stanislaw.sidor
20.11.04, 08:25
Mam za sobą nieprzespaną noc z powodu pierwszego przymrozku. Celowo mówię
zaledwie o przymrozku, bo czyż można nazwać to atakiem zimy. Moja córka
wczoraj po pracy wyjechała samochodem z Warszawy do Zabrza. Po 10 godzinach
jazdy (o godz. 3.00 nad ranem) ujechała niecałe 200 km. Po moich telefonach
do różnych służb drogowych było pewne, że na całej trasie nie ma żadnego
wypadku ani kolizji drogowej a poteżny korek jest spowodowany tylko i
wyłącznie zużytm i niewłaściwym ogumieniem kół ciężarówek. Rzeczywiście kilka
z nich stojących w poprzek drogi córka widziała. Na wysokości Radomska
zjechała z trasy i zatrzymała się w hotelu, żeby przeczekać ten kataklizm
spowodowany brakiem odpowiedzialności zawodowych kierowców. Tak mniej więcej
wyglądała sytuacja na drogach w całej Polsce. W sporadycznych wypadkach korki
były spowodowane wypadkami, kolizjami czy wiatrołomami. Pługi i piaskarki
pracowały ale policji nie było.
Tak czy inaczej pokonanie 300km w jeden dzień okazało się niemożliwe.
Kiedyś za "łyse" opony były mandaty. Teraz jest wolność.
Panie Fox, to nie Polacy są głupi, tylko ci co mają zapewnić im bezpieczne i
normalne życie.
Pozdrawiam Pana Foxa lekko zmrożony nie tylko aurą. Pan pierwszy powiedział
mi, jaki jestem. Dziękuję!
St.S.