banan9991
12.06.06, 17:18
obroni pocztę?
Główny budynek poczty w Ostrowcu Św. może niedługo zmienić przeznaczenie.
Ostrowiec Św. może stracić kolejne jednostki świadczące o randze blisko 80-
tysięcznego miasta. W planach jest bowiem likwidacja oddziału rejonowego
Poczty Polskiej.
Apele władz miasta i powiatu nie pomogły, kiedy planowana była likwidacja
ostrowieckiego oddziału Urzędu Celnego. Po wejściu Polski do Unii
Europejskiej struktury zmieniono tak, że ostrowiecka jednostka została
zlikwidowana, a jej zadania przejęły Starachowice.
Od jakiegoś czasu mówi się, choć jeszcze nieoficjalnie, również o zamiarze
likwidacji zamiejscowego oddziału wizytatorów Świętokrzyskiego Kuratorium
Oświaty. Wizytatorzy, którym obecnie podlegają placówki w powiecie
ostrowieckim, mają zostać przyporządkowani, podobnie jak celnicy, do
Starachowic.
- Marginalizacja naszego miasta postępuje- mówi radny powiatowy Andrzej Kryj.-
Otrzymaliśmy informację o zamiarze restrukturyzacji oddziałów Poczty
Polskiej, której efektem będzie likwidacja oddziału w Ostrowcu Św. Nasza
poczta miałaby się stać częścią Centrum Sieci Pocztowej w… Tarnobrzegu.
W minionym tygodniu radni Prawa i Sprawiedliwości wysłali pismo do dyrektora
Poczty Polskiej Zbigniewa Niezgody o zmianę zamiarów i poprosili o poparcie
władze powiatu ostrowieckiego.
- Rejon pocztowy w Ostrowcu Św. nie tylko nie powinien być likwidowany, ale
jego kompetencje powinny zostać zwiększone- twierdzi Andrzej Kryj.- Miasto
jest dużym ośrodkiem, dysponuje zapleczem i odpowiednią siedzibą, więc
zwiększenie kompetencji oznaczałoby korzyści dla mieszkańców, choćby w
postaci nowych miejsc pracy.
Na razie nie wiadomo, jakie będą decyzje centrali. Jeśli nieprzychylne dla
Ostrowca Św., tutejsze urzędy zostaną sprowadzone do funkcji punktów
pocztowych. Nie wiadomo również, co w tej sprawie zrobią władze. Prezydent
Jan Szostak już kilka miesięcy temu zapowiadał, że gmina będzie się starać o
wykupienie budynku Poczty Głównej przy Alei 3 Maja i przeznaczenie go na
instytucje kultury, a przy planach powołania Instytutu Kultury i Sztuki
nabiera to realności.