą byłam. Ja znosiłam dziecko, siostra wózek....Takich miejsc jest pewnie więcej a ja je dopiero teraz zauważam...Nie wspomnę już o 25 cm krawężnikach.
Miasto przyjazne matkom i niepełnosprawnym haha.
    • temponick Re: schody.... 21.09.10, 14:39
      Dobry temat! Schody -Wydawałoby się najbanalniejsza sprawa jaka można sobie wyobrazić pod każdą szerokością geograficzną -Pokonujemy je każdego dnia, w niemalże każdym miejscu W domu, do piwnicy, na urlopie, w pracy, wspinamy się każdego dnia po schodach do nieba...Schody hiszpańskie, Trocadero, schody przed Kapitolem, 1665 schodów na wieżę Eiffla, schody na wieżę zamku w Chęcinach czy na bramę opatowska w Sandomierzu. 365 schodów do dzwonu Zygmunta na Wawelu, że wspomnę co poniektóre sławne...

      -A jednak w Ostrowcu publiczne schody to kolejny problem nie do przeskoczenia. Od pierwszych schodów na Kościelnej po ostatnią wersję (4tą bodajże, na 40lecie?), poprzez słynne już schody z Targowicy na Denkowską, kolejne któreś z rzędu schody na Sienkiewicza (przy Kuźni), wzmiankowane schody na Rynku, z Kirkutu na Mickiewicza i wiele innych. Zastanawiam się zawsze, pokonując "ostrowieckie" schody, kto je projektuje i gdzie się nauczył tego fachu? Kto zlecał i kto płacił za wyjątkowe za każdym razem brakoróbstwo i tandetę oraz niepraktyczność?

      Przecież takie zagadnienie jak "ergonomia, bezpieczeństwo na schodach czy pokonywanie schodów" jest podstawową wiedzą architektoniczną od tysięcy lat. Już nawet starożytni rzymianie wiedzieli jak projektować i budować schody, inaczej musiano by Rzym przebudowywać co kilkadziesiąt lat...
      • e_dyta71 Re: schody.... 21.09.10, 15:13
        Przerobiłam już ten temat. Teraz dziecko już nie jeździ wózkiem. Złe podjazdy dla wózków zrobiono też na Słonku, przy pasażu. Rozstaw podjazdu dla wózków jest za szeroki i wózek typu parasolka ma problemy z podjazdem i zjazdem. Koleżanka zwróciła panom od razu uwagę kiedy robili te podjazdy to stwierdzili, że ma jakiś dziwny wózek. A wystarczyłoby po prostu zrobić jedną płaszczyznę i każdy typ zjechałby bez problemu.
        • temponick Re: schody.... 21.09.10, 15:38
          > Miasto nieprzyjazne matkom i niepełnosprawnym -Dodam jeszcze miasto nieprzyjazne kierowcom, rowerzystom i wszystkim ...pozostałym ludziom

          Tę siermiężną papraninę mamy po prostu w genach -A obywatele w Ostrowcu siedzą cicho przez całe życie na dupie, patrzą na ten cyrk i każde brakoróbstwo, nawet w temacie schodów czy podjazdów przyjmują jako dopust... władzy. Bo przecież wykonanie wyprofilowanego krawężnika schodzącego łagodnie z chodnika na przejście na jezdni to jest KOSMICZNY problem w XXIw; trzeba dokumentacją projektową zmieniać, poprawiać normy ISO i przetargi ustawiać -Czekać na ustawę sejmową, pisać bezsensowne rozporządzenia, dodawać aneksy i spotykać się na nieskończonych meetingach i nasiadówkach, bić pianę o nic... O nierównych studzienkach będących zmorą kierowców pisałem nie raz!
        • kemotost Re: schody.... 21.09.10, 16:13
          Z tym podjazdem na słonecznym i zwróconej uwadze pamiętam do dziś. Iwona wkur.... wróciła do domu. Panowie stwierdzili że jej wózek jest niestandardowy bo ma standardowy rozstaw kół.

          Co do robienia ludziom pod górkę, to nie zapominajmy o ścieżkach rowerowych wykonanych z kostki i z krawężnikami specjalnie podniesionymi tak żeby rowerem jechać się nie chciało/dało.
          I jeszcze ławeczki wykonane z marmuru.
          • lachien Re: schody.... 21.09.10, 19:39
            Co do robienia ludziom pod górkę to nie tylko w sprawie schodów się sprawdza. Jak człowiek zdejmie na chwilę różowe okulary to od razu widać, że to taki narodowy sport. Przejawia się w każdym aspekcie życia. Kiedyś myślałem, że złoty medal w tej dziedzinie piastują bogobojne staruszki. Teraz czytając SŁOWNIE 2 FORA lokalne dochodzę do wniosku, że żyłem w błogiej nieświadomości z nadzieją na lepsze jutro i denną wiarę w ludzi. Pałeczkę przejęli "anonimowi" internauci, których żółć do świata i bliźniego kasuje staruszki już w progach startowych.
            SHOW MUST GO ON jak to mawiał "pedał" Freddy bynajmniej nie Krugger.
          • e_dyta71 do kemotost 22.09.10, 13:48
            Ja akurat nie o Iwonie pisałam. Ją też panowie wkur.... ?
Pełna wersja